Komentarz na pielegniarki.info.pl: Przerażona sytuacją w pielęgniarstwie zastanawiam się jak można ukrócić zachowanie niektórych pielęgniarek.

Komentarze pielęgniarek i położnych

       


Komentarz na pielegniarki.info.pl:

Przerażona sytuacją w pielęgniarstwie zastanawiam się jak można ukrócić zachowanie niektórych pielęgniarek. Chyba każdy z nas zgodzi się ze mną, że kobieta pracująca w naszym zawodzie na trzech pełnych etatach stanowi poważne zagrożenie dla pacjentów. Na rozum tych osób już nie liczę, zatem mam pytanie. Czy ktoś z Was ma pomysł jak doprowadzić do sytuacji, że te osoby wreszcie ockną się w letargu? Gdzie należy zgłosić ich nieodpowiedzialne i brawurowe zachowanie? Do Państwowej Inspekcji Pracy? Czy ta instytucja byłaby władna i chętna przyjrzeć się temu patologicznemu zjawisku? Temu, że te pielęgniarki pracują non stop, przez cały tydzień, cały miesiąc czy cały rok? że w ciągu tygodnia bywają w domu przez kilka godzin? że mimo, że to teoretycznie niemożliwe w jednym miejscu pracy pracują do godziny 19.00, a na drugim końcu miasta zaczynają dyżur od godziny 19.00? Może do jasnej cholery wreszcie się ktoś tym zainteresuje zanim dojdzie do wielu koszmarnych tragedii, w których nasi pacjenci zaczną płacić cenę swoim życiem za nieudolność naszego rządu i władz pielęgniarskich.

Zobacz komentowany artykuł:

(NIE)porozumienie związków zawodowych składa serdeczne podziękowania "Pani Lucynie...". Pielęgniarki i położne też dziękują tej pani.

Zobacz inne komentarze pielęgniarek i położnych na pielegniarki.info.pl

Zobacz także:

Aktualności według działów: Projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu a wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.

Komentarze użytkowników

#1  2017.06.05 10:43:37 ~:)

Może warto powiadomić Centrum Monitorowania Jakości, które przyznaje szpitalom certyfikat akredytacji. Niech zwrócą uwagę na ten fakt. Skoro sprzęt musi być sprawny, mieć paszport, homologacje, walidacje, przebieg serwisowania, a co z ludźmi którzy ten sprzęt obsługują? Mogą być przemęczeni, niewyspani, sfrustrowani, pracujący po 72 godz. non stop? Oni nie stanowią zagrożenia błędu, świadczą usługi na wysokim poziomie. Zapewniają pacjentom i sobie bezpieczeństwo podczas swojej pracy? Jaka jest jakość tej pracy?

#2  2017.06.05 10:44:27 ~Hehehe

Myślę, że Pan Ziobro chętnie zająłby się taką sprawą. A potem masowe aresztowania nieodpowiedzialnych pielęgniarek, które zapomniały o tym, że mają dzieci, mężów i dom ;) I o tym, że czasem trzeba się wyspać i umyć.

#3  2017.06.05 10:47:19 ~pielegniar

Trzeba zaalarmowac PIP zeby sprawdziła prace tych pielęgniarek jak to możliwe ze maja rano na jednym oddziale i na 19 są na drugim oddziale oddalonym o 30 czy 50 km przełożeni tych pielęgniarek doskonale o tym wiedzą i godzą się na to niestety

#4  2017.06.05 10:49:24 ~pacjentka

Zaalarmujmy prokuraturę ze zagrożone jest bezpieczeństwo pacjentów

#5  2017.06.05 10:52:45 ~5

Czy te pazerne na pieniądze baby same się nie ockną?

#6  2017.06.05 10:52:54 ~OBSERWATOR

Super komentarz na czasie! już dochodzi do tragedii tylko dobrze zamiatają pod dywan - pazerne wasz czas się kończy - natychmiast praca na jednym etacie. Etatowe róbcie zdjęcia przy błędach koleżanek zleceniowych, dzwońcie do PIP I PROŚCIE O NIEZAPOWIEDZIANE, NATYCHMIASTOWE KONTROLE - KOLEŻANKI I KOLEDZY NA SIŁE WYRZUCAJCIE TE ZLECENIOWE Z ODDZIAŁÓW, NIE WSPÓŁPRACUJCIE Z NIMI!

#7  2017.06.05 10:54:11 ~Piguła

Dziwne, że przełożeni chcą zatrudniać u siebie taką pielęgniarkę. Z pewnością wiedzą o tym procederze i zdają sobie sprawę z tego, że jest to nienormalna sytuacja, a mimo to udają, że o niczym nie wiedzą.

#8  2017.06.05 10:54:32 ~piel.

Do 2 Ziobro zadbał tylko o swoje sprawy - śmierć swojego ojca wyjaśnia to dla niego jedyne śledztwo w tej materii!

#9  2017.06.05 10:55:50 ~gośka

Do 6 brawo

#10  2017.06.05 10:59:47 ~choroba

Bo to jest chore, że toleruje się, że pielęgniarka pracuje jednym ciągiem 72 czy 86 godzin. Bez przerwy. Czy ktoś zastanawia się kiedy ona śpi? Kiedy odpoczywa? Czy wydajnie pracuje? Czy w ogóle myśli będąc taka zmęczona? Przecież one są strasznym zagrożeniem dla siebie, swoich pacjentów i innych pielęgniarek. Jak taka popełni błąd to bez mrugnięcia okiem doprowadzi do tego, że koleżanka, która jest z nią na dyżurze - razem z nią poniesie odpowiedzialność karną. Wszyscy się na tę patologię godzą. Osobiście znam tylko jedną sytuację, że pielęgniarka pracująca na jedną zmianę poprosiła oddziałową o to, aby nie układała ją na jedną zmianę z pazerną koleżanką. Bo widzi, że ta nie śpi, nie jest tylko goni z dyżuru na dyżur, a potem na nocy pada nie słysząc dzwonków i próśb pacjentów. Ale to chyba nikogo nie dziwi? bo ileż można funkcjonować bez snu?

#11  2017.06.05 11:02:14 ~Ewa

Odstrzelac,robia to pewnie dla zabawy. Zdegradowac,najnizsza krajowa, rodzina na diete. Co sie dzieje?

#12  2017.06.05 11:02:17 ~Ewa

Odstrzelac,robia to pewnie dla zabawy. Zdegradowac,najnizsza krajowa, rodzina na diete. Co sie dzieje?

#13  2017.06.05 11:04:22 [email protected]

Popatrzcie jak to jest, że wiele oddziałowych nie pozwala sobie na machloje grafikowe i układa dyżury zgodnie z Kodeksem pracy. Przestrzegana jest dozwolona dobowa, tygodniowa i miesięczna ilość godzin, które może przepracować dana pielęgniarka. Natomiast wiedzą i tolerują sytuację, w której taka szurnięta "bohaterka" pracuje na trzech etatach i tylko przemieszcza się z dyżuru na dyżur. Gdy dojdzie do tragedii - kto poniesie konsekwencje? Czy kodeks pracy pozwala na pracę na kilku etatach? Dlaczego tego się nie kontroluje? Dlaczego nie ma uregulować prawnych? Dlaczego nie ma kontroli? Dlaczego te osoby nie ponoszą konsekwencji swojego chorego zachowania?

#14  2017.06.05 11:06:24 ~Do Ewy.

Na dietę to muszą iść rodziny pielęgniarek, które nie chcą lub nie mogą pracować na jednym etacie. To one najbardziej na tym cierpią, bo przez te wszystkie pazerne piguły zwane skoczkami zleceniowymi nigdy nie będziemy godnie zarabiały. Tamte są coraz bardziej bezczelne i pazerne, nie liczą się nie tylko ze swoją rodziną, ze swoimi pacjentami, ale i ze swoimi koleżankami.

#15  2017.06.05 11:08:24 ~Hallo - 12

Robią to, bo mają chore głowy, a przed oczami tylko mamonę. Zdają sobie sprawę z tego, że to powinno być karalne i piętnowane. Wiedzą, że są zagrożeniem dla chorych, ale pieniądze opanowały ich chore umysły.

#16  2017.06.05 11:09:14 ~~!!!!!!

A PRZEZ TAKIE NIGDY NIE BEDZIEMY GODNIE ZARABIALY

#17  2017.06.05 11:17:02 ~majka do k

Dziewczyny, dajcie spokój i zastanówcie się lepiej co zrobić aby na jednym etacie mam starczało na spokojnie życie to wtedy i te pazerne przestaną latać za pieniędzmi i za dyżurami. Potrzebna nam jedność a same się dzielimy :( Musimy jakoś wybrnąć z sytuacji bo ani rząd, ani izby nam nie pomogą i nieważne czy mamy spec. czy liceum, czy mgr jesteśmy personelem pielęgniarskim i aby było nam (przyszłym pacjentom) lepiej spróbujmy coś wymyślić i DZIAŁAĆ RAZEM! a hejterów proszę o to aby się zastanowili, każy z nas liedyż trafi do szpitala i będzie tak "SZANOWNY PAN DOKTOR" ;) MUR I PACJENT. bo pelęgniarek już nie ma. Pozdrawiam wszystkie wytrwałe w zawodzie :)

#18  2017.06.05 11:19:35 ~pielęgn

Witam wiele oddziałowych robi machloje z grafikami i to one są winne że nie ma pełnej obsady na dyżurach jak również brak sprzętu , leków i etc, chcąc się przypodobać Panu dyrektorowi i zbierać odpowiednie profity. Właściwie gdyby prawidłowo według zasad, procedur zarządzały oddziałem a nie myślały tylko o własnym tyłku i tańczyły jak zagra Pan dyrektor to pielęgniarstwo nie było by w takim stanie jak jest obecnie: pielęgniarki traktowane są jak tania siła robocza, mobbing i przekręty.

#19  2017.06.05 11:21:23 ~Do 17.

Wiem co zrobić, bo jedyną receptą na uzdrowienie pielęgniarstwa jest nasza solidarność. Gdybyśmy wszystkie pracowały na jeden etat, wreszcie nasze zarobki uległyby poprawie. Chodziłybyśmy wyspane, uśmiechnięte i zadowolone. Skorzystaliby na tym nasi pacjenci, bo przyjemnie jest spędzić czas z wypoczętą, pachnącą pielęgniarką, a nie śmierdzącym potem kocmołuchem, który na wszystkich warczy. Nasze rodziny byłyby zachwycone gdyby wreszcie dzieci widziały swoją matkę, a mężowie swoją żonę.

#20  2017.06.05 11:27:47 ~PIKIETA 7.

UWAGA ! PIKIETA PRACOWNIKÓW MEDYCZNYCH W WARSZAWIE W DN. 07 CZERWCA 2017 - PRZYBYWAJCIE - PRAWDA , KTÓRA W MEDIACH PUBLICZNYCH NIE ZAISTNIEJE !

#21  2017.06.05 11:39:09 ~MY

Na co my czekamy ? Na festynie w dniu dziecka u premier szydło promowano zawód lekarza i dentysty - pielęgniarki nie potrzebne! Gdzie jest tak szumnie zapowiadana promocja zawodu pielęgniarki ? Pielęgniarka wiceministrowa Szczurek promuje ukrainki ! Dlaczego wiceministrowa pielęgniarka nie złożyła nam życzeń w 12 maja w Międzynarodowym Dniu Pielęgniarki ? Dlaczego nie ma jej w mediach ? kiedy ogłosi normy zatrudnienia ? Pytań jest całe mnóstwo - spotkajmy się w swoim gronie - 7 czerwca w Warszawie pod Sejmem odbędzie się pikieta pracowników medycznych ! KONIECZNIE UCZESTNICZMY W NIEJ - TO PIERWSZY NASZ KROK KU WYTRWAŁEJ I MĄDREJ WALCE - TO POTRWA ALE WYTRZYMAJCIE - JEST NAS DUŻO ! POZDRAWIAMY ! LIKWIDUJCIE ZLECENIOWE !

#22  2017.06.05 11:39:21 ~????

Pazerność,pazerność i tylko pazerność. Tyle wynika z wypowiedzi koleżanek. Ja poznałam inną stronę tej pazerności. Pracuję z dziewczyną która ma etat i kontrakt. Któregoś dnia, zadałam jej pytanie dlaczego? . Nie chcaiła rozmawiać, po kilku dniach ,powiedziała dlaczego. Nikt w pracy nie wiedział że ,pan mąż" wyparował,w dosłownym tego słowa znaczeniu,uciekł za granicę , prawdopodobnie z nową ,miłością".Została z dziećmi i z kredytem. Zapytała jaki mam wybór? , Staram się ustalić gdzie dokładnie przebywa, ale to trwa, wystąpię o alimenty, ale kiedy je dostanę , nie wiem. Bank nie będzie czekał na ratę, nie obchodzi go że mam tylko jedną pensję. Zapytałam ile ma dyżurów kontraktowych, okazało się że 7-8 w miesiącu i nie pracuje 24 czy więcej godzin, bo chce być też matką. Zanim kogoś ocenimy , dowiedzmy się dlaczego. Absolutnie nie popieram pracy w granicach 400 godzin w miesiącu, bo jest to morderczy wysiłek, nie popieram też takiego sposobu pracy tylko, po to żeby mieć więcej kasy, ale są też ludzie którzy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia, tak dla informacji dodam że jej mieszkanie to nie 5 pokoi tylko 3 więc nie jest to zbytek , czy fanaberia.

#23  2017.06.05 11:39:54 ~piel.

DO 21 : brawo - popieram !

#24  2017.06.05 11:45:20 ~i ja

Do 22 wina w małżeństwie zawsze wspólna taka prawda i nie bądźmy drobiazgowe - bo zaraz tu się posypie cała lawina nieszczęść - trzeba najpierw zawalczyć, żeby póżniej ta co powyżej (22) już nie uciekała od dzieci bo wystarczy, że już ojciec zwiał ! Czy tak trudno zmienić mentalność ? ODWAGI !

#25  2017.06.05 11:46:24 ~Ryża

To jest indywidualna sprawa kazdej z nas gdzie i ile pracuje , jest dorosla i odpowiada za swoje czyny a jak sie potknie to tez za to osobiscie odpowie Nie kazdemu chleb ze smalcem smakuje.☺

#26  2017.06.05 11:48:27 ~do 22

Pewnie, że nikt z nas nie zna zasobności portfela innych pielęgniarek. Jednak wypowiem się na podstawie swoich obserwacji, bo u mnie połowa koleżanek pracuję po więcej niż 400 godzin w miesiącu. Każda z nich ma za co kupić chleb czy zrobić opłaty. Jednak pracują dodatkowo chciwe baby, którym pieniądze zmieniły obraz otaczającego świata. Dla nich liczy się tylko forsa, firmowe ciuchy, wypasione wakacje. Gardzą pielęgniarkami, które pracują tylko na jednym etacie.

#27  2017.06.05 11:49:07 ~piel.

