Warto zaznajomić się z treścią zeznań lekarzy i kadry kierowniczej pielęgniarek.
Publikujemy kolejny fragment uzasadnienia do wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie nierównego traktowania w zatrudnieniu pielęgniarek z grupy 6.
W czwartkowym artykule pt. Szpital o pielęgniarkach z grupy 6 – nie możemy ich delegować do wielu czynności przy pacjencie, przedstawiliśmy użytkownikom pielegniarki.info.pl sytuację w jednym ze szpitali, który został pozwany o nierówne traktowanie w zatrudnieniu. Warto przeczytać w jaki sposób podmioty lecznicze próbują przekonać sąd co do organizacji pracy personelu pielęgniarskiego zaszeregowanego do rożnych grup w siatce płac. Dla osób wykonujących zawód pielęgniarki, prezentowane przez dyrekcje placówek medycznych wizje w zakresie różnic w kompetencjach osób z grupy 6 i 5 oraz 2 siatki płac mogą co najmniej wzbudzić salwę śmiechu oraz irytację. Niestety trzeba sąd przekonać o absurdalności stanowiska szpital, który broni się przed wypłatą gigantycznego odszkodowania.
Na szczęście sąd w omawianym postępowaniu procesowym zapytał świadków o różnice w zakresie obowiązków pielęgniarek zaszeregowanych do różnych grup siatki płac. Powołani świadkowie to ordynatorzy, pielęgniarki oddziałowe. Zatem wróćmy do treści fragmentów uzasadnienia do przedmiotowego wyroku. I jeszcze jedno czy podmioty lecznicze bez konsekwencji prawnych mogą głosić opinie, które w sposób fałszywy opisują realia wykonywania zawodu pielęgniarki w szpitalnych oddziałach? Przecież to w prostej drodze prowadzi do deprecjacji część personelu pielęgniarskiego…
(…) Dla lekarzy przeprowadzających zabiegi nie miało znaczenia jakie wykształcenie mają poszczególne pielęgniarki.
Lekarze też nie mieli zwykle wiedzy na temat wykształcenia personelu pielęgniarskiego.
Układając grafiki, czy też powierzając pielęgniarkom wykonanie określonych czynności, pracodawca nie brał pod uwagę wykształcenia ani stanowisk, na których zatrudnione były poszczególne osoby. Nie było czynności, których nie mogły wykonać pielęgniarki z wykształceniem średnim, a które były zastrzeżone tylko dla pielęgniarek z tytułem magistra i specjalizacją. Nie obowiązywała zasada, że na dyżurze musi być osoba z wyższym wykształceniem i specjalizacją. Gdy na dyżur nie mogła się stawić pielęgniarka/pielęgniarz z tytułem magistra i specjalizacją mogła być ona zastąpiona i była zastępowana przez pielęgniarkę z wykształceniem średnim, w tym przez powódki pracujące w systemie zmianowym.
Świadek będąca lekarzem specjalistą intensywnej terapii oraz świadek lekarz ordynator innego oddziału również potwierdzili powyższe. Inny lekarz ordynator zeznał, iż nie widzi różnicy w jakości pracy pielęgniarek z grupy II, a pracą pielęgniarek z grupy V i VI.
Wszyscy przesłuchani świadkowie, którzy znali pracę pozywających szpital pielęgniarek, potwierdzili że nie wykonywały obowiązków gorzej od pielęgniarek z wyższym wykształceniem i specjalizacją, że praca wykonywana przez pielęgniarki z grupy II zaszeregowania jest taka sama jak praca pielęgniarek z grupy V i VI.
Również przełożone powódek, tj. pielęgniarki oddziałowe trzech oddziałów potwierdziły, że wszystkie pielęgniarki wykonują pracę tak samo.
Jeden z lekarzy zeznał, że nie widzi żadnej różnicy w pracy powódek w porównaniu do pielęgniarek z grupy II. Dla świadka ważne jest doświadczenie pielęgniarek. Zeznała, że wymagany jest od pielęgniarek zakres czynności, który nie jest związany z wykształceniem. Inna z pielęgniarek oddziałowych podkreśliła w zeznaniach, że oprócz wiedzy liczą się zdolności techniczne, komunikacja interpersonalna, umiejętność pracy pod presją. Nie ma zasady, że na dyżurze musi być pielęgniarka zaszeregowana w grupie II.
Odnośnie pracy powódek na innym oddziale, lekarz ordynator zeznał, że nie widzi różnicy w jakości pracy pielęgniarek z grupy II, a powódek. Wszystkie pielęgniarki na jego oddziale wykonują te same czynności i używają tych samych sprzętów i narzędzi, pracują w tych samych pomieszczeniach. Dla świadka podstawą oceny pracy pielęgniarki jest doświadczenie i to, jak dana pielęgniarka wykonuje obowiązki. Natomiast pielęgniarka oddziałowa wskazała, że przy ustalaniu grafiku również nie bierze pod uwagę wykształcenia pielęgniarek i zaszeregowania. W jej ocenie wszystkie pielęgniarki wykonują pracę tak samo. Nie ma wymogu wyższego wykształcenia pielęgniarek na oddziale. (…)
źródło: orzeczenia.ms.gov.pl











