Tak się postrzega pracę pielęgniarek i pielęgniarstwo w Polsce! Pielęgniarki piszą: "Dlaczego jesteśmy traktowane przedmiotowo, a nie podmiotowo? Nie jesteśmy robotami. Mamy dyplomy, kursy, studia, a przede wszystkim większość z nas ma wiedzę i doświadczenie, zdobywane latami ciężkiej, odpowiedzialnej pracy w zawodzie pielęgniarki".

Pielęgniarstwo 2018.

 

Pielęgniarski mem (11) - à propos wspólnego zobowiązania pań w czepkach i ministra zdrowia o "nie ujawnianiu szczegółów będących przedmiotem rozmów."

                                                                               Zobacz cały mem pielęgniarski (11) 

Zobacz inne pielęgniarskie memy:

Pielęgniarski mem (10) - à propos wynagrodzeń pielęgniarek i położnych w kontekście zwolnień L4.

Pielęgniarski mem (9) - à propos działalności wiceministra zdrowia pani Józefy Szczurek-Żelazko. Prosimy o propozycje dokończenia memu...

Pielęgniarski mem (8) - à propos znacznej liczby pielęgniarek i położnych przebywających na zwolnieniach L4. Dyrektorzy nie wiedzą czemu... My wiemy!

Pielęgniarski mem (7) à propos wyemitowania przez rządową telewizję reportażu o "epidemii" wśród pielęgniarek anestezjologicznych i instrumentariuszek. W sumie to nic się nie dzieje. Poinformowano tylko ZUS, wojewodę, NFZ. A dyrektor mówi, że sytuacja dotyczy tylko 5% pielęgniarek. Pozostałe pracują normalnie...

Pielęgniarski mem (6) - à propos Dnia Pielęgniarki i Położnej. Niech nikt nie mówi, że w Polsce pielęgniarek i położnych nie cenią!

Pielęgniarski mem (5) - à propos ustawowego zmuszenia pielęgniarek i położnych do wypisywania druków L4. Cel? Optymalne wykorzystani czasu lekarza.

Pielęgniarski mem (4) - à propos zapowiedzi rządu, że dyrektor szpitala będzie mógł wziąć pod opiekę pielęgniarkę z Ukrainy...

Pielęgniarski mem (3) - à propos pielęgniarek z Ukrainy...

Pielęgniarski mem (2) - à propos rozpoczynającej się w dniu dzisiejszym (18 kwietnia) "debacie o zdrowiu" ministra Szumowskiego w kontekście obecnej sytuacji zawodowej pielęgniarek i położnych...

Pielęgniarski mem (1) - à propos "sytuacji punktowych" wiceministra zdrowia pani Józefy Szczurek-Żelazko.......




Michał Grześ – radny miasta Poznania Poznań, dnia 22 maja 2018 r.

Sz.P.

Jacek Jaśkowiak

Prezydent Miasta Poznania

Interpelacja

 

Dotyczy: złej sytuacji w DPS Ugory

Otrzymałem oświadczenie pań pielęgniarek pracujących w DPS Ugory. Proszę o przeanalizowanie sytuacji w tym DPS: czy działania dyrekcji nie prowadzą do pogorszenia usług dla pensjonariuszy?

My – pielęgniarki pracujące w DPS przy ul. Ugory 18/20 w Poznaniu - oświadczamy, że nie wyrażamy zgody na zmiany, jakie mają zostać wprowadzone. Nie wyrażamy zgody, aby dyżur z opieką nad 135 pensjonariuszami pełniła 1 pielęgniarka. Nie wyrażamy zgody, aby odpowiedzialność za życie, zdrowie i komfort 135 osób rozmieszczonych w 2 budynkach, na 3 oddziałach spadła na 1 pielęgniarkę. Jest fizycznie niemożliwe, abyśmy w takich warunkach mogły w pełni i prawidłowo wykonywać swoje obowiązki. Każdy racjonalnie myślący człowiek z pewnością zdaje sobie z tego sprawę i trzeźwo potrafi ocenić tak absurdalną sytuację, w jakiej się nas stawia.

