Pielęgniarka i ratownik medyczny nie byli w stanie opanować zdarzenia masowego.

6 min czytania
AktualnościOrzecznictwo sądowePraktyka zawodowa
Pielęgniarka i ratownik medyczny nie byli w stanie opanować zdarzenia masowego.

Sąd ocenił działanie systemu ratownictwa medycznego wobec prośby o pomoc kierowanej przez pielęgniarkę i ratownika medycznego…

Kontynuujemy publikację wyroku sądowego w sprawie sytuacji do której doszło w ośrodku kolonijnym. Jedna pielęgniarka i ratownik medyczny stanęli przed nie lada wyzwaniem. Prosili system ratownictwa medycznego o pomoc w sytuacji, którą Sąd Okręgowy określił „zdarzeniem masowym”. W pierwszym artykule opisano w jaki sposób doszło do przedmiotowej sytuacji. Artykuł pt. Pielęgniarka na kolonii przeżyła horror, to walka pielęgniarki o pomoc. Sama podjęła działania… Między innymi podłączała płyny infuzyjne… Drugi artykuł pt. Pielęgniarka złożyła skargę. NFZ nałożył 82 tys. kary, to skarga pielęgniarki do MZ na działanie pogotowia i ukaranie dysponenta ZRM karą umowną.

Poniżej publikujemy trzeci fragment uzasadnienia do wyroku Sądu Okręgowego, w którym sąd odrzuca pozew pogotowia o zwrot kary umownej nałożonej przez NFZ. W tej części wyroku sąd ocenił sposób działania pogotowia w kontekście prośby pielęgniarki o udzielnie pomocy swoim podopiecznym… Zatem przejdźmy do treści wyroku.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Pogotowie dochodzi zapłaty części wynagrodzenia należnego mu z tytułu wykonania umowy o świadczenia ratunkowe – w kwocie 82.938,90 zł – w stosunku do której pozwany dokonał potrącenia kary umownej w wysokości 81.948,78 zł wraz z odsetkami w wysokości 990,12 zł. Istota sporu sprowadza się do oceny zasadności naliczenia tejże kary i następnie jej potrącenia z wynagrodzeniem należnym pogotowiu.

Mając na uwadze podstawę faktyczną i prawną roszczenia zgłoszonego przez pogotowie oraz stanowisko pozwanego i podniesione przez niego zarzuty, Sąd doszedł do przekonania, że rozpoznanie sprawy nie wymaga przeprowadzenia rozprawy i rozpoznał ją na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 148 1 § 1 kpc. Po złożeniu przez strony pism procesowych w postaci pozwu oraz odpowiedzi na pozew, a także replik, Sąd uznał, iż charakter sprawy powoduje, że prowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Dowody ze źródeł osobowych zostały przeprowadzone w trybie pomocy sądowej. Według art. 148 1 § 3 kpc rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest niedopuszczalne, jeżeli strona w pierwszym piśmie procesowym złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że pozwany uznał powództwo. Ani powód w pozwie ani pozwany w odpowiedzi na pozew nie zażądali rozpoznania sprawy na rozprawie.

Sąd poczynił ustalenia stanu faktycznego sprawy na podstawie dokumentów przedłożonych przez obie strony oraz zeznań świadków.

Fakt kwestionowania przez pogotowie zasadności i wysokości nałożonej kary umownej wynika z dokumentów, w których powód prezentował swoje stanowisko, zatem przesłuchanie kogokolwiek na te same okoliczności jest całkowicie zbędne. Natomiast prawidłowe wykonanie świadczeń opieki zdrowotnej to nie fakt, jaki można wykazać zeznaniami, ale ocena postępowania pogotowia, należąca wyłącznie do Sądu i będąca elementem rozstrzygnięcia o przedmiocie sprawy.

