Pielęgniarek dodatki brutto brutto pod kontrolą NFZ. Skontrolowano 5 szpitali. Co stwierdzono?

Dodatki brutto brutto pielęgniarek.


 

Czytaj więcej w bieżącym wydaniu Gazety Pielęgniarek i Położnych


Zobacz także: Brak pielęgniarek! "Dramat jest niesamowity... Najwyższe władze powiatu, dyrektor szpitala i lekarze rwą sobie włosy z głowy, że nie ma 40 pielęgniarek".

Pielęgniarek dodatki brutto brutto pod kontrolą NFZ.

Skontrolowano 5 szpitali. Co stwierdzono? 

Rynek Zdrowia

Do 14 lutego 2019 r. Świętokrzyski Oddział Wojewódzki NFZ przeprowadził już pięć kontroli szpitali, a obecnie trwa kolejna. "Cztery dotyczyły podwyżek dla pielęgniarek i jedna dla ratowników medycznych. Wyniki zakończonych postępowań pokazały, że w trzech na pięć placówek stwierdzono uchybienia" - informuje świętokrzyski oddział Funduszu.

Wcześniej, jak podnosił m.in. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, dochodziło w tym zakresie do nieprawidłowości. Pracodawcy pobierali z zembalowego kolejne kwoty, chociażby w przypadku zabezpieczania dyżurów spowodowanych brakami kadrowymi. Jak alarmował OZZPiP, pielęgniarki brały nadgodziny, a dyrektorzy, aby te nadgodziny opłacić, odciągali pieniądze właśnie z zembalowego. Według Związku efekt był taki, że im więcej pracowała pielęgniarka, tym z zembalowego miała mniej.

Więcej o wynikach kontroli NFZ w przedmiotowej sprawie czytaj na: Rynku Zdrowia

Zobacz także aktualności według działów:

Pielęgniarkom źle wypłacają 1100


SĄD O POSTĘPOWANIU PIELĘGNIAREK. WSKUTEK ZAKAŻENIA

PACJENTKA UTRACIŁA WIDZENIE.

Z uzasadnienia (fragment) Sądu Okręgowego:

Najprawdopodobniej źródłem zakażenia były zakażone krople stosowane w okresie przedoperacyjnym. Może na to wskazywać brak wiedzy personelu pielęgniarskiego pracującego ówcześnie w (…), jak należy postępować z wielorazowymi otwartymi opakowaniami kropel. Krople oczne są grupą leków, którym stawia się wyjątkowo wysokie wymagania jakościowe. Muszą one być jałowe (I klasa czystości mikrobiologicznej) i nie mogą zawierać nierozpuszczalnych zanieczyszczeń. Czystość mikrobiologiczną kropli do oczu osiąga się w wyniku bardzo rygorystycznego procesu produkcji oraz stosowania konserwantów, które przedłużają czas ich stosowania, jednocześnie zapobiegając zainfekowaniu chorobotwórczymi bakteriami, grzybami lub wirusami.

Przyjmuje się, że po otwarciu krople oczne można bezpiecznie stosować tylko przez 4 tygodnie. Niekiedy producent określa w ulotce krótszy czas przechowywania lub specjalne warunki, w jakich krople powinny być przechowywane. Krople do oczu wykonywane w aptece, zawierające konserwanty, powinny być zużyte w ciągu 10 dni od otwarcia, natomiast leki oczne przygotowywane w aptece bez konserwantów powinny być zużyte w ciągu 24 godzin od otwarcia. Konserwanty, jak wszystkie substancje chemiczne, mogą wywoływać u pacjentów podrażnienia i reakcje alergiczne, dlatego na rynku dostępne są preparaty, które ich nie zawierają. Trwałość takich leków zależy od specjalnych warunków przechowywania (lodówka) lub charakteru opakowania. Często spotyka się krople oczne w postaci minimsów – opakowań zawierających jednorazową dawkę leku.

