Mój dorobek zdrowotny po 38 latach bycia pielęgniarką to dwie operacje kręgosłupa po wypadnięciu dysków na skutek dźwignia ciężkich pacjentów, przewlekły ból kręgosłupa, depresja i wypalenie zawodowe i orzeczenie ZUS, który uważa, że skoro mogę jeszcze chodzić to mogę pracować.

Pielęgniarstwo 2018.

 

Komentarze na pielegniarki.info.pl:

Mój dorobek zdrowotny po 38 latach bycia pielęgniarką to dwie operacje kręgosłupa po wypadnięciu dysków na skutek dźwignia ciężkich pacjentów, przewlekły ból kręgosłupa, depresja i wypalenie zawodowe i orzeczenie ZUS, który uważa, że skoro mogę jeszcze chodzić to mogę pracować. Czekałam dziesiątki lat na pozytywną zmianę warunków mojej pracy oraz postrzegania zawodu pielęgniarki. Za chwilę emerytura. Dostanę 1500 brutto. Żałosne. A tak lubiłam swój zawód. 

Po 36 latach pracy w oddziale pomocy doraźnej i izby przyjęć +NPL dorobiłam się nadciśnienia tętniczego, wczesnej menopauzy, osteoporozy co skutkowało - po ciężkim dyżurze - następnego dnia upadkiem i poważnymi złamaniami. Byłam długo na zwolnieniu lekarskim nie dostałam renty  -no bo jakoś chodzę. W wieku 58 lat nie było dla mnie pracy, próbowano mnie wysłać na zasiłek emerytalny za 860 zł. Nie dałam się. Po wielu trudach dopracowałam do emerytury w przychodni. Nikt mi na koniec pracy - 41 lat w zawodzie - nawet nie podziękował a pracowałam dobrze czego mam dowody ze strony pacjentów. 

Co czeka przyszłą kadrę pielęgniarską? Praca za grosze, bez przywilejów w towarzystwie przybywających UKRAINEK i z postępującą utratą zdrowia. A tych przyszłych pielęgniarek i pielęgniarzy będzie jak na lekarstwo i będą jeszcze częściej wyjeżdżać do pracy za granice. Szczególny zawód w skażonym środowisku biologiczno-fizycznym i chemicznym plus bardzo duże obciążenie psychofizyczne. Wszystkie układy organizmu w tym zawodzie się sypią! Zero przywilejów, brak płacowej szkodliwości, wcześniejszych emerytur czy urlopów zdrowotnych! Zawód służalczy i nie doceniany - nigdy żadnych życzeń od rządu - tak jak wczoraj wielkie peany i życzenia dla strażaków od prezydenta i premiera. My życia nie ratujemy? My PIELĘGNIARKI I PIELĘGNIARZE PRACUJEMY W SUPER WARUNKACH? OBŁUDA I ZŁOŚLIWOŚĆ I BRAK SZACUNKU DLA NASZEGO ZAWODU ZE STRONY RZĄDZĄCYCH! TYM BARDZIEJ PRZY TAKIM DEFICYCIE KADROWYM!