Posłanka Joanna Wicha o pielęgniarkach w Radiu Zet.
Kilka dni temu opublikowaliśmy artykuł pt. Pielęgniarka posłanka: izby są zdania, że to się zmieniło i pielęgniarki już nie zaharowywują się na śmierć., w którym przytaczamy fragment wywiadu udzielonego przez posłankę Joannę Wichę w Radiu Zet na temat pracy pielęgniarek na kilku etatach. Poniżej fragment wywiadu.
Redaktor:
I przez ostatnie lata Pani poseł były kontrole, były doniesienia medialne, były raporty Najwyższej Izby Kontroli, które pokazywały, że pielęgniarki pracują nierzadko na 2,5 etatu, czyli po kilkaset godzin miesięcznie.
Posłanka Joanna Wicha:
No tak, ale z tego co wiem, bo rozmawiam też ze środowiskiem pielęgniarek, samorządów, i panie pielęgniarki twierdzą, też te z samorządu pielęgniarskiego, że to już się zmieniło, że panie pielęgniarki od kiedy zaczęły lepiej zarabiać, od kiedy weszły te podwyżki płacy, już się tak nie zaharowywują na śmierć.
Pielęgniarka o rzeczywistości
Na artykuł zareagowała jedna z naszych czytelniczek. Poniżej cytujemy jej komentarz odnoszący się do wywiadu.
Pani Poseł, łatwo dziś mówić, że „pielęgniarki już nie zaharowują się na śmierć”, siedząc w sejmowej ławie. Zapraszam na 12-godzinny dyżur. Dzień, noc, święto – przy brakach kadrowych, ciężkich pacjentach i odpowiedzialności za ludzkie życie, jeszcze podkreślę, że niejednokrotnie pojedynczy. Wtedy można porozmawiać o tym, jak bardzo „się zmieniło”.
Pielęgniarki nie potrzebują kolejnych ocen z perspektywy Sejmu ani opowieści o tym, jak dobrze już mają. Potrzebują bezpiecznych norm zatrudnienia, realnej ochrony prawnej, godnego wynagrodzenia i samorządu, który rzeczywiście stoi po ich stronie. Najłatwiej ogłosić sukces systemu tym, którzy nie muszą w tym systemie przepracować nocnego dyżuru.
źródło: pielegniarki.info.pl