Znacznie bardziej zaawansowane są nowoczesne systemy dozujące krople (...) i (...). Pozwalają te systemy na wydłużenie czasu stosowania leku, mimo braku konserwantów, nawet do kilkunastu tygodni od pierwszego użycia. (...) utrzymuje jałowość kropli ocznych przez 2 miesiące, a z kolei (...) aż 3 miesiące.

Takich systemów jednak nie stosowano w (...). Tak więc w momencie otwarcia pojemnika z kroplami fabryczna data ważności znajdująca się na opakowaniu traci znaczenie i ważny staje się czas określony przez producenta lub, jeśli producent go nie określił, okres 4 tygodni od otwarcia pojemnika.

Otwarcie pojemnika z kroplami powinno zostać odnotowane w specjalnym rejestrze, a na pojemnik powinna zostać naniesiona data końcowa przydatności do użycia, po której pojemnik z kroplami należy zutylizować – niezależnie, czy zostały one w całości wykorzystane i niezależnie od tego, że fabryczna data ważności może być dłuższa. Tymczasem, jak wynika z zeznań świadków, w zeznaniach pani I. O. w dniu 4 listopada 2016 r. tego typu procedura opisana przez biegłego była jej całkowicie obca i nie pamięta, by obowiązywała jakakolwiek procedura zakrapiania oczu w 2011 roku. Z kolei świadek E. W. potwierdziła, że sprawdzała fabryczną datę ważności kropli na pojemniku przed ich podaniem, co - jak biegły wskazał powyżej - nie jest prawidłowe. Tak więc najprawdopodobniej nie funkcjonowała żadna procedura i brak było rejestru otwartych opakowań, co mogło doprowadzić do długotrwałego przechowywania otwartych opakowań, które mogły ulec skażeniu mikrobiologicznemu. Nic nie wskazuje również na to, by przeprowadzano jakiekolwiek wewnętrzne czynności kontrolne dotyczące prawidłowości stosowania i przechowywania otwartych kropli – opinia biegłego z zakresu chorób zakaźnych, dr. med. J. P. k. 771- 783.

W opinii uzupełniającej (k. 816-817) biegły stwierdził, że jeżeli w czasie, w którym leczona była pacjentka, rzeczywiście istniały opisane i wdrożone procedury medyczne, to nie zostały złożone do akt sprawy. Ponadto w protokołach kontroli istnieje jedynie lakoniczny wpis o treści „ procedury postępowania", a w drugim protokole „procedury sanitarne". Użyte określenia niekoniecznie muszą oznaczać opisane i sformalizowane procedury medyczne.
(...)
Wybrał: Mariusz Mielcarek


Zobacz czwarty odcinek pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"

"Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych"!

Zobacz także poprzednie odcinki pielęgniarskiego vloga


6-dniowy urlop szkoleniowy pielęgniarek chcą zamienić na "do 6 dni"
 

Pani
Józefa Szczurek-Żelazko 

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Zdrowia


W odpowiedzi na pismo z dnia 12 grudnia 2018 r., przy którym przekazano projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (UD 470), Rządowe Centrum Legislacji uprzejmie informuje, że do przedmiotowego dokumentu zgłasza następujące uwagi:

1. Zaproponowany przepis art. 61a ust. 1 Ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2018 r. poz. 123, z późn. zm.), zwanej dalej „ustawą”, wprowadzający możliwość korzystania przez pielęgniarki i położne z płatnego urlopu szkoleniowego w przypadku udziału w formach podnoszenia kwalifikacji zawodowych innych niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy (tj. innych niż szkolenia specjalizacyjne, kursy kwalifikacyjne, specjalistyczne lub doszkalające) budzi wątpliwości w zakresie, w jakim nie określa precyzyjnie tych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a jedynie wskazuje, że będą to inne formy niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy. Projektodawca w powyższym przepisie co prawda zaznaczył, że podnoszenie kwalifikacji zawodowych w formach innych niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy ma być zgodne z zakresem obowiązków wykonywanych na danym stanowisku pracy przez pielęgniarkę lub położną, jednak brak ich precyzyjnego określenia na gruncie ustawy może w praktyce znacznie utrudnić wykładnię i jednolite stosowanie tego przepisu, a w konsekwencji rodzić niepewność jego adresatów co do treści przysługującego im prawa lub obowiązku.

Biorąc pod uwagę powyższe oraz fakt, że wnioskodawca w uzasadnieniu projektowanej ustawy wskazał, że regulacja ta jest wprowadzana „celem uczestnictwa w szkoleniach, konferencjach naukowych i kursach naukowych”, w przedmiotowym przepisie należałoby precyzyjnie określić formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych.

2. Projektowany przepis art. 61a ust. 1 ustawy nie wskazuje ponadto, że urlop szkoleniowy ustala pracodawca w zależności od czasu trwania poszczególnych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych, co byłoby rozwiązaniem spójnym z regulacjami przyjętymi już na gruncie art. 65 ustawy, dotyczącymi ustalania wymiaru urlopu szkoleniowego dla pielęgniarki lub położnej podejmujących kształcenie podyplomowe.

3. Zgodnie z projektowanym przepisem art. 61a ust. 1 ustawy wymiar urlopu szkoleniowego wynosiłby 6 dni roboczych rocznie, tymczasem z pkt 6 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 4) wynika, że pracodawca będzie miał możliwość udzielania urlopu szkoleniowego „w różnym wymiarze czasowym, tj. od 1 do 6 dni roboczych, wg potrzeb pielęgniarek i położnych”.

Biorąc pod uwagę powyższe wydaje się, że projektowany przepis powinien wskazywać, że wymiar urlopu szkoleniowego wynosi do 6 dni roboczych rocznie, co byłoby również spójne z regulacjami przyjętymi już na gruncie wskazanego art. 65 ustawy.

4. Projektowana regulacja art. 61a ust. 2 ustawy nakłada na podmiot prowadzący daną formę podnoszenia kwalifikacji zawodowych obowiązek potwierdzenia udziału pielęgniarki i położnej w danej formie podnoszenia kwalifikacji, co jak się wydaje nie było intencją projektodawcy. Wydaje się, że projektowany przepis art. 61a ust. 2 ustawy powinien dotyczyć raczej przedstawienia przez pielęgniarkę lub położną dokumentu poświadczającego ich udział w danej formie podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a nie kreowania obowiązku po stronie podmiotu prowadzącego daną formę podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Przepis ten wymaga zatem odpowiedniego przeformułowania.

5. Proponowane przepisy art. 61a ustawy zostały umiejscowione w rozdziale 6 dotyczącym kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych, mimo że dotyczy on innych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych niż określone w tym rozdziale. Jeżeli intencją projektodawcy jest umiejscowienie tych przepisów w rozdziale 6, to należałoby rozważyć zmianę tytułu tego rozdziału.

6. Określony w art. 2 projektu ustawy termin wejścia w życie na dzień 1 stycznia 2019 r. jest nierealny, biorąc pod uwagę etap prac legislacyjnych nad przedmiotowym projektem.

7. W zakresie wpływu na mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa w uzasadnieniu projektu wskazano jedynie, że projektowana zmiana „wpłynie na wzrost zainteresowania podjęciem pracy oraz poprawę warunków pracy pielęgniarek i położnych w dużych przedsiębiorstwach, w sektorze mikroprzedsiębiorstw oraz małych i dużych przedsiębiorstw”, natomiast nie odniesiono się do kwestii ewentualnych kosztów, jakie mogą wystąpić po stronie podmiotów leczniczych funkcjonujących np. w systemie zmianowym, zapewniającym ciągłość opieki nad pacjentami przez 24 godziny na dobę, w przypadku których może wystąpić konieczność organizacji różnych form zastępstw na stanowiskach pracy pielęgniarek i położnych, którym udzielono urlopu szkoleniowego, na co słusznie zwraca uwagę wnioskodawca w pkt 6 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 4).

