„W dobie, gdy brakuje i będzie brakować pielęgniarek, wymyśla się pseudo kompetencje, które nie tylko są niezgodne z prawem pracy i uprawnieniami nadanymi przez Prawo Wykonywania Zawodu”
W artykule pt. Pielęgniarce z grupy 2 przypisano kompetencję, która otwiera nowy etap rozwoju medycyny przedstawiliśmy fragmenty dokumentu pt. „Pielęgniarka chirurgiczno-operacyjna” wypracowanego przez zespół ministerialny.
Nowy zakres kompetencji przypisywany poszczególnym grupom pielęgniarek spotkał się z wieloma komentarzami samych zainteresowanych. Niektóre z nich przywołujemy poniżej.
– To jest kpina z zawodu pielęgniarskiego, wszystkie mamy kwalifikacje do pracy w tym zawodzie i kompetencje. Ciekawe czy oddziałowej uda się ułożyć grafik jeżeli taki podział wejdzie w życie. Izby traktują nas jak idiotki i maszynki do robienia pieniędzy dla pań z izb i ich znajomym którzy prowadzą kursy, szkolenia.
– Żenada. Nie chce się już nawet komentować tych idiotyzmów. W dobie, gdy brakuje i będzie brakować pielęgniarek, wymyśla się pseudo kompetencje, które nie tylko są niezgodne z prawem pracy i uprawnieniami nadanymi przez Prawo Wykonywania Zawodu, to jeszcze pogłębiają zapaść kadrową chaos w szpitalach i POZ. Grupa tworząca te abstrakcyjne przepisy, należy wysłać w trybie natychmiastowym do odnowienia prawa wykonywania zawodu i wolontaryjnej, rocznej pracy przy łóżku chorego na najcięższych oddziałach szpitalnych. Nadmiar czasu brylowania na salonach ministerialnych widać szkodzi na jasność i logikę myślenia.
– To co się mówi o podziałach kompetencji w naszych szeregach jest niedopuszczalne, zrozumiała jest kwalifikacja i specjalizacja przy pewnych rodzajach opieki i pracy na stanowiskach wymagających dodatkowych wiedzy i umiejętności, ale po to jest nowy system kształcenia, starsi pracownicy, wykształcenie zdobyte w latach 80, 90tych mieli takie, jakie obowiązywało, a podczas wykonywania swojej pracy i zmian zachodzących uzupełniali wiadomości i aktualizowali wiedzę na licznych kursach i specjalizacjach, została garstka naprawdę tych najstarszych koleżanek najdłużej pracujących, które już nie raz nie miały siły i ochoty robić magistra czy specjalizacji, bo oprócz pracy każdy chce też jeszcze żyć po swojemu, mając czas dla siebie i chociażby wnuków, pielęgniarki to w większości kobiety mające swoje rodziny, zainteresowania, ich życie w wystarczająco dużej mierze jest ciągłej gotowości niesienia pomocy innym, a tymczasem traktuje się nas jak produkty na taśmie obliczając koszt naszego wynagrodzenia.
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych











