Pielęgniarki sprawdziły w NFZ. Szpital nie wypłaca zambalowego.

Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.

Pielęgniarki sprawdziły w NFZ. Szpital nie wypłaca zambalowego...

Z redakcyjnej poczty:

A taka sytuacja dzieje się w naszym szpitalu:

Jestem, wraz z kilkoma innymi osobami, zatrudniony na umowę - zlecenie. Szpital zgłosił każde z nas do NFZ celem pobierania Zembalowego, brzmi fajnie? Każde z nas wypracowuje 48-120 h w miesiącu. Szpital zgłosił, że wypracowujemy etat i otrzymuje 100% Zembalowego na głowę. A nam nie wypłaca ani złotówki... Co dyrektor to inne pomysły, jak okraść pielęgniarki...

Pozdrawiam

Dane osobowe do wiadomości redakcji portalu pielegniarki.info.pl 

UWAGA!!! Pielęgniarko! W NFZ możesz się dowiedzieć konkretnie o TWOIM 1100 zł.


Komunikat NFZ w sprawie dodatku wyrównawczego dla pielęgniarek

Poniżej publikujemy dwa komunikaty NFZ przesłane do Świadczeniodawców:

1. "W związku z licznymi pytaniami świadczeniodawców dotyczącymi środków na pochodne od wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych wynikających z rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2018 r. w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. 2018 poz. 1681) oraz Zarządzenia Nr 99/2018/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 25 września 2018r. zmieniającego zarządzenie w sprawie szczegółowych warunków wypłaty należności i rozliczania kwoty zobowiązania wynikających z realizacji postanowień rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów, Oddział Wojewódzki NFZ informuje, że kwoty określone w aneksach do umów w oparciu o w/w podstawy prawne mogą zostać przeznaczone wyłącznie na sfinansowanie pochodnych od wzrostu wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych wykonujących zawód w ramach umowy o pracę lub w ramach stosunku służbowego".

2. Uzupełnienie komunikatu dotyczącego środków na pochodne od wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych.

"Zgodnie z §4a Ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej świadczeniodawca zapewnia wzrost wynagrodzenia zasadniczego o kwotę nie niższą, niż 1100 zł miesięcznie (od dnia 1 września 2018r.) oraz 1200 zł miesięcznie (od dnia 1 lipca 2019 roku) uwzględniając kwoty o których mowa w §4, czyli 1600 zł (brutto brutto) . W związku z tym dodatkowa kwota na pochodne od wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych może zostać wykorzystana tylko w przypadku, gdy po włączeniu do wynagrodzenia zasadniczego kwoty 1100 zł (brutto), kwota kosztów świadczeniodawcy (brutto brutto) będzie większa niż 1600 zł". Świadczeniodawca nie otrzyma zatem 2049 zł i 18 gr. na etat a tyle, aby zapewnić wzrost wynagrodzenia zasadniczego o 1100 zł i wynikający z tego wzrost pochodnych - kwota ta będzie inna dla każdej pielęgniarki i inna w każdym miesiącu Oczywiście brutto brutto. Wynika z tego , że wynagrodzenie każdej pielęgniarki nie wzrośnie o co najmniej 1600 zł BRUTTO - będzie to wzrost o co najmniej 1600 zł brutto brutto ( ok. 1270 zł brutto ).

Więcej informacji w sprawie oraz komentarze użytkowników portalu pielegniarki.info.pl znajdziesz w dziale w Aktualnościach:

Dodatek wyrównawczy dla pielęgniarek


W branżowym miesięczniku, nr 8/2016, czytanym w 600 szpitalach w całej Polsce, pisaliśmy: 

W krakowskim szpitalu w dniu 8 lipca 2016 roku zmarła 3-miesięczna dziewczynka. Z doniesień prasowych wynika, że do tragedii mogła przyczynić się pielęgniarka poprzez omyłkowe podanie leku. Pielęgniarka została zawieszona. Gazeta Wyborcza cytuje słowa prokuratora: „Prowadzone teraz śledztwo to nie tylko kwestia nieumyślnego spowodowania śmierci, ale także sprawdzenia procedur w szpitalu, w tym obsady kadrowej...”. Prokurator po przesłuchaniu pielęgniarki w dniu 5 sierpnia oznajmił: „dotychczas nie postawiono nikomu zarzutów”. Poniżej publikujemy treść korespondencji przesłanej do naszej redakcji przez pielęgniarkę z innego szpitala oraz komentarze zamieszczone przez użytkowników Portalu Pielęgniarek i Położnych.

