Kto zawinił temu, że pielęgniarstwo w Polsce straciło smak?
W artykule pt. Dlaczego pielęgniarstwo to wieloetatowość? „Ten zawód wykonują także ludzie funkcjonujący na granicy wydolności fizycznej i psychicznej” przytoczyliśmy treść komentarza jednak z pielęgniarek, która poruszyła kwestię ilości godzin, jakie przepracowują często pielęgniarki w Polsce.
W odpowiedzi na ten artykuł wiele pielęgniarek postanowiło wyrazić swoje zdania na temat wieloetatowości. Wybrane z nich przytaczamy poniżej.
– Izby pielęgniarskie po co jeszcze istnieje ten relikt PRL? Pielęgniarki no prawda jest że dzięki waszym nadgodzinom jeszcze szpitale ciągną oddziały! Oszczędzają na personelu już tyle bo lat! A kto jest klientem szpitala, jak nie pielęgniarka z chorym kręgosłupem, bo dźwig jest z ludzkiego ciała! Trzymajcie się panie jesteście potrzebne!
– W punkt. Jak koń dobrze ciągnie, to mu dokładają.
– Właściwie wszyscy zawinili, że pielęgniarstwo straciło w Polsce smak, było wysoko cenione przez społeczeństwo, dawało satysfakcję, szpital był drugim domem poza płacą zawsze mini…
Teraz izby przez swoje 35 lat zniszczyły totalnie środowisko zamieniając w wyścig szczurów zbieractwem punktów, grupami, skłóceniem i pasożytnictwem dla własnych celów!
Pielęgniarki wieloetatowość potraktowały jak zjazd ku dużym pieniądzom po cowidowych podwyżkach… to niestety niszczy zdrowie, ulegają częściej wypadkom między szpitalami, nadwyrężają zdrowie psychiczne myląc miejsca pracy (gdzie jestem?) i fizyczne, a nawet statystycznie szybciej umierają…. czy to jest szczyt szczęśliwości zawodowej? Izby są cicho, bo pielęgniarki etaty wypełniają, ale jakim kosztem i do kiedy? A obowiązków przybywa, szpitale oszczędzają uszczuplając obsadę na grafikach. Zmęczenie niszczy pielęgniarstwo totalnie, pacjent odczuwa i częściej narzeka ale kto go słucha? Jest coraz gorzej rośnie frustracja i wściekłość, coraz bardziej brakuje czasu na normalne życie, na rodzinę, na odpoczynek, na oddech… dobrze, że jestem już za tym murem paradoksów, to nie ta bajka.
– Jest to praca bardzo ciężka fizycznie i umysłowo, którą należy wykonywać z odpowiedzialnością i kreatywnością. Powinniśmy być szanowane i doceniane przez urzędników publicznych, a jest ciągłe krytykowanie i obniżaniu prestiżu tego pięknego zawodu pielęgniarskiego.
Zachowano oryginalną treść komentarzy.
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych











