Urlop zdrowotny nie jest fanaberią, lecz koniecznością wynikającą z wieloletniej pracy zmianowej, obciążeń fizycznych i psychicznych oraz odpowiedzialności, której nie da się zmierzyć statystyką.
W artykule pt. Pielęgniarka – To jest bardzo pilna potrzeba! Chodzi o nasze zdrowie. przedstawiliśmy opinie pielęgniarek na temat urlopu zdrowotnego. Temat ten wywołał ciekawą dyskusję, dlatego ponownie chcielibyśmy oddać głos pielęgniarkom i przytoczyć niektóre z Waszych wypowiedzi.
– Według badań statystyczna Polka żyje 82 lata, a statystyczna polska pielęgniarka żyje 62 lata. Czyli zostało mi 1,5 roku życia. Nie rozumiem dlaczego nie jest to brane pod uwagę przy wyliczaniu marnej pielęgniarskiej emerytury. Oprócz zaburzonego rytmu biologicznego i zdewastowanego kręgosłupa istnieje jeszcze wysiłkowe nietrzymanie moczu, wypalona psychika i rozjechana rodzina widząca matkę i żonę przed albo po dyżurze.
– Statystyka bezwzględnie pokazuje szybsze zużycie.
– Mamy bardzo zniszczone zdrowie fizyczne nie mówiąc o psychice.
– A ja po 39 latach idę na emeryturę według wieku. Mam dość pracy zmianowej, a szczególnie nocki dawały w tyłek niestety. Nie wspomnę o świętach, weekendach. Niektórzy się dziwią, że nie chcę coś jeszcze dorobić, no nie chcę, chcę jeszcze w miarę dobrej kondycji pożyć, dla siebie, dzieci, wnusiów.
– Po 43 latach pracy zmianowej mogę nie spać ! Poćwiczę jeszcze trochę to się całkiem obejdę bez snu.
Te głosy nie są odosobnione. Pielęgniarki nie domagają się przywilejów, lecz elementarnej sprawiedliwości i realnej ochrony zdrowia – takiej, jaka przysługuje tym, którzy przez całe życie dbali o zdrowie innych. Urlop zdrowotny nie jest fanaberią, lecz koniecznością wynikającą z wieloletniej pracy zmianowej, obciążeń fizycznych i psychicznych oraz odpowiedzialności, której nie da się zmierzyć statystyką.
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych









