Historia rozmowy pielęgniarki w gabinecie dyrektora szpitala. Było ostro...

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.



Historia rozmowy pielęgniarki w gabinecie dyrektora szpitala.

Było ostro...

Z uzasadnienia (fragment) wyroku Sądu Okręgowego:

W dniu 16 lutego 2015 roku powódka pełniła dyżur w karetce wyjazdowej. Z uwagi na bardzo krótkie, liczone do kilkudziesięciu sekund, terminy stawienia się zespołu karetki po zadysponowaniu wyjazdu do zdarzenia przez Centrum Powiadamiania (...) w trakcie dyżuru członkowie zespołu przebywają w wyznaczonych dla zespołu wyjazdowego pomieszczeniach w sąsiedztwie miejsca stacjonowania karetki.

Tego dnia rano powódka zgłosiła swojej przełożonej, pielęgniarce koordynującej B. K., fakt zniszczenia odzieży roboczej, kurtki. Wymieniona przekazała powódce protokół zniszczenia/utraty odzieży roboczej z poleceniem wypełnienia go w części opisu przyczyn szkody.

Po wypełnieniu części protokołu powódka udała się do B. K. w celu jego przekazania, składając go zażądała potwierdzania tego faktu na dodatkowym egzemplarzu. Przełożona odmówiła wskazując, że nie ma podstaw do potwierdzenia tego faktu.

Powódka sporządziła pismo skierowane imiennie do dyrektora pozwanego, w którym wskazała, że w związku z odmową potwierdzenia otrzymania powyższego protokołu składa ten dokument na dziennik.

Po godzinie 11 karetka, do której powódka była przydzielona, została odstawiona do warsztatu na planową wymianę oleju. Okoliczność ta została wcześniej uzgodniona z (...) O. i po zgłoszeniu przez kierowcę zespołu odstawienia karetki do warsztatu (...) przesłało na pagery osobiste członków zespołu sygnał wyłączenia karetki z systemu.

Powódka postanowiła udać się do sekretariatu pozwanego znajdującego się w innej części kompleksu budynków szpitalnych celem złożenia pisma wraz z częściowo wypełnionym protokołem. O swoim wyjściu poinformowała jednego z członków zespołu- lekarza. Nie zgłosiła oddalenia się z miejsca stacjonowania zespołu wyjazdowego bezpośredniej przełożonej – pielęgniarce koordynującej.

W czasie, gdy powódka przybyła do sekretariatu spotkała się tam z dyrektorem Szpitala. Ten zwrócił uwagę na fakt, że powódka jest w charakterystycznym służbowym stroju zespołu wyjazdowego, wywiązała się między nimi krótka rozmowa. Gdy powódka wyszła z sekretariatu, M. S. (1) zadzwonił do pielęgniarki koordynującej z pytaniem, czy wiadomy jest jej fakt oddalenia się powódki z miejsca służbowego. B. K. zobowiązała się do wyjaśnienia tego.

Po powrocie powódki do miejsca stacjonowania zespołu ta zgłosiła się do lekarza zespołu wyjazdowego informując ją o zaistniałej sytuacji. Tam zastała ją pielęgniarka koordynująca, która próbowała ustalić, co się stało. Po rozmowie sporządziła notatkę służbową, którą złożyła do dyrekcji Szpitala, w której powiadomiła, iż powódka oddaliła się z miejsca stacjonowania zespołu do sekretariatu bez powiadomienia i uzgodnienia tego z pielęgniarką koordynującą zespoły ratownictwa medycznego. Wskazała też, że nie jest to odosobniony wypadek, a negowanie roli przełożonego przez powódkę wyrażane słownie i pisemnie trwa od dawna.

Dyrektor pozwanego po otrzymaniu notatki zobowiązał powódkę do złożenia wyjaśnień co do zdarzenia.

W dniu 17 lutego powódka otrzymała pismo, iż protokół utraty (..) nie został przyjęty przez pielęgniarkę koordynującą, bowiem wypełniając go powódka przekroczyła swoje uprawnienia i kompetencje i pominęła rolę bezpośredniego przełożonego w procesie postępowania z odzieżą służbową.

W dniu 26 lutego 2015 roku powódka złożyła pismo, w którym stwierdziła, iż z chwilą rozpoczęcia dyżuru w zespole karetki S jej bezpośrednim przełożonym jest kierownik zespołu- lekarz, którego powiadomiła o wyjściu do biura. Nadmieniła, że pielęgniarka koordynująca nie przebywa cały czas na swoim stanowisku pracy i nie była obecna, gdy powódka wychodziła.

Wskazała, iż otrzymane w tej sprawie pisma oraz polecenia w jej ocenie świadczą o celowym działaniu mającym w sposób sztuczny stworzyć konflikt przez pielęgniarkę koordynującą.

