Pielęgniarz do Redakcji: na naszym oddziale pracują ramię w ramię pielęgniarki i ratownicy medyczni. Przedstawiam kilka szczegółów...

Rząd - braki w kadrze pielęgniarskiej uzupełnimy ratownikami medycznymi.

 

Zobacz także:

Kwietniowe wydanie Miesięcznika Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych - Co prawda wskazuje się w rozporządzeniu czynności, jakie będą mogli wykonywać, jednakże wszyscy zdają sobie sprawę, że rzeczywistość będzie wyglądała inaczej – ratownicy w pełni będą zastępowali pielęgniarki na stanowiskach pracy.

 

 

Do redakcji Portalu napływają pierwsze informacje związane z wejściem w życie nowych regulacji prawnych przeforsowanych przez ministra zdrowia, a mających na celu "uzupełnienie braków w kadrze pielęgniarskiej ratownikami medycznymi'.

Otóż od 1 czerwca 2016 roku jeden ze szpitali powiatowych wprowadza nową organizację pracy pielęgniarek. Dotychczas na dyżurze pracowały dwie pielęgniarki. Teraz będzie to jedna pielęgniarka oraz ratownik medyczny. Na pytania kierowane przez pielęgniarki do szefostwa szpitala (w zakresie odpowiedzialności, podległości służbowej, wynagrodzenia) odpowiedzi brak. 

Redakcja Portalu prosi pielęgniarki, aby przesyłały na maila: [email protected] informacje w zakresie: organizacji, obowiązków, podległości służbowej, wynagrodzenia w przypadkach, kiedy będą zatrudniani ratownicy na szpitalnych oddziałach. 

Mariusz Mielcarek 

 


 

16 maja 2016 roku 

Dzień dobry,

Panie Mariuszu, pracuję na oddziale kardiologi gdzie już od około 4 lat pracuje z nami dwóch ratowników medycznych, z którymi dobrze się pracuje. Myślę więc, że postaram się odpowiedzieć na pytania zadane w artykule, tj: organizacji, obowiązków, podległości służbowej, wynagrodzenia.

Lecz najpierw zacznę z innej beczki; Pracuję na oddziale od około 12 lat, przez wiele lat jako "rodzynek",dopóki nie przyjęli ratowników co miało miejsce około 4 lat temu. Mając przed oczami pracę na R-ce, przed i po ich zatrudnieniu, dochodzę do wniosku że jest to droga w dobrą stronę. Przede wszystkim - są to faceci i siłę w rękach mają - żal mi się robiło jak koleżanki się wykruszały na przestrzeni lat z powodu zmian w kręgosłupie, a coraz więcej pacjentów ma mniejszą, większą bądź olbrzymią nadwagę.

Idąc dalej  - ich wykształcenie. Jako pielęgniarz z wykształceniem mgr i specjalizacją anestezjologiczną muszę powiedzieć, że Tych dwóch co ze mną pracują to wiedzę konkretną mają, z resztą wszystko zależy od człowieka - nie wolno osądzać książki po okładce.

I teraz konkrety:

Organizacja: R-ka - 3 osoby na dyżurze, 3 pielęgniarki w tym ja, bądź 2 pielęgniarki i ratownik medyczny, założenie takie by na zmianie był facet, jedna zmiana w dalszym ciągu pokrzywdzona...
Obowiązki: zakres obowiązków ustalony przez dyrektora szpitala, po konsultacjach z urzędem wojewódzkim - z tego co się orientuję jest tam cały zakres medycznych czynności ratunkowych, plus na pewno: dbanie o higienę pacjenta i pielęgnacja zgodna z aktualną wiedzą - stąd też na szkoleniach oddziałowych była wielokrotnie powtórka ze studiów. I muszę powiedzieć że ratownicy nauczyli się tylko podstaw, ale to w zupełności wystarczy, na R-ce  i tak do toalety pacjenta idą dwie osoby, więc ratownik moim zdaniem dobrze sobie radzi.

Podległość służbowa: Oddziałowa, a z nami na równi.

Wynagrodzenie: jak wszyscy którzy są przyjmowani od wielu lat - najniższa krajowa, plus dodatek jeżeli stawka minimalnego wynagrodzenia się podniosła.

Więc tak wygląda moja praca z ratownikami, jeżeli mój e-mail będzie przydatny to proszę bardzo.

Dane autora korespondencji do wiadomości redakcji Portalu

 


 

 

Bardzo dziękuję za maila. Na oddziale IOM, na którym pracuję, od 10 lat pracują również ratownicy medyczni. 

Pozdrawiam

Mariusz Mielcarek