Jakże pięknie się zaorała narracja, którą od lat głosi izba pielęgniarek…
Członek Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Mariola Głowacka:
(…) Ja nie jestem politykiem, jestem pielęgniarką i dydaktykiem. Dla mnie, proszę państwa, jest ważne to, czy stać nas jako kraj na marnotrawienie kompetencji pielęgniarskich. Magister pielęgniarstwa ze specjalizacją ma w tej chwili najwyższe możliwe kwalifikacje i w związku z tym powinien mieć najszersze kompetencje w systemie.
Istnieją obszary, w których taka osoba powinna wykonywać czynności zawodowe, do których została przygotowana w ramach systemu kształcenia. Jasno wskazują to standardy kształcenia i to powinno być powiązane z programami specjalizacji.
Dlatego trzeba wreszcie podjąć decyzję o zróżnicowaniu kompetencji w zależności od posiadanych kwalifikacji. Tego również potrzebuje system i my to widzimy.
Właściwa organizacja pracy w podmiotach leczniczych, która wykorzystywałaby zróżnicowane kompetencje, pozwoliłaby po prostu na lepsze wykorzystanie tych osób w systemie opieki zdrowotnej, natomiast my ciągle dyskutujemy o tym, czy osoby bez wykształcenia specjalizacyjnego mogą wykonywać te same czynności, co osoby z wykształceniem specjalizacyjnym.
źródło: gov.pl
Komentarz redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych
W zakresie nowych kompetencji zawodowych pielęgniarek wypowiedź pani Głowackiej stała się przyczynkiem do artykułu pt. Izba pielęgniarek: każda pielęgniarka miała w najbliższej okolicy możliwość odbycia studiów.
Warto zapoznać się ze stwierdzeniami, które głosi działacz izbowy.
Jakże pięknie się zaorała narracja, którą od lat głosi izba pielęgniarek…
Otóż za puentę powyżej cytowanej wypowiedzi członka prezydium naczelnej rady pielęgniarek niech posłuży pytanie:
Na jakich przesłankach związek pielęgniarek oraz izba samorządowa dokonały podziału personelu pielęgniarskiego na trzy grupy różnicując wynagrodzenia zasadnicze?
Przecież nie ze względu na kompetencje zawodowe wykorzystywane przez magistrów oraz specjalistów w dziedzinie pielęgniarstwa i położnictwa!
Na potwierdzenie naszej redakcyjnej tezy niech posłuży cytat z wypowiedzi pani Głowackiej: „trzeba wreszcie podjąć decyzję o zróżnicowaniu kompetencji w zależności od posiadanych kwalifikacji”. Czyli nie ma do tej pory zróżnicowania kompetencji! Czyli wszystkie pielęgniarki w szpitalnych oddziałach wykonują takie same czynności zgodnie z takimi samymi kompetencjami. Takimi samymi, gdyż nie dokonano ich zróżnicowania!
Jeszcze przywołajmy jeden argument. Poszczególne podmioty lecznicze w obawie o stwierdzenie przez sądy, że nierówno traktują pielęgniarki w zatrudnieniu, radośnie różnicowały kompetencje zawodowe personelu pielęgniarskiego względem grupy zaszeregowania w siatce płac. Sądy w wielu przypadkach nie dały się nabrać, stwierdzając, że dodatkowe kompetencje zapisane w zakresie obowiązków zostały „sztucznie wykreowane”! Dodatkowo sądy stwierdzają, że w dokumentacji medycznej brak adnotacji o czynnościach wykonywanych w ramach dodatkowych kompetencji. Tak było w przypadku pielęgniarek, które miały wykonywać badanie fizykalne przyjmowanych pacjentów(?!).











