Pielęgniarka o problemach zawodowych
Temat pomalowanych paznokci jest cały czas szeroko komentowany w środowisku pielęgniarskim. Jedna z pielęgniarek napisała na naszym profilu na Facebooku poniższy komentarz.
Nie dziwnie się, że młode kobiety nie chcą iść do pracy jako pielęgniarki. Która by chciała nie nosić kolczyków, nie malować paznokci. Wolą iść w kosmetyczki, wyglądają zadbanie, a nie jak większość pielęgniarek ze zniszczonymi paznokciami i skórą przez środki dezynfekcyjne. Mamy jedno życie, XXI wiek. Dajcie spokój pielęgniarkom, my robimy swoją robotę, zakładamy rękawiczki przy pacjentach, pilnujcie innych rzeczy, niż naszych paznokci.
pielęgniarka
Na wypowiedź pielęgniarki zareagowały inne osoby. Poniżej kilka komentarzy odnoszących się do sprawy.
- W czasach COVID-u epidemiolodzy jakoś nie reagowali gdy jedyną barierą nie były drzwi, ale kotarka z folii lub przesuwny parawan. Teraz paznokcie zadbane i czyste przeszkadzają?
- Temat pomalowanych paznokci jest wieczny. Faktem jest, że pomalowane paznokcie nie dezynfekują się, sama to sprawdziłam i widziałam na własne oczy, ale słyszeliście o rękawiczkach? Nie wyobrażam sobie teraz pracy bez rękawiczek -dla swojego bezpieczeństwa i pacjenta.
- Szkoda, że epidemiologiczne nie przyczepia się do lekarzy w długich rękawach, że już nie wspomnę, że procedury na bloku operacyjnym są wciąż łamane przez lekarzy.
- W Szwecji to norma, bez względu czy to praca w szpitalu czy domu opieki. Nic dziwnego, że w Polsce zakażenia lekooporne są na topie, a sepsa jest częstym powikłaniem. Jak wy nie widzicie nic złego w „zrobionych” paznokciach przy pacjencie, nie używacie rękawiczek, fartuchów ochronnych i nosicie „długie rękawy” w pracy.
źródło: pielegniarki.inf.pl











