Pielęgniarki - nieprawdą jest zarzut braku działań przeciwodleżynowych.

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.



Zobacz także poprzednie odcinki


PIELĘGNIARKI - NIEPRAWDĄ JEST ZARZUT

BRAKU DZIAŁAŃ PRZECIWODLEŻYNOWYCH

Z uzasadnienia wyroku (fragment) Sądu Okręgowego:

Zobacz część pierwszą: Pielęgniarki nie dopełniły obowiązków - tak uważa pacjent

Zobacz część drugą: Pielęgniarki - pacjent (z odleżynami) wystąpił o MILION złotych zadośćuczynienia.

Część trzecia:

Pozwany szpital zaprzeczył wszelkim twierdzeniom, faktom i dowodom powołanym przez przeciwnika procesowego na ich poparcie, których wyraźnie w toku procesu nie przyzna i zakwestionował zgłoszone przez powoda roszczenie zarówno co do zasady, jak i wysokości. Wskazał, że na miejscu wypadku komunikacyjnego, który spowodował powód był nieprzytomny, jego stan w skali GSC oceniono na 4-5 punktów, jego źrenice były średnioszerokie, sztywne, z anizokorią, był niewydolny oddechowo, zaintubowany w analgosedacji, z widocznymi urazami twarzoczaszki. Po przewiezieniu na SOR pozwanego był nadal nieprzytomny, jego stan w skali GSC oceniono na 4 punkty, oddychał za pomocą respiratora. Przy przyjęciu kontynuowano wentylację kontrolowaną, założono mu kontakt centralny do żyły podobojczykowej prawej i kaniulę dotętniczą oraz cewnik Foleya do pęcherza moczowego. W trakcie pobytu powoda na OIOM-ie stan powoda był ciężki, bez kontaktu logicznego. Był zaintubowany a w dniu 06.10.2010r. wykonano u niego tracheotomię. Wielokrotnie w trakcie pobytu na OIOM-ie powód był podłączany do respiratora. Stwierdzono u niego czterokończynowy głęboki niedowład.

Z racji ciężkości stanu odnerwienia zarówno kończyn prawych, lewych i tułowia – tendencja do odleżyn była u niego bardzo wysoka. Jednak nieprawdą są twierdzenia strony powodowej, że na OIOM-ie nie podjęto w przypadku powoda działań przeciwodleżynowych. Podczas pobytu w pozwanym szpitalu powód zaopatrzony był w materac przeciwodleżynowy, był codziennie myty, ze szczególnym zwróceniem uwagi na okolice krocza i odbytu, unikano wilgotnej czy mokrej pościeli, codziennie ścielono mu łóżko i zmieniano pościel. Przy obracaniu pacjenta jego ciało unoszono a nie przesuwano, ponadto regularnie co dwie godziny zmieniano pozycję jego ciała. Stosowano preparaty do pielęgnacji skóry powoda, w tym oliwki w formie masażu. Podczas pobytu na OIOM stosowano profilaktykę przeciwodleżynową, z tym że w pierwszych dniach po operacji bez obracania chorego. W momencie przyjmowania powoda na ten oddział ryzyko powstania odleżyn wg skali D. Nortona oceniono na 5/6 punktów, 17.10.2010r. na 7 punktów a później na 8 i 9 punktów. 03.11.2010r. stan ogólny powoda oceniono jako wyrównany i przekazano go na oddział neurologiczny. W rozpoznaniu ostatecznym jako chorobę zasadniczą powoda wskazano tętniaka tętnicy łączącej przedniej mózgu (stan po embolizacji) oraz krwiak śródmózgowy okolicy czołowej prawej (stan po ewakuacji krwiaka), a jako choroby współistniejące, wtórne i powikłania: obrzęk mózgu, niewydolność oddechową (stan po tracheotomii) oraz udar niedokrwienny w prawej półkuli mózgu.

Przy przekazywaniu na oddział neurologii powód był przytomny. Na jego ciele w tym momencie występowały odleżyny m.in. na kości krzyżowej. Od początku hospitalizacji powód był rehabilitowany i wysadzany na wózek inwalidzki, na którym siedział stabilnie. Na oddziale neurologicznym także wobec powoda prowadzona była codzienna profilaktyka i leczenie przeciwodleżynowe. Również na tym oddziale był on zaopatrzony w materac przeciwodleżynowy i obserwowany jako chory zagrożony wystąpieniem odleżyn i to w wysokim stopniu, a stopień już występujących odleżyn oceniano u niego na bieżąco w dokumentacji medycznej. Z dokumentacji tej wynika, że stosowano wobec powoda zmiany pozycji ciała początkowo co 4 godziny, a później co 2 godziny i właściwą pielęgnację skóry. Przez cały okres pobytu powoda u pozwanego inicjator procesu był osobą leżącą, początkowo w stanie ciężkim. Odleżyny u powoda powstał ok. 15 dnia jego hospitalizacji. Cały czas prowadzono wobec powoda kartę indywidualnej pielęgnacji, a po ujawnieniu wystąpienia odleżyn - kartę obserwacji chorego z odleżynami. Z dokumentacji tej wynika, że u powoda nie stwierdzono żadnej infekcji czy krwawienia z rany.

W dokumentacji znajdują się codzienne wpisy pielęgniarek dotyczące leczenia odleżyn i podejmowanych działań pielęgnacyjnych a także określające stopnie powstałych już i odnotowanych w niej odleżyn. Pozwany podkreślił, że jeszcze w trakcie hospitalizacji powoda zaproponowano jego żonie dalsze leczenie męża w Ośrodku Opiekuńczo – Leczniczym, jednak ona odmówiła oświadczając, że zapewni mu dalsze leczenie w domu. W dacie wypisu ze szpitala powód był stabilny oddechowo (bez cech zapalnych w układzie oddechowym). Nastąpiła znaczna poprawa badań laboratoryjnych wykładników zapalenia- zanotowano m.in. spadek CRP z trzycyfrowego do normy 7,4. Po leczeniu - zgodnie z posiewem nastąpiła znaczna poprawa badania moczu – z tym, że powód miał cały czas założony cewnik. Przy wypisie nie stwierdzono zapalenia oskrzeli u powoda.

