"Czy prawdą jest, że pani pielęgniarka, żeby weszła do systemu ochrony zdrowia, musi kształcić się co najmniej 5 lat?"

Poziom dyskusji w sejmie o pielęgniarkach.


"Czy prawdą jest, że pani pielęgniarka,
żeby weszła do systemu ochrony zdrowia,

musi kształcić się co najmniej 5 lat?"

Posiedzenie sejmu w dniu 17 stycznia 2019 roku

Anna Kwiecień - Poseł (PiS) - zastępca przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia:

Panie Marszałku! Pani Minister! Co prawda miałam pytać o terapie innowacyjne, ale wsłuchałam się w głosy kolegów i koleżanek z Platformy Obywatelskiej i chciałabym zadać następujące pytanie.

Czy jest możliwość wykształcenia lekarza lub pielęgniarki w ciągu 3 lat i czy prawdą jest, że powstała ogromna luka pokoleniowa? Lukę pokoleniową, staramy się w tej chwili w możliwie szybki sposób wypełnić, tworząc i otwierając więcej miejsc na wydziałach lekarskich, tworząc i dopuszczając do rezydentur dużo więcej, a właściwie wszystkich lekarzy, a nawet lekarzy, którzy przystępowali do egzaminów za czasów naszych poprzedników, tak żeby mogli otwierać specjalizacje i kształcić się.

I czy prawdą jest, że tak naprawdę wykształcenie lekarza bez jakichkolwiek perturbacji czasowych to jest minimum 12 lat? Czyli dzisiaj luka pokoleniowa, która jest w systemie, o której państwo mówicie, to jest efekt braku działań minimum sprzed 12 lat, bo wykształcenie lekarza to jest 6 lat medycyny i 6 lat specjalizacji. 

Czy prawdą jest, że pani pielęgniarka, żeby weszła do systemu ochrony zdrowia, musi kształcić się co najmniej 5 lat?

(Poseł Elżbieta Gelert: Ale skądże. 3 lata. Co pani opowiada.)

My jesteśmy u władzy, proszę państwa, 3 lata, czyli dzisiaj, proszę państwa, mamy to, czego państwo zaniechali, czego państwo nie zrobili.

(...)

źródło: stenogram posiedzenia sejmu 

Zobacz także:
Pielęgniarka: bardzo mi się podobał reportaż z panem dyrektorem, cytuję: Zlikwiduje się łóżka na rzecz foteli (okulistyka) - wtedy personel będzie się zgadzał. Tylko, że my pielęgniarki nie opiekujemy się łóżkami ani fotelami tylko pacjentami!

Szefowa pań w czepkach opowiada w audycji radiowej: "pielęgniarki nie są przypisane do oddziałów. Ogólnie szpitale zatrudniają pielęgniarkę na szpital. Jest więc możliwość przesuwania pomiędzy oddziałami".

Krótki filmik o nowych normach zatrudnienia pielęgniarek.


Mieszkanie dla pielęgniarki. W bloku komunalnym.
"Blok medyczny" wybudowało miasto

walbrzych.dlawas.info

Komisja Rady Miejskiej pozytywnie przyjęła dziewięć zgłoszonych przeze mnie wniosków, aby do nowego budynku komunalnego, który się kończy budować na ul. Husarskiej, wprowadzili się lekarze pediatrzy, neurolodzy, analityk laboratoryjny, specjalista, diagnosta. Tak było w latach 60-tych i 70-tych, że jeśli do Wałbrzycha przyjechał lekarz, otrzymywał mieszkanie lub prawo wybudowania domu. Teraz to pokolenie odchodzi z pracy i trzeba znaleźć nowych lekarzy. Zaakceptowałem między innymi wniosek pielęgniarki instrumentariuszki z uprawnieniami anestezjologa na bloku operacyjnym. Mamy wielki szpital, w którym pracuje 1600 osób, przez który rocznie przewija się kilka tysięcy pacjentów, a personelu jest coraz mniej i brak takiej osoby może sprawić, że w ogóle nie odbędzie się operacja - mówił Roman Szełemej.

Zobacz cały artykuł prasowy: Podzamcze Husarska: zamieszkają tu lekarze i pielęgniarki

źródło: walbrzych.dlawas.info


Nowe normy zatrudnienia to fikcja.
Zobacz co o nich mówi pani Krystyna Ptok.

Pielęgniarki znów zrobione na szaro...

Posłuchaj audycji radiowej:

W poniższej audycji radiowej pani Ptok wypowiada kwestię:

Pielęgniarki od wielu lat domagały się określenia normy w zakresie liczby pacjentów podlegających opiece jednej pielęgniarce.

