Historia rozmowy pielęgniarki w gabinecie dyrektora szpitala. Było ostro...

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


 

Czytaj więcej w bieżącym wydaniu Gazety Pielęgniarek i Położnych


Historia rozmowy pielęgniarki w gabinecie dyrektora szpitala.

Było ostro...

Z uzasadnienia (fragment) wyroku Sądu Okręgowego:

W dniu 16 lutego 2015 roku powódka pełniła dyżur w karetce wyjazdowej. Z uwagi na bardzo krótkie, liczone do kilkudziesięciu sekund, terminy stawienia się zespołu karetki po zadysponowaniu wyjazdu do zdarzenia przez Centrum Powiadamiania (...) w trakcie dyżuru członkowie zespołu przebywają w wyznaczonych dla zespołu wyjazdowego pomieszczeniach w sąsiedztwie miejsca stacjonowania karetki.

Tego dnia rano powódka zgłosiła swojej przełożonej, pielęgniarce koordynującej B. K., fakt zniszczenia odzieży roboczej, kurtki. Wymieniona przekazała powódce protokół zniszczenia/utraty odzieży roboczej z poleceniem wypełnienia go w części opisu przyczyn szkody.

Po wypełnieniu części protokołu powódka udała się do B. K. w celu jego przekazania, składając go zażądała potwierdzania tego faktu na dodatkowym egzemplarzu. Przełożona odmówiła wskazując, że nie ma podstaw do potwierdzenia tego faktu.

Powódka sporządziła pismo skierowane imiennie do dyrektora pozwanego, w którym wskazała, że w związku z odmową potwierdzenia otrzymania powyższego protokołu składa ten dokument na dziennik.

Po godzinie 11 karetka, do której powódka była przydzielona, została odstawiona do warsztatu na planową wymianę oleju. Okoliczność ta została wcześniej uzgodniona z (...) O. i po zgłoszeniu przez kierowcę zespołu odstawienia karetki do warsztatu (...) przesłało na pagery osobiste członków zespołu sygnał wyłączenia karetki z systemu.

Powódka postanowiła udać się do sekretariatu pozwanego znajdującego się w innej części kompleksu budynków szpitalnych celem złożenia pisma wraz z częściowo wypełnionym protokołem. O swoim wyjściu poinformowała jednego z członków zespołu- lekarza. Nie zgłosiła oddalenia się z miejsca stacjonowania zespołu wyjazdowego bezpośredniej przełożonej – pielęgniarce koordynującej.

W czasie, gdy powódka przybyła do sekretariatu spotkała się tam z dyrektorem Szpitala. Ten zwrócił uwagę na fakt, że powódka jest w charakterystycznym służbowym stroju zespołu wyjazdowego, wywiązała się między nimi krótka rozmowa. Gdy powódka wyszła z sekretariatu, M. S. (1) zadzwonił do pielęgniarki koordynującej z pytaniem, czy wiadomy jest jej fakt oddalenia się powódki z miejsca służbowego. B. K. zobowiązała się do wyjaśnienia tego.

Po powrocie powódki do miejsca stacjonowania zespołu ta zgłosiła się do lekarza zespołu wyjazdowego informując ją o zaistniałej sytuacji. Tam zastała ją pielęgniarka koordynująca, która próbowała ustalić, co się stało. Po rozmowie sporządziła notatkę służbową, którą złożyła do dyrekcji Szpitala, w której powiadomiła, iż powódka oddaliła się z miejsca stacjonowania zespołu do sekretariatu bez powiadomienia i uzgodnienia tego z pielęgniarką koordynującą zespoły ratownictwa medycznego. Wskazała też, że nie jest to odosobniony wypadek, a negowanie roli przełożonego przez powódkę wyrażane słownie i pisemnie trwa od dawna.

Dyrektor pozwanego po otrzymaniu notatki zobowiązał powódkę do złożenia wyjaśnień co do zdarzenia.

W dniu 17 lutego powódka otrzymała pismo, iż protokół utraty (..) nie został przyjęty przez pielęgniarkę koordynującą, bowiem wypełniając go powódka przekroczyła swoje uprawnienia i kompetencje i pominęła rolę bezpośredniego przełożonego w procesie postępowania z odzieżą służbową.

W dniu 26 lutego 2015 roku powódka złożyła pismo, w którym stwierdziła, iż z chwilą rozpoczęcia dyżuru w zespole karetki S jej bezpośrednim przełożonym jest kierownik zespołu- lekarz, którego powiadomiła o wyjściu do biura. Nadmieniła, że pielęgniarka koordynująca nie przebywa cały czas na swoim stanowisku pracy i nie była obecna, gdy powódka wychodziła.

