Ministerstwo: Konsylia lekarskie także z pielęgniarkami!

Pielęgniarki 2018.


Ministerstwo: Konsylia lekarskie także z pielęgniarkami! 

W Toruniu odbyła się konferencja „Zawody Medyczne - nowe wyzwania i perspektywy”. Jaki jest stan faktyczny w Polsce, gdy chodzi o zawody medyczne? Nowe zawody, które powstają, dotyczą bardziej diagnostyki czy leczenia? Resort zdrowia chce wprowadzić zawód asystenta medycznego, który miałby odciążyć lekarzy np. w chirurgii. A polskim lekarzom, w tym rodzinnym, przydaliby się asystenci biurowi. Pojawiło się kolejne ognisko odry w Polsce. Czy grozi nam epidemia tej choroby? Na ile dziecko zaszczepione choć raz na odrę jest także zagrożone tą chorobą? na te tematy Grażyna Rakowicz rozmawia z Józefą Szczurek–Żelazko, sekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia, pielęgniarką, menedżerem służby zdrowia.

Zobacz wywiad telewizyjny z wiceminstrem zdrowia 

źródło: bydgoszcz.tvp.pl
 


 

Dzień po. Tabletka? Nie! Pielęgniarki

Dobra zmiana zdecydowała, że w roku 2018 pierwszy raz w historii Niepodległej święto będzie nie tylko w święto, ale także dzień po czyli 12 listopada. Pomijając absurdalność tego pomysłu, należy podkreślić, że dzień po ma nastąpić już za 5 dni, a formalnie święto nie jest uchwalone. Sejm oraz senat zdecydował, że dzień po nie będzie dla pielęgniarek i położnych. Mają pracować! Minister zdrowia rozumiejąc absurdalność takiego rozwiązania wydał komunikat, że panie z kadr oraz płac w szpitalach nie muszą przychodzić do pracy w dzień po, bo i po co. Pielęgniarki tak. Senat zdecydował, że pracownicy handlu nie powinni przychodzić do pracy w dzień po bo: 

"Senat podzielił opinię partnerów społecznych, reprezentujących pracowników handlu (m. in. NSZZ „Solidarność”), że pracownicy handlu nie mogą być traktowani gorzej niż pracownicy innych działów gospodarki. Zdaniem Wysokiej Izby, Parlament powinien być konsekwentny w swoich ocenach i preferencjach dotyczących ochrony pracownika i działania w interesie rodziny. Nie znaleziono merytorycznego uzasadnienia, aby w przypadku nowo stanowionego święta odstąpić od poglądów i idei przyświecających Parlamentowi w momencie uchwalania ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta oraz w niektóre inne dni".

Widać, że senat "znalazł merytoryczne uzasadnienie, aby w przypadku nowo stanowionego święta odstąpić od poglądów i idei" i nakazać pielęgniarkom i położnym pracę w dniu dzień po. 

Może to początek nowej tradycji. Dzień po, będzie może jeszcze w tym roku 27 grudnia. Dzień po świętach Bożego Narodzenia. I zaraz w 2019 roku dzień po Nowym Roku. Pielęgniarki i położne oczywiście w pracy. 

Dzień po święcie, po imieninach, po urodzinach...

Mariusz Mielcarek 


 Pielęgniarce kontrolę ZUS, a policjantowi 1000 zł premii

Dołącz do Portalu Pielęgniarek i Położnych na facebooku.

Jest Nas podnad 50 tysięcy!!! Dołącz tutaj...


Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 3 października 2018 roku 

Prezes Zarządu OZPSP Waldemar Malinowski:

(...)

Teraz mamy wynagrodzenie dla specjalistów – 6750 zł. Jest różnie w różnych szpitalach. Ja absolutnie nie zazdroszczę prezesowi NFZ, dlatego że – powiedzmy szczerze – nie wiem, czy ministerstwo policzyło skutki. Myślę, że na początku nie oszacowało skutków tej regulacji, bo jeżeli taki lekarz podpisuje umowę o pracę, to przenosi się to w skutkach na opłaty do ZUS, funkcyjne i przede wszystkim dyżury. W tej chwili mamy też taką informację, że te podwyżki idą od 1 lipca. Tych aneksów jeszcze nie mamy, więc nie widzimy tych pieniędzy. My, na dole, w tych szpitalach, słyszymy, że one są. Jest tylko pytanie, czy znowu będą takie, że ukryje to skutki, bo cały czas idą pewne porozumienia, za którymi my nie widzimy pieniędzy. Stoimy na tym samym poziomie środków w ryczałcie, czyli, w pewnym momencie musimy zabierać z leczenia, bo płace to czynność wymagalna. Zatem, w pewnym momencie ktoś nam czegoś nie sprzeda – jakichś leków lub czegoś innego.