Jeśli mówimy o normie 0,7 na łózko, to musimy pamiętać, że jeśli to będzie 25 łóżkowy oddział to w tym momencie potrzebujemy tych pielęgniarek 15.

To nie jest dokładna liczba pielęgniarek na liczbę łóżek gdyż należy ta liczbę łóżek którą mamy wyliczoną podzielić na 4 zmiany. 

W takim systemie pracują pielęgniarki. Należy pamiętać że w grupie pielęgniarek 15 zatrudnionych wystąpi 15 miesięcy urlopów w roku czyli praktycznie wypada jedna osoba albo i trochę...

Trzeba uwzględnić sytuację kiedy mamy prawo do zwolnienia lekarskiego jak wszyscy którzy pracują i ostatecznie to wychodzi na dobrą sprawę ta liczbę osób rozkłada się na .... 

Zobacz całą wypowiedź pani Ptok.

Słuchaj całej audycji

Wniosek: 0,6, 0,7 lub 0,8 to fikcyjne założenia. Nie wystąpią w praktyce. Potwierdza to sama pani Ptok. Nie będzie tak, że na liczbę łóżek przypadną zacytowane wskaźniki: 0,6, 0,7 lub 0,8! Dlaczego? Bo do nowych norm wlicza się także pielęgniarki na urlopach wypoczynkowych, zwolnieniach lekarskich, macierzyńskich. 

Czyli jeżeli w liczbie 15 pielęgniarek na danym oddziale jedna będzie na urlopie wypoczynkowym, dwie na zwolnieniu lekarskim, i jedna na urlopie macierzyńskim to normy będą spełnione. Tak mówi pani Ptok. 

Normy nie precyzują czy to mają być pielęgniarki "wpisane na grafiku" czy faktycznie udzielające świadczeń zdrowotnych. 

Dziękuję za takie normy paniom w czepkach. Kawał dobrej roboty. 

Więcej informacji w sprawie wkrótce...

Mariusz Mielcarek 


Program pytanienasniadanie.tvp.pl
o normach zatrudnienia pielęgniarek.

Rozmawiają: ksiądz, pacjentka oraz prezes izby pip.

pytanienasniadanie.tvp.pl z dnia 10 stycznia 2019 roku

Wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych zmuszą nas do likwidacji wielu łóżek - ostrzegają dyrektorzy szpitali. Problemem jest pogłębiający się deficyt pielęgniarek. Czy w szpitalach zabraknie pielęgniarek? Już teraz rodziny chorych wynajmują je prywatnie, płacąc ciężkie pieniądze. Od stycznia na jedno łóżko szpitalne musi standardowo przypadać 0,6 etatu pielęgniarskiego. Na oddziałach chirurgicznych już 0,7, a na dziecięcych aż 0,9. Aby wypełnić te kryteria, szpitale musiałyby albo zatrudnić dużą liczbę pielęgniarek, albo zlikwidować łóżka. Ponieważ pielęgniarek już teraz w szpitalach jest o wiele za mało, a ich liczba wciąż spada, realistyczna jest tylko druga opcja. Trzecia możliwość to wycofanie się resortu ze zmian, ale na to się na razie nie zanosi.

Gazeta Wyborcza: Dyrektor szpitala: Mam teraz likwidować łóżka, a są chetne pielęgniarki z Ukrainy i Białorusi, ale bardzo długo trwa proces potwierdzenia ich uprawnień i zdobycia zgody na pracę.

Zobacz dyskusję w studiu telewizyjnym: KTO BĘDZIE OPIEKOWAŁ SIĘ CHORYMI W SZPITALACH?


Szefowa pań w czepkach: "pielęgniarki nie są przypisane do 
oddziałów. Ogólnie szpitale zatrudniają pielęgniarkę na szpital.
Jest więc możliwość przesuwania pomiędzy oddziałami".

Posłuchaj audycji radiowej:

Jest sprawa: normy zatrudnienia pielęgniarek

W szpitalach likwidują łóżka, by sprostać nowych normom zatrudnienia pielęgniarek. Ale czy rachunki matematyczne sprawią, że w placówkach personel medyczny będzie bardziej liczny? Czy możemy być spokojni, że w przyszłości nie zabraknie pielęgniarek?

W audycji „Jest sprawa” gośćmi byli Jarosław Rosłon – dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie oraz Krystyna Ptok – Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Posłuchaj o czym opowiada pani Ptok szefowa związku pielęgniarek słuchaj tutaj


Tylko w województwie łódzkim zlikwidowano ponad 900 łóżek!
A to dane dopiero z połowy szpitali w  województwie...

dzienniklodzki.pl

W szpitalu im. Kopernika w Łodzi od 1 stycznia „czasowo zawieszono” 57 z 900 łóżek. Do pełnej obsady brakuje tam aż 98 pielęgniarek. - Zawiesiliśmy po kilka łóżek na oddziałach, które miały najmniejsze obłożenie - informuje Justyna Teubler, rzeczniczka szpitala.