Wskazała, iż otrzymane w tej sprawie pisma oraz polecenia w jej ocenie świadczą o celowym działaniu mającym w sposób sztuczny stworzyć konflikt przez pielęgniarkę koordynującą.

W kwestii niezgadzania się z pielęgniarką koordynującą zauważyła, że ta wielokrotnie wydała jej słowne polecenia, które spowodowałyby niewywiązanie się z obowiązków pracownika, w związku z czym zwracała się do Dyrektora o wydanie decyzji w formie pisemnej.

Po otrzymaniu pisma Dyrektor wyznaczył na dzień 27 lutego 2015 roku spotkanie z udziałem powódki, naczelnej pielęgniarki W. B. oraz pielęgniarki koordynującej B. K..

Po rozpoczęciu spotkania Dyrektor poinformował, iż spotkanie zostało zaplanowane w związku ze zdarzeniem z dnia 16 lutego 2015 roku oraz w celu omówienia wzajemnych relacji powódki oraz B. K..

Wskazał na mające miejsce w jego ocenie nieprawidłowe zachowania powódki godzące w dobro szpitala jako miejsca pracy i placówki dla pacjentów, jak również wskazał, że opuszczenie miejsca pracy w dniu 16 lutego 2015 w jego ocenie zasługuje co najmniej na karę nagany, natomiast planuje udzielenie powódce kary upomnienia, by powódka potraktowała to jako rodzaj ostrzeżenia przy jednoczesnym daniu szansy i przemyślała sprawę.

W chwili, gdy M. S. (2) oświadczył, iż zamierza jej udzielić upomnienia, powódka przerwała mu domagając się otrzymania upomnienia na piśmie, zapowiedziała, że zamierza odwołać się do Sądu i w czasie dalszej rozmowy wielokrotnie powyższe powtarzała. Powódka wskazywała, że w dniu 16 lutego nie opuściła miejsca pracy, którym jest Szpital i zaczęła zarzucać dyrektorowi, iż ten wychodzi w godzinach pracy z terenu szpitala, wskazywała prywatny adres ojca M. S. (3), pod który ten się w tym czasie udaje, zarzuciła, że dyrektora także obowiązuje czas pracy.

W czasie rozmowy poruszano także inne sprawy dotyczące zasad pracy, relacji z pielęgniarką koordynującą, ta przedstawiła swój punkt widzenia na te relacje wskazując, że powódka ignoruje jej funkcje i wielokrotnie pomija w sprawach służbowych.

Rozmowa trwała ponad godzinę i odbywała się w napiętej atmosferze. Powódka reagowała ostro, zaczepnie na wszelkie zarzuty, wielokrotnie powtarzała, iż spotkanie nie dotyczy jej działalności związkowej i aby tych spraw nie mieszać.

Tego samego dnia powódka została pisemnie poinformowana o ukaraniu karą upomnienia z powodu naruszenia §9 ust. 4 pkt. 3 Regulaminu pracy pracowników SP ZOZ – Szpitala (...) w P. tj. opuszczenia dnia 16 lutego 2015 roku stanowiska pracy w Zespole (...) ZOZ i udanie się do budynku biurowego bez uprzedniego uzyskania zgody, a nawet bez zawiadomienia bezpośredniego przełożonego tj. pielęgniarki koordynującej (...), czym naruszyła ustaloną organizację i porządek w procesie pracy (...), bowiem fakt wyłączenia jednej karetek z ruchu nie zmieniał konieczności pozostawania powódki w ciągłej dyspozycji do pracy w wyjazdowym zespole ratunkowym. Wskazano, iż w wyjaśnieniach złożonych pracodawcy powódka nie podała żadnych konkretnych przyczyn, które mogłyby usprawiedliwić opuszczenie stanowiska pracy w sposób sprzeczny z obowiązującym Regulaminem Pracy i zakresem podległości służbowej wynikającym z karty opisu stanowiska pracy.

Powódka od tej kary złożyła sprzeciw, w którym podniosła, iż miejscem jej pracy jest Szpital (...) w P., na którego terenie w dniu 16 lutego 2015 około g. 12.00 przebywała, zaś pielęgniarka koordynująca nie jest jej bezpośrednią przełożoną, bowiem z chwilą rozpoczęcia dyżuru jej bezpośrednim przełożonym jest kierownik zespołu wyjazdowego, zatem nie naruszyła wskazywanych przez pozwanego przepisów Regulaminu.

