Niestety, ale wielu lekarzy i pielęgniarek zapracowało na takie opinie.
Jakiś czas temu opublikowaliśmy artykuł pt. Pielęgniarki nie mają poczucia humoru i poczucia artystycznego?, w którym poruszyliśmy temat ograniczenia powielania szkodliwych stereotypów dotyczących pielęgniarstwa w przekazach medialnych, zwłaszcza w produkcjach audiowizualnych finansowanych ze środków publicznych.
Temat ten wzbudził wiele emocji i kontrowersji w komentarzach, dlatego chcielibyśmy przytoczyć niektóre z Waszych wypowiedzi.
– Szczucie na medyków lekarzy pielęgniarki ratowników, na prywatne wizyty krótkie i drogie, to wiadomo o co chodzi. Wizerunek pazernego konowała i głupiej nieempatycznej pielęgniarki, niedouczonego niegrzecznego ratownika. Wtedy można zamordyzm wprowadzać medykom i ograniczać zarobki, robić z nich symbol i przyczynę zapaści ochrony zdrowia.
– Zapraszam do dps dla chorych psychicznie i somatycznie, w naszym zawodzie musimy wiedzieć kiedy się uśmiechać, miałam sytuację, że pacjent mi powiedział, że śmieję się z jego choroby, wpadł w szał i co ty na to? Jak ktoś nie pracuje w tym zawodzie, to nie zdaje sobie sprawy czym ten uśmiech grozi.
– Jak poważna, to niegrzeczna, jak się uśmiecha, to co Pani tak wesoło?
Niestety część osób podzieliła się również swoimi przykrymi doświadczeniami „od drugiej strony”.
– Niestety, ale wielu lekarzy, jak i wiele pielęgniarek same zapracowali na takie opinie. Mam nie jedną historię na takie zachowania. Niestety wspaniałe pielęgniarki i świetnych lekarzy spotkałam tylko w jednym szpitalu, a w pozostałych przypadkach to jak była jedna taka osoba to było super. Już nie mówiąc, że boję się wspomnieć lekarzowi o endometriozie, bo wszystko pod to podepną, łącznie z nagłymi zaburzeniami widzenia po operacji. Dużo więcej pomogli mi rehabilitanci niż lekarze.
– Od 40 lat obserwuję pracę pielęgniarek. Wiele z nich, to moje przyjaciółki, koleżanki, współpracownice lub tylko pracownice, bardzo szanuję ten zawód. Ale nie ma i nigdy nie było mojej zgody na brak szacunku, tak, brak szacunku dla pacjenta. Starsze stażem koleżanki pamiętają, że mówiłam, może czasem zbyt ostro, że macie zbyt długie języki i paplacie o pacjentach wszędzie, głośno i bez empatii.
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych








