Wspomnienia, którymi się dzielicie, są świadectwem niezwykłej drogi, jaką przeszłyście, od młodych uczennic w białych fartuszkach…
Jakiś czas temu na naszym portalu opublikowaliśmy artykuł pt. Pielęgniarki: odczuć atmosferę tamtych lat – nadzieje, lęki, wyzwania i dumę. w którym zaprezentowaliśmy wspomnienia niektórych z Was z czasów szkolnych.
Niektóre wspomnienia nie blakną mimo upływu lat – wracają ze wzruszeniem, dumą i nostalgią. Pod naszym artykułem o szkolnych latach pielęgniarek pojawiło się wiele komentarzy pełnych emocji, wspomnień i refleksji. Dziś oddajemy im głos.
– Piękne czasy, wygląd unikatowy. Dumna taka ubrana, wyprasowany fartuszek, czepek nakrochmalony i paski… pniemy się w górę. Hymn i przysięga była rozumiana i dotrzymywana. (…)
– Czas ” Medyka” jak nazywałyśmy nasze liceum, to czas doskonałego przygotowania do zawodu pielęgniarki. I tak powinno zostać. Cztery lata nauki w tym sporo przedmiotów zawodowych. I piąty rok praktyk. Byłyśmy przygotowane do pracy na różnych oddziałach bez lęku, że sobie nie poradzimy.
– Patrząc na to zdjęcie mam wrażenie, że to moja klasa! Śliczne z nas dziewczyny były prawda? No teraz też nam nic nie brakuje, ale… Jestem absolwentką LM we Wrocławiu, Bartlantka . W 1982 roku dyplom i… do tej pory czynna zawodowo. Byłyśmy do zawodu przygotowane niemal perfekcyjnie i nie miałam żadnych problemów w odnalezieniu się w pracy w Szwecji. Jeszcze 4 lata i emeryturka… Pozdrawiam wszystkie koleżanki pielęgniarki.
– Ja kocham ten zawód, to było moim powołaniem, każda rozmowa z pacjentem to inna historia, ale te rozmowy są bardzo potrzebne chorym ludziom.
– Niestety… mam bardzo podobne zdjęcia (rocznik starszy o rok) z mojego niegdyś elitarnego Liceum Medycznego w Kłodzku. Szkoła, która kształciła kadry pielęgniarskie z prawdziwego zdarzenia. 5 lat nauki połączonej z praktykami na wszystkich oddziałach, uczono nas pracy od podstawowych czynności do specjalistycznych zabiegów pielęgniarskich. Praktyki w trakcie roku szkolnego i wakacyjne, zmianowe- bez żadnej taryfy ulgowej. Nie wszystkie kandydatki dotrwały do końca- to była selekcja. W V klasie dyplom, matura i ogromną satysfakcja z tytułu PIELĘGNIARKA DYPLOMOWANA. Studia licencjackie 20 lat później- już całkiem inny model edukacji i podejścia do pacjenta. Jestem dumna- nic nie robiłam ” na skróty i po łepkach”. I mimo, że posiadam studia licencjackie i podyplomowe do dziś twierdzę, że pielęgniarstwa – tego prawdziwego nauczyło mnie Liceum Medyczne. Pozdrawiam koleżanki z Liceum oraz Koleżanki I Kolegów z Państwowej Medycznej Wyższej Szkoły Zawodowej w Opolu
Wspomnienia, którymi się dzielicie, są świadectwem niezwykłej drogi, jaką przeszłyście, od młodych uczennic w białych fartuszkach po doświadczone pielęgniarki, niosące pomoc i wsparcie przez całe życie zawodowe.
źródło: Facebook/pielęgniarki.info.pl








