Poseł w sejmie o pielęgniarek nowych normach zatrudnienia.

Nowe normy zatrudnienia pielęgniarek.


Poseł w sejmie o pielęgniarek nowych normach zatrudnienia

Posiedzenie sejmu w dniu 17 stycznia 2019 roku

Poseł Krzysztof Gadowski:

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo!

Od 1 stycznia 2019 r. obserwujemy zwiększenie normy zatrudnieniowej pielęgniarek i położnych, obserwujemy – i dobrze – zwiększenie wynagrodzenia pielęgniarek, ale nie obserwujemy zwiększenia środków finansowych przeznaczonych na uposażenie, na zapewnienie lepszej dostępności świadczeń medycznych.

Pani Minister! Chciałbym zapytać, w jakim zakresie, jeśli chodzi o hospitalizację, i w jakich miejscach kraju zmniejszy się dostępność świadczeń medycznych. Co z kolejnymi grupami zawodowymi zatrudnionymi w szpitalach? Przecież oprócz lekarzy, pielęgniarek i położnych znajdują tam zatrudnienie technicy radiologii i technicy laboratoryjni.

Mamy również do czynienia z pracownikami pozamedycznymi: obsługą techniczną, informatykami, ale również z inżynierami, kończąc na bardzo potrzebnych w szpitalach, jak w każdym zakładzie pracy, sprzątaczkach. Kiedy państwo zamierzacie również tym grupom podwyższyć wynagrodzenie?

Chciałbym zapytać, czy w związku ze wzrostem wynagrodzenia zmieniliście państwo wycenę świadczeń zdrowotnych, bo to od tego rzeczywiście zależy, ile środków jest przeznaczanych, jakimi środkami może dysponować dyrektor danego szpitala.

W 2017 r. zmieniliście siatkę szpitali. Dzisiaj mówimy o tym, że szpitale powiatowe same nie dają sobie rady, niezależnie od tego, kto nimi zarządza, a robią to świetni fachowcy. Dzisiaj brak jest środków finansowych, a państwo cały czas mówicie o tym, że wspieracie służbę zdrowia. W jakim zakresie zamierzacie pomóc również szpitalom powiatowym? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

źródło: stenogram posiedzenia sejmu 

Zobacz także:
Nowe normy zatrudnienia to fikcja. Zobacz co o nich mówi pani Krystyna Ptok. Pielęgniarki znów zrobione na szaro...

Program pytanienasniadanie.tvp.pl o normach zatrudnienia pielęgniarek. Rozmawiają: ksiądz, pacjentka oraz prezes izby pip.

Radosna twórczość dyrektorów w sprawie norm. Dyrektor: Gdyby zaliczyć do ogólnego stanu na oddziałach także pielęgniarki operacyjne to można by było zlikwidować mniej łóżek!


Zawód pielęgniarki - Sąd Najwyższy.
Umowa o pracę, kontrakt. Różnice w samodzielności wykonywania zawodu?

Z uzasadnienia (fragment) wyroku Sądu Okręgowego z 2014 roku:

Reasumując Sąd Najwyższy zauważył, że prawidłowa wykładnia przepisów ustawy o zawodzie pielęgniarki, powołanych w skardze kasacyjnej jako jej podstawy, prowadzi do dwóch wniosków.

Po pierwsze, pielęgniarka wykonuje zawód samodzielny. Niezależnie bowiem od formy wykonywania przez pielęgniarkę usług, polegających na udzielaniu świadczeń zdrowotnych (art. 4 ustawy), pozostaje ona zawsze samodzielna, także wtedy, gdy wykonuje polecenia lekarza realizuje zlecenia lekarskie w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji (art. 4 ust. 2 pkt 4 ustawy). Sąd Najwyższy zwrócił przy tym uwagę, że Sąd Okręgowy jako jedną z istotnych przesłanek dla ustalenia, że strony łączył stosunek pracy, przyjął, że to pozwana udostępniała powódce sprzęt medyczny niezbędny do wykonywania usług przez powódkę. Sąd Najwyższy zaakcentował zatem, że pielęgniarka wykonująca indywidualną praktykę pielęgniarską w zakładzie opieki zdrowotnej (podmiocie leczniczym) nie ma obowiązku posiadania własnego sprzętu medycznego, co oznacza, że to zakład opieki zdrowotnej udostępnia taki sprzęt pielęgniarkom, także zatrudnionym na podstawie umowy o świadczenie usług (na tzw. kontrakcie). Ustawodawca przyjął, że niezależnie od podstawy zatrudnienia (umowa o pracę, umowa cywilnoprawna) sprzęt medyczny jest udostępniany pielęgniarkom przez zakład opieki zdrowotnej. Wyjątek dotyczy pielęgniarek prowadzących indywidualną praktykę pielęgniarską wyłącznie w miejscu wezwania, czyli udzielających określonych świadczeń zdrowotnych w miejscu zamieszkania lub stałego pobytu pacjenta (art. 25 ust. 4 pkt 2 ustawy).

