Oburzenie pielęgniarek po wystąpieniu prezesa izby pielęgniarskiej.

Działalność prezes izby pielęgniarek.

Zobacz zapowiedź czwartego odcinka pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"!
"Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych"!

Zobacz poprzednie odcinki pielęgniarskiego vloga "Niespójne z rzeczywistością"!


Wypowiedź prezes izby pielęgniarek.
Po tej konferencji prasowej izba pip powinna zmienić
nazwę na 
prorządowy samorząd zawodowy!


Zobacz także:

Pielęgniarka pisze jak czuje się po nocnym dyżurze: Jak trup. Jak zombi. Ledwo pełznę. Spuchnięte nogi. Bolący kręgosłup. Piekące oczy. Czasem szum w uszach. Padam spać. Nie mogę zasnąć od razu, bo ból nóg dokucza za bardzo.

WAŻNE!!! Czy minimalne wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarki i położnej należy ustalać biorąc pod uwagę posiadane kwalifikacje pielęgniarki lub położnej wymagane na zajmowanym stanowisku czy też kwalifikacje posiadane, w sytuacji, gdy są one wyższe od wymaganych? Na to pytanie odpowiada ministerstwo zdrowia.


Komentarze użytkowników pielegniarki.info.pl:

Oprócz lejącej się wazeliny, wchodzenia sobie wiadomo gdzie nie zostało poruszone NIC, co dotyczy pielęgniarek odcinkowych. Poza tym nasuwa się pytanie: gdzie pańcie ze związków i izb były jak zaczął się exodus zwalniania pielęgniarek? Dlaczego aż 10 lat zajęło prowadzanie norm? Gdzie pańcie były przez ten czas? Podkreślanie, że przybyło ok. 20 tyś. pielęgniarek jest żałosne! W skali ogólnopolskiej - żal. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak do dupy? Pańcie?

No tak grunt to odpowiednia osoba na odpowiednim krzesełku. I w tyłek ciepło i wszystko jest super . Cóż my na najniższym szczeblu wyyysokiej drabiny możemy dojrzeć . My to możemy się najwyżej grypą zarazić albo czymś jeszcze lepszym. Więc radujmy się. Pani rzekła. A jak rzekła znaczy tak jest!!! No. Myślę, że do dna już mamy baardzo blisko.

Ja nie mogłam uwierzyć w to co słyszałam ,jak na jakimś komunistycznym wiecu.wszystko jest super.

Idą wybory może trzeba dokonać głębokich zmian wszystkie zarządy izby struktury związków zawodowych żeby nie było tak ze ciagle ci sami ludzie przywiązani do stołków od wielu lat za pensje o jakich my nie możemy marzyć (ponad 15 tys miesięcznie) robią co chcą za nasze pieniądze Obudźcie się wszystkie szczególnie w malopolsce ! Tu nikt za Wami nie stanie i nikt o Was walczyć nie będzie tylko o własne stołki .

Baju, baju, baju. a świstak dalej zawija w sreberka.Opowiadajcie dalej te swoje dyrdymały żałosne, oderwane od rzeczywistości baby! Zapraszam na odcinek!

Wybory niczego nie zmienią , dlatego że w najmniejszych struktórach związku lub delegatów do izb nie ma frekwencji na zebraniach , a jak już się wybiera to byle kogoś wypchać i spokój ! To nasza wina a ich jeszcze większa ,bo od lat jedzą sobie z dziubków , zamieniają się stołkami mając w dużych miastach wielkie orszaki pochlebców którzy są klakierami wyborów! Dlatego tylko likwidacja 46 izb i stworzenie jednej centralnej na wzór angielski, przynależność nieobowiązkowa związana ze staraniem się o członków i składkami symbolicznymi a nie jak do tej pory z wylewaniem się kasy z nadmiaru i lukratywnymi wynagrodzeniami.

Znamienne, że to dziennikarze a nie pielęgniarki - przedstawicielki zawodu podkreślają, że w sytuacji braku norm/limitów podopiecznych zagrożone jest nie tylko BEZPIECZEŃSTWO PACJENTÓW ale RÓWNIEŻ PIELĘGNIAREK. A przecież są ze sobą w ścisłym związku bo jedno bezpieczeńswo wynika z drugiego.

BZDURY SAME BZDURY.

Kiedy zaczynalam prace w 1982 nie bylo zadnych izb pielegniarskich ani lekarskich. Szlo sie z dyplomem do wydzialu zdrowia gdzie siedziala pielegniarka i lekarz wojewodzka/i od reki dostawalo sie prawo wykonywania zawodu wazne na terenie calego kraju. Zadnych skladek sie nie placilo.A nie jak teraz prawko wazne jest tylko na terenie danej izby. A skladki ida na pensje zarzadu. Przewodniczace wstydzilyby sie przyznawac sobie po ponad 16 000 pensji z naszych skladek.