Kilkanaście lat temu na I piętrze powstała dyżurka pielęgniarek, co miało ułatwić pracę personelu, ponieważ coraz więcej było przyjmowanych mieszkańców leżących, którzy wymagają wzmożonej troski i opieki. Na I piętrze ZAWSZE dyżurowały 2 pielęgniarki, podobnie na II piętrze i w tzw. „18” - to system, który się sprawdzał i funkcjonował, pielęgniarki w należyty sposób mogły pełnić powierzone im funkcje, a przede wszystkim zapewnić odpowiednią opiekę mieszkańcom. Bo przecież to dobro mieszkańców właśnie powinno być naszym priorytetem. Powinni sobie Państwo zdawać sprawę z tego, jak odpowiedzialną pracę wykonujemy i jakie zadania i obowiązki fizycznie spoczywają właśnie na nas – pielęgniarkach.

To my – pielęgniarki - bardzo często podejmujemy wysoce odpowiedzialne decyzje co do czynności związanych z opieką, ze zdrowiem mieszkańców, chociażby z uwagi na fakt, że lekarz jest dostępny 2 razy w tygodniu. Jak zatem jedna pielęgniarka sprawująca dyżur na 3 różnych oddziałach, w 2 różnych budynkach, gdzie nie zna wszystkich pacjentów, ma podjąć słuszne decyzje? W jaki sposób ma wywiązywać się ze swoich obowiązków?

Należą do nich między innymi:

  • rozłożenie i podanie leków

  • podanie insuliny

  • pomiar RR

  • profile glikemii

  • opatrunki

  • przepisywanie książki zleceń i zamówień

  • rozpisywanie zapotrzebowania na leki

  • zlecenia lekarskie

  • kąpiele mieszkańców

Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie: czy jedna osoba jest w stanie należycie wykonać wszystkie te czynności i wiele więcej? I czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach podjąłby się wziąć na siebie odpowiedzialność za zdrowie i życie 135 osób?

Przypominamy, że mieszkańcy DPS to często starsze, nierzadko bardzo schorowane osoby, to ludzie, którzy z różnych przyczyn zamieszkują DPS, to ludzie, którzy poza fachową opieką medyczną wykwalifikowanych pielęgniarek, poza pielęgnacją, często też potrzebują rozmowy, uśmiechu, wsparcia drugiej osoby, empatii, chwili czasu, którą staramy się im poświęcić. Jak mamy to robić po zmianach, które zostały wprowadzone za naszymi plecami, bez wcześniejszej rozmowy z nami, bez jakichkolwiek wyjaśnień czy ustaleń? Gdzie w tym wszystkim jest DOBRO mieszkańca i SZACUNEK dla personelu medycznego w postaci PIELĘGNIAREK? Gdzie poszanowanie drugiego człowieka - czy to mieszkańca, czy nas właśnie? Dlaczego jesteśmy traktowane przedmiotowo, a nie podmiotowo? Nie jesteśmy robotami. Mamy dyplomy, kursy, studia, a przede wszystkim większość z nas ma wiedzę i doświadczenie, zdobywane latami ciężkiej, odpowiedzialnej pracy w zawodzie pielęgniarki.

Jedna dyżurka nie rozwiąże problemu braku personelu, braku pielęgniarek. Dyrekcja naszego DPS chyba powinna zdawać sobie sprawę, że już odeszło wiele osób, a może odejść jeszcze więcej. Nikomu nie daje to do myślenia? Może należałoby w końcu zacząć szanować personel, motywować pracowników, a nie niszczyć sprawdzony, dobrze funkcjonujący system, wprowadzając w zamian chaos i czyniąc niemożliwym odpowiedzialne wykonywanie pracy przez pielęgniarki.

Czy dwa etaty pielęgniarek, gdzie macierzystym zakładem pracy jest DPS, to wykładnik do wprowadzenia tak drastycznych zmian? Nie godzimy się na zmianę systemu naszej pracy, chcemy pozostać na oddziałach, na których pracujemy do tej pory. Nie jest tajemnicą, że pensja w DPS nie pozwala na dostatnie życie, a raczej na przeżycie, każda z nas pracuje też w innych placówkach, często przychodzimy z dyżuru na dyżur i dajemy z siebie wszystko, by w pełni odpowiedzialnie wykonywać swoją pracę, jednakże zmiana, którą wprowadzacie za naszymi plecami, nie pozwoli nam na to.