Rozpoznając sprzeciw pozwany rozpatrzył stanowisko zakładowej organizacji związkowej i pismem z dnia 2 kwietnia 2015 roku zawiadomił powódkę o odrzuceniu sprzeciwu.

Część druga - Sąd: miejscem pracy pielęgniarki "były pomieszczenia jednostki organizacyjnej, nie zaś cały szpital".

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Pielęgniarek dodatki brutto brutto pod kontrolą NFZ.

Skontrolowano 5 szpitali. Co stwierdzono? 

Rynek Zdrowia

Do 14 lutego 2019 r. Świętokrzyski Oddział Wojewódzki NFZ przeprowadził już pięć kontroli szpitali, a obecnie trwa kolejna. "Cztery dotyczyły podwyżek dla pielęgniarek i jedna dla ratowników medycznych. Wyniki zakończonych postępowań pokazały, że w trzech na pięć placówek stwierdzono uchybienia" - informuje świętokrzyski oddział Funduszu.

Wcześniej, jak podnosił m.in. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, dochodziło w tym zakresie do nieprawidłowości. Pracodawcy pobierali z zembalowego kolejne kwoty, chociażby w przypadku zabezpieczania dyżurów spowodowanych brakami kadrowymi. Jak alarmował OZZPiP, pielęgniarki brały nadgodziny, a dyrektorzy, aby te nadgodziny opłacić, odciągali pieniądze właśnie z zembalowego. Według Związku efekt był taki, że im więcej pracowała pielęgniarka, tym z zembalowego miała mniej.

Więcej o wynikach kontroli NFZ w przedmiotowej sprawie czytaj na: Rynku Zdrowia

Zobacz także aktualności według działów:

Pielęgniarkom źle wypłacają 1100


SĄD O POSTĘPOWANIU PIELĘGNIAREK. WSKUTEK ZAKAŻENIA

PACJENTKA UTRACIŁA WIDZENIE.

Z uzasadnienia (fragment) Sądu Okręgowego:

Najprawdopodobniej źródłem zakażenia były zakażone krople stosowane w okresie przedoperacyjnym. Może na to wskazywać brak wiedzy personelu pielęgniarskiego pracującego ówcześnie w (…), jak należy postępować z wielorazowymi otwartymi opakowaniami kropel. Krople oczne są grupą leków, którym stawia się wyjątkowo wysokie wymagania jakościowe. Muszą one być jałowe (I klasa czystości mikrobiologicznej) i nie mogą zawierać nierozpuszczalnych zanieczyszczeń. Czystość mikrobiologiczną kropli do oczu osiąga się w wyniku bardzo rygorystycznego procesu produkcji oraz stosowania konserwantów, które przedłużają czas ich stosowania, jednocześnie zapobiegając zainfekowaniu chorobotwórczymi bakteriami, grzybami lub wirusami.

Przyjmuje się, że po otwarciu krople oczne można bezpiecznie stosować tylko przez 4 tygodnie. Niekiedy producent określa w ulotce krótszy czas przechowywania lub specjalne warunki, w jakich krople powinny być przechowywane. Krople do oczu wykonywane w aptece, zawierające konserwanty, powinny być zużyte w ciągu 10 dni od otwarcia, natomiast leki oczne przygotowywane w aptece bez konserwantów powinny być zużyte w ciągu 24 godzin od otwarcia. Konserwanty, jak wszystkie substancje chemiczne, mogą wywoływać u pacjentów podrażnienia i reakcje alergiczne, dlatego na rynku dostępne są preparaty, które ich nie zawierają. Trwałość takich leków zależy od specjalnych warunków przechowywania (lodówka) lub charakteru opakowania. Często spotyka się krople oczne w postaci minimsów – opakowań zawierających jednorazową dawkę leku.

Znacznie bardziej zaawansowane są nowoczesne systemy dozujące krople (...) i (...). Pozwalają te systemy na wydłużenie czasu stosowania leku, mimo braku konserwantów, nawet do kilkunastu tygodni od pierwszego użycia. (...) utrzymuje jałowość kropli ocznych przez 2 miesiące, a z kolei (...) aż 3 miesiące.

Takich systemów jednak nie stosowano w (...). Tak więc w momencie otwarcia pojemnika z kroplami fabryczna data ważności znajdująca się na opakowaniu traci znaczenie i ważny staje się czas określony przez producenta lub, jeśli producent go nie określił, okres 4 tygodni od otwarcia pojemnika.

