Dyrektorzy postrzegają pielęgniarki jako tania siła robocza, która pokornie, bez sprzeciwu...

Pielęgniarstwo 2019


Do czego zmierza polskie pielęgniarstwo?
Raczej jak dyrektorzy postrzegają pielęgniarki...

Poniżej fragment ogłoszenia:

oraz fragment skanu umowy (żeby nie było wątpliwości gdzie ta pielęgniarka ma wykonywać świadczenia zdrowotne):

Bardzo interesujące jest zagadnienie gdzie ta pielęgniarka zostanie wykazana w kontekście nowych norm zatrudnienia pielęgniarek.

Wybrał Mariusz Mielcarek

Komentarze na pielegniarki.info.pl

  • A czemu internista nie operuje, albo dermatolog nie robi kolonoskopii? Po co ten cyrk ze specjalizacjami, skoro żadna z nas nie jest nigdzie przypisana. A co z bezpieczeństwem pacjentów, każdy oddział ma swoją specyfikę, no nie jest tak, że czy układasz masło na półce, czy papier toaletowy, to wszystko jedno. Czas i pora, aby panie z władz może chociaż na trochę trafiły do szpitala, w charakterze personelu i pokazały jakie są uniwersalne i elastyczne.
     
  • Dyrektorzy postrzegają pielegniarki jako tania siła robocza, które pokornie, bez sprzeciwu będą orać. I tak już to trwa przez 35 lat, bo tyle jest mi dane obserwować służbę, a teraz ochrone zdrowia. Zmieniają tylko nazwy, bo to mogą zrobić bez pieniędzy. Stoimy najniżej w łańcuchu pokarmowym. I to, co piszą panie uczone w piśmie, jakie to my jesteśmy ważne. Długo pozostanie między bajkami.
  • Jaki świetny pomysł. Chyba za mocno się ta pani w główkę uderzyła wstając z łóżka. Jej zdaniem chyba pielęgniarka to tylko obsługa strzykawki, tudzież część wyposażenia oddziałowego - jak łóżko, stół, czy taboret, które można sobie przesunąć pomiędzy oddziałami. Ciekawe czy w kwestii lekarzy ma takie samo zdanie? Ortopedę dać na neurochirurgie do zabiegu. W sumie to zabieg i to zabieg. Ta pani chyba kompletnie nie zdaje sobie sprawy, na czym polega specyfika pracy na danym oddziale. Pani Przewodnicząca skoro jest pielęgniarką, to od jutra bez problemu może iśc pełnić dyżur np. na SOR, w takim razie?
     
  • Bo pielęgniarka to sprzęt. Raz pod oknem raz za... i łóżko pościeli, podłogę umyje. A w wolnej chwili pobiegnie i tu i tam. Podłączy kroplówkę, ekg zrobi, pobierze krew, rozda posiłek, uzupełni dokumentację medyczną, zmieni pościel i... można tak bez końca. Wszystkie to wiemy. A na tym oddziale, czy na tamtym, to bez znaczenia. Przecież specjalizacja z określonej dziedziny medycznej (zdobyta często z trudem i za ciężkie pieniądze) nikogo do niczego nie zobowiązuje. Chociaż... "jak na szpital"... to może i do kuchni się nadamy. Co myślicie dziewczyny?
     
  • Niech te rządzące pokażą jak wpadają np. na dermatologie i sobie błyskawicznie radzą, bo to tylko maści-hehehe, a oczyszczanie owrzodzeń, a odpowiednio zrobiony opatrunek, nawet posmarownie chorego maścią, to nie jest zwykłe maźnięcie, jakby się komuś mogło wydawać. Zapraszam te panie z całego serca, założę się, że na drugi dyżur by już nie przyszły. I wiele jest takich oddziałów, gdzie praca jest specyficzna. W sklepie można iść z działu na dział, ale nie w szpitalu, kochane panie rządzące - nie wiedzące.

Zobacz pozostałe 60 komentarzy...