Data ostatniej aktualizacji: 2008-10-02 20:54
Korespondencja pani Stanisławy Petrowicz do redakcji Gazety i Portalu - dyrektor nakazał pielęgniarkom nauczyć panie sprzątaczki czynności pielęgniarki instrumentariuszki brudnej.
Pismo redakcji Gazety i Portalu Pielęgniarek i Położnych z dnia 29 września do dyrektora szpitala w Drawsku Pomorskim
Stanowisko Dyrektora Szpitala Powiatowego w Drawsku Pomorskim
To nie jest moja prywatna wojna z Dyrektorem. Wielokrotnie życzyłam Panu Dyrektorowi sukcesu. Jego sukces jest sukcesem szpitala. Inwestycje w szpitalu służą jego rozwojowi. Szkoda że takiej polityki nie prowadzili poprzedni dyrektorzy. Jako przewodnicząca ZZPiP występowałam przeciwko oddawaniu na zewnątrz usług prania sprzatania, gotowania, sprzedaży stacji dializ, labolatorium, pogotowia. Nigdy nie nazwałam Pań kontraktowych "cyborgami". Dwie z nich to przy mnie uczyły się instrumentować, szkoda że o tym zapomniały. Tak naprawdę gdybyśmy pokornie nauczyły panie salowe naszej pracy to nie byłoby dla tych biednych prześladowanych pań zatrudnienia. Na spotkaniu Dyrektora z instrumentariuszkami w dniu 25.05.2008 zadałam pytanie Panu Dyrektorowi czy gwarantuje nam zatrudnienie jesli nauczymy panie salowe naszej pracy. Odpowiedż była "nie a pani nie ma odpowiednich kwalifikacji" itd.
Panu Dyrektorowi bardzo dziękuję za odelegowanie mnie na Odział Intensywnej Terapii. Nigdy nie bałam sie pracy i nowych wyzwań. Jako pierwsza uczyłam się zabiegów laparoskopowych, tylko wtedy nie dawali certyfikatów, kiedyś też ukończyłam kurs dla pielęgniarek odziałowych. Miałam wspaniałych Szefów - "legendy Drawska", którzy upewniali mnie, że moje kwalifikacje są wystarczające a kursy niech kończą młodsze. Moja naiwność była wielka! Teraz chce spokojnie ukonczyć kurs i nauczyć się pracy na nowym odziale. Bardzo dziekuję ordynatorowi, lekarzom i odziałowej, wszystkim koleżankom za życzliwe przyjęcie mnie do pracy i szkolenia. Mam nadzieję że prawo nie pozwoli na zastępowanie pielegniarek salowymi bo jeśli można w bloku to i na każdym innym odziale.
pozdrawiam - Stanisława Petrowicz
Zobacz całą korespondencję redakcji w przedmiotowej sprawie, do: Ministra Zdrowia, Wojewody Zachodniopomorskiego, Starosty Powiatu Drawsko Pomorskie.


Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
~real Data: 2008-10-03 10:32:48
Jakoś Pani nie wierzę ,a pielegnairki juz niedługo zastąpią opiekunowie medyczni czy asytetentki pielegniarek - przypominam , że w UE polskie pielęgniarki ze średnim wykształceniem medycznym pracują właśnie na tych stanowiskach.
~oper Data: 2008-10-03 10:36:12
Dwie z nich to przy mnie uczyły się instrumentować- moja oddziałowa też by tak powiedziała tylko tego jak wyzywała mnie od wykształciuchów i że jak prosiłam wodę utelenionę to podawała mi spirytus wmawiając że to woda.utl to tez pewnie nie pamięta .
~gościu Data: 2008-10-03 16:42:29
Jest Pani silną kobietą,z pewnością upora się Pani z wszystkimi problemami, ale jako kobieta z 31-o letnim stażem pracy powinna Pani spuścić trochę z tonu, nie wyjdzie Pani na dobre zadzieranie nosa.
~XXX Data: 2008-10-03 17:26:03
Zadziwiają mnie komentarze moich przedmówców, napewno jesteście pielęgniarkami? Miejcie Państwo na uwadze, że dziś dotyczy to Drawska, ale jutro mogą być zagrożone Wasze miejsca pracy.
~XXX Data: 2008-10-03 20:26:15
LUDZIE!!! Chodzi o to aby na stanowiskach pielęgniarskich pracowały pielęgniarki. Kto z Was,(ale bezstronnie) w tej sytuacji chciałby być operowany, kto odda na zabieg swoje dziecko?