Do 24 prawda

#28  2017.06.05 11:51:23 ~pielęgn

Koleżanki, pomyślcie tak naprawdę, gdzie leży przyczyna obecnej sytuacji ,czy tych dziewczyn które z różnych względów biegają za chlebem, czy wina dyrekcji ,naczelnej , oddziałowej. Oddziałowa zarządza oddziałem i to ona powinna dopilnować,żeby mieć personel wypoczęty, przygotowany do pracy, bo wiemy jak łatwo popełniać błędy, ona powinna zapewnić odpowiednią liczbę pielęgniarek na dyżurze, dlaczego żadna o tym nie wspomni, dlaczego bez przerwy podejmujecie ten temat i opluwacie się wzajemnie? Niech któraś z was wskaże oddział gdzie oddziałowa zatrudnia pielęgniarki tylko i wyłącznie żeby pracowały u niej na jednym etacie? nie ma takiego.Przestańcie się wzajemnie obrzucać błotem, bo porządek powinno się zacząć robić najpierw na każdym oddziale począwszy od oddziałowej a skończywszy na dyrektorze w każdej placówce.

#29  2017.06.05 11:51:50 ~Ryża!

Wolnoć Tomku w swoim domku, więc prywatną sprawą pielęgniarki to czy po swoim mieszkaniu lata nago czy w ubraniu. Ale jeśli przychodzi do pracy wiecznie naburmuszona, niewyspana i niezadowolona i czepia się swoich koleżanek to już nie jest norma. Poza tym jeśli taka pazera pracuje na trzech etatach to wiadomo, że nikt nie będzie uważał za stosowne, aby podnieść pensje w pielęgniarstwie. Bo i po co? Skoro głupich chętnych jest masa, chętnie polecą na kolejny dyżur/

#30  2017.06.05 11:52:19 ~ja

Do 26 i to jest to pazerstwo opisane super - pozdrawiam

#31  2017.06.05 11:53:48 ~Do 28

Ale przepraszam :) czy dyrekcja ma chodzić po domach i sprawdzać zatrudnione u siebie pielęgniarki czy odpoczywają po dyżurze? Jak mają zdyscyplinować te, które pracują po 400 godzin w miesiącu? Mają dać im pisemny, sądowny zakaz? Czy strzelić w łeb, aby się wreszcie przebudziły i przestały gonić za pieniędzmi jak pies za suką?

#32  2017.06.05 11:59:23 ~:(

Dzieje się coś złego w naszym środowisku. Sama pracuję tylko na jednym etacie i mam nieodparte wrażenie, że dziewczyny, które pracują więcej ode mnie są coraz bardziej pewne siebie. Nie tylko zmęczone, ale mało sympatyczne, często agresywne. Nie mają czasu na sen, odpoczynek i normalne życie. Ich frustracja sięgnęła zenitu. Nie uwierzycie, ale gdy mam iść do pracy czuję mdłości i boli mnie brzuch. Gdy tylko pomyślę, że znowu zobaczę te same skwaszone mordy, które w zasadzie nie wychodzą z pracy. Już same nie wiedzą kogo się uczepić są wyjątkowo wredne.

#33  2017.06.05 11:59:37 ~kitek

Jedno jest rozwiązanie: dać pielęgniarkom zarobić tye, żeby nie musiały pracować ponda siły.

#34  2017.06.05 12:04:45 ~MEDYCZNI

7 CZERWCA 2017 PIKIETA PRACOWNIKOW MEDYCZNYCH POD SEJMEM W WARSZAWIE

#35  2017.06.05 12:15:26 ~PIEL.

DO 33 TO KAŻDY WIE

#36  2017.06.05 12:17:41 ~ja

DO 25 bzdura, praca zespołowa - sama pazerna nie pracuje !

#37  2017.06.05 12:18:24 ~No c&oacut

To jest niewiarygodne. Te komentarze w sposób wybitny ukazują poziom środowiska. Kto będzie słuchać bab, wzajemnie poniżających się, donszących, oceniających negatywnie? Nikt nie ma prawa mówić innym, co mają robić po godzinach pracy. Jedyną rzeczą oceniającą pracownika, jest jego postawa na stanowisku pracy. I niech nikt mi nie mówi o pazerności itp. Gdyby te plujące Panie zatrudniły się w pierwszej lepszej korporacji, może doświadczyłyby pracy ponad ludzkie siły A tak na marginesie. Dlaczego w żadnej wypowiedzi nie wspomni się nawet o tym, że pielęgniarka nie ma urlopu zdrowotnego a w wykazie chorób zawodowych zabrakło schorzeń narządu ruchu? Reasumując, komu bardziej zależy na forsie?

#38  2017.06.05 12:18:51 ~Do 29

Do pracy przychodzisz pracować. Wspolpracownicy są różni a i ci wyspanie są nieprzyjemni źli i niedobrzy to kwestia osobowości i charakteru .Popatrz na swoją oddzialową czy zawsze jest mila i uprzejma ? Nie ! A przecież pracuje tylko ma jednym etacie na jedną i śpi w swoim łóżku.

#39  2017.06.05 12:25:29 ~do 6- obse

Pazerne, kontraktowe, zleceniowe. Róbcie zdjęcia, wywalajcie, DONOŚCIE. Świetnie, wywalmy kontrakty, zlecenia, pół etatu. Ale one chyba nie wzięły się z nieba, na DODATKOWE miejsca pracy? Koleżanki. Koledzy. Oświecę- są w pracy bo brakuje pielęgniarek. I nie oszukujmy się - w dodatkowym miejscu pracy można sobie pozwolić na podkręcenie stawki. Nie wydaje mi się, że to pazerność. Nie szalejmy z rzucaniem 400 czy 350 godzin. Większość z nich zatrudniona jest na 200- 240 godzinach łącznie. I teraz pytanko do tych niepazernych koleżanek: jak wywalimy te "dochodzące" to co, będziecie klepać po 6 dyżurów nadliczbowych miesięcznie (100% płatnych! )? Rozumiem że będziecie wypoczęte? Rozumiem, że wolontariacko podejmiecie się przepracowania dodatkowych dyżurów "dla dobra sprawy" a druga wypłata za nadgodziny w ogóle nie będzie dla was nic znaczyła? Czy nie będziecie wtedy PAZERNE? Problemem nie są pielęgniarki podejmujące drugą prace, problemem jest fakt, że postawiony pod ścianą pracodawca jest gotowy zapłacić normalne, podkreślam NORMALNE pieniądze, dla dodatkowego pracownika za wykonywaną przez niego pracę, zapominając, że cała reszta zespołu pracuje za grosze. To jest problem. Aczkolwiek. Nawet dobre płace nie rozwiążą problemu braku pielęgniarek. Donoście do Izb, do PIP, gdzie chcecie i co wtedy? Na oddziale będą tylko etatowcy, którzy i tak będą klepać nadgodziny na potęgę bo nikt wam nie zamknie oddziałów, poradni tak samo jak nikt nie naprodukuje pielęgniarek. Ale to będzie ok, prawda? To będzie to samo, przemęczenie, 200-300 godzin w miesiącu z nadgodzinami ale pieniążki zostaną w kieszeniach etatowców.- to właśnie jest pazerność.

#40  2017.06.05 12:28:04 ~Mgr, specj

Ja pracuje na oddziale wewnętrznym od 23 lat. Pracuje na jednym etacie, w jednym miejscu. Przyznam, że nie miałabym sił pracować więcej. Szczerze podziwiam koleżanki, które są starsze ode mnie i pracuje w moim szpitalu na umowę zlecenie. Na co dzień pracują w innej miejscowosci, oddalonej o 20km. Czasem stamtąd jadą do mojego szpitala, a czasem z mojego tam. I jest ok. Jak moja u siebie urlop, to biorą u nas dyżurów ile tylko można. Z jednej strony dobrze, bo nie miałby kto pracować, ale ta k być nie powinno.