Należy również zauważyć, że wnioskodawca w zakresie wpływu projektowanej regulacji na mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa nie odniósł się do podmiotów prowadzących formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych inne niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy, w przypadku których może nastąpić wzrost zainteresowania świadczonymi przez nie usługami, a co za tym idzie zwiększenie ich przychodów.

Stosowne informacje powinny się znaleźć w uzasadnieniu oraz punkcie 7 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 5).

8. W pkt 4 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 2) należy wykazać wpływ projektowanej ustawy na podmioty prowadzące formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych inne niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy oraz na pacjentów.

Uwagi redakcyjne do projektu ustawy zostaną przekazane w trybie roboczym.

Robert Brochocki
Wiceprezes
Rządowego Centrum Legislacji

Warszawa, dnia 21 grudnia 2018 r.


Położna wystąpiła o 1 000 000 zł 

tytułem zadośćuczynienia za mobbing! 

Zobacz czy sąd podzielił argumentację położnej, 

wyjaśniając co należy rozumieć pod pojęciem "mobbingu".

Sąd Okręgowy Sąd Pracy w W. zważył (fragmenty) co następuje:

(...) 

W ocenie Sądu wniesione powództwo jest nieuzasadnione w całości. Powódka A. P. dochodziła łącznie kwoty 1.000.000 zł, na którą składało się żądanie zadośćuczynienia za mobbing w wysokości 300.000 zł; odszkodowania na podstawie art. 471 kodeksu cywilnego za wyrządzoną powódce szkodę poprzez niedopuszczenie powódki do wykonywania pracy na stanowisku starszej położnej wobec „zerwania przez pozwany szpital umowy o świadczenie usług okołoporodowych" i w konsekwencji uniemożliwienie uzyskiwania dochodów wynikających z wykonywania usług zdrowotnych na podstawie umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie ciągłej indywidualnej opieki okołoporodowej położnej w kwocie 400.000 zł; odszkodowania z tytułu dyskryminacji polegającej na niedopuszczeniu jej do konkursu na stanowisko naczelnej pielęgniarki, niedopuszczenie jej do pracy w charakterze starszej położnej w 20 lir.; dopuszczenie jej do pracy na stanowisku starszej położnej tylko na kilka godzin a następnie złożenie wypowiedzenia umowy o pracę oraz niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia powódki na stanowisku starszej położnej po dopuszczeniu jej do pracy w maju 2013r. w kwocie 300.000 zł.

Alternatywnie na wypadek przyjęcia, że działania wskazane przez powódkę nie wypełniają ustawowych znamion mobbingu lub dyskryminacji powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, czci i godności. Przechodząc do poszczególnych roszczeń powódki w pierwszej kolejności należy odnieść się do roszczenia żądania zadośćuczynienia za mobbing. Mobbing w aktualnym stanie prawnym oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (art. 94 3 § 2 k.p.). Jego cechą jest bezbronność ofiary wobec mobbera.

Czytaj więcej: Położna wystąpiła o 1 000 000 zł tytułem zadośćuczynienia za mobbing! Zobacz czy sąd podzielił argumentację położnej, wyjaśniając co należy rozumieć pod pojęciem "mobbingu".

Zobacz więcej w dziale: Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


Brak pielęgniarek! Efekt? Zlikwidowano ponad 15 tys. łóżek szpitalnych.

"Chcąc utrzymać dotychczasową liczbę łóżek – zespół powinien zostać powiększony

o 50 lub nawet 100 osób".

Interpelacja do ministra zdrowia w sprawie realizacji nowych wymogów kadrowych przez jednostki ochrony zdrowia

Szanowny Panie Ministrze,

z niepokojem obserwuję skutki rozporządzenia, które reguluje liczbę personelu położniczego i pielęgniarskiego wymaganego przy określonej liczbie łóżek w szpitalach wojewódzkich, powiatowych oraz uniwersyteckich. Prawodawca, wprowadzając te rozwiązania, oparte na wcześniejszych analizach, zakładał, iż niedobory w kadrach będą szybko uzupełnione, a system leczenia w szpitalach publicznych ulegnie poprawie.