~ANNA Data: 2008-10-03 21:20:56
Pani Stanisławo! Pisze się "LABORATORIUM",a nie "LABOLATORIUM". Tego tez Pani nie wie?
~do xxx Data: 2008-10-04 00:18:52
No tak ale czy tu chodzi o ochronę stanowisk pracy czy o prestiz zawodu?Może dyrektor ma rację , że pielegniarka nie jest od ubierania lekarza i donoszenia pakietów .Czy nie może robic tego poiekun medyczny ???
~XXX Data: 2008-10-04 09:09:25
Donosić pakiety i ubierać lekarza może nawet ta sprzątaczka, tyklo że praca instumentariuszki brudnej polega zupełnie na czym innym, a ktoś kto tak pisze poprostu nie zna specyfiki pracy. Pozdrawiam.
~XXX Data: 2008-10-04 09:21:12
Uważam, że chodzi o prestiż zawodu, zachowanie pielęniarskich stanowisk dla pielęgniarek, odpowiedzialność, bezpieczeństwo pacjenta i personelu, tak naprawdę o wszystko.
~do xxx Data: 2008-10-04 11:50:52
OJ XXX widzisz mało która instrumentariuszka , a raczej pielegniarka operacyjna chce byc brudną - no chyba że z lenistwa , a Ty widze że kompletnie nie wiesz w czym jest rzecz
~XXX Data: 2008-10-04 19:29:03
Widocznie 20 lat na bloku to za mało aby wiedzieć w czy jest rzecz. Pozdrawiam.
~XXX Data: 2008-10-04 19:33:12
Ktoś kto mi odpisuje nie ma bladego pojęcia o pracy brunej, która nie jest tak interesująca jak czystej, ale napewno jest cięższa. Każda inst. woli stanąć do stołu.
~Do XXX Data: 2008-10-04 23:24:35
Kazda ze znanych Tobie prawda ? A jak widac 20 ltt nie zbyt wiele Cię nauczyło wiesz`minęly czasy że liczyła sie`ilośc lat , teraz liczy sięjakość i wiedza !!!W pracy pielegniarki głównie trzeba używac mózgu a dopiero pózniej rączek i nóżek.
~Zuza Data: 2008-10-05 00:21:33
A ja przychylam się do opini konsultanta-2 instrumentariuszki to 2.Tak jest bezpieczniej
~XXX Data: 2008-10-05 08:04:31
Myślałam, że określamy swoje stanowiska, a nie obrażamy innych. Jakość i wiedza przez zatrudnie sprzątaczek w roli piel. brudnej? Gratuluje poziomu.
eliszka Data: 2008-10-05 11:44:52
Brawo dla p.Mielcarka - pomysł z przedstawieniem stanowisk obydwu stron daje możliwość bardziej obiektywnego przyjrzenia się sprawie, która wcale nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby wynikać to po zapoznaniu się tylko z jednym stanowiskiem. Racje i błędy rozkładają się po obu stronach. Większość ze znanych mi chirurgów,gdyby zostali managerami bloków operacyjnych, oszczędności szukaliby właśnie w zatrudnianiu instrumentariuszek "brudnych"(tak zresztą jest w większości NZOZ-ów).Dlatego stanowisko dyrektora wcale mnie nie dziwi, a wynika z nieznajomości i braku zainteresowania pracą pielęgniarek. P.Petrowicz popełniła błąd odwlekając w nieskończoność ukończenie kursu kwalifikacyjnego - to przecież kurs podstawowy i niezbędny w pracy instrumentariuszki, a naiwna wiara w "stałość uczuć" przełożonego była dobra może kilkadziesiąt lat temu, ale nie dziś. W ten sposób "podłożyła się" przy pierwszej nadarzającej się okazji konfliktu z "naczialstwem". Notabene, ja tez wiele lat starałam się o skierowanie na kurs, co było możliwe dopiero po zmianie oddziałowej, będącej osobą "starej daty", która twierdziła, że 30 lat pracuje bez kursu, a ludzie potrzebni są do pracy, a nie do szwendania się po klinikach :-).