Po drugie przepisy ustawy o zawodach pielęgniarki położnej dowodzą, że wybór formy zatrudnienia pielęgniarki w zakładzie opieki zdrowotnej został pozostawiony stronom. Na pracę pielęgniarki zawsze składają się te same usługi (świadczenia zdrowotne), określone w art. 4 ust. 1 i 2 ustawy, niezależnie od formy zatrudnienia. Rozstrzygnięcie, czy pielęgniarka zawarła z zakładem opieki zdrowotnej umowę o pracę, czy też umowę prawa cywilnego, zależy od stopnia nasilenia występowania w łączącym strony stosunku prawnym takich cech stosunku pracy jak: podporządkowanie pracownika kierownictwu (poleceniom) pracodawcy (W przypadku pielęgniarki nie chodzi przy tym o realizację zleceń lekarskich w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji, ponieważ te ma obowiązek realizować także pielęgniarka kontraktowa), wymóg osobistego świadczenia pracy (bez choćby potencjalnej możliwości zastąpienia inną osobą), obciążenie zatrudniającego ryzykiem prowadzenia zakładu pracy.

Jeśli chodzi o podporządkowanie kierownictwu pracodawcy, Sąd Najwyższy zauważył, że niezależnie od tego, czy praca pielęgniarki jest wykonywana na podstawie umowy o pracę, czy też umowy cywilnoprawnej, nie jest ona podporządkowana pracodawcy w zakresie sposobu świadczenia usług zdrowotnych, gdyż wyklucza to przepis ustawy stanowiący o samodzielności tego zawodu (art. 2 ustawy). Pielęgniarka podlega pracodawcy wyłącznie w kwestiach administracyjnych (takich jak godziny rozpoczęcia i zakończenia świadczenia pracy) oraz lekarzowi w określonym zakresie w procesie leczenia (art. 4 ust. 2 pkt 4, art. 22 ust. 1 ustawy). W takim samym zakresie musi podlegać zleceniodawcy pielęgniarka wykonująca zawód na podstawie umowy cywilnoprawnej, trudno sobie bowiem wyobrazić, aby nie podlegała zleceniom lekarza albo była w pełni swobodna w zakresie np. opuszczenia placówki medycznej (zakładu opieki zdrowotnej) w dowolnej chwili, skoro jej nieobecność mogłaby w skrajnych przypadkach spowodować zagrożenia dla zdrowia lub życia pacjenta. Sąd Najwyższy zwrócił zatem uwagę, że zbadanie kwestii podporządkowania administracyjnego i organizacyjnego pielęgniarki zatrudnionej w przychodni, w której przyjmowani są pacjenci w godzinach pracy przychodni, nie prowadzi do konkluzji, że istnieją jakieś zasadnicze różnice między podporządkowaniem w przypadku zatrudnienia typu pracowniczego oraz wykonywania tego zawodu w ramach umowy o świadczenie usług. W obu przypadkach podporządkowanie pracodawcy i zleceniodawcy może przybrać podobną postać. Mając na uwadze powyższe w ocenie Sądu Najwyższego właśnie w tym kontekście należy oceniać obowiązek przebywania powódki w przychodni w godzinach przyjmowania pacjentów i konieczność zgłaszania zleceniodawcy (kierownikowi przychodzi, pielęgniarce koordynującej) przypadków wcześniejszego opuszczenia przychodni.

Jeśli chodzi o obciążenie zatrudniającego ryzykiem prowadzenia działalności w przypadku placówki medycznej, kwestia ta sprowadza się głównie do ustalenia, kto (zatrudniający czy zatrudniany) odpowiada za szkody powstałe w wyniku udzielania świadczeń zdrowotnych, np. w przypadku błędu w wykonaniu usługi przez pielęgniarkę. Pielęgniarka świadcząca usługi w zakładzie opieki zdrowotnej (podmiocie leczniczym) nie musi dysponować własnym sprzętem, gdyż wymaganie to dotyczy wyłącznie pielęgniarki świadczącej usługi w miejscu wezwania (art. 25 ust. 4 pkt 2oraz art. 26 27 ustawy). Z tej przyczyny ryzyko pracodawcy, rozumiane jako obowiązek udostępnienia pracownikowi sprzętu (aparatury, urządzeń) niezbędnego do pracy, nie występuje w przypadku pielęgniarek zatrudnionych w przychodni, niezależnie od podstawy świadczenia przez nie usług zdrowotnych, ponieważ zakład opieki zdrowotnej (podmiot leczniczy) ma obowiązek udostępnić sprzęt medyczny na takich samych zasadach zarówno pielęgniarce wykonującej zawód na podstawie umowy o pracę, jak i na podstawie umowy cywilnoprawnej. Istotne w kontekście ryzyka obciążającego zatrudniającego lub zatrudnianego jest natomiast wymaganie od pielęgniarki ubezpieczenia własnej odpowiedzialności cywilnej. Jeżeli pielęgniarka zawiera we własnym imieniu umowę ubezpieczenia swojej odpowiedzialności cywilnej za szkody mogące powstać w związku ze świadczeniem przez nią usług zdrowotnych (choćby spowodowane przez nią nieumyślnie), stanowi to podstawę do oceny, że zatrudniającego ją zakładu opieki zdrowotnej (podmiotu leczniczego) nie obciąża ryzyko jej działalności. Gdyby pielęgniarka była pracownikiem, za szkody przez nią wyrządzone (zwłaszcza nieumyślnie) odpowiadałby pracodawca, a zatem nie byłoby potrzeby ubezpieczenia jej odpowiedzialności cywilnej. Skoro pielęgniarka zawiera umowę ubezpieczenia swojej odpowiedzialności cywilnej, może to świadczyć, że nie pozostaje w stosunku pracy z zatrudniającym ją podmiotem leczniczym.

Przechodząc do oceny kwestii osobistego świadczenia pracy Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że umowa zawarta przez strony na piśmie nie zawierała postanowienia o możliwości zastąpienia powódki jako pielęgniarki przez osobę trzecią. W czasie zatrudnienia powódki u strony pozwanej nie zdarzył się również przypadek, aby powódka poszukiwała kogoś na swoje zastępstwo. Powódka faktycznie świadczyła pracę osobiście, a w razie jej nieobecności (szkolenie, zwolnienie lekarskie, inne przypadki „wolnego”) pozwana Spółka zapewniała jej zastępstwo przez inną pielęgniarkę zatrudnioną w tej samej przychodni. Nie oznacza to jednak w ocenie Sądu Najwyższego, że w ogóle nie istniała (choćby potencjalnie) możliwość zastąpienia powódki przez inną pielęgniarkę prowadzącą indywidualną praktykę pielęgniarską i gdyby powstała taka potrzeba (zastąpienia powódki przez dłuższy czas a nie przez kilka dni), strona pozwana nie oczekiwałaby od powódki znalezienia kogoś (innej pielęgniarki) na zastępstwo. Argumentacja Sądu Okręgowego dotycząca tej kwestii nie była w ocenie Sądu Najwyższego w związku z tym przekonująca i wystarczająca do przyjęcia bezwzględnego obowiązku osobistego świadczenia pracy.

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


W tym roku w województwie opolskim
wyjątkowo obrodziły pielęgniarki.

Zobacz przyczyny tego szczególnego urodzaju...

Poniżej informacja ze strony Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego

Tylko 5 procent łóżek do korekty w opolskich szpitalach

6275 to liczba miejsc w szpitalach w województwie opolskim, z czego korekcie może ulec tylko 340. – Nie ma zagrożenia – podkreśla wicewojewoda opolski Violetta Porowska.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości oraz nieprawdziwe informacje podawane w mediach na temat zatrudnienia pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych na terenie Opolszczyzny, wicewojewoda opolski – podczas dzisiejszej konferencji prasowej, m.in. przedstawiła raport danych z opolskich podmiotów leczniczych, które złożyły do wojewody opolskiego wnioski o zmianę liczby łóżek, w związku z wejściem w życie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 11.10.2018 r. dotyczącego norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych na oddziałach szpitalnych.