Otwarcie pojemnika z kroplami powinno zostać odnotowane w specjalnym rejestrze, a na pojemnik powinna zostać naniesiona data końcowa przydatności do użycia, po której pojemnik z kroplami należy zutylizować – niezależnie, czy zostały one w całości wykorzystane i niezależnie od tego, że fabryczna data ważności może być dłuższa. Tymczasem, jak wynika z zeznań świadków, w zeznaniach pani I. O. w dniu 4 listopada 2016 r. tego typu procedura opisana przez biegłego była jej całkowicie obca i nie pamięta, by obowiązywała jakakolwiek procedura zakrapiania oczu w 2011 roku. Z kolei świadek E. W. potwierdziła, że sprawdzała fabryczną datę ważności kropli na pojemniku przed ich podaniem, co - jak biegły wskazał powyżej - nie jest prawidłowe. Tak więc najprawdopodobniej nie funkcjonowała żadna procedura i brak było rejestru otwartych opakowań, co mogło doprowadzić do długotrwałego przechowywania otwartych opakowań, które mogły ulec skażeniu mikrobiologicznemu. Nic nie wskazuje również na to, by przeprowadzano jakiekolwiek wewnętrzne czynności kontrolne dotyczące prawidłowości stosowania i przechowywania otwartych kropli – opinia biegłego z zakresu chorób zakaźnych, dr. med. J. P. k. 771- 783.

W opinii uzupełniającej (k. 816-817) biegły stwierdził, że jeżeli w czasie, w którym leczona była pacjentka, rzeczywiście istniały opisane i wdrożone procedury medyczne, to nie zostały złożone do akt sprawy. Ponadto w protokołach kontroli istnieje jedynie lakoniczny wpis o treści „ procedury postępowania", a w drugim protokole „procedury sanitarne". Użyte określenia niekoniecznie muszą oznaczać opisane i sformalizowane procedury medyczne.
(...)
Wybrał: Mariusz Mielcarek


Zobacz czwarty odcinek pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"

"Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych"!

Zobacz także poprzednie odcinki pielęgniarskiego vloga


6-dniowy urlop szkoleniowy pielęgniarek chcą zamienić na "do 6 dni"
 

Pani
Józefa Szczurek-Żelazko 

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Zdrowia


W odpowiedzi na pismo z dnia 12 grudnia 2018 r., przy którym przekazano projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (UD 470), Rządowe Centrum Legislacji uprzejmie informuje, że do przedmiotowego dokumentu zgłasza następujące uwagi:

1. Zaproponowany przepis art. 61a ust. 1 Ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2018 r. poz. 123, z późn. zm.), zwanej dalej „ustawą”, wprowadzający możliwość korzystania przez pielęgniarki i położne z płatnego urlopu szkoleniowego w przypadku udziału w formach podnoszenia kwalifikacji zawodowych innych niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy (tj. innych niż szkolenia specjalizacyjne, kursy kwalifikacyjne, specjalistyczne lub doszkalające) budzi wątpliwości w zakresie, w jakim nie określa precyzyjnie tych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a jedynie wskazuje, że będą to inne formy niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy. Projektodawca w powyższym przepisie co prawda zaznaczył, że podnoszenie kwalifikacji zawodowych w formach innych niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy ma być zgodne z zakresem obowiązków wykonywanych na danym stanowisku pracy przez pielęgniarkę lub położną, jednak brak ich precyzyjnego określenia na gruncie ustawy może w praktyce znacznie utrudnić wykładnię i jednolite stosowanie tego przepisu, a w konsekwencji rodzić niepewność jego adresatów co do treści przysługującego im prawa lub obowiązku.

Biorąc pod uwagę powyższe oraz fakt, że wnioskodawca w uzasadnieniu projektowanej ustawy wskazał, że regulacja ta jest wprowadzana „celem uczestnictwa w szkoleniach, konferencjach naukowych i kursach naukowych”, w przedmiotowym przepisie należałoby precyzyjnie określić formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych.

2. Projektowany przepis art. 61a ust. 1 ustawy nie wskazuje ponadto, że urlop szkoleniowy ustala pracodawca w zależności od czasu trwania poszczególnych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych, co byłoby rozwiązaniem spójnym z regulacjami przyjętymi już na gruncie art. 65 ustawy, dotyczącymi ustalania wymiaru urlopu szkoleniowego dla pielęgniarki lub położnej podejmujących kształcenie podyplomowe.