Nie wyobrażamy sobie przyjęcia podwójnych obowiązków, do czego chce się nas zmusić. Zastanawiamy się, po co ta zmiana? Czy dyrekcji ma się coś zgadzać w papierach? Bo zmiana ta nie przyniesie niczego dobrego ani dla pielęgniarek, ani - co najważniejsze - dla mieszkańców naszego DPS. Powoli ta placówka staje się ZOL-em – przybywa coraz więcej mieszkańców przewlekle chorych, wymagających wzmożonej opieki; każdy racjonalnie myślący człowiek raczej zdaje sobie sprawę, że praca pielęgniarek, szczególnie w DPS, jest pracą trudną. My, pielęgniarki, mimo wszystko staramy się tę pracę wykonywać możliwie najlepiej i chciałybyśmy, by nam tego nie utrudniano.

Będąc na swoich oddziałach możemy odpowiadać na potrzeby mieszkańców, zapewnić im opiekę i poczucie bezpieczeństwa - dlatego, że ich znamy, a mieszkańcy znają nas dzięki wypracowanemu przez lata zaufaniu i wiedzy. Co innego jest zapoznanie się z dwoma nowymi pensjonariuszami, a co innego przejęcie w opiekę 135 osób, z których nie znamy ponad połowy, nie znamy ich historii, dolegliwości, potrzeb, a takie zapoznanie zajmuje wiele czasu, wiele miesięcy…

Dyrekcja powinna doskonale zdawać sobie z tego sprawę. Niestety, po raz kolejny jesteśmy stawiane przed faktem dokonanym i niemiło rozczarowane poczynaniami dyrekcji oraz pani A… B…, która wiele razy zapewnia nas i obiecuje, że na każdym dyżurze będą minimum dwie pielęgniarki, jednak nie bierze pod uwagę w swoich obietnicach, że któraś z nas może zachorować czy być na urlopie i wówczas zostanie 1 pielęgniarka na 135 mieszkańców, za których życie i zdrowie ma być odpowiedzialna. Jedna, nawet najbardziej wykwalifikowana, pielęgniarka nie jest fizycznie w stanie podołać obowiązkom na 3 oddziałach.

Co do obietnic pani A.B. - na przykładzie grafiku z kwietnia 2018 r. - już miały miejsce pojedyncze dyżury pielęgniarek w następujących dniach: 3.04.2018 r., 12.04.2018 r., 18.04.2018 r., 19.04.2018 r., 23.04.2018 r. Pani A. ma również problemy z odpowiednim ułożeniem grafiku (co nie jeden raz było zgłaszane dyrekcji DPS), mimo że miała podane przykłady wcześniejszych, dobrze ułożonych grafików. Pani A. ewentualne prośby dotyczące grafiku często respektuje... bardzo wybiórczo. Chcemy wierzyć, że wynika to z braku personelu lub ewentualnie z niedopatrzenia…

Niemniej jednak obietnice odnośnie do obsadzania dyżurów minimum dwiema pielęgniarkami pozostają bez pokrycia lub wiążą się z tym, że drugą dyżurującą pielęgniarką ma być pani A. właśnie, która pracuje w godzinach od 7:00 do 15:00. Przypominamy, że dyżury w DPS są 12-godzinne. Jak zatem ma się to do realiów, jeśli pani A. do podania zastrzyku prosi będącą akurat na dyżurze pielęgniarkę, podczas gdy sama może, a nawet powinna, zastrzyk wykonać?

My, pielęgniarki pracujące w DPS przy ul. Ugory 18/20 w Poznaniu, nie wyrażamy zgody na brak szacunku dla mieszkańców tej placówki oraz dla nas – pielęgniarek. Nie wyrażamy zgody na przestawianie nas z miejsca na miejsce jak meble. Nie zgadzamy się na przedmiotowe traktowanie nas. Nie wyrażamy zgody na wprowadzanie tak drastycznej zmiany, nie wskazując racjonalnego uzasadnienia i nie przedstawiając argumentów świadczących o korzyściach takiej zmiany dla mieszkańców i pielęgniarek. Nie ma naszej zgody na zmiany, które drastycznie obniżają standardy naszej pracy oraz komfort mieszkańców”.