#41  2017.06.05 12:35:28 ~Meegi

Dla mnie mogą nawet z pracy nie wychodzić pod warunkiem że nie wychodzą wcześniej i nie przychodzą później.I wykonują należne do nich obowiązki.Rzygać mi się chce jak widzę grafik na którym mam dyżury z kontraktowymi.Wymyślają niestworzone historie dla czego znowu się spóźnili.Cała ich rodzina ciężko chora,policja na moście tylko ich łapie,wiecznie zalane mieszkania,rozbite samochody,itp.Rano kończąc dyżur od 5 30 kąpią się malujä i 6 30 wychodzą do następnej roboty.A ja do cholery nie mam wyłączności na latanie na reanimacje między 5 30 a 7 rano,i pracy na sali operacyjnej w środku nocy bo koleżeństwo kontraktowe musi się wyspać.I nikt mi nie powie że można bez snu zasuwać 3 lub 4 doby.I jak następuję cudowne przemieszczanie między szpitalami na dwóch krańcach miasta gdy kończą dyżur o 19 i zaczynają o 19 20 km dalej.Wcele mi ich nie szkoda ,jak zasuwajä 400 godzin to ich sprawa ,ale nie moim kosztem.

#42  2017.06.05 12:35:39 ~zwykła pie

A ja zastanawiam sie do jakiego organu zgłosić można zachowania pełne zazdrości i jadu innych pielegniarek które miast ruszyć tyłkiem użalają się nad naszym losem tj pielegiarek kontraktowych.Znam bardzo wiele pielegniarek zarówno etatowych jak i kontraktowych te pierwsze zwykle cechuja sie zazdrościa o pieniądze tudzież brak naszego zycia rodzinnego, sa ciagle zmęczone i nie moga uwierzyc ,ze można wiecej pracowac niz na etat pełno w nich goryczy. natomiast spośród tych pracujących na kontrakcie lub powyzej 1 etatu sa uczynne, miłe koleżeńskie i bardzo pracowite.Ze zdwojoną czujnością wykonują swoje obowiązki bo wiedzą ,że z za ramienia przygląd im się pilnie koleżanka etatowa. Jeśli ktos racjonalnie ocenia daną osobę ,ze stanowi zagrożenie np myli sie przy wykonywaniu zabiegów, podaje niewłaściwie leki , nie odbiera zleceń lekarskich ,śpi pod biurkie lub cokolwiek innego czemu nie zgłoszą tego swojej oddziałowej? czemu w milczeniu przygladają się temu jak ryzykujemy życie pacjenta? to postawa wysoce nieodpowiedzialna.a może po prostu taka sytuacja nigdy nie zaistniała i ,obawy, na wyrost?

#43  2017.06.05 12:46:08 ~pielęgniar

Pielęgniarki wszystko i wszystkich umieją tylko krytykować.Nie można studiować,robić specjalizacji bo zaraz krytyka,różnica w wynagrodzeniach też zła bo większość jest bardzo doświadczona i musi być po równo.Dodatkowe zatrudnienie też jest złe,bo koleżanki są pazerne.Może niech każda ta wzorowa pielęgniarka zastanowi się jaka jest naprawdę. Kto dał Wam prawo obrażać i poniżać innych.

#44  2017.06.05 12:48:22 ~Ann

Nigdy tak nie pracowałam, bo mam rodzinę. Nie wiem kto to pisze, ale wystarczy pomyśleć. Jest za malo pielęgniarek wracamy po dyżurach wykończone jedyne o czym marzymy, to stan w ktorym można się położyć i odpocząć. Jezeli nawet są jakieś pojedyńcze osoby, które pracują 24/dobę jak lekarze to z biedy, a nie pazerności, bo pielęgniarka w Polsce bardzo mało zarabia. Zaniedbania wynikają z ogromu pracy jaki wykonują. Jedna pielęgniarka pracuje za trzy w czasie jednej zmiany i tylko z jedną pensją. Otrząsnąć się to malo. Jest za malo pielęgniarek. Za chwilę. Odejdzie znacząca ilość na emerytury.

#45  2017.06.05 12:49:00 ~MY PIEL

Do 39 i znowu dyrdymały nas ma normalnie brakować - rozumiesz ? czy nie ? a nie jakieś łatanie etatów pustych kontraktowymi ! GDZIE NORMY ZATRUDNIENIA - TO OCZKO SZCZUREK ? JEŻELI BĘDZIE TAK DOTKLIWY BRAK TO MOŻE BĘDZIE SZANSA NA GODNE ZAROBKI I PO CO INNE TUTAJ FILOZOFIE I IDEOLOGIA A NAJBARDZIEJ OBRONA PAZERNOŚCI ! ZROZUMIANO ? CZY JESZCZE NIĘ ? PROSTE ! DZIEWCZYNO CZY TY WIESZ CO TO JEST GODNA PŁACA ? WSTYD ŻEBY PIELĘGNIARKA MIAŁA OBECNIE MINIMUM JAK SPRZĄTACZKA I MNIEJ OD PRACOWNIKA SIECIÓWKI ! TAK 1 ETAT = GODNA PŁACA JAK DLA SPECJALISTY !

#46  2017.06.05 12:51:10 ~Piel. do 4

Ha,ha,ha oddziałowe doskonale wiedzą że np. na dyżurze dziś śnięte z innych szpitali ! śmiechu warte !

#47  2017.06.05 12:52:36 ~piel.

Do 44 wszyscy o tym wiemy nic nowego w tym komentarzu i nie walczymy - dziwne środowisko!

#48  2017.06.05 13:00:35 ~zz

Gdyby zarabiały godnie w jednym miejscu , nie goniłyby na kolejną pracę na drugi koniec miasta ! Zajmij się czym pożytecznym kobieto, albo sama rusz tyłek, chyba że ktoś na ciebie pracuje!

#49  2017.06.05 13:03:03 ~do 19

Masz 100% racji, ale nie od dziś wiadomo, że zawsze ktoś weżmie ten dodatkowy dyżur :( i tu na solidarność nie ma co liczyć, chodziło mi raczej o coś co postawiło by dyrekcję szpitali w całej Polsce pod ścianą, ale bez szkody dla pacjenta :) i nas samych.

#50  2017.06.05 13:10:01 ~piel

I dodać jeszcze należy że takie pielęgniarki stawia się za wzór i są lepiej traktowane przez oddziałowe. One zawsze mają urlop kiedy chcą, mogą wyjść z pracy o której chcą. My pracujące na jednym etacie traktowane jesteśmy jako leniwe i bogate, które powinny siedzieć w domu a nie zabierać godziny ciężko pracującej koleżance. Śmiesznością jest że już nawet wstydzimy się przyznać że nie dorabiamy. Robimy się jak roboty, które wyrzeczone empatii i współczucia dla kasy sprzedajemy i swoje sumienia.

#51  2017.06.05 13:16:01 ~Do 37

Po co takiej pielęgniarce urlop? Skoro ona gdy ma wolny dzień i siedzi w domu to ma depresje, bo dzień bez zarabiania kasy to dzień stracony?

#52  2017.06.05 13:18:38 ~DO 36

Właśnie dlatego, że jest to praca zespołowa to ja wypowiadam stanowcze NIE pielęgniarkom pracującym ponad swoje siły. Nie mam ochoty wykonywać za nie pracy. Nie mam ochoty patrzeć na ich frustracje. Nie mam zamiaru tolerować ich agresji. Nie widzę powodu, abym musiała czekać na nie z raportem, aż łaskawie dotrą na dyżur. Dlaczego ja zawsze mam zostawać i zdawać raport, bo one w taksóweczką i do kolejnej roboty jeszcze przed zakończeniem poprzedniego dyżuru?