Pogotowie wywodzi, że udzielenie pomocy dzieciom na kolonii należało do lekarza nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. Zgodnie z art. 5 pkt 17a ustawy z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych nocna i świąteczna opieka zdrowotna oznacza świadczenia opieki zdrowotnej z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej udzielane przez świadczeniodawców poza godzinami pracy określonymi w umowach o udzielanie świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej, w szczególności w dni wolne od pracy i w święta, w przypadku nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia świadczeniobiorcy, które nie jest stanem nagłym. Z kolei według art. 5 pkt 33 tejże ustawy stan nagły oznacza stan, o którym mowa w art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 08.09.2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

Zgodnie z art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 08.09.2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym stan nagłego zagrożenia zdrowotnego to stan polegający na nagłym lub przewidywanym w krótkim czasie pojawieniu się objawów pogarszania zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała lub utrata życia, wymagający podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia. Wreszcie zgodnie z art. 3 pkt 4 ustawy z dnia 08.09.2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym medyczne czynności ratunkowe to świadczenia opieki zdrowotnej w rozumieniu przepisów o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, udzielane przez jednostkę systemu, o której mowa w art. 32 ust. 1 pkt 2, w warunkach pozaszpitalnych, w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.

W ocenie Sądu Okręgowego zakwalifikowanie sytuacji, w jakiej znalazły się dzieci przebywające na kolonii, jako stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego nie wymaga wiedzy specjalnej ani jakiejś szczególnej analizy. Nie ulega wątpliwości, że zaistniało nagłe zagrożenie dla zdrowia dzieci, niosące ryzyko istotnego pogorszenia. W przypadku dzieci w wieku 8-14 odwodnienie, wywołane biegunką lub podobnymi objawami ze strony układu pokarmowego, postępuje szybko i jego skutki są bardziej dolegliwe, bolesne i uciążliwe, a także bardziej niebezpieczne, dla chorego niż w przypadku osób dorosłych. W takiej sytuacji szybkie udzielenie pomocy staje się bezwzględnie konieczne.

Dodatkowo sytuacja ta odpowiada pojęciu zdarzenia masowego.

Sąd podziela stanowisko wyrażone przez pogotowie w protokole kontroli oraz w zaleceniach pokontrolnych, wskazujące na nierozpoznanie przez pracowników pogotowia – dyspozytorów oraz obecnych na miejscu ratowników zdarzenia masowego i brak podjęcia szybkich działań zmierzających do przezwyciężenia tego zdarzenia, tj. udzielenia pomocy osobom już wymagającym pomocy i zabezpieczenia pozostałych przez rozprzestrzenianiem się stanu zagrożenia.

Stanowisko takie zaprezentował zresztą zastępca dyrektora pogotowia w piśmie, w którym wskazał na zastrzeżenia do pracy dyspozytora i jego odsunięcie od pracy na tym stanowisku.

Zarówno dyspozytorzy, jak i członkowie zespołu ratowniczego – niezależnie od początkowych oświadczeń osób obecnych na miejscu, że sobie na razie radzą – powinni wziąć pod uwagę całokształt okoliczności zdarzenia, a przede wszystkim takie jego elementy, jak:

– grupa dzieci (kolonia),

– placówka zbiorowego żywienia (ośrodek wypoczynkowy),

– objawy zatrucia pokarmowego u coraz większej liczby osób.

Powyższe powinno uaktywnić czujność ww. osób i ukierunkować ich na ewentualność: zagrożenia sanitarnego, salmonelli, zatrucia jadem kiełbasianym, zatrucia grzybami lub innych, zbliżonych zagrożeń dla zdrowia związanych z występowaniem objawów ze strony układu pokarmowego w dużej grupie dzieci.

Nie ulega wątpliwości, że opanowanie zdarzenia przekraczało możliwości, zarówno obecnego na miejscu personelu, mającego kwalifikacje medyczne – jednej pielęgniarki i jednego ratownika, jak również zespołu przybyłego na miejsce do pacjentki z urazem żeber. Wobec tego, jeśli nie od początku i pierwszego zgłoszenia, ale co najmniej od ok. godz. 00:10, a z pewnością od godz. 00:58, istnienie takiego zagrożenia winno być znane personelowi pogotowia. Można dodać, że opiekunowie kolonii dzwonili na Pogotowie czterokrotnie, czyli zdarzenie nie miało charakteru jednostkowego incydentu.