Piszę tych kilka słów w związku z tragedią w krakowskim szpitalu. Od razu podkreślam: to jest obrona mojej koleżanki - pielęgniarki. Nie znam sytuacji ani zawodowej, ani prywatnej tej osoby, ale współczuję jej z całego serca.
Piszę też dlatego, że mam niebezpodstawne obawy, że - niestety - będziemy coraz częściej czytać o takich pomyłkach...
Z głębi mojej duszy wyrywa się krzyk rozpaczy.
Dość tego zakłamania w polskim pielęgniarstwie!
Dosyć pisania, wypełniania dokumentacji, która perfidnie fałszuje obraz naszej ciężkiej, odpowiedzialnej pracy i zabiera nam czas – jakże cenny dla pacjenta! To my dbamy o to, co dla każdego człowieka jest bezcenne, czyli zdrowie jego i najbliższych. Nasz zawód sprowadzono do roli automatycznych robotów wykonujących zadania zlecone przez lekarzy oraz tworzących codzienną papierologię! Tylko czekać, kiedy zaczniemy nosić pampersy, bo nawet na WC nie będziemy miały czasu. Już teraz nie ma czasu ani chęci na uśmiech, a o rozmowie - zapomnij.
Kiedyś wiedziałam o pacjencie w zasadzie wszystko, bo miałam odpowiedni czas na wykonanie danej czynności i jednocześnie porozmawianie..

Czytaj cały tekst tutaj 


Warto podkreślić, że na skutek powyższego zdarzenia minister Radziwiłł zarządził w całej Polsce obowiązkowe szkolenia dla pielęgniarek i położnych z wykonywania zleceń lekarskich.

Teraz czyli w październiku 2018 roku okazuje się, że w sprawie postawiono zarzuty także lekarzom! Gazeta Krakowska w dniu wczorajszym (25 pażdziernika 2018 roku) informuje:

"Zdaniem śledczych lekarki zleciły podanie Basi zbyt dużej dawki potasu, bez wcześniejszego przeprowadzenia badań w tym zakresie. W ten sposób naraziły dziewczynkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Pielęgniarka z kolei usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, bo jak twierdzi prokuratura, nieprawidłowo wykonała zlecenie lekarza".

Zobacz całą informację z Gazety Krakowskiej

Mariusz Mielcarek 


 

Posiedzenie Komisji Zdrowia z dnia 4 października 2018 r.

Podsekretarz stanu w MZ Maciej Miłkowski:

Chciałem powiedzieć odnośnie do wynagrodzeń, o których państwo mówili, że porozumienie z pielęgniarkami, które zostało przedstawione i porozumienie, które zostało zawarte przez ministra prof. Mariana Zembalę, są realizowane. To wynagrodzenie nie jest w ryczałcie, ponieważ jest świadczeniem wyodrębnionym i jest płacone podmiotom poza ryczałtem, zgodnie z przedstawioną liczbą pielęgniarek i położnych.

To samo dotyczy kolejnego porozumienia, które zawarł minister zdrowia – 1100 zł do wynagrodzenia – które zostało uwzględnione w umowach zawieranych przez NFZ, zarówno w zakresie wynagrodzenia zasadniczego, czyli 1600 zł, jak również pochodnych. Świadczeniodawcom zostało przedstawione, w jaki sposób te pochodne zostaną wyliczone. Te pochodne oczywiście są wyliczone w sposób ryczałtowy. Zebraliśmy dane z podmiotów leczniczych i tak nam wyszło, że to dodatkowe świadczenie wystarczy na pochodne, które od tych świadczeń są płacone.

Ważne!!! Zobacz także: Warto wiedzieć: Dodatek wyrównawczy dla pielęgniarek.

żródło: stenogram posiedzenia komisji 


Ministerstwo zdrowia podało, w którym województwie
jest za dużo pielęgniarek

Regulacje zaproponowane w projekcie rozporządzenia mogą mieć nieznaczny wpływ na rynek pracy. Analiza danych Narodowego Funduszu Zdrowia odnoszących się do personelu pielęgniarskiego i położniczego sprawozdanego do realizacji świadczeń wykazała, że w skali kraju dysponujemy odpowiednią liczbą pielęgniarek i położnych koniecznych do spełnienia projektowanych norm zatrudnienia w zakresie leczenia szpitalnego. Niemniej jednak, należy zauważyć, iż nawet w sytuacji gdy całkowita liczba personelu realizująca świadczenia z zakresu leczenia szpitalnego w perspektywie kraju jest wystarczająca, to może dochodzić do migracji personelu między poszczególnymi oddziałami szpitalnymi, świadczeniodawcami lub województwami w celu spełnienia norm przez poszczególne podmioty.

Przeanalizowano liczbę brakujących lub nadliczbowych etatów pielęgniarskich po wdrożeniu proponowanych norm w poszczególnych województwach (wśród podmiotów włączonych do analizy).