Zachowano oryginalne brzmienie komentarzy

Zobacz także: Gazeta branżowa pielęgniarek i położnych. Projekt okładki kolejnego wydania wzbudził dyskusję i liczne komentarze!


Zobacz trzeci odcinek pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"

Pielęgniarka wygrała w sądzie!

Zobacz wyroku sądu, o którym mowa w trzecim odcinku vloga
 

Zobacz także pozostałe odcinki...


Odbierano wysoko wykwalifikowanym pielęgniarkom
dodatki specjalistyczne.
Tak mówi poseł (PiS) o staroście (PO).

Posiedzenie sejmu w dniu 17 stycznia 2019 roku

Poseł Katarzyna Czochara:

Panie Marszałku! Pani Minister! 11 stycznia tego roku na konferencji prasowej z udziałem dyrektorów szpitali, dla których organem założycielskim jest samorząd województwa opolskiego, wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek zapowiedział likwidację 240 łóżek w podległych mu placówkach.

Pani Minister! Mam związku z tym pytanie: Jak do tej pory wykorzystywano łóżka w tych szpitalach?

Czy w związku z ich planowaną likwidacją może pojawić się jakiekolwiek zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów korzystających z tych placówek medycznych? Czy Ministerstwo Zdrowia posiada szczegółowe informacje w tej sprawie?

Mam jeszcze jedno pytanie w odniesieniu do wypowiedzi posłów z Platformy Obywatelskiej. Czy w tym momencie uzasadnione jest – jak słyszymy z ust naszych kolegów – odbieranie wysoko wykwalifikowanym pielęgniarkom dodatków specjalistycznych?

Takie sytuacje mają miejsce w szpitalu powiatowym w Prudniku. Wasz kolega z Platformy Obywatelskiej, starosta, pan Radosław Roszkowski od stycznia tego roku podjął takie właśnie działania. Dziękuję bardzo.

(Oklaski) 

źródło: stenogram posiedzenia sejmu 


Dyskusja pielęgniarek - Pielęgniarstwo to powołanie, 
czy tylko zawód?

Komentarze pielęgniarek i położnych

  • Zawód, do którego trzeba mieć predyspozycje, ale w żadnym wypadku jakieś tam powołanie. Powołanie, to można mieć do klasztoru i przestańmy wreszcie opowiadać o powołaniu, bo to bzdura.
     
  • Chyba powołanie. Do tej pory nie mogę zrozumieć tego, jak mogę za tak małe pieniądze wykonywać tak odpowiedzialną pracę. Jak myślę, że to powołanie, to jestem w stanie jakoś to sobie wytłumaczyć.
     
  • Zawód. Mnie nikt nie powoływał do zawodu. Nie miałam objawienia, że zostanę pielęgniarką. A predyspozycje trzeba mieć do każdego zawodu.
     
  • Zawód, który z powodu konieczności posiadania odpowiednich predyspozycji (i nie tylko dlatego) powinien być dobrze opłacany i szanowany :) Żadne powołanie. Powołanie, to można mieć do bycia wolontariuszem w schronisku, albo ratowania dzieci w Afryce.
     
  • Wczoraj - powołanie, dzisiaj - zawód. Ale zawód szczególny. Trzeba czuć to, co się robi, pracować z chorym człowiekiem, służyć mu. To jest piękny zawód, ale decydenci zbyt traktują to jako służba, a nie ciężki i odpowiedzialny zawód. Należy pogodzić profesjonalizm z empatią ze zmęczeniem i odwagą. Bo bycie z umierającym to prawdziwa odwaga, niewielu to potrafi. Pozdrawiam wszystkie Pielęgniarki.
     
  • Zawód, do którego trzeba mieć predyspozycje. Każdy zawód wymaga odpowiednich predyspozycji. Ja np. nie mogłabym być księgową. Skończmy z tym powołaniem. Nikt nie pyta się prawnika, czy górnika, czy ma powołanie.
     
  • Pielęgniarką się po prostu jest, a nie bywa. To ciężka i odpowiedzialna praca, często ponad siły. A największą porażką, jakiej możemy doznać, to śmierć pacjenta spowodowana chorobą... i wówczas pojawia się bezsilność, że mogło się więcej (chociaż wiemy, że nic się już nie mogło). Ale nowy dzień to nowe wyzwania i zadania do wykonania... i trzeba iść dalej - by być w momencie,gdy ktoś będzie potrzebował naszej pomocy i pomagać zgodnie z naszą wiedzą i umiejętnościami, których wciąż nabywamy... by być, by traktować innych tak, jakbyśmy same chciały być traktowane. I niekoniecznie musimy mieć powołanie, ale zdrowe myślenie, że swoją pracę będziemy wykonywać sumiennie, rzetelnie i jak najlepiej potrafimy.
     
  • Dla mnie zawód, zdecydowanie, do którego się nadajesz, albo zwyczajnie nie. Teraz nikt już nie operuje słowami "powołani", a pracować musisz, to czemu nie połączyć tych dwóch "rzeczy"? Przyjemności, za którą jeszcze Ci zapłacą, ale już pominę ile...
     