1 czerwca 2018 - godz. 09.00

Komunikat ze spotkania w Ministerstwie Zdrowia w dniu 29 maja 2018 r.

Rozmowy trwają, atmosfera jest konstruktywna i widać dobrą wolę po obu stronach. Strona Rządowa przedstawiła propozycję, którą strona społeczna rekomendować będzie swoim organom kolegialnym. Jako, że rozmowy są w trakcie, strony zobowiązały się nie ujawniać szczegółów będących przedmiotem rozmów.

Komentarz: 

Na forum NIPIP raczej chciałabym zobaczyć jakieś konstruktywne propozycje rozwiązań problemów w pielęgniarstwie. Nie ma się czym chwalić, że strony zobowiązały się by nie ujawniać szczegółów bo to jeszcze bardziej rozwścieka środowisko. Tylko panie w czepkach wiedzą jak położyć czerwoną płachtę na byka. Brawo!!! Do tej pory na rzecz pielęgniarstwa nie zadziało się nic dobrego, wręcz przeciwnie wciąż jesteśmy na szarym końcu, mając tzw. Ochłapy a nie pensje! To żenujące, że wciąż decydenci szukają marnych, groszowych oszczędności kosztem pielęgniarek i samych pacjentów! To podłe i upokarzające, bo wciąż swoimi propozycjami robią z nas IDIOTÓW! Czyżby tym razem miało być inaczej?! W czasach kryzysu mądry buduje mosty, zaś nierozsądny stawia bariery! Zatem wciąż mamy do czynienia z nieudolnością rządzących! Panie Ministrze chce doczekać się na dniach spełnienia Pana słów: "Chciałbym, żeby w Polsce za lat 10, 15 pielęgniarstwo było silne, mocne i rozwijało się w sposób ciągły, żeby ten zawód – który jest pięknym zawodem, najbliższym pacjentowi – był doceniany w sposób adekwatny i odpowiedni!" Media połkną każdy bełkot, kartka przyjmie wiele, a środowisko pielęgniarskie już jest zmęczone pustymi i fałszywymi obietnicami! Jesteśmy deficytowe tu w Polsce nas brakuje a przez brak zainteresowania i poważnym spojrzeniem na kłopoty, braki finansowe w pielegniarstwie będziecie Państwo świadkami, wymarcia zawodu pielęgniarki. NIKT dłużej nie zgodzi się pracować na niewolniczych warunkach. Pielęgniarstwo to samodzielny zawód, kierujący się etyką zawodową, to jeden z ważniejszych głosów w zespole terapeutycznym wciąż niedoceniany w Polsce! Stłamszone, sponiewierane, zchorowane mówimy DOŚĆ!!! Czekam na odsłonę tejże tajemnicy posiedzenia!!!

Komentarze na facebooku zamieszczone pod powyższym postem:

Jestem ciekawa co Naczelna Rada tam ustala jak ponoć tylko "OPINIOWAĆ MOŻE" Gdy jest potrzebny "RZECZNIK PRAW PIELĘGNIARKI" aby był ktoś kto nam pomaga, to nie wyraziła na to zgody... I za plecami środowiska... No cóż. To wszystko idzie w złym kierunku drogie Panie.

Ale to nie są prywatne rozmowy i dotyczą setek tysięcy osób, pielęgniarek i położnych. Żądamy więc ujawnienia rozmów, które dotyczą naszej przyszłości, ponieważ istnieje ewentualność i ryzyko, że podjęte decyzje i stanowiska nie będą zgodne z naszymi żądaniami, postulatom,stanowiskami i oczekiwaniami. A co za tym idzie, nie będą adekwatne do obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska Ochrona Zdrowia i placówki medyczne.

Skoro rozmowy dotyczą środowiska, to dlaczego objęto je tajemnicą ? To zakrawa na knucie jak znowu zrobić środowisko w konia. Mam 5 lat do emerytury i obiecanki miodu za 10-15 lat mnie nie interesują, a i bacząc na wiek pracujących pielęgniarek to takich jak ja jest większość.