Wicewojewoda Opolski przedstawiła cel wprowadzenia zmian, które wpłyną pozytywnie na zdrowie pacjentów, zapewnią dostępność, utrzymają odpowiednią jakość świadczeń oraz wpłyną na efektywne zarządzanie i koszty funkcjonowania szpitali. – Rozporządzenie ma na celu przede wszystkim właściwe zaopiekowanie się pacjentem i utrzymać odpowiednią jakość świadczeń – podkreślała.

Raporty danych z opolskich szpitali wskazują, że wiele łóżek nie było dotąd wykorzystywanych, co generowało straty. Dla przykładu, na oddziale okulistycznym w Zespole Opieki Zdrowotnej w Nysie, wykorzystywanych było jedynie 29 procent łózek w 2018 r. Podobnie jest np. w Stabrowskim Centrum Medycznym w Kup, gdzie – dla przykładu – na Oddziale Geriatrycznym wykorzystanych było zaledwie 49 procent. Nie są to jednak najniższe wartości, gdyż w kluczborskim szpitalu powiatowym na oddziale pediatrycznym w roku ubiegłym wykorzystano zaledwie 10 procent miejsc. – O racjonalności mówimy przy 85 procentowym wskaźniku – wyjaśnia wicewojewoda Porowska.

Wicewojewoda zaprezentowała także wskazania do zapewnienia określonej liczby pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych. Z danych dotyczących liczby aktywnych zawodowo pielęgniarek w woj. opolskim wynika, iż na Opolszczyźnie jest ich 7 700, w tym 5 366 jest zatrudniona. – Informacje dotyczące zatrudnienia pielęgniarek na poszczególnych oddziałach nie pokrywają się z liczbą zatrudnianych pielęgniarek w całej jednostce.

Violetta Porowska, podkreśla że wprowadzenie Rozporządzenia Ministra Zdrowia jest racjonalne, potrzebne i konieczne. O zmiany wnioskowały nie tylko środowiska pielęgniarek oraz pacjentów ale i dyrektorzy szpitali, którzy przez lata domagali się jasno określonych norm.

Przypomnijmy, że do wojewody opolskiego wpłynęło łącznie 9 wniosków o zmianę liczby łóżek na oddziałach szpitalnych. W woj. opolskim funkcjonuje 29 szpitali.

źródło informacji (oraz zdjęcie): www.opole.uw.gov.pl

Komentarz redakcji pielegniarki.info.pl:

Tyle informacji ze strony wojewody, która oznajmiła na konferencji:

"Wicewojewoda zaprezentowała także wskazania do zapewnienia określonej liczby pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych. Z danych dotyczących liczby aktywnych zawodowo pielęgniarek w woj. opolskim wynika, iż na Opolszczyźnie jest ich 7 700, w tym 5 366 jest zatrudniona. – Informacje dotyczące zatrudnienia pielęgniarek na poszczególnych oddziałach nie pokrywają się z liczbą zatrudnianych pielęgniarek w całej jednostce".

Wniosek z konferencji jest jeden: mamy wystarczającą liczbę pielęgniarek w kontekście nowych norm zatrudnienia pielęgniarek. Mamy szczerze mówiąc nadwyżkę! Może zaczniemy teraz w takim razie, na większą skalę eksportować pielęgniarki? 

Ale zbadajmy temat bardziej dogłębnie!

Otóż, ministerstwo zdrowia opracowało raport „Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Ocena skutków zmian do wykazu świadczeń gwarantowanych, wrzesień 2017 r.”

Autorką tego dokumentu jest pani wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko. 

W tym opracowaniu zawarto "bilans personelu pielęgniarsko-położniczego" w sytuacji kiedy zostaną wprowadzone nowe normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych. 

