Główny Inspektor Sanitarny opiera swoje stanowisko na badaniach wymienionych w piśmiennictwie… Najnowsze badania nie potwierdzają zasadności zakazów w stanowisku z dnia 5 maja 2026 roku.
Miesiąc temu na naszym Portalu zamieściliśmy stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego. Pełny tekst przedmiotowego stanowiska wraz z piśmiennictwem opublikowaliśmy w artykule pt. Pielęgniarki – GIS zakazuje noszenia sztucznych powłok na paznokciach. Nie ma do tego prawa!
Sprawa wzbudziła ogromne emocje w środowisku pielęgniarskim. Tak sprawę komentowała jedna z pielęgniarek…
Szkoda, że nie przestrzegają innych norm w oddziałach za które odpowiadają. Gdzie choćby normy zatrudnienia? Na papierze? Gdzie ich uczciwość? W wielu różnych kwestiach. Prawda jest taka, że najbardziej to o sobie myślą. O siebie potrafią zadbać jak o nikogo innego. Ich dewiza to zarobić, a nie narobić się. To nic, że podległe im pielęgniarki zapierdalają w pocie czoła, w ograniczonej obsadzie. Naprawdę mam już dość tego absurdalnego cyrku wokół paznokci pielęgniarek.
Co stanowi paradoks?
Najbardziej przeraża mnie to, że największy problem z krótką, zadbaną hybrydą mają często nie pacjenci, nie realne dane, tylko niektóre oddziałowe, przełożone czy osoby od „epidemiologii”, które od lat żyją chyba mentalnie w poprzedniej epoce i próbują urządzać kobietom życie pod przykrywką „procedur”. I niech ktoś mi wreszcie uczciwie odpowie: co jest bardziej higieniczne Krótkie, zadbane paznokcie z delikatną hybrydą, bez zadziorów, z pięknie opracowanymi skórkami, które się nie rwą i nie krwawią od ciągłego mycia oraz dezynfekcji? Czy może pogryzione paznokcie, połamane płytki, poranione skórki, zadziory i dłonie zniszczone do krwi, które widuje się codziennie u personelu po tysiącach dezynfekcji? Bo ja widuję jedno i drugie. I powiem brutalnie: dużo częściej większy problem higieniczny stanowią zniszczone dłonie niż estetyczna, krótka hybryda.
Pielęgniarki pracują w rękawiczkach
Największy paradoks polega na tym, że pielęgniarki wykonują dziś praktycznie wszystko w rękawiczkach. Procedury, kontakt z materiałem biologicznym, opatrunki, pobrania, toalety pacjentów. A mimo to dalej trwa jakaś obsesja na punkcie kilku milimetrów lakieru na paznokciu, jakby od tego zależało bezpieczeństwo systemu ochrony zdrowia. To zaczyna być po prostu ośmieszające. Zwłaszcza że te same osoby często kompletnie ignorują realne problemy: braki kadrowe, przemęczenie personelu, pracę po 300 godzin miesięcznie, niedobory sprzętu, przeciążenie oddziałów. Ale hybryda? O, to nagle największe zagrożenie świata.
Pielęgniarki to nie zakonnice
Naprawdę mam nadzieję, że któregoś dnia ten absurd się skończy i wreszcie ktoś zacznie patrzeć na pielęgniarki jak na profesjonalistki, a nie jak uczennice w internacie, którym trzeba kontrolować długość paznokcia i kolor lakieru. Pielęgniarki też są kobietami. Też chcą wyglądać schludnie, kobieco i estetycznie. I krótkie, zadbane paznokcie absolutnie nie są żadnym „błędem w sztuce”. Szczerze? Coraz bardziej mam wrażenie, że ten cały terror wokół paznokci bardziej służy demonstracji władzy niż realnemu bezpieczeństwu pacjenta. I właśnie dlatego tak wiele osób ma już tego zwyczajnie dość.
źródło: pielegniarki.info.pl