31 maj i co... Coś ustaliliście ? Pochwalcie się! Coś... cokolwiek? .... Mam przeogromną ochotę zacząć was rozliczać z pracy na rzecz calego środowiska pielęgniarek i położnych bo to co "robicie" to jakaś kpina !

Co to znaczy, że strony zgodziły się nie ujawniać szczegółów rozmów? Przecież to chodzi o naszą przyszłość ?????? Czyżby wasz konsensus nie miał nic wspólnego z działaniem na naszą korzyść?

Chyba Minister sie troche spocil....czyzby ogladal obrazki z Lodzi i Lublina?? a moze wykresy odnosnie wieku pielegniarek i poloznych??

Nie! Przekonywał do swojej przyszłościowej wizji - za 10-15 lat będzie DUUUŻO pielęgniarek i będą DUUUUŻO zarabiać

Atmosfera i dobra wola...brawo brawo, mamy prawo do rzetelnej informacji tu i teraz. Tragifarsy ciąg dalszy? Powtórka "zembalowa" ? Są tam jacyś myślący kompetentni ludzie?

Drogie Panie z NIPiP. Jesteście naszymi przedstawicielkami, Wasze pensje pochodzą z naszych składek i uważam, że macie moralny obowiązek informować nas na bieżąco o wynikach wszystkich rozmów, o propozycjach ministerialnych i pytać nas o opinię. Nie jesteśmy Waszymi niewolnikami. Może nadszedł w końcu czas zacząć słuchać " głosu ludu" ? Skąd w Was wzięło się przekonanie o własnej nieomylności? Poza tym , nadszedł czas by przestać przymilać się Rządowi , być cichymi i skromnymi , a zacząć twardo stawiać na swoim.

Dlaczego robią tajemnice z obrad? powinny mieć głos wszystkie pielęgniarki A tak to wyjdzie jak zwykle już nie dobrze się robi jak widzę to pańcie co nas reprezentują wrócicie do łóżek i zobaczcie jak teraz się pracuje gdzie nas coraz mniej najważniejsze papiery i gdzie tylko można chcą nas wydymać!!!

I co? Drogie Izby? Koniec miesiąca nadszedł. Żadnych wiadomości z tych wielomiesięcznych pozorowanych działań?
Będziecie próbować nam wciskać kit, że ministerek właśnie zrozumiał, obawia się, rozważa ? itd?Miały być konkrety. 
Nie tajemnice.

I będzie jak z Rezydentami. Oni też zachowali się taktownie, zaufali stronie rządowej i nie ujawniali treści rozmów.. Muszę mówić, czym to się dla nich skończyło? Naiwność naszych przedstawicieli jest żenująca.

Znowu po cichu coś ustalą dla naszego "dobra". Nadejdzie dzien że wszystkie PiP w calym kraju nie przyjda do pracy i skonczy sue to mataczenie.

I oby te słowa ciałem się stały 

Co znaczą te tajemnice? Nic o nas, bez nas!!! Jesteście naszymi przedstawicielami a my mamy prawo wiedzieć o czym o Nas rozmawiacie!!! Znowu nas sprzedacie... Koniec tych tajemnic!!

Dobrze Ala ! Kto ich wybrał tych „ przedstawicieli” Jak PIS to już daliście dupy..

Konstruktywna atmosfera? Hmm...a cóz za twór? Az starch się bać jakie wyjdą z tego konstruktywne wnioski...moze zamiast Ukrainek zastąpia nas małe krasne ludki...i ten sen w którym nie ma problemów tylko punktowe braki będzie trwać nadal...

Jest tak jak zakładałem. Gracie na zwłokę. Oby przeczekać kolejne kilka miesięcy.

Konstruktywnie doszli do wspólnego wniosku , że lepiej będzie za 10-15 lat

Tajemnica??
Oby z tej konstruktywnej atmosfery i dobrej woli,nie urodził się kolejny bubel tj. 4×400 brutto brutto

Stroną w tych rozmowach jest każda pracującą pielęgniarka w Polsce! Mamy prawo wiedzieć jakie są ustalenia!

Mam nadzieje, ze chociaz pomarancze smakowaly i kawka dobra.