~do xxx Data: 2008-10-05 11:50:36
Ja tez mówiłam , ze każda pielęgniarka woli stanąć do stołu , a nie być brudną – dlaczego??? I ja uważam , ze przy okazji całej tej sytuacji warto się zastanowić czy rzeczywiście w Polsce praca na bloku jest dobrze zorganizowana ?
~szok Data: 2008-10-05 11:59:33
Oddziałowa bloku bez kursu z piel. operacyjnego i pewnie bez matury - ludzie powiedzcie jaki poziom jest naszej grupy społecznej wg . mnie opłakany. Liczy się wszystko tylko nie mądrość, wiedza, wykształcenie i umiejętności .
eliszka Data: 2008-10-05 12:08:35
Koleżanki "przelicytowują" się w komentarzach (nierzadko złośliwych), czyja praca jest ważniejsza, trudniejsza itp. Może ktoś uważać, że praca brudnej" jest łatwa, że ktoś wybiera ją z "lenistwa" ?! Przy drobnych zabiegach można by odnieść takie wrażenie, ale jak przyjdzie np. do endoprotezy biodra czy innej dużej operacji ortopedycznej albo naczyniowej, sprawa już zupełnie inaczej wygląda - ta "przy stole " ma zadanie łatwiejsze, jeżeli " za plecami" ma sprawną koleżankę, której pot cieknie po plecach, dwoi się i troi, żeby wszystko mogło pójść sprawnie. Odwrotnie - pracę nawet najlepszej i najmądrzejszej instrumentariuszki stojącej przy stole operacyjnym może "rozłożyć na łopatki" słabo współpracująca z nią koleżanka. Na wieloprofilowym bloku operacyjnym, na jakim pracuję od kilku lat po przeprowadzeniu 3 szpitali miejskich do nowej siedziby i połączeniu w wojewódzki szpital specjalistyczny też stoczono batalię o organizację pracy zgodną z współczesnymi wymogami, choć przedtem w starych placówkach funkcje "lotnej" instrumentariuszki pełniły salowe i sanitariuszki. Rozszerzyła się ilość i rodzaj operacji, a bez ścisłej współpracy między dwoma instrumentariuszkami na sali trudno byłoby "przeżyć" do końca dyżuru.
eliszka Data: 2008-10-05 12:23:11
Brawo dla p.Mielcarka - pomysł z przedstawieniem stanowisk obydwu stron daje możliwość bardziej obiektywnego przyjrzenia się sprawie, która wcale nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby wynikać to po zapoznaniu się tylko z jednym stanowiskiem. Racje i błędy rozkładają się po obu stronach. Większość ze znanych mi chirurgów,gdyby zostali managerami bloków operacyjnych, oszczędności szukaliby właśnie w zatrudnianiu instrumentariuszek "brudnych"(tak zresztą jest w większości NZOZ-ów).Dlatego stanowisko dyrektora wcale mnie nie dziwi, a wynika z nieznajomości i braku zainteresowania pracą pielęgniarek. P.Petrowicz popełniła błąd odwlekając w nieskończoność ukończenie kursu kwalifikacyjnego - to przecież kurs podstawowy i niezbędny w pracy instrumentariuszki, a naiwna wiara w "stałość uczuć" przełożonego była dobra może kilkadziesiąt lat temu, ale nie dziś. W ten sposób "podłożyła się" przy pierwszej nadarzającej się okazji konfliktu z "naczialstwem".
~szok Data: 2008-10-05 12:51:26
Eliszka masz wile racji i zabierasz mądry głos w dyskusji - tylko wiesz też dlaczego brudną można zastąpić salowa czy sprzątaczka , a czystej nie i dlaczego często jedna brudna obsługuje jednocześnie 2-3 koleżanki czyste ???
eliszka Data: 2008-10-05 14:20:26
Do ~szok : Wiem, niestety. To polskie realia. Cieszę się, że ten temat ujrzał światło dzienne, bo na codzień jesteśmy swoistą enklawą, z racji specyfiki pracy i topografii odizolowaną od reszty szpitala. Mało kto wie, na czym polega nasza praca, a często również, ze w ogóle istniejemy...
~Aga Data: 2008-10-05 18:42:09
Znam nie jedną salową, która potrafiłaby zarzadzać szpitalem w taki sposób jak pan dyrektor i za niższą pensję
~oj Aga Data: 2008-10-05 19:36:11
Aga- wiesz ja jestem zdania niech kazdy robi to na czym się zna i w tym kierunku w jakim ma wykształcenie .Niech krawiec-szyje, lekarz-leczy i wtedy wszyskim nam bedzie sie żyło lepiej.