Faktycznie zrobiliśmy tę ankietę w lipcu. Te 15%, o których pan minister mówił – to nasze stanowisko – wynikało wtedy z tego, że nie widzieliśmy skutków, jeśli chodzi o podwyżki pielęgniarskie. Okazuje się jednak, że i skutki, jeżeli chodzi o wynagrodzenia lekarskie, przeszły nasze najśmielsze oczekiwania, bo wychodzi nam ok. 130–140%, jak policzyliśmy na podstawie szybkiej ankiety dotyczącej podwyżki lekarskiej.

(...)

źródło: stenogram posiedzenia

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Czytaj dalej...


Korespondencja do Redakcji Portalu:

Pokrótce opiszę swoją sytuację.

W zeszłym roku zaszłam w ciąże, a w lipcu poszłam na zwolnienie lekarskie. Niestety we wrześniu ciąża obumarła i przeszłam zabieg. Ze względu na stan psychiczny oraz fizyczny przebywałam na zwolnieniu do końca stycznia 2018 r. Gdy wróciłam do pracy nie mogłam wykorzystać zaległego urlopu, gdyż poprzez zwolnienia pracowników nie było kim obstawić dyżurów. Po 10 latach, bez żadnego przeszkolenia, zostałam przeniesiona z izby przyjęć na oddział wewnętrzny.  Miałam pojedyncze zmiany, gdzie opiekowałam się 20 pacjentami, w tym 9 ciężko chorymi. Każdy oddział ma swoją specyfikę pracy, nie byłam w ogóle przeszkolona do pracy na nim. Gdy zapytałam Panią Dyrektor, dlaczego zostałam przeniesiona, usłyszałam, że jestem pielęgniarką szpitalną, z magistrem i powinnam czuć się wyróżniona. Po stracie i cierpieniu, jakich doświadczyłam, Pani Dyrektor wynagrodziła mnie patrzeniem na śmierć innych ludzi.  Nie mogłam się pozbierać. Zostałam przeniesiona mimo, iż dostarczyłam stosowny dokument o tym, że nie mogę dźwigać.

W czerwcu tego roku wylądowałam na zwolnieniu lekarskim z przeciążeniem kręgosłupa. W sierpniu byłam w szpitalu, a we wrześniu nastąpiła podwyżka oraz podpisanie aneksu. Okazało się, że szpital nas okrada, bo ile jest takich osób jak ja, które zostały zgłoszone do NFZ i pieniądze otrzymują, a my nie. Jesteśmy przecież nadal pracownikami i mamy te same prawa, co pozostali. Czy odpowiedź, że to po prostu pech, że kobiety zaszły w ciążę w maju, a inne urodziły w czerwcu i są na macierzyńskim, i że stało się to przed wrześniem, daje prawo do braku wypłacenia podwyżki? Rząd dał, a zakład zabrał i ręka rękę myje.

Na papierku podwyżka, a w rzeczywistości pracownik otrzymuje jeszcze mniejsze pieniądze. Zakład nie wliczył tych 1100 do podstawy, dlaczego mamy być stratne? Państwo dało każdej z nas podwyżkę i niezależnie od sytuacji, czy jesteśmy na zwolnieniu lekarskim czy na urlopie macierzyńskim, jesteśmy w dalszym ciągu pracownikami. Jeśli zakład nie zgłosił, że jest pielęgniarka na L4 to niech dostaje nadal osobno 700 zł, a gdy wróci to da jej podwyżkę. Jeśli rząd nas traktuje równo, to niech to zostanie zgodnie z ustawą naliczone od 01.09.2018 r. Czy wszystkie  podwyżki mają nas ominąć? Czy jest to zachęta do powrotu do pracy? Po co było się kształcić, gdy ciągle jesteśmy oszukiwane? Czy Pan Minister chciałby mieć zabrany dodatek za pracę w soboty, świąteczne, które są już niepłatne i jeszcze otrzymać 1500 zł, bo go nie objęła podwyżka, gdyż poszedł na L4 w czerwcu?

Czytaj ciąg dalszy...


Informatory dla pielęgniarek i położnych w zakresie wynagrodzeń 

1. Pielęgniarko! Wszystko, co powinnaś wiedzieć o dodatku kompensacyjnym.

2. Pielęgniarko! Wszystko, co powinnaś wiedzieć o 1100 do podstawy.

3. Pielęgniarko! Wszystko, co powinnaś wiedzieć o nowych normach zatrudnienia.

4. Pielęgniarko! Wszystko co powinnaś wiedzieć o dodatku wyrównawczym.

Komentarze użytkowników

#1  2018.11.08 14:23:30 ~a_

Jedno brzdąknięcie o zwiększeniu finansowania ochrony zdrowia- bez tego se ne da panie Havranek! ;d Pozostałe pomysły p. Szczurek w tym kontekście tj. jednym z najniższych finansowań naszej ochrony zdrowia w UE traktuję, jako ciąg pobożnych życzeń.

Dodaj komentarz