Ustalajcie tak dalej bez nas w tajemnicy a ciekawe czym to się skończy. Panie jesteście naszymi przedstawicielami wiec wiecie do czego jesteście zobowiązane. Pojęcie z nimi kawkę a wam się śmieją w oczy ze was wykiwali.ale nam nie jest do śmiechu co wy dla nas zrobiliście? Czas chyba pokazać jak szanujecie nasze środowisko

Dlaczego informacje ze spotkania są taką tajemnicą. Panie czy czasem nie macie działać na naszą korzyść.

Za zamkniętymi drzwiami to było za komuny! Cofamy się jak widać.. Potajemnie to znaczy jedno : komu dać by czarne owce siedziały cicho...

Czy plebs pielegniarski jest zbyt ograniczony sby poznać temat rozmów?

Nie rozumiem co szkodzi rozmowom ujawnienie propozycji przedstawianych przez obie strony? Dlaczego znów mamy zostać postawieni przed faktem dokonanym? Co za tajemnice? Czyżby NIPiP wstydziła się proponowanych rozwiązań?

Najwyższy czas zająć się tymi paniami i podziękować im. To nie są nasze reprezentantki.

NIPiP jak można rozmawiać i podejmować decyzję w ważnych kwestiach dotyczących polskiego pielęgniarstwa nie ujawniając tematu rozmów najbardziej zainteresowanym? Czyimi przedstawicielami jesteście?

Czyli jak zwykle d... i to czarna...niemoc wszędzie, zero .... premie dla pań minister

Kolejna tajemnica po utajnieniu pytan ze specjalizacji które juz nie wiem czy są tajne bo widziało je z 400 osób ale dla za zasady nowej kto rządzącemu zabroni moze na złość pielęgniarkom by potwierdzic ogólnie panujący pogląd ze nie ma tak rozbitej grupy zawodowej jak pielęgniarki. To jest przykre ze kazdy kto stoi wyżej zapomina ze kiedyś zaczynał tak jak każda z nas.

Znów nasze panie nad załatwia na szaro

Nie ujawniać szczegółów? Poważnie? NRPiP jest prywatną firmą chroniącą tajemnice handlowe czy reprezentuje poważną profesję?

Kiedy strajk?!

A kto tam jest z naszej , pielęgniarskiej strony?

Ustalili, że szyny były złe i podwozie też było złe

A dlaczego my pielegniarki i położne nic nie wiemy ?

Strajk strajk to jest kpina 

Atmosfera jest konstruktywna cóż za ulga .

Przynajmniej atmosfera jest konstruktywna bo na konstruktywne wnioski raczej nie mamy co liczyć

Obudzcie się! Znowu nas robią na szaro!!!

W tajemnicy to prywatne sprawy się załatwia !


30 maja 2018 - godz. 19.00

Zwolnienie lekarskie wzięło jednocześnie 30 z 37 pielęgniarek instrumentariuszek z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Łodzi. Trzeba było ograniczyć niektóre zabiegi - informuje reporter TOK FM.

Zobacz szczegóły...

30 maja 2018 - godz. 11.00

(2) Uczmy się od pielęgniarek z Lublina! Co wywalczyły oprócz pieniędzy? "Umowy mają być zawierane na oddział, a nie na szpital, dzięki czemu pielęgniarka nie będzie mogła być „przerzucana” z oddziału na oddział".

Zobacz szczegóły...

30 maja 2018 - godz. 07.00

Jest porozumienie między pielęgniarkami i położnymi a dyrekcją Szpitala Wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Zakłada ono podwyżki płac o 1000 zł netto w dwóch transzach i wprowadzenie miesięcznego rozliczenia czasu pracy białego personelu. Negocjacje trwały do późnych godzin nocnych. Ostateczne porozumienie obie strony podpisały o godz. 23:00.

Zobacz reportaż telewizyjny...

28 maja 2018 - godz. 18.30

 

28 maja 2018 - godz. 17.15 

Pielęgniarki ze szpitala w Lublinie informują: Jest jak na razie oficjalny komunikat z urzędu marszałkowskiego, że mamy 500 netto od 1maja, a nieoficjalnie jak na razie jest drugie 500 od stycznia. Zmieniamy też okres rozliczeniowy z 3 na jedno miesięczny. 