#53  2017.06.05 13:20:36 ~Do 39

Te chore na kasę nigdy nie będą pracowały tylko na jednym miejscu pracy. Nie potrafią siedzieć we własnym domu, z własną rodziną.

#54  2017.06.05 13:22:03 ~Pielęgniar

A tak lekarza nikt nie sprawdzi. To dopiero pazerni ludzie. Ale pamiętajcie pielęgniarek jest coraz to mniej i dlatego jest tak, że dwa zakłady pracy obsługują. W dupie mam te pieniądze problem jest że jak zrezygnuję to nie ma nikogo na moje miejsce.

#55  2017.06.05 13:26:03 ~Do 54

Większość lekarzy śpi podczas swojego nocnego dyżuru. Praca pielęgniarki jest inna i nikt mi nie powie, że taka, która pracuje na trzech etatach zapieprza jak ta mróweczka, bo jest to fizycznie niemożliwe! Każda z nas potrzebuje odpoczynku i snu. O losie.

#56  2017.06.05 13:26:35 ~Anita

Ja pracuję w poz i dorabianie na umowę zlecenie. W miesiącu mam 4 lub 6 dyżurów. Nie zgadzam się tutaj z opisem że jestem pazerna. Nie zgadzam się też z opinią że przychodzę później czy wychodzę j wcześniej. Z dyżuru schodzę 18.55zeby się przebrać z reguły w ubikacji dla personelu bo nie mamy swoich szafek. Za dyżur mam 160 zł i nie uważam że dorobie się fortuny za taką kasę. Nie oceniajcie wszystkich pielęgniarek dorabiających. Każda z nas jest inna. Zapieprzam tak jak każda pielęgniarka pracująca na danym oddziale. Więc jest mi przykro że wszyscy na nas tutaj wrzeszczą. Może akurat wam się trafiły takie kwiatki,ale nie zbierajcie nas do jednego worka.

#57  2017.06.05 13:30:54 ~1 etat

Tak, moim zdaniem zarabiamy tak mało, bo pazerne piguły pracują po 400 godzin w miesiącu. W sztuczny sposób załatały dziurę personalną w pielęgniarstwie. Mam dość ich wiecznego narzekania na brak kasy i dość wykorzystywania. Nie godzę się na to, aby podczas pracy urządzały sobie kąpiel, układały sobie włosy i malowały się! Nie godzę się na to, aby przez rzekomą biedę miały więcej nocy i świąt! Nie godzę się na to, aby pyskowały do pacjentów i swoich koleżanek. Nie ma mojej zgody na to, aby przychodziły spóźnione i wychodziły wcześniej z dyżuru. NIE, NIE, NIE! Jesteśmy zatrudnione na takich samych warunkach o czym często zapominają kontraktowe. A gdy już znajdą wolną chwilę podczas dyżuru to ślęczą nad grafikiem i kombinują jakby tu jeszcze powymieniać dyżuru, aby zarobić choć złotówkę więcej. Rzygać mi się chce jak widzę gdy wychowują swoje dzieci przez telefon, bo nie mają czasu, aby zawitać w domu. Dość tego cyrku i wykorzystywania!

#58  2017.06.05 13:32:37 ~Do Anity

Szczęściara jesteś. Ja przychodzę wcześniej, aby odebrać raport i zostaję dłużej, aby go odebrać. Sama! bo koleżanki kontraktowe już lecą na kolejny dyżur i mają w dupie swoje obowiązki. Czyli przed każdym dyżurem i po każdym dyżurze siedzę w pracy za friko.

#59  2017.06.05 13:34:14 ~Anita!

To powiedz mi jak to jest, że ze mną pracują do godziny 19, a od 19 na drugim końcu miasta? Teleportują się? Pomyśl przez chwilę ile potrzebują czasu na dojazd. Znam takie, które w jednym miejscu pracy pracują do 19, a w innym od 18.

#60  2017.06.05 13:40:19 ~feministka

Do 22 pan mąż cóż za określenie !

#61  2017.06.05 13:41:49 ~Aqua

DO 31- KARTY PRACY PIELĘGNIARKI .

#62  2017.06.05 13:42:34 ~Hmm, hmm..

400? to dla niektórych mało! znam taki, które pracują na pełnych trzech etatach i chętnie biorą każdy dodatkowy dyżur. W bezczelny sposób wymuszają na swoich koleżankach wymianę i są zwykłymi pasożytami. Przeciętny miesiąc, taki, który ma 30 dni zawiera w sobie 720 godzin. Znam laski, które mają zobowiązania na 510 godzin i są nieszczęśliwe jeśli nie złapią dodatkowego dyżuru. Wszak zostaje im "wolne" 210 godzin. Na sen nie warto zmarnować :P lepiej czekać w napięciu, może trafi się jakiś dodatkowy dyżur ;)

#63  2017.06.05 13:45:28 ~:)

Zas pracy pielęgniarek i położnych Przepisy ustawy z dnia 30-08-1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej /t. j. Dz. U z 2007 nr 14 poz. 89 ze zm./ oraz ustawy z dnia 26-06-1974r. Kodeks pracy /t. j. Dz. U z 1998 nr 21 poz.94 ze zm./ dają możliwość zastosowania w zakładach opieki zdrowotnej zarówno publicznych jak i niepublicznych, różnych systemów czasu pracy. Każdy pracownik powinien mieć przypisany konkretny system czasu pracy, a jego zmiana może nastąpić w drodze porozumienia stron lub wypowiedzenia zmieniającego ( art.42 §1–3 KP). Systemu czasu pracy nie należy mylić z rozkładem czasu pracy, bowiem zmiana systemu nie wymaga wypowiedzenia warunków umowy o pracę. Normy czasu pracy pielęgniarek i położnych. Pielęgniarki i położne jak większość pracowników służby zdrowia, obowiązują normy czasu pracy wynikające z art.32g ust.1 ustawy o zoz zgodnie, z którym czas pracy nie może przekraczać 7 godzin 35 minut oraz przeciętnie 37;55 na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym. Należy podkreślić, iż okresy rozliczeniowe dla pracowników zakładów opieki zdrowotnej objętych podstawowym systemem czasu pracy w tym również pielęgniarki i położne wynosi do 3 miesięcy. Jednak ustawodawca w art. 32i ust 1 dopuścił możliwość wydłużenia dobowego wymiaru czasu pracy do 12 godzin, jeśli jest to uzasadnione rodzajem pracy bądź jej organizacją. Pielęgniarki najczęściej zatrudniane są wg wydłużonego do 12 godzin dobowego wymiaru czasu pracy i rozliczane w okresie rozliczeniowym wynoszącym nawet 4 miesiące. Mimo że okres rozliczeniowy dla systemu równoważnego wynosi 1 miesiąc jednak w szczególnie uzasadnionych przypadkach może być wyłudzony do 4 miesięcy. Przedłużenie to jednak musi się odbyć poprzez wprowadzenie do regulaminu pracy stosownych zapisów lub w drodze porozumienia zawartego z organizacjami związkowymi działającymi w zakładzie. Jeżeli zakładzie nie działają związki zawodowe pracodawca zobowiązany jest powiadomić Państwową Inspekcję Pracy o fakcie wydłużenia okresu rozliczeniowego, jednak PIP nie jest zobligowana do przedstawienia swojego stanowiska. W praktyce system równoważnego czasu pracy może być stosowany na stanowiskach pracy, na których nie wykonuje się intensywnej pracy fizycznej, gdzie podczas pracy występują okresy oczekiwania-gotowości do pracy, a natężenie pracy jest różne w poszczególnych częściach zmiany. Rozkłady czasu pracy dla pracowników powinny być sporządzane na okres rozliczeniowy, jednak nie jest to obligatoryjne, bowiem od 1 stycznia 2008 r z przepisów ustawy o zoz nie wynika taki obowiązek. Tym samym harmonogramy czasu pracy mogą być sporządzane na okresy jednomiesięczne, aby jednak tak móc postępować, należy to zapisać w regulaminie pracy.