W Bełchatowskim szpitalu im. Jana Pawła II dyrekcja planuje ograniczenie liczby łóżek o ponad 30. - To łóżka z oddziałów w których wykorzystanie było na poziomie 50-60 procent - mówi Jak Bożena Liberda, p.o. dyrektora. Placówka poszukuje też pielęgniarek. Do pracy chce przyjąć chce 2-4 osoby.

W wieluńskim szpitalu powiatowym jeszcze w listopadzie zmniejszono liczbę łóżek o 44. Mimo to są dwa oddziały, które nie spełniają nowych norm.

Wiecej czytaj w dzienniklodzki.pl


 

Komentarze użytkowników

#1  2019.01.20 12:26:35 ~Nikt

Te po kursach wyslac do szpitali resortowych aby opiekowaly sie szanownymi politykami zBozej laski.dorwac sie do polityki po to zeby kase zarabiac i zero odpowiedzialnosci za cokolwiek.i to jest dramat tego kraju.

#2  2019.01.20 14:58:13 ~a_

Społeczeństwo tzw. przypadkowe twierdzi, że pielęgniarka musi zrobić tylko kurs. Proponuję zgodnie z obietnicą wyborczą " wsłuchiwać się w głos ludzi" hhehehe. Normalnie się rozbawiłam;d Dyletanctwo posłów wszelkiej maści to dopiero kabaret ;d

#3  2019.01.20 15:53:23 ~Artur

Niestety ale czesc społeczeństwa wlasnie myśli ze aby zostać pielegniarzem wystarczy kurs. Kiedy zaczynalem studia sasiadka pytala na co poszedlem wiec powiedzialem ze pielęgniarstwo, na co ona ze myslala ze pójdę na jakieś studia bo dobrze sie uczylem i byla przekonana ze pielęgniarstwo go taka szkolą policealna na dwa semestry. To jest kabaret. Co do meritum wypowiedzi to pis nie powinien zrzucać winy na poprzedników bo aby wejść do zawodu wystarcza 3 lata a poki co nie widać aby studenci masowo pchali sie do tego zawodu i to sie raczej nie zmieni ewentualnie po studiach wola wyjechac jak zrobila wiekszosc osób z mojego roku gora 25 procent pracuje w zawodzie w kraju.

#4  2019.01.20 22:08:51 ~Pielęgniar

Dzisiejsze kształcenie do zawodu to 5 lat. Do tego 2 lata specjalizacji =7 lat. Jeśli jeszcze kursy i szkolenia to dodatkowo około 6 miesięcy =7,6 lat. Podobnie wygląda to na podbudowie LM(średnie wykształcenie). Plus 2 lata specjalizacji +3 miesiące kursu kwalifikacyjnego +2 miesiące kursu specjalistycznego +doksztalcajacych kilka zgodni z ustawą. Trochę jest ciągłej tej nauki.

#5  2019.01.20 23:06:34 ~Pielegniar

Szanowna Pani od jakiegoś dłuższego już czasu pielęgniarką po licencjackie można zostać chcesz to robisz mgr nie to nie zależy od Ciebie pr,ymusu nie ma jeśli zaś sprawa dotyczy lekarzy o cenie tego rod,jak studia trwają lat 5 specjalizacja w zależności od dziedziny 5 lub 6

#6  2019.01.21 10:07:29 ~do#6

No właśnie, a przed wojną potrafiono skonstruować taki program, że wystarczyło 5 lat studiów na wydziale lekarskim i nie potrzebna była specjalizacja. Wielu profesorów medycyny nie ma żadnej specjalizacji.

#7  2019.02.19 23:12:58 ~Gość

Na uczelniach też muszą mieć pracę.Tylko o to chodzi.Stąd te intensywne kształcenia.Nauczycielstwo rozwija się.

#8  2019.03.10 10:23:23 ~Ja

A czemu nie mogą być LICEA PIELĘGNIARSKIE? 4letnie? Koniecznie studia i tylko studia?

#9  2019.04.01 10:17:17 ~#9 do 8

A czemu nie moga być Licea Lekarskie,4 letnie? Z tych samych powodów nie mogą być Licea Pielegniarskie. Medycyna w 21 wieku wymaga wyksztalconych profesjonalistów,jako potencjalny pacjent,módl się oby nigdy nie zajmowali się tobą specjalisci po 4 letnich Liceach

Dodaj komentarz