"Niedopuszczalne jest stosowanie w niektórych zakładach opieki zdrowotnej zakazu przekazywania raportów pielęgniarskich w formie ustnej". Przeczytaj stanowisko Naczelnej Izby PiP w sprawie raportów pielęgniarskich.

Pielęgniarstwo.

.

Stanowisko nr 43
Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych
z dnia 16 czerwca 2010 roku
w sprawie konieczności przekazywania raportów pielęgniarskich

w formie ustnej i pisemnej


Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych stoi na stanowisku, iż istnieje bezwzględna konieczność przekazywania raportów pielęgniarskich w formie pisemnej i ustnej.
Przekazywanie raportów tylko w formie ustnej ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentom poprzez przewidywanie i eliminowanie zdarzeń niepożądanych wynikających z niedostatecznego przepływu informacji o stanie zdrowia pacjentów oraz dbania o wysoką jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych.
Zdaniem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych przekazywanie raportów w formie pisemnej jest niewystarczające. Opis zdarzeń i podjętych działań zawartych w raporcie pisemnym wymaga uzupełnienia o dodatkowe, bardzo ważne uwagi i spostrzeżenia pielęgniarki, położnej przekazującej dyżur. Potwierdza to stosowana przez pielęgniarki, położne nieformalna praktyka w zakładach opieki zdrowotnej, w których wprowadzony został zakaz przekazywania raportów pielęgniarskich w formie ustnej.
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych uważa, iż niedopuszczalne jest stosowanie w niektórych zakładach opieki zdrowotnej zakazu przekazywania raportów pielęgniarskich w formie ustnej. Wprowadzenie powyższego zakazu jest niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa w zakresie zasad wykonywania zawodu pielęgniarki, położnej, a także z regulacjami dotyczącymi prowadzonej działalności przez zakłady opieki zdrowotnej. Misją zawodów pielęgniarki i położnej oraz zakładów opieki zdrowotnej jest zapewnienie należytej opieki pacjentom oraz bezpieczne wykonywanie świadczeń zdrowotnych. Zakład opieki zdrowotnej, jako pracodawca jest zobowiązany zgodnie z Kodeksem pracy do stworzenia bezpiecznych warunków pracy pracownikom, a jako świadczeniodawca – do bezwzględnego wywiązywania się z podpisanej umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia na realizację określonych świadczeń zdrowotnych na rzecz świadczeniobiorców.

 

   Sekretarz NRPiP                              Prezes NRPiP
  Tomasz Niewiadomski                    Elżbieta Buczkowska

Powyżej przytaczam oryginalny tekst stanowiaka NIPiP. Link w tekście stanowiska pochodzi od redakcji Portalu i Gazety Pielęgniarki i Położnej. Mam nadzieję, że zamieszczenie jego pozwoli użytkownikom Portalu i Gazety na wyrobienie własnego zdania w przedmiotowej sprawie.

 .

Zobacz także:

Aktualności według działów - raport pielęgniarski

 

Komentarze użytkowników

#1  2010.07.13 12:56:27 ~anes

Oczywistym jest, ze raport ustny jest bardzo wazny dla całosciowej pracy pielegniarek. Pacjent ma opieke całodobowa w szpitalach, musi byc ona ciagła.Raporty pisemne dotyczą najpowazniejszych problemow u ciezko chorych, pozostałe problemy tych chorych i pozostałych przekazywane sa ustnie i to jest bardzo logiczne i bezpieczne.Kto wydaje zakaz raportow ustnych powinien odpowiadac przed sądem.

#2  2010.07.13 13:17:39 ~zoja

Oczywiści nie wyobrażam sobie nie przyjąć ustnego raportu od koleżanki z poprzedniej zmiany. U nas na oddziale to i lekarze dyżurni lubią słyszeć nasze zdawanie raportów.Chciałabym ,aby czas poświęcony na zdanie raportu,był wreszcie zauważony, a nasze godziny oddane.