#64  2017.06.05 13:46:20 ~:)

Przy tworzeniu rozkładu czasu pracy dla poszczególnych pracowników należy przestrzegać następujących zasad: 1. Należy wyznaczyć pracownikowi dni wolne od pracy wynikające z rozkładu czasu pracy w przeciętnie 5 dniowym tygodniu pracy 2. W zamian za pracę w niedziele i święta należy wyznaczyć innych dzień wolny od pracy – do końca okresu rozliczeniowego 3. Grafik należy tworzyć na okres przewidziany w regulaminie pracy ( nie musi być to cały okres rozliczeniowy). Jednak w praktyce należy stwierdzić, iż im dłuższy okres rozliczeniowy tym większe są możliwości organizacji pracy. 4. Co najmniej co 4 niedziela powinna być wolna od pracy. 5. Nie wolno planować pracy w godzinach nadliczbowych, którą będzie np. naruszenie doby pracowniczej 6. Zapewnienie odpoczynku dobowego i tygodniowego.

#65  2017.06.05 13:47:23 ~Ewidencja

Pracodawca ma obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy pracowników w celu prawidłowego ustalenia wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. W celu prawidłowego ewidencjonowania rzeczywistego czasu pracy pracowników należy zdefiniować czas pracy każdej grupy zawodowej próbując odpowiedzieć sobie na pytanie, od jakiego momentu można stwierdzić fakt rozpoczęcia pracy, a jaka czynność ją zamyka. Pracodawca prowadzi odrębnie dla każdego pracownika kartę ewidencji czasu pracy w zakresie obejmującym prace w poszczególne dni robocze, prace w niedziele i święta, w porze nocnej, w godzinach nadliczbowych oraz w dni wolne od pracy wynikające z pięciodniowego tygodnia pracy, a także dyżury, urlopy, zwolnienia od pracy oraz inne usprawiedliwione lub nieusprawiedliwione nieobecności w pracy. Właściwie prowadzona ewidencja czasu pracy ma odpowiadać na pytanie ile godzin pracownik świadczył pracę w poszczególnych dobach pracowniczych, a jeżeli był nieobecny w pracy, należy określić, z czego wynikała jego nieobecność. Przepisy Kodeksu pracy ani Rozporządzenie MPiPS z dnia 28-05-1996 r. w sprawie prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych, nie wskazują, w jakiej formie ma być prowadzona ewidencja czasu pracy. Ewidencja może być prowadzona zarówno w formie papierowej jak również w formie elektronicznej. Wskazane wyżej akty prawne nie wymagają, aby prowadzoną ewidencję potwierdzał pracownik, którego ona dotyczy, lecz takie potwierdzenie uwiarygodnia dane wskazane w dokumencie. Prawidłowe prowadzenie ewidencji czasu pracy dla pracowników zoz-ow nastręcza wiele kłopotów osobom odpowiedzialnym za organizację i ewidencjonowanie czasu pracy podległego personelu. W tym celu w zakładzie pracy, który reprezentuję został stworzony autorski program ewidencji czasu pracy, oparty przede wszystkim na modułach planowania czasu pracy w postaci harmonogramów czasu pracy, które są weryfikowane przez odpowiednie procedury zawarte w programie pod kontem zgodności z przepisami prawa pracy, a następnie zatwierdzane przez osoby odpowiedzialne za ich tworzenie i zapisywane w bazie danych jako wersja ostatecznego grafiku. Ostatecznym produktem jest indywidualna karta ewidencji czasu pracy wykonywana w sposób elektroniczny na podstawie harmonogramu czasu pracy pracownika uzupełniona o wszelkie nieobecności i urlopy oraz o ewentualne zmiany w czasie pracy wynikające z np. szczególnych potrzeb pracodawcy. Od momentu napisania programu minęło już siedem lat. Cały ten okres czasu trwają prace nad jego doskonaleniem. Stworzenie własnego programu do ewidencjonowania czasu pracy jest zasługą przede wszystkim osób odpowiedzialnych za organizację pracy bezpośrednio na oddziałach i w poszczególnych placówkach m.in. pielęgniarek oddziałowych, koordynujących- dzięki których pracy oraz cennym uwagom stworzyliśmy autorski program funkcjonujący w naszym zakładzie. Program, który pozwolił zaoszczędzić pracodawcy ogromne kwoty pieniężne, z jakimi musiałby się zmierzyć w przypadku zakupu gotowego programu oferowanego przez firmy komputerowe działające na rynku.

#66  2017.06.05 13:50:54 ~Wybawienie

Powinny natychmiast zostać sprawdzone karty pracy każdej z pielęgniarek. Każdą, która pracowała w danym miesiącu więcej jak 300 godzin wysłać na przymusowy, bezpłatny pięcioletni urlop. Aby odzyskała rozum i pobyła trochę z własną rodziną, we własnym domu. Aby przestała szkodzić sobie, swojej rodzinie, pielęgniarstwu, pacjentom i swoim koleżankom.

#67  2017.06.05 13:57:37 ~:)

Powinny być rzetelnie prowadzone i sprawdzane karty pracy pielęgniarek. Kierowcy mają tachografy, pielęgniarki też powinny mieć takowe ograniczenia. Ponieważ nie ma szans na to, że same zrozumieją, że robią bardzo źle.

#68  2017.06.05 14:01:12 ~Aqua

SYSTEM kart pracy pielęgniarki w całym kraju - wprowadzony tak jak "ewuś ."

#69  2017.06.05 14:33:46 ~Agnes

Uwazam ze plujecie jadem niepotrzebnie.pracuje na półtora etetu do pracy zawsze przyjezdzam pół godziny przed czasem i schodze czasem pół godziny po czasie bo pielegniarki koleżanki które na jeden eteat pracuja mieszkaja 10min od szpitala nie potrafia przyjśc nactyle wcześniej by odebrac raport i by takie dziewczyny jak ja mogły o czasie isc do domu by odpoczać.Więc koleżanki etatowe nie mierz cie wszystkich jedną miarą nie nastawiajcie środowiska naszego przeciw sobie juz i tak jestesmy wystarczająco podzielone.Jestem zszokowana tym co czytam.Mamy się teraz zamienic w kapusi ki donosic na siebie.Wybaczcie ale nie potrafilabym tak pracowac .

#70  2017.06.05 14:35:19 ~Pacjent

A co Was to obchodzi ile godzin kto pracuje ? U lekarzy tez tak jest i nikt na drugiego nie donosi. Tylko w Waszym malym piekiełku jedna drugiej oczy by wydawała za parę groszy. Zawiść zazdrość i złośliwość. My pacjenci to widzimy.

#71  2017.06.05 14:36:44 ~Pacjent

Korekt: wydrapała *

#72  2017.06.05 14:37:46 ~Ela

Mam pytanie, a co z lekarzami w tej samej kwestii, przychodzą kiedy chcą wychodzą kiedy chcą ida do drugiego miejsca a nawet trzeciego? Może wypowie się lekarz który w ten sposób funkcjonuje od lat

#73  2017.06.05 14:45:33 ~do72

Prawie wszystkie konowały tak czynią, i nikt ich nie pietnuje ani nie rozlicza, a pielęgniarki im sie kłaniają az po same stopy:) , powiem wiecej sa tacy którzy za nic nierobienie zostaja kierownikami kilku działów.

