Media teraz biją na alarm w związku z brakiem pielęgniarek, a użytkownicy pielegniarki.info.pl piszą komentarze... dziesiątki...

Pielęgniarstwo 2017.

       

Zobacz materiały telewizyjne o nadciągającej katastrofie "brak pielęgniarek"

1 maja 2017 - TVN24 - Szpitalom grozi zamykanie oddziałów. Przez dramatyczny brak pielęgniarek

29 kwietnia 2017 - POLSAT - "Nie będzie miał kto stanąć przy łóżku pacjenta". Ustawa może sparaliżować oddziały

25 kwietnia 2017 - TVN24 - Pielęgniarki potrzebne od zaraz. Powstaje luka pokoleniowa

21 kwietnia 2017 - TVN24 - Szpital na krawędzi katastrofy. "Odejdzie 80 pielęgniarek, będziemy zamykać oddziały"

Wybrał:

Mariusz Mielcarek 


KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW PIELEGNIARKI.INFO.PL 

- Jaka szkoda ze mi ich nie szkoda. Patrzę egoistycznie. Ale odczuwam msciwa satysfakcję. Gdzie było i jaki stosunek miało do nas społeczeństwo przy każdej próbie zwrócenia naszej uwagi na problem? Ile lat olewaly nas kolejne rządy i zarządy szpitali. Jedynie Dziewczyn mi szkoda... nie każda może się wypiac i wyjechać... może choć w końcu płaca pójdzie w zgodzie z pracą...
- Naprawdę?Brakuje pielegniarek?Niedowiary.Jak do tej pory nikomu nie przeszkadzały okrojone składy na dyżurach a raptem nas brakuje.A to dopiero ciekawostka.Komuś klapki z oczu spadły?Moze czas najwyższy docenić naszą grupę zawodową finansowi to i pielegniarek może przybędzie bo nikt o zdrowych zmysłach za jałmużnę pracować nie chce.
- Jakby pielegniarki,tylko przez tydzień czy dwa pozostały jedynie w 1 swoim miejscu pracy to trzebaby zamknąć ponad połowę placówek. A ponieważ dorabiaja biegają z 1 placówki do 2 to wydaje się że jest nas wystarczajaco. Od co najmniej 10 lat alarmowani sa dyrektorzy ze brakuje pielęgniarek i do tej pory nic nie zrobili.
- Odkąd powstały nasze 《WSPANIALE IZBY PIELEGNIARSKIE 》był poruszany problem braku pielęgniarek. Odpowiedź zawsze była jedna. Mamy się nie martwić, bo zasila nasze szeregi pielęgniarki z Ukrainy. Czy tak się stało? Jestem już na emeryturze, ale problem pielęgniarek jest mi zawsze bardzo bliski. Pozdrawiam.
- No kto by się spodziewał?! Od dawna to było do przewidzenia. Brakuje a bedzie jeszcze gorzej! Zarobki nie zachęcają młodych ludzi do podjęcia tak trudnego i wymagającego zawodu. Brawo myśliciele!!!
- Krystyna Krystyna Wojnar Do tego doprowadziły wszystkie rządy po kolei - żaden nie miał dość pieniędzy żeby godziwie płacić za ciężka prace pielęgniarek.Ciagle wycierali gęby frazesami o powołaniu, służbie człowiekowi... itp A praca pielęgniarki jest jak każda inna tylko wymagająca większej empatii i odpowiedzialności.Pielegniarki maja rodziny , domy które trzeba utrzymać. Należy im się pensja ponad średni krajowa za troskę i ciężka prace na " żywym organizmie". Pomyłka w papierach grozi co najwyżej strata czasu czasem pieniędzy. W pracy Plg pomyłka może kosztować życie pacjenta.czy ktoś bierze ten fakt pod uwagę zatrudniając pielęgniarkę na kolejnym etacie czy jego części ? Kierowca po paru godzinach prowadzenia auta musi się "zresetować" a pielęgniarka jest ze stali? jest nakręconym mechanizmem? Kiedy ktoś mądry dojdzie do właściwych wniosków? NIKT chyba za mojego życia. Jak długo żyje temat jest na czasie. Mówią o Ukraińcach... których dyplomy musza być nostryfikowane... mrzonki...!
- Kiedyś ja też szukałam pracy w tym moim zawodzie. Po urodzeniu dzieci wpadłam z obiegu i był problem z powrotem do pracy. Dopiero w 2005 roku odnowilam prawo wykonywania zawodu, staż, egzamin. Parę umów smieciowych na krótko. I dopiero kurs szczepień. Potem załapałem się na zastępstwo na 9 miesięcy. A jak już pracowałam to dostałam propozycję w konkretnym zakładzie pracy. No i pracuje do teraz, choć już bym mogła być na emeryturze. Ale przecież za ten jeden tysiąc złotych sobie sama nie poradzę. Opłaty mieszkaniowe też nie są małe. A za granicę nie mam ochoty jeździć aby przeżyć.
- Mówięnie o tym,że brakuje pielęgniarek jest czystą bzdurą i statystyką! Czemu? Pomimo braków kadrowych nie słyszę o wielkiej rekrutacji szpitali, o o twieraniu nowych oddziałów, o walce o pracownika stawką! 
Pracowała 10-15 lat jedn pielęgniarka na 30 pacjentów i tak będzie. Wyjedzie Pan do większego miasta to prace Pan znajdzie...za 2500 zł do ręki Warszawa zaprasza, z tym że za kawalwerkę zapłaci pan 1700+ liczniki