W kwestii niezgadzania się z pielęgniarką koordynującą zauważyła, że ta wielokrotnie wydała jej słowne polecenia, które spowodowałyby niewywiązanie się z obowiązków pracownika, w związku z czym zwracała się do Dyrektora o wydanie decyzji w formie pisemnej.

Po otrzymaniu pisma Dyrektor wyznaczył na dzień 27 lutego 2015 roku spotkanie z udziałem powódki, naczelnej pielęgniarki W. B. oraz pielęgniarki koordynującej B. K..

Po rozpoczęciu spotkania Dyrektor poinformował, iż spotkanie zostało zaplanowane w związku ze zdarzeniem z dnia 16 lutego 2015 roku oraz w celu omówienia wzajemnych relacji powódki oraz B. K..

Wskazał na mające miejsce w jego ocenie nieprawidłowe zachowania powódki godzące w dobro szpitala jako miejsca pracy i placówki dla pacjentów, jak również wskazał, że opuszczenie miejsca pracy w dniu 16 lutego 2015 w jego ocenie zasługuje co najmniej na karę nagany, natomiast planuje udzielenie powódce kary upomnienia, by powódka potraktowała to jako rodzaj ostrzeżenia przy jednoczesnym daniu szansy i przemyślała sprawę.

W chwili, gdy M. S. (2) oświadczył, iż zamierza jej udzielić upomnienia, powódka przerwała mu domagając się otrzymania upomnienia na piśmie, zapowiedziała, że zamierza odwołać się do Sądu i w czasie dalszej rozmowy wielokrotnie powyższe powtarzała. Powódka wskazywała, że w dniu 16 lutego nie opuściła miejsca pracy, którym jest Szpital i zaczęła zarzucać dyrektorowi, iż ten wychodzi w godzinach pracy z terenu szpitala, wskazywała prywatny adres ojca M. S. (3), pod który ten się w tym czasie udaje, zarzuciła, że dyrektora także obowiązuje czas pracy.

W czasie rozmowy poruszano także inne sprawy dotyczące zasad pracy, relacji z pielęgniarką koordynującą, ta przedstawiła swój punkt widzenia na te relacje wskazując, że powódka ignoruje jej funkcje i wielokrotnie pomija w sprawach służbowych.

Rozmowa trwała ponad godzinę i odbywała się w napiętej atmosferze. Powódka reagowała ostro, zaczepnie na wszelkie zarzuty, wielokrotnie powtarzała, iż spotkanie nie dotyczy jej działalności związkowej i aby tych spraw nie mieszać.

Tego samego dnia powódka została pisemnie poinformowana o ukaraniu karą upomnienia z powodu naruszenia §9 ust. 4 pkt. 3 Regulaminu pracy pracowników SP ZOZ – Szpitala (...) w P. tj. opuszczenia dnia 16 lutego 2015 roku stanowiska pracy w Zespole (...) ZOZ i udanie się do budynku biurowego bez uprzedniego uzyskania zgody, a nawet bez zawiadomienia bezpośredniego przełożonego tj. pielęgniarki koordynującej (...), czym naruszyła ustaloną organizację i porządek w procesie pracy (...), bowiem fakt wyłączenia jednej karetek z ruchu nie zmieniał konieczności pozostawania powódki w ciągłej dyspozycji do pracy w wyjazdowym zespole ratunkowym. Wskazano, iż w wyjaśnieniach złożonych pracodawcy powódka nie podała żadnych konkretnych przyczyn, które mogłyby usprawiedliwić opuszczenie stanowiska pracy w sposób sprzeczny z obowiązującym Regulaminem Pracy i zakresem podległości służbowej wynikającym z karty opisu stanowiska pracy.

Powódka od tej kary złożyła sprzeciw, w którym podniosła, iż miejscem jej pracy jest Szpital (...) w P., na którego terenie w dniu 16 lutego 2015 około g. 12.00 przebywała, zaś pielęgniarka koordynująca nie jest jej bezpośrednią przełożoną, bowiem z chwilą rozpoczęcia dyżuru jej bezpośrednim przełożonym jest kierownik zespołu wyjazdowego, zatem nie naruszyła wskazywanych przez pozwanego przepisów Regulaminu.

Rozpoznając sprzeciw pozwany rozpatrzył stanowisko zakładowej organizacji związkowej i pismem z dnia 2 kwietnia 2015 roku zawiadomił powódkę o odrzuceniu sprzeciwu.

Część druga - Sąd: miejscem pracy pielęgniarki "były pomieszczenia jednostki organizacyjnej, nie zaś cały szpital".

Wybrał: Mariusz Mielcarek