3. Zgodnie z projektowanym przepisem art. 61a ust. 1 ustawy wymiar urlopu szkoleniowego wynosiłby 6 dni roboczych rocznie, tymczasem z pkt 6 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 4) wynika, że pracodawca będzie miał możliwość udzielania urlopu szkoleniowego „w różnym wymiarze czasowym, tj. od 1 do 6 dni roboczych, wg potrzeb pielęgniarek i położnych”.

Biorąc pod uwagę powyższe wydaje się, że projektowany przepis powinien wskazywać, że wymiar urlopu szkoleniowego wynosi do 6 dni roboczych rocznie, co byłoby również spójne z regulacjami przyjętymi już na gruncie wskazanego art. 65 ustawy.

4. Projektowana regulacja art. 61a ust. 2 ustawy nakłada na podmiot prowadzący daną formę podnoszenia kwalifikacji zawodowych obowiązek potwierdzenia udziału pielęgniarki i położnej w danej formie podnoszenia kwalifikacji, co jak się wydaje nie było intencją projektodawcy. Wydaje się, że projektowany przepis art. 61a ust. 2 ustawy powinien dotyczyć raczej przedstawienia przez pielęgniarkę lub położną dokumentu poświadczającego ich udział w danej formie podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a nie kreowania obowiązku po stronie podmiotu prowadzącego daną formę podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Przepis ten wymaga zatem odpowiedniego przeformułowania.

5. Proponowane przepisy art. 61a ustawy zostały umiejscowione w rozdziale 6 dotyczącym kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych, mimo że dotyczy on innych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych niż określone w tym rozdziale. Jeżeli intencją projektodawcy jest umiejscowienie tych przepisów w rozdziale 6, to należałoby rozważyć zmianę tytułu tego rozdziału.

6. Określony w art. 2 projektu ustawy termin wejścia w życie na dzień 1 stycznia 2019 r. jest nierealny, biorąc pod uwagę etap prac legislacyjnych nad przedmiotowym projektem.

7. W zakresie wpływu na mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa w uzasadnieniu projektu wskazano jedynie, że projektowana zmiana „wpłynie na wzrost zainteresowania podjęciem pracy oraz poprawę warunków pracy pielęgniarek i położnych w dużych przedsiębiorstwach, w sektorze mikroprzedsiębiorstw oraz małych i dużych przedsiębiorstw”, natomiast nie odniesiono się do kwestii ewentualnych kosztów, jakie mogą wystąpić po stronie podmiotów leczniczych funkcjonujących np. w systemie zmianowym, zapewniającym ciągłość opieki nad pacjentami przez 24 godziny na dobę, w przypadku których może wystąpić konieczność organizacji różnych form zastępstw na stanowiskach pracy pielęgniarek i położnych, którym udzielono urlopu szkoleniowego, na co słusznie zwraca uwagę wnioskodawca w pkt 6 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 4).

Należy również zauważyć, że wnioskodawca w zakresie wpływu projektowanej regulacji na mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa nie odniósł się do podmiotów prowadzących formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych inne niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy, w przypadku których może nastąpić wzrost zainteresowania świadczonymi przez nie usługami, a co za tym idzie zwiększenie ich przychodów.

Stosowne informacje powinny się znaleźć w uzasadnieniu oraz punkcie 7 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 5).

8. W pkt 4 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 2) należy wykazać wpływ projektowanej ustawy na podmioty prowadzące formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych inne niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy oraz na pacjentów.

Uwagi redakcyjne do projektu ustawy zostaną przekazane w trybie roboczym.

Robert Brochocki
Wiceprezes
Rządowego Centrum Legislacji

Warszawa, dnia 21 grudnia 2018 r.


Położna wystąpiła o 1 000 000 zł 

tytułem zadośćuczynienia za mobbing! 

Zobacz czy sąd podzielił argumentację położnej, 

wyjaśniając co należy rozumieć pod pojęciem "mobbingu".

Sąd Okręgowy Sąd Pracy w W. zważył (fragmenty) co następuje:

(...) 