Przedmiotowy bilans w podziale na województwa, zawarto w poniższej tabeli:

Skróty:
 leczenie szpitalne (SZP),
 
opieka paliatywna i hospicyjna (OPH)
 świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej (OPD)
 rehabilitacja lecznicza (REH)
 opieka psychiatryczna i leczenie uzależnień (OPU)

źródło: ministerstwo zdrowia


Program pytanienasniadanie.tvp.pl
o normach zatrudnienia pielęgniarek.

Rozmawiają: ksiądz, pacjentka oraz prezes izby pip.

pytanienasniadanie.tvp.pl z dnia 10 stycznia 2019 roku

Wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych zmuszą nas do likwidacji wielu łóżek - ostrzegają dyrektorzy szpitali. Problemem jest pogłębiający się deficyt pielęgniarek. Czy w szpitalach zabraknie pielęgniarek? Już teraz rodziny chorych wynajmują je prywatnie, płacąc ciężkie pieniądze. Od stycznia na jedno łóżko szpitalne musi standardowo przypadać 0,6 etatu pielęgniarskiego. Na oddziałach chirurgicznych już 0,7, a na dziecięcych aż 0,9. Aby wypełnić te kryteria, szpitale musiałyby albo zatrudnić dużą liczbę pielęgniarek, albo zlikwidować łóżka. Ponieważ pielęgniarek już teraz w szpitalach jest o wiele za mało, a ich liczba wciąż spada, realistyczna jest tylko druga opcja. Trzecia możliwość to wycofanie się resortu ze zmian, ale na to się na razie nie zanosi.

Gazeta Wyborcza: Dyrektor szpitala: Mam teraz likwidować łóżka, a są chetne pielęgniarki z Ukrainy i Białorusi, ale bardzo długo trwa proces potwierdzenia ich uprawnień i zdobycia zgody na pracę.

Zobacz dyskusję w studiu telewizyjnym: KTO BĘDZIE OPIEKOWAŁ SIĘ CHORYMI W SZPITALACH?


Szefowa pań w czepkach: "pielęgniarki nie są przypisane do 
oddziałów. Ogólnie szpitale zatrudniają pielęgniarkę na szpital.
Jest więc możliwość przesuwania pomiędzy oddziałami".

Posłuchaj audycji radiowej:

Jest sprawa: normy zatrudnienia pielęgniarek

W szpitalach likwidują łóżka, by sprostać nowych normom zatrudnienia pielęgniarek. Ale czy rachunki matematyczne sprawią, że w placówkach personel medyczny będzie bardziej liczny? Czy możemy być spokojni, że w przyszłości nie zabraknie pielęgniarek?

W audycji „Jest sprawa” gośćmi byli Jarosław Rosłon – dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie oraz Krystyna Ptok – Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Posłuchaj o czym opowiada pani Ptok szefowa związku pielęgniarek - słuchaj tutaj


 

Komentarze użytkowników

#1  2019.01.20 19:39:14 ~Nikt

Pieniedzy nie ma i nie bedzie.rzad bawi sie bezpieczenstwem zdrowotnym ludzi.przeciez jest za duzo lozek szpitalnych.trzeba je zlikwidowac.Juz do tej pory pobyt w szpitalu byl luksusem .wiec nie moge sobie wyobrazic co bedzie teraz jak bedzie sie w amoku likwidowac.biada nam potencjalnym pacjentom.

#2  2019.01.21 04:15:21 ~kostka

Https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/po-tym-zabojstwie-przestalem-wierzyc-w-boga-czy-to-ksieza-zabili-roberta-wojtowicza/jgk7cjs

#3  2019.01.21 05:17:47 ~Jan

Prawda jest taka że dla pielegniarek nigdy nie ma pieniędzy. Nawet jeśli są pieniądze tylko dla pielegniarek to dyrektorzy i tak przeznaczą je dla innych grup. O normach pisano od ponad roku. Tak to jest gdy stanowiska dyrektorów są z nadania partyjnego. Czy się robi, czy.

#4  2019.01.21 10:30:43 ~a_

To przemówienie doskonale prezentuje świadomość naszych rodaków, dobrze że poseł ujął za innymi grupami zawodowymi, które mało zarabiają-ale podkreślił, że pracują też w szpitalu inżynierowie. Mimo wszystko trochę to zabawne ;d Panie Mariuszu tych wszelkiej maści posłów, radnych i innych dyletantów nie da się wziąć na trzeźwo ;d Choć intencje pewnie mają dobre.

Dodaj komentarz