Można zaobserwować, iż jedynym województwem które nie jest w stanie zapewnić wystarczającej liczby personelu biorąc pod uwagę aktualny stan zatrudnienia, jest województwo opolskie. Dla kolejnych 3 województw (dolnośląskie, lubuskie, pomorskie) aktualny stan zatrudnienia oscyluje na granicy spełnienia norm (<100). Dla pozostałych 12 województwa stan zatrudnienia pozwoli na spełnienie projektowanych norm.

W związku z powyższym można założyć, iż migracja personelu będzie głównie występowała z województwa śląskiego do województwa opolskiego ze względu na swą bliską odległość oraz stosunkowo wysoki bilans etatów w województwie śląskim.


Bałagan w pełni! O 1100 zł wypowiadają się:

ZUS, MZ, związek i izby pielęgniarek

"Wróciłam do wypłaty sprzed czterech lat". Dostały podwyżki i... zarabiają jeszcze mniej

Część pielęgniarek mimo podwyżek otrzymuje mniejsze wynagrodzenie. Mowa o tych, które przebywają na urlopach macierzyńskich czy chorobowych. – Państwo nie powinno tworzyć przepisów, które karzą pielęgniarki. One są bite dwa razy, bo dostawały dodatek "zembalowy", który został zlikwidowany, ale i nie dostają 1 100 złotych do podstawy pensji...

Zobacz artykuł prasowy portalu natemat.pl  z dnia 15 października 2018 roku

Zobacz także: Tysiące pielęgniarek straciło 700 zł na 1100


Pielęgniarka: "To już jest przegięcie pały...".
Czyli kilka słów o 1100 zł do wynagrodzenia zasadniczego...

Liczne zgłoszenia do redakcji pielegniarki.info.pl dotyczą sprawy 1100 złotych do wynagrodzenia zasadniczego, w kontekście postępowania pracodawców wobec pielęgniarek przebywających na zwolnieniach lekarskich z powodu ciąży lub urlopach macierzyńskich. 

Część pracodawców odmawia włączenia 1100 złotych do wynagrodzenia zasadniczego. Często argumentacja za takim stanowiskiem pracodawcy sprowadza się do stwierdzenia: "konsultowaliśmy to, i dlatego się nie należy"! 

Mamy także sygnały od części pielęgniarek, że w powyższej sytuacji mają właczone 1100 zł do podstawy wynagrodzenia zasadniczego(?!)

Wobec powyższego prosimy o podzielenie się swoimi doświadczeniami w przedmiotowej sprawie przez pielęgniarki, które doświadczyły powyżej opisanej, oczywistej niesprawiedliwości. 

Prosimy o zamieszczanie komentarzy pod artykułem oraz przesyłanie na adres mailowy biuro@pielegniarki.info.pl ewentualnej dokumentacji w zakresie korespondencji z pracodawcą w omawianej kwestii oraz pisemnych stanowisk np. pracodawców, związków lub izby pielęgniarek w odniesieniu do konkretnych sytuacji. 

Część tej dokumentacji za zagodą ich właścicieli opublikujemy na portalu.  

Oczywiście dane osobowe (pielęgniarek i pracodawców) pozostaną do wiadomości redakcji pielegniarki.info.pl 

Mariusz Mielcarek


List otwarty pielęgniarek ze Związku Zawodowego

Pielęgniarek i Położnych w Kluczborku

Działając w imieniu OZZPiP, zwracamy się z prośbą o pomoc i interwencję w sprawie szpitala w Kluczborku - Powiatowe Centrum Zdrowia S.A.

Sytuacja jest tragiczna: puste konto, zadłużenie na około 2 miliony, niezapłacone rachunki i kontrakty przy jednoczesnym podnoszeniu pensji wybranym lekarzom i kontraktowcom, np. firmie przewozowej pacjentów.

Niewyrobione kontrakty z NFZ w poradniach i co niektórych oddziałach, np. oddziale dziecięcym. Płacimy karę za zamknięcie oddziału wewnętrznego, pisma przedsądowe podwykonawców, którym nie płaci się za projekty marszałkowskie, sprawa sądowa z lekarzem ginekologiem zwolnionym z pracy.

Polityka kadrowa Zarządu jest fatalna - w ciągu 5 lat odeszło od nas około 40 pielęgniarek i położnych. Natomiast za tego Zarządu działającego od lipca 2018 roku już 4. Nie ma żadnych podań o pracę, gdyż za 2 tysiące zł nikt nie chce pracować (w Oleśnie najmniejsza pensja zasadnicza to około 2.5 tys. zł, a w Opolu ponad 3 tys. zł).

Jeżeli chodzi o normy zatrudnienia, które maja wejść w życie od stycznia 2019 r., to nasza spółka nie spełnia ich w żadnym oddziale, np. na internie przy obecnym stanie łóżkowym powinno pracować 21 pielęgniarek, a jest obecnie zatrudnionych 7.