Niemniej dyrektorzy szpitali wskazują, iż zapewnienie odpowiedniej, wymaganej przepisami prawa, liczby pracowników jest nierealne, ponieważ niekiedy – chcąc utrzymać dotychczasową liczbę łóżek – zespół powinien zostać powiększony o 50 lub nawet 100 osób. Tym samym brak chętnych do pracy na tych stanowiskach oraz ograniczone budżety szpitali skutkują zmniejszaniem liczby łóżek na oddziałach. Zarządzający placówkami medycznymi tylko w ten sposób mogą bowiem sprostać nowym wymogom.

Sytuacja ta jest zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania systemu zdrowia oraz ogranicza możliwości w przyjmowaniu pacjentów, którzy wymagają długoterminowego leczenia. Brak wystarczającej liczby łóżek w dużych wyspecjalizowanych ośrodkach miejskich może przyczynić się także do ograniczenia świadczeń w zakresie leczenia tzw. nagłych przypadków, które potem wymagają długiej rekonwalescencji.

W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytania:

1. Jakie działania podejmie ministerstwo, żeby przeciwdziałać opisanym praktykom? 
2. W jaki sposób ministerstwo planuje zwiększyć liczbę pielęgniarek, tak żeby realne było spełnienie nowych wymogów, które narzuciło Ministerstwo Zdrowia?

 

Z wyrazami szacunku

Marek Ruciński

Poseł  na sej RP

23 stycznia 2019 roku 


Komentarze użytkowników

#1  2019.02.16 10:12:09 ~Anna p

Czy żadnej pielęgniarki nie dziwi fakt,ze już czwarty rok deliberujecie o dodatku 4 razy400? A podwyżek nie ma! Tak ozzpip wywołuje gównoburzę nic nie robiąc dla pielęgniarek a tylko podsycając jeden temat! I dobrze mają sie zarządy każdego szczebla: duże pewne pensje i nietykalność związkową! Na to się godzicie?

#2  2019.02.16 21:08:29 ~piel.

Jestem na długim zasiłku chorobowym i od września nie otrzymuję dodatku. Goła stara podstawa i wysługa, ale składki na związki i izby potrącane od nowej podstawy wyższej o 1100 zł.

#3  2019.02.17 02:50:13 ~Mariola

Trzeba im dołożyć bo ledwo koniec z końcem wiąża. biedne siostry .

#4  2019.02.17 11:59:53 ~a_

~Mariola wypad trollu! i to w podskokach ;d

#5  2019.02.17 15:12:54 ~Sauron

No co Wy, prawdy słuchać się nie chce. Często się zdarza, że pielęgniarki nic nie robią choćby w szpitalu gdzie pracuję. I przestańcie wreszcie -trolować-bo mi się niedobrze robi. Tylko piguły tak potrafią, jedna bąknie coś o trollu i reszta jak barany powtarza. Znajdźcie w końcu inne określenie.

#6  2019.02.17 15:28:14 ~a_

Następny troll ;d Co to za urodzaj dzisiaj? Wypad! ;d

#7  2019.02.18 07:50:01 ~Jan

Ci co twierdzą że pielegniarki nic nie robią zawsze mogą skończyć szkołę pielęgniarką. Dostaną stypendium a później pensję za nic nie robienie. Po co męczycie się w swojej obecnie pracy,

#8  2019.02.18 17:56:09 ~Jasiczek

Ja tak miałam dostałam, niby podwyżkę „ która opłaciłam sobie z zembalowego

#9  2019.02.18 17:56:56 ~Jasiczek

Nikt w rachubie nie mógł mi tego wytłumaczyć dlaczego tak się stało .

#10  2019.02.22 14:19:31 ~Iwona C

Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o uzupełnienie poniższej ankiety. Ankieta jest anonimowa i całkowicie dobrowolna. Zostanie ona użyta do celów naukowych. https://docs.google.com/forms/d/1n27OAjhodZ9-GeVOjPRAiRgIRPDOYmHghFX45Q4lhsI/viewform? edit_requested=true

Dodaj komentarz