~XXX Data: 2008-10-06 16:21:45
Skoro każdy powinien robić to na czym się zna i zgodnie z kierunkiem w jakim ma wykształcenie to dlaczego nie pozwolić piel. pracować jako pielęgniarka.
~obserwator Data: 2008-10-06 20:40:22
Dziwi mnie,iz przez rok czasu nie nauczyła sie pani zab.ortop.choc uwaza sie pani za tak zdolna i chetna do nauki.
~obserwator Data: 2008-10-07 12:42:08
nie od dzis miesza pani w tym szpitalu i walczy z kazdym dyrektorem nie dla pielegniarek tylko dla siebie.Co pani zrobiła kiedy zwalniano piel. za poprzedniej dyrekcji- nic.
~Alicja Data: 2008-10-08 07:06:37
do reala-to co pan napisał świadczy o pana poziomie i wiedzy. Szpitalu gdzie obowiązki pielęgniarek i położnych będą pełniły salowe kobiety z ulicy niejednokrotnie mające wykształcenie podstawowe, całkowity brak profesjonalizmu.
~zum Data: 2008-10-08 07:43:18
do trzymania haków potrzebny jest kulturysta, osiłek, a nie lekarz, tu też trzeba zmienic
~real Data: 2008-10-08 11:29:42
Droga Pani Alicjo , ja ma jak mało kto pojęcie o systemie opieki zdrowotnej na świecie i w cywilizyowanym świecie nie ma miejsca dla pielęgniarki bez matury i bez wyższego wykształcenia, bo takie osoby pełnia funkcję asystentek pielęgniarskich .
~zum Data: 2008-10-08 23:22:55
popieram, i do trzymania haków zatrudniam osiłka i do wielu operacji( w warunkach U.E.zabiegów jako asystę pielęgniarkę)
~danaer Data: 2008-10-09 09:48:44
Zbyt wiele jest wzajemnej niechęci i sprzecznych interesów w tym środowisku, byśmy w jakiejs sprawie mogły wystąpić wspólnie. jak się któraś wychyli, to tak ją koleżanki załatwią, że już nikt więcej nie musi przykładać do tego ręki.
~tasmania Data: 2008-10-12 18:44:37
a mnie w tym wszystkim zastanawia, dlaczego jest łamane prawo i to zamiast pielęgniarki ma być sprzątaczka, która nie ma wykształcenia. Ja bym nie chciała aby przy mojej operacji był ktoś kto w życiu nie był przy operacji.A tajemnica zawodowa?
~BARBARA Data: 2008-10-16 11:15:14
zastanawiam się czy kiedykolwiek zdarzyła się sytuacja że to piel. anestez. pełniła rolę"brudnej" wykonując oczywiście i swoją pracę.To dopiero"myk".
~jan Data: 2008-10-25 00:18:50
Moja żona jest pielęgniarką, z maturą i po studiach. Pracuje za 1800 zł, walczy z głupotą przełożonych jak mi opowiada historie to sie czasami trzese.
~jan Data: 2008-10-25 00:22:01
Uważam że jest to środowisko bardzo zastraszone przez lekaży jak i przełożone kture zapominają po co są przełżonymi bardiej bronią lekarzy(boją sie narazić) niż swoich koleżanek,
~jan Data: 2008-10-25 00:23:33
najwiekrza grupa zawodowa i nie może sie zjednoczeć. Dlaczego pielęgniarka ma kogoś przyuczać od tego są kursy jak dyr. ma ochotę niech wyśle panią sprzątaczke na kurs
~jan Data: 2008-10-25 00:24:38
(notabene one też cieżko pracują)A gdzie wasze związki zawodowe i izba. Po co istnieje izba pielegniarska?
~jono Data: 2008-11-17 20:04:55
Drogie kolezanki w POZ także mamy problemy. Znika pielęgniarstwo rodzinne. W punkcie szczepień według Zarządzenia Prezesa NFZ na 2009 rok Zatrudniona ma być ,,osoba medyczna". To jest skandal, kto oprócz pielegniarki posiada uprawnienia do wykonywania szczepień. W szpitalach pielegniarki zastępują salowe, w POZ ,,osoby medyczne" Pozdrawiam, ale nie wiem co możemy zrobić - chyba zanieść skargę do Pana Boga...