Taka fatalna sytuacja jest na wszystkich oddziałach oraz w ZOL-u w Wołczynie, gdzie trzeba było zmniejszyć ilość przyjmowanych pacjentów.

Gdyby nie to, że od 2 lat personel pracuje w nadgodzinach, posiłkując się personelem pracującym w innych placówkach, a u nas zatrudnionym na umowę zlecenie, to połowę oddziałów już dzisiaj trzeba by zamknąć.

Z końcem roku odchodzi na emeryturę Naczelna Pielęgniarka, zastępstwa nie ma. Zarząd odwołany w czerwcu 2018 r. nadal pobiera pensję bez świadczenia pracy, jednocześnie usiłuje się nam zabrać należną nam podwyżkę (1100 zł z tytułu porozumienie zawartego z Ministrem Zdrowia). Rada Nadzorcza nie reaguje na nasze monity, gdyż ma w tym swój prywatny interes (członkowie rodzin Rady Nadzorczej pracują w naszym szpitalu).

Czytaj dalej tutaj...

Źródło: oraz więcej informacji w sprawie 


Czytaj artykuły z miesięcznika branżowego pielęgniarki.info.pl:

Treść porozumienia pielęgniarek z Ministrem Zdrowia (9 lipca).

Wyjaśnienia do porozumienia z pielęgniarkami.

Reakcja Solidarności na porozumienie pielęgniarek z Ministrem Zdrowia...

Związek pielęgniarek odpowiada na krytykę związaną z podpisanym porozumieniem.

Porozumienie - zapisy o urlopie szkoleniowym.

Pracodawcy obliczyli, że "porozumienie będzie kosztowało polskie szpitale ok. 300 zl dodatkowych kosztów na każdy etat pielęgniarki".

Wiemy, dlaczego w porozumieniu z dnia 9 lipca jest mowa o "zwiększeniu liczby pielęgniarek, które dobrowolnie podejmą służbę w Wojskach Obrony Terytorialnej". Czytaj informaję w przedmiotowej sprawie...

OPZZ napisało oświadczenie w sprawie porozumienia "pań w czepkach" z Ministrem Zdrowia.

Związek Powiatów Polskich o porozumieniu...

Komentarze użytkowników

#1  2018.11.04 17:10:43 ~Święta B.

Dlaczego pielęgniarki pracujące na umowie o pracę mają krzywdzące grafiki w stosunku do pielęgniarek pracujących w kilku miejscach ,na końcu te co mają kilka prac mają wolne święta ,a te co mają jedną pracę pracują w święta i narażają soje życie rodzinne!

#2  2018.11.04 17:48:16 ~Artur

Do #1 pewnie dlatego ze nie umiecie byc asertywne i odezwac sie na ten temat. Trzeba to zglosic przelozonej oficjalnie najlepiej posilkujac sie grafikami z poprzednich lat.

#3  2018.11.04 19:57:30 ~do 1

Proste tam gdzie ma sie umowe na caly etat lub wypracowuje etatowa liczbe godzin powinno sie brac 1-2 świeta. Osoby zapisuja sie na dzienna lub nocna zmiane na liscie z wyprzedzeniem, tak by wszyscy zdecydowali kiedy chca isc. Oczywiscie jesli jest wpisane za duzo osob w danym dniu to trzeba wybrac inny jesli sie chce samemu zdecydowac ktore swieto wybierasz. Jesli dane miejsce jest dodatkowym miejscem pracy to powinno sie równiez okreslic na przynajmniej 1 dzien swiąteczny.

#4  2018.11.05 10:07:40 ~Plg

Piszcie gdzie jest taka niesprawiedliwość.Pracuję na umowę i na zlecenie.Dostosowuję się do umowy.Niejednokrotnie jak nie ma komu pracować rezygnuję z dodatkowego dyżuru w przychodni, żeby wspomóc tam gdzie jestem na etacie.Nikt mnie nie wykorzystuje i odwrotnie.Czytam niektóre wpisy to aż ciary przechodzą,że jeszcze jest taka dyskryminacja.Powodzenia.

#5  2018.11.05 11:43:51 ~Xd

Do1 tak to prawda że jest to jest to robione co miesiąc nagminnie nad tym ktoś powinien trzymać kontrolę iwgl. Nad godzinami pracy bo to co się dzieje to kosmos ale powoli wszystkiego się do patrzą

#6  2018.11.05 14:22:44 ~Do

Pielegniarka to teraz złota robota

#7  2018.11.05 14:25:47 ~Do

A to się dzieje dlatego że się o tym nie mówi głośno tylko szyderczo szepcąc sobie po cichu to bez sensu mówi się o tym głośno i grafik z poprzedniego roku na stół

Dodaj komentarz