Na dyżur za pielęgniarkę przyszła inna pielęgniarka. Bez wiedzy przełożonych.

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.



NA DYŻUR ZA PIELĘGNIARKĘ PRZYSZŁA INNA PIELĘGNIARKA.

BEZ WIEDZY PRZEŁOŻONYCH.  

Z uzasadnienia wyroku (fragment) Sądu Rejonowego:

Zobacz część pierwsza

Część druga: 

Poza sporem jest, że powódka w dniu 16 czerwca nie stawiła się na zaplanowany dla niej przez przełożonych dyżur nocny w obiekcie S. Ł., który miał być wykonywany w ramach stosunku pracy łączącego ją z pozwanym pracodawcą. Powódka, w ocenie sądu, wykazała że tego dnia zaistniały niespodziewane okoliczności powodujące, że nie mogła ona stawić się na tym dyżurze na godz. 19.00. Poza sporem też jest, że powódka podjęła sama działania zmierzające do zapewnienia obsady pielęgniarskiej w tym obiekcie na tym dyżurze, a więc faktycznie zapewniła opiekę pielęgniarską dla tych pacjentów. Jednakże zachowanie powódki zaprezentowane przez nią tego dnia nie było prawidłowe, było naganne i ma rację pozwany pracodawca twierdząc, że naruszało ono ustalony w ZL porządek pracy, w szczególności §12 pkt 1 ust c Regulaminu Pracy tj. przyjęty sposób usprawiedliwiania nieobecności w pracy, ustalony w §9 Regulaminu Pracy określającym sposoby usprawiedliwiania nieobecności w pracy. W §9 pkt 2 tegoż Regulaminu przewidziano, że w razie nieobecności z innej przyczyny niż z góry wiadomej, pracownik ma obowiązek zawiadomić zakład pracy o przyczynie swojej nieobecności i przewidzianym czasie jej trwania w pierwszym dniu nieobecności, a najdalej w dniu następnym i zgodnie z pkt 3, może to uczynić osobiście, telefonicznie, telegraficznie lub przez inne osoby. Powódka w dniu 16 czerwca w godzinach popołudniowych wiedziała już, że z przyczyn niespodziewanych, nie będzie mogła stawić się na dyżur na godz. 19.00, a więc- w takiej sytuacji, którą należy uznać za losową, powinna np. telefonicznie zawiadomić – jak wynika z §9 Regulaminu Pracy zakład pracy, czyli oczywistym jest, że w pierwszej kolejności swoja przełożoną. Tymczasem powódka samodzielnie, a tym samym samowolnie, zamiast zadzwonić do B. K. – C., to zaczęła szukać pielęgniarki, która mogłaby się z nią na dyżur zamienić i przyjąć za nią ten dyżur na godz. 19.00, a w tym celu wykonała kilka telefonów i ostatecznie zgodziła się pielęgniarka, która nie była pracownikiem pozwanej spółki, tylko pełniła dyżury w obiektach ZL w związku z zawartą umową zlecenia ze spółką (...). Takie zachowanie powódki było wprost niezgodne ze wskazanymi postanowieniami Regulaminu Pracy, jak też i z poleceniem – zakazem wydanym wcześniej przez B. K.- C. – o czym zgodnie mówili świadkowie: B. K.- C., A. B., M. D., A. F. i G. W.. Świadkowie ci zgodnie zeznali, że samodzielne zamiany dyżurów pomiędzy pielęgniarkami zostały przez B. K. - C. zabronione, ale takie zamiany były dopuszczalne, jeżeli byłyby zgłoszone do przełożonej tj. oddziałowej lub Przełożonej (...) i gdy taka zamiana w konkretnym przypadku jest dopuszczalna przepisami prawa np. prawem do wypoczynku. W tym przypadku dokonana przez powódkę zamiana dotyczyła nie pielęgniarki zatrudnionej jak powódka w ZL, tylko pielęgniarki pełniącej dyżury w tym obiekcie ZL na podstawie umowy zlecenia zawarte z firmą zewnętrzną i na pewno ten fakt wpłynął na ocenę nagannego zachowania powódki, bo oczywistym wydaje się być, że zamiana dyżurów z osobą niebędącą pracownikiem pozwanej spółki wymaga uzgodnień także dodatkowo pomiędzy osobami odpowiedzialnymi za grafiki w obu firmach.