Więcej informacji wkrótce...

28 maja 2018 roku 

Bardzo serdecznie dziękujemy koleżankom z Jaczewskiego, z gastrologii, które skorzystały z oferty Pani Naczelnej i przyszły na dyżur. 

W sumie 35 zł za godzinę to niezła stawka, a i przy okazji wielka pomoc w sytuacji chorobowej. 

Dziękujemy Wam koleżanki!

Jesteście super, ale dobrze że tylko dwie. 

Koleżanki! Koledzy! Proszę, wyraźmy naszymi komentarzami "wdzięczność i doceńmy ich cywilną odwagę".

"Piękny gest"!

Dane autora korepondencji do wiadomości redakcji pielegniarki.info.pl 


22 maja 2018

 

25 maja 2018:

NOWE! Zemdlała pielęgniarka, która była sama na dyżurze

25 maja 2018:

OPINIA - od paru dni w mediach emitowana jest informacja, że jeden ze szpitali w Lublinie stanął od poniedziałku, bo do pracy nie przyszły pielęgniarki. Nie przyszły, bo wszystkie „wzięły” zwolnienia lekarskie.

Zobacz także: Komentarz na pielegniarki.info.pl: Nie dziwię się moim koleżankom, że wzięły zwolnienia lekarskie. Na moim oddziale pracują też chore, przepracowane koleżanki. Ja jestem już po jednej operacji kręgosłupa. Nie domaga mi kolejny poziom. Podudzie mam jak z waty. Nie domaga mi staw barkowy. W domu budzi mnie wielokrotnie ból.

25 maja 2018:

W czwartek na kilku oddziałach nie było pełnej obsady pielęgniarskiej. – Ta sytuacja już zaczyna zagrażać bezpieczeństwu pacjentów. Na zmianę przychodzi oddziałowa i jej zastępczyni. Reszta jest na zwolnieniach. Jak długo te dziewczyny tak pociągną? – usłyszeliśmy na jednym z oddziałów szpitalnych. Zobacz wypowiedź dyrektora na konferencji prasowej...

24 maja 2018:

Reportaż telewizyjny: Pielęgniarki na zwolnieniach, a nieliczne obecne pielęgniarki, stworzyły nowe kadrowe rozwiązanie: "pielęgniarkę między oddziałową, bo krąży pomiędzy oddziałami". Pielęgniarki: jesteśmy przepracowane. Co raz starsze, co raz słabsze. Nękają nas choroby...

23 maja 2018 roku

Reportaż telewizyjny: Nadal trudna sytuacja w szpitalu przy al.Kraśnickiej w Lublinie. Od wczoraj odwołane są planowe zabiegi, wstrzymane przyjęcia pacjentów na poszczególne oddziały. Wszystko przez braki kadrowe - ponad 70 pielęgniarek poszło na zwolnienia lekarskie.

Artykuł prasowy: 

W tej chwili nie istnieje zagrożenie dla pracy szpitala, tym bardziej dla życia i zdrowia pacjentów. Operacje w trybie pilnym się odbywają. SOR działa. W poniedziałek przyjęliśmy ok. 100 pacjentów. Na chwilę obecną obsada pielęgniarska jest zapewniona w stopniu wystarczającym...


We wtorek zwołano konferencję prasową w związku z sytuacją.

Paraliż szpitala przy al. Kraśnickiej. Pielęgniarki nie przyszły do pracy, do pomocy ściągano studentki

Pielęgniarki szpitala przy Kraśnickiej na masowym zwolnieniu. "Sytuacja jest dramatyczna"

Lubelski szpital wstrzymał operacje i przyjmowanie pacjentów. Pielęgniarki mają dosyć


O sprawie mobbingu piszą media:

Artykuł pierwszy: Mobbing na sali operacyjnej. Ordynator wyżywa się na pielęgniarkach...

Artykuł drugi: Ordynator do pielęgniarek: Pier...one piz...y. Rzuca w nie narzędziami i łożyskiem wyjętym z brzucha rodzącej. Prezes szpitala: Mobbingu nie ma

Zobacz także:

#stopmobbingowiwochroniezdrowia

#krzyczeniejesttwojąsłabością