#3  2010.07.13 21:06:32 ~JJ

Taki zakaz,jak i wiele innych może wydać osoba która nie ma pojecia o opiece pielęgniarskiej, a juz tymbardziej,bezposredniego kontaktu z problemami pacjentów .(co mogą wiedzieć gryzipiórki za biurkami, "zapomniał wół jak cieleciem był"TO JEST POPROSTU CHORE! Skandal

#4  2010.07.13 22:38:31 ~aga

A co uaważacie o raportach na OIOMach, tam wg mnie pianie raportow jest chore,przejecie pacjenta wymaga pochylenia obu zmian nad kartą obserwcji i przśledzenia wszustkiego, pisanie raportu to tylko strata czasu.Czy raport pisemny ma być przepisaniem karty do ksiąki raportów, A na sali operacyjnej, co tern raport ma zawierać, przejecie pacjneta wymaga ustnego zreferowania i przedstawienia karty znieczulenia, a instrumentariuszki to jz nie mam koncepcji jak maja pisać. Co sadzicie o tym?

#5  2010.07.14 13:42:38 ~iwa

Nie rozumiem w jakim celu wydano takie stanowisko skoro i tak nie jest ono respektowane.Nie ma takiego obowiązku,ani ustawowego ,ani regulaminowego.Wszystko zależy od pracodawcy.W RADOMIU JEST ZAKAZ ZDAWANIA RAPORTÓW naczelna twierdzi,że są zbędne.Przed sądem zeznała,że nic nie wie by kiedykolwiek w naszym szpitalu się odbywały.Chodziła po szpitalu na styku dyżurów i wyganiała koleżanki do domu.Po tym {stanowisku}widać,że te całe izby to"pic na wodę".

#6  2010.07.14 17:41:25 wiedĹşma

A naczelna to po konkursie? Jeżeli tak, to może do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Może izby zaczną ponosić odpowiedzialność za swoich wybrańców. Pisemny raport dobrze napisany też jest ważny, bo w wielu wypadkach ratuje pielęgniarkę jak sprawa wypływa po jakimś czasie.

#7  2010.07.14 18:32:01 ~iwa

Naczelna przyklejona jest do stołka już ok 20 lat.obecnie jest na siłę przetrzymywana do emerytury,ponieważ jest bardzo wygodna dla dyrekcji.

#8  2010.07.15 22:39:12 ~ktoś

Jedno wiem na pewno,że za nadgodziny za raport powinni płacic.Czemu tak cicho siedzicie? Nie znam nikogo kto by pracował po godzinach gratis? Tylko siostrzyczki ,głupie

#9  2010.07.16 10:31:07 ~radomianka

Popieram wypowiedź - ,ktoś" - zróbcie i WY coś dla siebie. Tu nie potrzeba dodatkowych zapisów ani porozumień ,NA GÓRZE". Prawo pracy jest jedno a my nie jesteśmy przecież wyjęte poza jego nawias. Nie jest łatwo ale nie znaczy, że nie warto walczyć. Jeśli nie pokażemy światu (a przede wszystkim sobie), że potrafimy zadbać o swoje interesy - nie będzimy traktowani poważnie przez nikogo. Ten problem możemy załatwić nie czekając na wsparcie GÓRY. Zwróćcie uwagę, że w wielu zakładach wprowadzono już czas pracy ,na zakładkę" - który umożliwia zdania raportu w ramach normy czasu pracy. Jeżeli macie zamiar podjąć jakieś działania to pamiętajcie, że roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu po 3 latach.

#10  2010.09.29 20:30:28 Ewa40

Droga radomianko, proponowany przez Ciebie czas pracy "na zakładkę" jest jak najbardziej do przyjęcia ale tylko tam gdzie ludzie pracują niedaleko miejsca zamieszkania, ponieważ wiąże się to z trzyzmianowym systemem pracy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracy nie można przebywać w pracy dłużej niż 12 godzin na dobę. W przypadku dojazdów 20-30 km do pracy i zarobków ok.1500 zł, praca codziennie? Zarabiałybyśmy tylko na rachunki i dojazdy. A życie, dzieci, szkoła?

Dodaj komentarz