  • Co to znaczy powołanie? Czy dobrą księgową komentują, że jest z powołania, programista też ma powołanie? Nie, o nich się tak nie mówi, tylko o nas. Ja uważam to za zawód, jeden z trudniejszych, do którego należy mieć odpowiednie predyspozycje, tak samo fizyczne, jak i psychiczne.
     
  • Pielęgniarstwo to radość, smutek, uśmiech, łzy, rozczarowanie, duma, duże pokłady empatii, strasznie dużo obowiązków. Piękny zawód, niedoceniane powołanie... jakkolwiek tego nie nazwiesz... Nie każdy może być pielęgniarką, pielęgniarzem... To sposób na życie... nie można dobrze wykonywać swojej pracy jeśli tego nie czujesz... Przypadkowość bardzo szybko zweryfikuje życie...
     
  • Zawód, to oczywiste. Trudny, wymagający wiedzy i predyspozycji. Siostry w szarych krzyżakach przeminęły. Ale ja uczę na licencjacie i pracuję też na oddziale. I powiem Wam, że widać bardzo, kto ma pewne cechy, kto nie. Są, albo wspaniali studenci albo tacy, których nie interesuje pacjent. Mówcie, co chcecie, ale coś szczególnego trzeba w sobie mieć, bo inaczej będzie się profesjonalnym i wykształconym... robotem? Jednak to praca bardzo ciężka, same wiecie, ile cierpienia i śmierci widzimy. Nie każdy się nadaje, nazwijcie to jak chcecie, ale pewne cechy powinny być.
     
  • No to ja wam coś opowiem... Mam syna w szpitalu, w którym sama pracuję. Dzisiaj poszłam do niego o godz. 13:22. Młoda pielęgniarka wyszła i powiedziała, że odwiedziny są od 13:30. Zna mnie, często ten oddział potrzebuje naszej pomocy przy wkłuciu do żyły lub rurek na tace reanimacyjną. Ja pracuję na bloku operacyjnym, jestem anestezjologiem. Poczekałam te 8 minut... i to, co pomyślałam o młodej koleżance, to nie do publikacji... Ale jak następnym razem zadzwonią, że nie mogą się wkłuć, to pewnie i tak pójdę, bo ja jestem stara szkoła.
     
  • Zawód, żadne powołanie. Co mogła wiedzieć dziewczyna po podstawówce, którą mama wysłała do liceum pielęgniarskiego? Mówiła "będziesz miała ciepło, czysto i się nie narobisz"... Czyli nawet nasze matki nie wiedziały, jaka to ciężka praca. Nigdy bym nie pozwoliła swojej córce być pielęgniarką.
     
  • Każdy ponoć jest do czegoś powołany: do małżeństwa, samotności, kapłaństwa czy niesienia pomocy. Jak jest z pielegniarstwem, to jeden Bóg wie. Dla mnie to sposób na zapłacenie rachunków. I jednego jestem pewna, że coś mnie po każdym dyżurze znowu ciagnie do szpitala, mimo że cały czas narzekam i twierdzę, że chcę to rzucić w .....
     
  • Zawód dla osób ze szczególnymi predyspozycjami. Wymagający empatii i dużej odporności psychicznej. Trzeba kochać ludzi i umieć pracować z nimi i dla nich. Umiejętność pracy z chorym człowiekiem to często wyzwanie dla pielęgniarki. To my jesteśmy najbliżej pacjenta. To my mamy wzbudzać zaufanie. To w naszych oczach chory szuka pocieszenia, lub odpowiedzi na często niezrozumiałe pytania. Wszelkich procedur medycznych można się nauczyć. Jednak świadomy wybór zawodu, który się kocha daje poczucie, że ten piękny zawód staje się pasją.
     
  • Pielegniarstwo jest powołaniem, bo kto bez powołania wytrzymał w tym zawodzie. Znam jeszcze jedno powołanie tz. do duchowieństwa, tylko różnica między nimi jest ogromna. Pielegniarki mające rodziny, dzieci na utrzymaniu, otrzymują za swoją ciężką pracę głodowy grosz, duchowni, bez dzieci i obowiązków opływają w dostatku. To jest ta dobra zmiana w naszym kraju.
     
  • Rozmawiałam kiedyś z licealistkami o przyszłości, o zawodach i jedna mówi "ja idę na pielęgniarstwo, bo potrzeba pielęgniarek, łatwo o pracę" pytam, czy wie jaki ciężki zawód i że dochodzi powołanie. Młode dziewczyny zaczęły się śmiać i mówią "gada pani jak stara baba, jakie powołanie, wszystkiego można się nauczyć." Spotykam je po roku i pytam jak na studiach... spuściły głowy i powiedziały "brakuje nam powołania."...

Zobacz komentowany post na Facebooku

Dołącz do fanpage'a Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych na Facebooku i także bądź info!