Wiceminister zdrowia prosi o rozwiązania, szeregowa pielęgniarka odpowiada.

Pielęgniarstwo 2016.

 

Okładka najnowszego wydania ogólnopolskiego miesięcznika Gazeta Pielęgniarki i Położnej 

 

Wiceminister zdrowia w piśmie do władz związku i izby pip pyta:

 

 

To pytanie kapitalnie oddaje poziom "dialogu" władz z pielęgniarkami. 

Może ty odpowiesz pielęgniarko ministrowi? 

Odpowiedzi prześlemy do rąk wiceministra. 

Mariusz Mielcarek 


 

Wiceministrowi odpowiedziała pielęgniarka:

Pan
Marek Tombarkiewicz


Szanowny Panie!
Zgodnie z Pana prośbą mogę podsunąć proste rozwiązanie dotyczące problemów z deficytem pielęgniarek, które nawet zbytnio nie obciąży budżetów szpitali. Jednak, aby nabrał Pan szacunku do mojego zawodu, podam ten przepis pod warunkiem, że wypłaci mi Pan odpowiednią premię pieniężną. Tak stawiam sprawę, ponieważ zauważyłam, że im więcej się płaci za cokolwiek, tym bardziej się to coś lub tego kogoś szanuje. Zapłatę przyjmę jednak tylko po jej zagwarantowaniu na piśmie, ponieważ wiele moich koleżanek zostało oszukanych przez kolejne rządy. 

Jest Pan jednak niepoważny z tą swoją prośbą. Przecież my, pielęgniarki, już nie mówimy, a krzyczymy nieludzkim głosem, że czas zacząć godziwie płacić za ciężką, stresującą pracę, że trzeba ustawowo ustalić odpowiednie normy zatrudnienia przy kontraktowaniu świadczeń medycznych z NFZ. Czy nasze problemy rozwiążą licea medyczne? Moja praca na co dzień od 30 lat związana jest z walką o zdrowie i życie Pana, Pana rodziny, przyjaciół, znajomych i społeczeństwa. W moich rękach jest najwyższa wartość każdego człowieka, a każdy rząd Rzeczypospolitej lekceważy to najcenniejsze dobro. Ludzie oddają wszystko, co mają, aby ratować zdrowie i życie. A mnie - wykształconej, z dużym doświadczeniem zawodowym pielęgniarce – polski rząd oferuje ciut więcej niż minimalną płacę krajową. W niektórych szpitalach salowa z podobnym stażem pracy zarabia tyle, co ja. I bardzo dobrze, że ma tyle. Ale co ze mną?

W krajach Beneluksu, w Wielkiej Brytanii, w Szwajcarii pielęgniarka z najkrótszym stażem pracy (nie wspominam o wyższym wykształceniu, bo tam to jest norma) zarabia 2 razy więcej od opiekunki medycznej. To nie jest łaska dyrektora ani managera.

To się należy. To jest zapewnione ustawowo!

Jeśli Pan uważnie przeczyta mój list, to na pewno sam Pan stwierdzi, że już częściowo odpowiedziałam na Pańską prośbę. A po resztę proszę się zgłosić.


Pielęgniarka
(imię i nazwisko autorki znane Redakcji)