Jeżeli nawet dwaj ratownicy z zespołu podstawowego nie byli w stanie udzielić pomocy pozostałym dzieciom, to nie powinni byli unikać w ogóle odpowiedzialności przez tłumaczenie, że przyjechali do tego konkretnego przypadku, tylko zorientować się w sytuacji i powiadomić dyspozytora, a nie zrzucać na opiekunów dalszy kontakt z dyspozytorem.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na zakres przedstawionego Sądowi materiału dowodowego. Otóż, jeżeli chodzi o przebieg zdarzenia na miejscu, Sąd dysponował wyłącznie zeznaniami opiekunów kolonii. Pogotowie, co jest co niezrozumiałe, nie zgłosiło wniosku o przesłuchanie obojga dyspozytorów oraz obu ratowników. O ile jeszcze treść samych rozmów dyspozytorów ze zgłaszającymi została nagrana, to nie można było odtworzyć sposobu rozumowania dyspozytorów i ich wyobrażenia o sytuacji. Natomiast przebieg interwencji medycznej i zachowanie ratowników oddają wyłącznie zeznania świadków, którzy wyraźnie wskazali na odmowę pomocy, a nawet elementarnego wręcz zainteresowania, ze strony przybyłych ratowników.

Zawarte w aktach sprawy pisemne wyjaśnienia pracowników pogotowia nie mają takiej wartości, aby mogły zostać skonfrontowane z zeznaniami świadków, jako że zostały złożone w warunkach prowadzonej w pogotowiu kontroli prawidłowości czynności, a zatem nie można wykluczyć, iż składający wyjaśnienia byli zainteresowani przedstawieniem przebiegu wydarzeń w sposób dla siebie korzystny i pomijający ewentualne uchybienia w ich postępowaniu. Wartość takiego oświadczenia, choć składanego w miarę krótko po zdarzeniu, jest niższa od zeznań składanych bezpośrednio przed Sądem.

Prawidłowo zatem NFZ dopatrzył się nienależytego wykonania umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie ratownictwa medycznego, co skutkowało uprawnieniem do naliczenia pogotowiu kary umownej.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy orzekł, że powództwo pogotowia wobec NFZ nie zasługuje na uwzględnienie.

źródło: orzeczenia.ms.gov.pl

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 4.4 / 5. Ilość głosów: 21

Bądź pierwszym, który oceni wpis

8260 artykułów

O autorze

Czynny zawodowo specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii. Były członek Okręgowej i Naczelnej Izby oraz delegat na Zjazd Krajowy samorządu zawodowego. Założyciel Ogólnopolskiego Portalu oraz Gazety Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
AktualnościNowa siatka płacOdszkodowania dla pielęgniarek LM

Pozwy pielęgniarek – koszty procesu.

2 min czytania
Koszty procesu w sprawach o nierówne traktowanie w zatrudnieniu pielęgniarek… W dniu dzisiejszym redakcja Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych podnosi kwestię opłat…
Aktualności

Pielęgniarki - pomoc psychologiczna z urzędu.

1 min czytania
Pomoc dla pielęgniarek Zapytaliśmy czytelników pielegniarki.info.pl czy pielęgniarkom i położnym powinna przysługiwać pomoc psychologiczna z urzędu. Temat wzbudził duże poruszenie. Większość odpowiedzi…
AktualnościGazeta Pielęgniarek i PołożnychOrzecznictwo sądowe

Pacjent ocenił pracę pielęgniarek. Zarzuty przedstawił w sądzie.

2 min czytania
Pacjentka w sądzie: wzywane pielęgniarki nie przychodziły. Opiekował się mną mąż. W jednym z uzasadnień do wyroków sądów w 2023 roku, które…
Komentarze
×
Aktualności

Pielęgniarka: pielęgniarstwo nigdy nie będzie zawodem prestiżowym