#74  2017.06.05 14:51:37 ~Hahahaha

I niby nawet pacjent tu dotarł? Hehehehe

#75  2017.06.05 14:53:58 ~do Ela

No właśnie o tym piszę - "doktory" tak pracują od lat i żadnego w dupie nie szczypie to ile inny zarabia. Pielęgniarki mają się wściec i donosy będą pisać.

#76  2017.06.05 14:54:50 ~Pacjent

Nie niby tylko dotarł. I czytam te Wasze wpisy i mam niezły ubaw.

#77  2017.06.05 15:00:44 ~74

Pracuję na 1 i 1/2 etatu i nie jestem śmierdzącym kocmouchem :))

#78  2017.06.05 15:01:00 ~piel

Prawie żadna nie jest ubezpieczona od błędów, potem prokurator, wyrok i narzekanie jakie to my nieszczęśliwe. Błędne koło.

#79  2017.06.05 15:08:54 ~Nic wam do

Zeżryjcie sięi będzie spokój. Głupie, wstrętne, obrzydliwe baby. Żadnemu, powtarzam ŻADNEMU środowisku nie przyszłoby do głowy takie traktowanie siebie nawzajem. Nic dziwnego, że nikt Was nie szanuje, bo same się o to prosicie. To wasze ble, ble, ble pełne jadu i nienawiści może co najwyżej ubawić i zniesmaczyć ale nic poza tym. Gratulacje.

#80  2017.06.05 15:32:40 ~Pan doktor

Niektore panie pielegniarki na nockach potrafia knurzyc cala noc wiem to z autopsji wiec nic dziwnego ze ma sile isc na rano na nastepny dyzor kompletny brak profesjonalismu na zachodzi takiej pani by podziekowali za wspolprace Pan doktor

#81  2017.06.05 15:35:19 ~Aqua

Agresja zawarta , w niektórych komentarzach jest wyrazem słabości psychicznej . Trzeba mieć świadomość , że należy skorzystać z pomocy specjalisty a nie stron portalu .

#82  2017.06.05 15:54:17 ~Ann

Do Administratora. Tak naprawdę może tu wejść i napisać swą głupią, czy mądrą wypowiedź każdy. Dlatego powinny być jakieś kryteria powstrzymania hejtu. Brak danych kto te bzdury pisze.

#83  2017.06.05 15:57:03 ~do 80

Nie dziw się, bo nikt nie jest w stanie wytrzymać takiego kieratu. Niewątpliwie trzeba coś z tym zrobić. Dopóki jest przyzwolenie rządu na kilka etatów to tak będzie. Nie wiem, jak przemówić do pazernych. Ale decyzje muszą być odgórne. Muszą z tym skończyć. Tak łatwo o pomyłkę, która może doprowadzić do tragedii i wszyscy o tym wiedzą a mimo wszystko dzieje się to za przyzwoleniem rządu, PIP, związków zaw. i IP. Nie pojmuję tego.

#84  2017.06.05 16:01:03 ~Psycholog

DO 80 Przede wszystkim dzieje się to za przyzwoleniem samych zainteresowanych - czyli pielęgniarek, które tak pracują. Świadomie czy nieświadomie wybierają taki system pracy i tylko one mogą to przerwać.

#85  2017.06.05 16:09:40 ~74

Pracuję na 1 i 1/2 etatu i jestem szczęśliwa, od tego szczęścia rośnie mi brzuch a podbródek wisi po sam biust. Sorry, to wszystko z szczęścia.

#86  2017.06.05 16:15:13 ~do Ewidenc

Podejrzewam, że pracodawcy celowo przymykają oczy na te wszystkie przedwczesne zejścia z pracy, bo dzisiaj pielęgniarka musi do innego szpitala a jutro do mojego. Wszędzie jest deficyt kadry pielęgniarskiej. I tak to się kręci. Chory system. Ale Służba Zdrowia zawsze była chora. Nie istotne czy to służba zdrowia czy opieka medyczna. Jedno dno.

#87  2017.06.05 16:17:51 ~74

Do tego nigdzie nie wyjeżdżam, bo nie mam z kim , dzieci same w domu, pewnie za niedługo odpadnie mi bioderko, ale to fakt jestem szczęśliwa.Polka matka musi być silna, tak mi dopomóż Bóg.

#88  2017.06.05 16:20:37 ~do 39

A kto Ci zapłaci 100% nadgodziny? Przestań!

#89  2017.06.05 16:26:35 ~do 2

Masowe aresztowania powinny zacząć się od tych na olimpie, gdzie zapadają takie gnioty ustawowe

#90  2017.06.05 16:28:21 ~do 4

To byłoby najwłaściwsze.

#91  2017.06.05 16:43:39 ~:)

Są prestiżowe szpitale w których poszukują pielęgniarki, a wymagania to: studia I stopnia na kierunku pielęgniarstwo lub ukończone liceum medyczne.

#92  2017.06.05 17:55:31 ~do # 90

Taaa a które ? Proszę o linki do ofert. Bajki to dzieciom opowiadaj. Prestiżowe szpitale zatrudniają pielęgniarki z najwyższymi kwalifikacjami.

#93  2017.06.05 18:08:22 ~do #89

Tj.temat dla Budki on bardzo też lubi jątrzyć:)

#94  2017.06.05 18:09:23 ~Megin120

Jak wy koleżanki chcecie godnie zarabiać i pracować jak plujecie jadem na wszystko i wszystkich czy wasi chorzy są pod bardzo dobra opieka? czy przyszło wam do głowy ze może ta pazerność waszym zdaniem bierze się stąd ze trzeba spłacać zobowiązania ja dzięki drugiej pracy mam jeszcze gdzie mieszkać równie toczą się ludzkie losy a gdy człowiek zostaje sam z problemami musi sobie radzić jeszcze nigdy nie używałam się z jednej pracy do drugiej pozdrawiam te poprawne i te jak ja pazerne

#95  2017.06.05 18:12:10 ~Petulia

Ja nie mogę -folwark zwierzęcy ! Gdzie wasza godność pigułki!

#96  2017.06.05 18:53:05 ~do92

Tak w mieście wariatkowym to owszem.

#97  2017.06.05 18:58:54 ~Zzzz

Ciekawe kto jest autorem tego wpisu j pracuje na jednym etacie i nikpgo nie rozliczam z tego ile pracuje tylko my potrafimy sie nawzajem szczuc. Lekarze pracuja tyle samo lub wiecej ale jeden drugiego z tego nie rozlicza WSTYD

#98  2017.06.05 19:09:49 ~Anna

To jest bardzo trudna sytuacja pomimo że jest nas dużo za mało, praca jest odpowiedzialna , wyczerpująca psychicznycznie i fizycznie to tej pracy nie. ma ze względu nasytuacje o jakich piszecie .Nikomu na tym nie zależy. Masz się cieszyć że wogole ktoś zaproponował ci pracę i to najchętniej na zlecenie, a masz swojego kierownika, miejsce i wyzaczone godziny pracy. Bezkrólewie.

#99  2017.06.05 19:10:21 ~observer

Jeśli pielęgniarka pracująca w szpitalu na odcinku ma drugą pracę ,to albo jest zdrowa jak koń i silna jak wół albo ta podstawowa praca na oddziale jest lekka. Albo jedno i drugie. Jeśli ani jedno ani drugie tylko trzecie, to taka pielęgniarka nie ma prawa do skargi odnośnie zmęczenia i ciężkiej pracy. Prawo do skargi ma pielęgniarka z komentarza nr 40. Niesprawiedliwie niskie płace pielęgniarek w Polsce w stosunku do ciężkiej i odpowiedzialnej pracy jest oczywiste ale to odrębny temat.