Reasumując powyższe, to podnieść należy, że nagannym zachowaniem powódki nie był fakt, że nie mogła się ona stawić na dyżur nocny w dniu 16 czerwca na godz.19.00, bo powódka uprawdopodobniła, że taka sytuacja wystąpiła tego dnia, tylko nagannym było zachowanie powódki, zupełnie zresztą niezrozumiałe, że w takiej sytuacji, nie zadzwoniła ona do swojej bezpośredniej przełożonej, co powinno być naturalnym odruchem pracownika podwładnego, tylko absolutnie samowolnie, wbrew zakazowi powszechnie znanemu a wydanemu przez B. K. – C., podjęła decyzję o niestawieniu się do pracy na ten dyżur, zleceniu pielęgniarce pracującej w (...) objęcie tego dyżuru, nie informując o fakcie bezpośredniej przełożonej ani właścicielek firmy współpracującej ze ZL, czym naraziła (...) na dodatkowe koszty- zapłata dyżuru za dodatkowy dyżur w dniu 16 czerwca pełniony przez A. R.. Zatem świadomy wybór przez powódkę zachowania, zaprezentowanego przez nią tego dnia, niezgodnego z postanowieniami pracodawcy, cechowała jego bezprawność i zawiniona przez nią naganność postępowania.

 

Zatem, w ocenie sądu, decyzja pozwanego pracodawcy o nałożeniu na powódkę kary nagany z powodu nieprzestrzegania przez nią ustalonego Regulaminu Pracy w Zakładzie (...) S.A. w N. - §12 pkt 1 ust c tj. naruszenie obowiązków pracowniczych polegające na nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy w dniu 16 czerwca 2018r. ( nie stawienie się na nocny dyżur w obiekcie S. Ł. oraz niepoinformowanie bezpośredniego przełożonego o tym fakcie), była - w ocenie sądu, uzasadniona. Pamiętać też należy, że powódka jako przewodniczącą zakładowej organizacji związkowej, walcząca o prawa pielęgniarek zatrudnionych w ZL, co wynika z zeznań świadków: M. D., A. F. i G. W., powinna dawać przykład i przestrzegać przepisów Regulaminu Pracy i poleceń przełożonych, a powódka swoim zachowaniem dała przekaz, że wprost lekceważy obowiązujące pracowników ZL zasady usprawiedliwiania nieobecności w pracy i także lekceważy osobę swojej bezpośredniej przełożonej tj. Przełożonej (...).

Wybrał: Mariusz Mielcarek

Zobacz więcej na: Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki

Zobacz także:


Komentarze użytkowników

#1  2019.03.08 13:10:21 ~graba05

Dziewczyny. Co powinno zniechęcać do podjęcia decyzjii nauki zawodu pielęgniarki ? ? Przeczytajcie powyższy artykuł- przeczytałyście ? Sąd , przełożona , pozwana. A może by tak raz - z ust przełożonych - oddany szacunek w kierunku pielęgniarki szeregowej ? ? Doskonale wiecie za co ten szacunek IM się należy.

#2  2019.03.08 15:20:21 ~Lena

Bo oddziałowa to hierarchia.Wszyscy na baczność bo pani oddziałowa idzie .Niech te panie wezmą się za konkretną pracę i szanują personel . Zachowania pań oddziałowych ma sobie dużo do życzenia . Niestety nie ma na nich mocnych .Wybierane wg uważania.Jakie konkursy ? O czym mowa?