- Powinno być więcej szkół zaocznych. Na Śląsku jest tylko 1 z zajęciami również w tygodniu a to jest problem.
- Szkoły nic nie zmienią! Problem lezy w innym miejscu.
1. Pomimo braku kadry, szpitale nie chcą zatrudniać pielęgniarek. Statystyki podawane są przy założeniach że 1 pielęgniarka na średnio 10 pacjentów. W wielu szpitalach jest jedna na 15-20-30....i jeśli przepisy tego nie wymuszą, to dyrekcj nowych nie zatrudni.
2. W chwili obecnej od 50 do 70% absolwentów pielęgniarstwa nigdy nie podejmuje pracy w zawodzie! Z powodów niskich płac, lub braku pracy w regionie.
Z pozostałych 1/3 wyjeżdza natychmiast po studiach, kolejna transza po 2 latach. W zawodzie zostaje 10-20% absolwentów. Koszt kształcenia 1 pielegniarki do poziomu zdobyci prawa wykonywania zawodu to 45 tys. zł. Wie Pani jakie to są straty?
Przykład - W Płocku Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa otworzyła pielęgniarstwo. Kształci rocznie 70 osób. Coż z tego jeśli z całgo rocznika 4-5 znjdje prace w mieście i okolicy? (Znajomości lub któraś zajdzie w ciąże, odejdzie na emeryturę).
Reszta jeśli chce pracować musi jechać do Warszawy lub Łodzi. 
W Warszawie do ręki za etat pielenairka po licencjacie może liczyć z dodtkiem zębali na 2200-2600 zł. 
Coż z tego jeśli wynajem kawalerki kosztuje tu 1700+liczniki? Hotele pielęgniarskie to około 700-800 zł z pokój wieloosobowy?

- To juz dawno było do przewidzenia. O pielęgniarki nikt się nie troszczy. Pracują i pracowały jak woły robocze za jałmużne a nie godziwą wypłatę. Z takim wykształceniem i za tak ciężką pracę w innych zawodach ludzie zarabiają naprawdę dobre pieniądze i są w stanie utrzymać rodzinę a nie tylko ledwo siebie.
- Wiele Ukrainek i Pań innych narodowości kończy niedługo kształcenie w zawodzie w Polsce i może będą naszymi przełożonymi. Cieszmy się jeśli zechcą tutaj pozostać, bo ktoś nami się zaopiekuje. WIELKI SZACUNEK dla CHĘTNYCH.
- Nie będzie. 
1. Niemcy destabilizują Ukrainę i naszą wschodniagranicę po to, bo potrzebują młodych ludzi do pracy. W 2010 roku minister gospodarki niemiec powiedział,że jeżeli do o2030 nie pozyskaja około 30-40 milionów młodych ,zdrowych ludzi do pracy to ich cała gospodarka do 2050 padnie. 
2. Sama Ukraina to 15-20 mln potencjalnych pracowników. W chwili obecnej niemieckie fundcje sponsorują im pobyt, Polska pod naciskiem i przy funduszach z UE Edukacje, a tuż po niej praktycznie wszyscy uciekną do Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Skandynawii, bo co zarabiać w złotówkach jak można w Euro?
3. Proces wysysania Ukraińców na rynek niemeicki trwał zbyt długo, bo te 2 mln które mamy już w Polsce gotowe bedzie do pracy w niemczech za 2-3 lata. Niemcy więć za kilka miesięcy poprzez aparat UE ściągną całkowicie wizy dla Ukraińców, dzięki czemu Polska nie będzie już jedynym punktem, gdzie można tanio nauczyć się zawodu, języka i wyjechać. Będzie można robić to bezposrednio w kraju docelowym

- Jak świat światem szpitale zawsze opierały się przede wszystkim na PIELĘGNOWANIU, nawet lekarz nie pomoże jeśli zabraknie pielęgniarki, ale LEKARZ może pracować w charakterze PIELĘGNIARKI, jeśli ich brak to nawet WSKAZANE.

Zachowano oryginalną pisownię
Wybrał:
Mariusz Mielcarek