W ocenie Sądu wniesione powództwo jest nieuzasadnione w całości. Powódka A. P. dochodziła łącznie kwoty 1.000.000 zł, na którą składało się żądanie zadośćuczynienia za mobbing w wysokości 300.000 zł; odszkodowania na podstawie art. 471 kodeksu cywilnego za wyrządzoną powódce szkodę poprzez niedopuszczenie powódki do wykonywania pracy na stanowisku starszej położnej wobec „zerwania przez pozwany szpital umowy o świadczenie usług okołoporodowych" i w konsekwencji uniemożliwienie uzyskiwania dochodów wynikających z wykonywania usług zdrowotnych na podstawie umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie ciągłej indywidualnej opieki okołoporodowej położnej w kwocie 400.000 zł; odszkodowania z tytułu dyskryminacji polegającej na niedopuszczeniu jej do konkursu na stanowisko naczelnej pielęgniarki, niedopuszczenie jej do pracy w charakterze starszej położnej w 20 lir.; dopuszczenie jej do pracy na stanowisku starszej położnej tylko na kilka godzin a następnie złożenie wypowiedzenia umowy o pracę oraz niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia powódki na stanowisku starszej położnej po dopuszczeniu jej do pracy w maju 2013r. w kwocie 300.000 zł.

Alternatywnie na wypadek przyjęcia, że działania wskazane przez powódkę nie wypełniają ustawowych znamion mobbingu lub dyskryminacji powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, czci i godności. Przechodząc do poszczególnych roszczeń powódki w pierwszej kolejności należy odnieść się do roszczenia żądania zadośćuczynienia za mobbing. Mobbing w aktualnym stanie prawnym oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (art. 94 3 § 2 k.p.). Jego cechą jest bezbronność ofiary wobec mobbera.

Czytaj więcej: Położna wystąpiła o 1 000 000 zł tytułem zadośćuczynienia za mobbing! Zobacz czy sąd podzielił argumentację położnej, wyjaśniając co należy rozumieć pod pojęciem "mobbingu".

Zobacz więcej w dziale: Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


Brak pielęgniarek! Efekt? Zlikwidowano ponad 15 tys. łóżek szpitalnych.

"Chcąc utrzymać dotychczasową liczbę łóżek – zespół powinien zostać powiększony

o 50 lub nawet 100 osób".

Interpelacja do ministra zdrowia w sprawie realizacji nowych wymogów kadrowych przez jednostki ochrony zdrowia

Szanowny Panie Ministrze,

z niepokojem obserwuję skutki rozporządzenia, które reguluje liczbę personelu położniczego i pielęgniarskiego wymaganego przy określonej liczbie łóżek w szpitalach wojewódzkich, powiatowych oraz uniwersyteckich. Prawodawca, wprowadzając te rozwiązania, oparte na wcześniejszych analizach, zakładał, iż niedobory w kadrach będą szybko uzupełnione, a system leczenia w szpitalach publicznych ulegnie poprawie.

Niemniej dyrektorzy szpitali wskazują, iż zapewnienie odpowiedniej, wymaganej przepisami prawa, liczby pracowników jest nierealne, ponieważ niekiedy – chcąc utrzymać dotychczasową liczbę łóżek – zespół powinien zostać powiększony o 50 lub nawet 100 osób. Tym samym brak chętnych do pracy na tych stanowiskach oraz ograniczone budżety szpitali skutkują zmniejszaniem liczby łóżek na oddziałach. Zarządzający placówkami medycznymi tylko w ten sposób mogą bowiem sprostać nowym wymogom.

Sytuacja ta jest zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania systemu zdrowia oraz ogranicza możliwości w przyjmowaniu pacjentów, którzy wymagają długoterminowego leczenia. Brak wystarczającej liczby łóżek w dużych wyspecjalizowanych ośrodkach miejskich może przyczynić się także do ograniczenia świadczeń w zakresie leczenia tzw. nagłych przypadków, które potem wymagają długiej rekonwalescencji.

W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytania:

1. Jakie działania podejmie ministerstwo, żeby przeciwdziałać opisanym praktykom? 
2. W jaki sposób ministerstwo planuje zwiększyć liczbę pielęgniarek, tak żeby realne było spełnienie nowych wymogów, które narzuciło Ministerstwo Zdrowia?

 

Z wyrazami szacunku

Marek Ruciński

Poseł  na sej RP

23 stycznia 2019 roku 


 

Komentarze użytkowników

#1  2019.02.19 11:11:57 ~pielęgniar

A jak to się ma w przypadku pielęgniarek pracujących w dwóch miejscach ? od 7 do 19 i od 19 do 7

#2  2019.02.22 14:18:02 ~Iwona C

Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o uzupełnienie poniższej ankiety. Ankieta jest anonimowa i całkowicie dobrowolna. Zostanie ona użyta do celów naukowych. https://docs.google.com/forms/d/1n27OAjhodZ9-GeVOjPRAiRgIRPDOYmHghFX45Q4lhsI/viewform? edit_requested=true

Dodaj komentarz