#100  2017.06.05 19:38:59 ~Dora

U mnie pracują 4 koleżanki na dodatkowe dyżury.jedna Pani kierownik poradni z pensją hoho ( sama się pochwaliła).druga pielęgniarka kordynująca w poradnii.dwie pracujące na etatach w innych szpitalach.my pracujące na etatach musimy się dostosować do grafiķów owych pań.dwie puerwsze tylko nocki i weekendy bo poradnia.masakra jakaś.Dodam,że każda z pań ma dorosłe dzieci i mężów.

#101  2017.06.05 19:40:08 ~AGNIESZKA

Oddziałowe tez pracują na kilku etatach bo jeszcze mają za mało dodatków i co ciekaw jedna prace na odcinku kończą o 7, a druga jako oddziałowa zaczynają też o 7 tyle, że miejsca pracy są od siebie w odległości 40 km ciekawe jaką droga się przemieszczają. A więc taką, że naczelne o tym wiedzą i kryją je bo prawda jest taka , że prace zaczynają grubo po 8 - wiec jedne mogą, a inne musza przyjść nawet na 1 lub 2 bo tak wynika z normy.

#102  2017.06.05 19:51:34 ~do100

Otwórz biuro detektywistyczne to się może wszystkiego dowiesz, albo idź na skargę do dyrektora-lekarza, a najlepiej do ordynatora. Na pewno Ci pomoże i to skutecznie.

#103  2017.06.05 20:11:58 ~mOnia

Ja na jednym etacie pracuje i mam wyrzuty sumienia ze z moim małym dzieckiem za mało czasu spędzam. Koleżanki bez matury z dziećmi w domach i zasiłku maja tyle co ja wypłaty. Boże, co za popaprany zawód. A zdecyduj się na więcej dzieci i zrezygnuj na kilka.lat żeby się im poświęcić to Ci prawo do wykonywania zawodu zawala. Co za zawód - porażka! Za takie coś zarobki min 4tys na rękę, MINIMUM. Dobrze ze młodsze koleżanki już nie takie durne coraz mniej ich wybiera pielegniastwo

#104  2017.06.05 20:28:04 ~piele do

Pan jest Idiotą .Lekarze w nocy śpią i mogą dyżurować więcej godzin.

#105  2017.06.05 20:38:58 ~Anna

Do102 obrona przez atak .Brak kontroli do tego prowadzi.Wstydzę się że kiedyś wybrałam ten zawód. Kiedy to się wyprostuje ? Jestem bezradna jak czytam takie komentarze a bywać w takim towarzystwie też doświadczyłam . A przecież lubię swój zawód ale tak dalej się nie da pracować- zlecenie. I jeszcze agresja zmęczonych wspolpracownikow.W rządzie PIS nadzieja.

#106  2017.06.05 21:16:21 ~do Anna

Twoja wypowiedź jest niespójna - piszesz "Wstydzę się że kiedyś wybrałam ten zawód" a później -" A przecież lubię swój zawód ". Hmmm - no to lubisz czy się wstydzisz? Wiesz, że to wyklucza się wzajemnie.

#107  2017.06.05 21:39:45 ~ewet

Skąd u Was tyle jadu , Nie będzie wspólnej walki , same na siebie doniesiemy , hmmm . Myślcie dziewczyny !

#108  2017.06.05 22:55:23 ~RATOWNIK

Co za porąbana grupa.

#109  2017.06.05 23:26:13 ~Pielegniar

Przestańcie się koleżanki użalać nad swoim losem lekarze zarabiają wielokrotnie więcej i tez nie schodzą z dyżurów tylko zmieniają miejsca pracy bywają naburmuszeni niegrzeczni bo są przepracowani ale nie wypisują takich bzdur jak wy koleżanki

#110  2017.06.05 23:31:09 ~Pielegniar

Przestańcie się koleżanki użalać nad swoim losem lekarze zarabiają wielokrotnie więcej i tez nie schodzą z dyżurów tylko zmieniają miejsca pracy bywają naburmuszeni niegrzeczni bo są przepracowani ale nie wypisują takich bzdur jak wy koleżanki

#111  2017.06.05 23:50:26 ~Meg

Szkoda czasu na czytanie tych wypowiedzi. Wstyd tak się zachowywać.

#112  2017.06.06 01:27:32 ~Wkurzona

Ja nie mogę doczytać niektórych komentarzy do końca. Super dajemy świadectwo o sobie. Jak można nakłaniac do do noszenia, szlifowania itp. My się dziwimy ze nas nie szanują. Pracuje z dziewczynami na 1i1/2 albo 2 etatowymi i moje obserwacje są inne. Każda z nich wykonuje swoją pracę solidnie, bo właśnie nie chce żeby ktoś jej zarzucił ze pracuje na 2 etaty to się oszczędza. A już na pewno nie są śmierdzącymi kocmoluchami. Jesteście ohydnie zgorzknialymi osobami. Wstyd mi czytać to co niektóre panie pielęgniarki napisały. Takiej ilości JADU dawno nie widzialam

#113  2017.06.06 01:54:26 ~:)

Nie wiem gdzie Wy pracujecie, ja reprezentuję szpital w dużym mieście. Mam kilka koleżanek, które pracują na dwóch czy trzech etatach. Ale wszystkie się myją. Podczas dyżuru, ale się myją.

#114  2017.06.06 11:56:46 ~Iza

Podczas dyżuru ale się myja. Śmieszno i Straszno.

#115  2017.06.06 13:18:38 ~Anita

Do 58 i 59 . Pisałam, ze skoro wam się trafiły takie kwiatki to sobie to zalatwiajcie same. Nie wrzucajcie do jednego worka wszystkich i nie ublizajcie innym kontraktowkom. Czy one sie teleportuja czy nie to mam to w dupie tak naprawdę to jest wasz problem. Ze mną pielęgniarki nie maja problemów. Nie jest to moim problemem jak pracują u was kontraktowki Macie Oddzialowa to sobie zalatwiajcie. A agresję wyladowujcie sobie na kimś innym. Ja wam nie ublizam

#116  2017.06.06 22:19:14 ~Kasia

A dlaczego nikt nie rozlicza lekarzy oni mogą tak pracować a tylko pielęgniarki nie , przecież lekarz zarabia dużo więcej niż pielęgniarka i ma dużo więcej etatów. To jest ok?

#117  2017.06.07 14:58:48 ~ja

Do 116 ale to pielegniarka czuwa zawsze a on nie pracuje non stop !

#118  2017.06.07 15:01:19 ~liczący

Oj Anito nie rozumiesz meritum jeśli będzie nas jeszcze mniej będą zmuszeni do podwyżki a tak to pazerstwo pomaga by pensje w większości były na poziomie minimum!

#119  2017.06.07 15:02:26 ~obserwator

Do 114 ale jak się mylą to jest dopiero straszno !

#120  2017.06.11 10:07:16 ~Yxuz9

Pracuję na 1 etacie i nistety życie zmusza mnie że chyba będę musiała podjąć pracę na dodatkowe 1/2 etatu.Nie z pazernosci tylko z potrzby Chciałabym żeby moje dziecko moglo się kształcić dalej ,chcilabym wyjechać choć raz w roku na wakacje chcialabym mieszkać w przyzwoitych warunkachm i chcialabym nie miec dylematu fryzjer i kosmetyczka czy dentysta,Czy to naprawdę tak wiele.Lekarze pracuję na kilku etatach śpią na dyżurze w dzień i w nocy i wiele swoich obowiązków zwalajją na pielęgniarki i niby wszystko o.k.9

Dodaj komentarz