Pozwany podkreślił, że powód nie udowodnił zaistnienia przesłanek umożliwiających przypisanie mu odpowiedzialności za zaistniałą u powoda szkodę, jak też nie wskazał, jakich konkretnie procedur medycznych o charakterze przeciwodleżynowym pozwany miałby – jak twierdzi - zaniechać. Pojawienie się odleżyn na ciele powoda w trakcie hospitalizacji nie może być wiązane z jakimikolwiek zaniedbaniami pozwanego (takie twierdzenia powoda są błędne i obarczone licznymi uproszczeniami; powód nigdzie nie podaje na czym miałyby te ewentualne uchybienia pozwanego polegać; nie wskazuje żadnych działań nie podjętych przez pozwanego, które mogły by skutecznie zapobiec powstaniu odleżyn na jego ciele), a jest wynikiem wyłącznie stanu jego zdrowia (uszkodzenia mózgu, a w jego następstwie głębokiego niedowładu czterokończynowego). Pozwany podjął wszelkie możliwe i niezbędne działania by przeciwdziałać powstaniu i rozwojowi odleżyn u powoda i bark jest podstaw faktycznych aby przyjmować, iż w jakimkolwiek stopniu uchybił on swoim obowiązkom w zakresie przeciwdziałania w powstawaniu odleżynom.

Zobacz także:


Komentarze użytkowników

#1  2019.03.05 16:09:43 ~Emigrantka

Chciałabym zobaczyć tą zmianę pozycji co 2h. No po prostu oddalabym wszytko żeby ktoś uderzył się w pierś i zaprosił mnie na dzień na oddział gdzie na prawdę zmieniają pozycje co 2h. W dzień i w nocy. Jesli tak jest jutro kupuje bilet i wracam do Polski.

#2  2019.03.05 16:29:58 ~Ja

Cóż, mam szczęście pracować na oddziale neurochirurgii, gdzie przez kilkanaście lat mojej pracy ŻADEN pacjent nie dorobił się odleżyny. I to czasem nawet przy kilku miesięcznych pobytach - ciężko chorzy z paraplegią, tetraplegią itd. Także naprawdę jest to do opanowania, wystarczy odpowiednie zaangażowanie personelu. Jedyne odleżyny jakie widziałem to u pacjentów przenoszonych z innych szpitali lub oddziałów. Np. z OIOM gdzie pielęgniarek jest dwa razy więcej, a pacjentów dwa razy mniej niż u nas.

#3  2019.03.05 17:24:09 ~Go

Do 1-ja pracowałam na takim oddziale kilkanaście lat-bez żadnych udogodnień. Dziś mam zrujnowany zdrowie, w tym kręgosłup. Wieloprofilowa reanimacja-dzis już ten szpital nie istnieje.

#4  2019.03.05 17:24:19 ~piel .

WYSTARCZY odpowiednie zaangażowanie personelu ? .Czyli nadmierna eksploatacja pielegniarek i ich nadstawianie karku niezgodnie z przepisami BHP jest ok ? .A ja myślę, ze wystarczyłby szacunek dyrekcji i zwierzchnikow dla życia i zdrowia pielegniarek. Gdyby był szacunek, byłyby PRZYNAJMNIEJ minimalne etaty/obsady-normy zatrudnienia dla których nie ma akceptacji .O sprzęcie pomocniczym czy choćby kawałku taniej szmaty poślizgowej nie wspomnę. . . Cóż, mamy nieszczęście pracować w wiekszosci ze zniewolonymi umysłami ,osobami o niskiej świdomości i oni to wiedzą .

#5  2019.03.05 17:26:16 ~do 2

Nie porównuj facet swojej siły fizycznej do siły kobiet.

#6  2019.03.05 17:34:23 ~ad 2

Najwyraźniej pielęgniarki z OIOM- u są przynajmniej dwa razy mądrzejsze od pielegniarek z neurochirurgii .

#7  2019.03.05 17:42:36 ~Do 2

"Tak krawiec kraje jak materii staje". W przeciwnym razie naraża się na poważne (często) straty. Mam wątpliwości ze kumasz.

#8  2019.03.05 19:32:28 ~Ja 1

Wystarczy zmiennocisnieniowy p/odlezynowy materac i zmiana pozycji co 4 godziny , nie przesadzajmy co 2 godziny ,odpowiednie odżywianie i nie ma prawa powstac odlezyna , wiem co mowie pracuje 30 lat i w profilaktyce jestem the best .

#9  2019.03.06 13:21:59 ~Jan

Wystarczy że jedna pielęgniarka nie ma ukończonego kursu leczenia ran a zmienia opatrunki przy odleżynach, jest już ugotowana

#10  2019.03.06 14:29:35 ~do 9

Ugotowana?

#11  2019.03.08 23:41:21 ~do 9

A od kiedy to pielęgniarka musi mieć ukończony kurs, aby zmienić pacjentowi opatrunek na odleżynie. Proszę mi wskazać aby 1 Akt prawny, który to reguluje. U nas w szpitalu opiekunki medyczne mają w zakresie obowiązków "toaletę odleżyn, zmianę opatrunków itp. I co one mogą , a my kolejny kurs? To jest paradoks. Proszę zapoznać się z usprawnieniami pielęgniarskimi a nie wypisywać bzdur.

Dodaj komentarz