#3  2019.03.08 16:36:43 ~,,,,,,

Paskudny niewolniczy zawód.Pielęgniarce nic nie wolno.Nie wolno zachorować, strajkować,wziąć urlopu na żądanie,myśleć,mieć własne zdanie,mieć rodziny,mieć kłopoty,ładnie wyglądać itd.itp. Przełożone często próżne,pyszne,brak im samokrytyki. Stalinowskie zachowanie. Rzeczywiście jak najdalej od tego zawodu.

#4  2019.03.08 16:56:09 ~ana

Skoro w takich sytuacjach,od razu lecą do sądu,to muszą być wyjątkowe jędze.

#5  2019.03.08 18:56:53 ~ja

Kiedyś myślałam,że najgorzej mają zakonnice.

#6  2019.03.08 19:55:38 ~,,,,,,

".naraziła (.) na dodatkowe koszty- zapłata dyżuru za dodatkowy dyżur " Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać 14,-zł za 1h dyżuru.A ile pieniądzy trwonią z różnych powodów dyrektorzy ,premie swoim,kary na duże kwoty za zaniedbania,kombinacje itp.

#7  2019.03.08 21:19:34 ~do 4

Kto poleciał do sądu pielęgniarka, czy przełożeni?

#8  2019.03.08 21:37:07 ~Beata

Za moich cza0sow zmieniało się dyżur jak kto chciał i potrzebował ważne aby stan pielęgniarek i się liczył i było ok pracowalo się po 24 i też było ok albo w odwróconej dobie bo tak komuś pasowało i grało wszystko było na medal co się teraz dzieje to obled to szkoda slow gdzie sa normalni ludzie.wsxyscy tylko by chcieli wkładać siła i pomiarach innymi. Oddziałowa musi być ok bo ona tworzy zespół moje były super.

#9  2019.03.08 21:39:03 ~Go

Tak mi się z kontekstu wydaje,że sprawę założyła pielęgniarka,ponieważ nie zgadzała się z tym,że pracodawca ukarał ją za nieprzestrzeganie regulaminu pracy w zakładzie,czyli w sumie przepisów prawa pracy.

#10  2019.03.08 22:07:40 ~do 9

Ja też to tak odbieram. Kiedyś, to kiedyś. Ciągnęło się dyżury nawet po 36 h, jak była konieczność i było ok. Niestety w obecnych czasach to jest nie do przejścia. Personel pisze skargi do PIP, że "nie jest przestrzegane prawo pracy, gdyż nie miał odpowiedniego odpoczynku przewidzianego w ramach tygodniowego okresu rozliczeniowego". Porażka, a wcześniej sam zgodził się właśnie z TYCH przyczyn losowych, że weźmie dyżur, za koleżankę a później donosi. I kto był sądzony - oddziałowa, że nie przestrzega czasu pracy. Fajnie? Ale już nie jestem oddziałową i mam święty spokój, właśnie z takimi osobnikami. Życie cały czas uczy. Pozdrawiam

#11  2019.03.09 08:30:08 ~Do Go

Odważna pielęgniarka, która jest silna duchem.

#12  2019.03.09 09:01:44 ~Asia

Porażka! Tak to jest jak pielęgniarce szkoda zostawiać koleżanki w pracy w zbyt małej obsadzie. Bo Oddzialowa pewnie i tak nie zajmie się załatwieniem dodatkowej obsady.

#13  2019.03.09 18:40:07 ~Go

Drogie Koleżanki! Przecież prawo pracy w zakresie obowiązków pracowniczych obowiązuje wszystkich pracowników etatowych, a kodeks cywilny dotyczy zleceniobiorcow.Jak się zawali, to trzeba ponieść konsekwencje i tyle.

#14  2019.03.10 11:12:07 ~#

Zła wola i tradycja karania pielęgniarek

#15  2019.03.16 08:30:05 ~Do 14

Samowolka

Dodaj komentarz