Porozumienie Zielonogórskie: "niektóre izby pielęgniarek i położnych odmawiają wydania opinii w sprawie podziału środków na podwyżki, bo uzależniają to od opłacenia składek członkowskich".

Tzw. podwyżki dla pielęgniarek i położnych.

 

 

 

NFZ utrudnia wypłatę podwyżek dla pielęgniarek POZ


Zarządzenie prezesa NFZ, na podstawie którego świadczeniodawcy POZ mają wypłacać pielęgniarkom i położnym podwyżki, wciąż budzi wątpliwości interpretacyjne. Nie dość, że dokłada biurokratycznych obowiązków, to jeszcze w niektórych przypadkach wręcz uniemożliwia wyższe wypłaty. Taka sytuacja ma miejsce np. na terenie łódzkiego oddziału funduszu.-Fundusz odmawia przekazania środków na podwyżki, jeśli nie dostarczy się wszystkich druków wymienionych w załącznikach do zarządzenia – wyjaśnia Jarosław Krawczyk z Łódzkiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia. – Tymczasem ostatni z nich to oświadczenie o przekazaniu pieniędzy pielęgniarkom i położnym. Zatem NFZ wymaga poświadczenia nieprawdy – jak mamy zaświadczać o przekazaniu środków, których nie otrzymaliśmy? To tylko jeden z przykładów trudności, jakie czyhają na świadczeniodawców POZ w związku z wypłatą wyższych wynagrodzeń dla pielęgniarek. Jak już informowaliśmy, także niektóre izby pielęgniarek i położnych odmawiają wydania opinii w sprawie podziału środków na podwyżki, bo uzależniają to od opłacenia składek członkowskich. Przypomnijmy, że chodzi o podwyżki wysokości 19 groszy brutto od zadeklarowanego pacjenta, czyli w praktyce w wielu przypadkach 100-200 zł miesięcznie.

 

źródło: http://www.federacjapz.pl

 

 

Zobacz także:

Pielęgniarki mówią: Miały być podwyżki - 4 razy 400 zł. A są tzw. podwyżki brutto brutto. Czyli 231 zł netto.

Demontowania tzw. podwyżek dla pielęgniarek i położnych ciąg dalszy...

 

 

 

Zobacz także artykuły z Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych