Szpital podnosił, że skarżące szpital pielęgniarki odbywały kursy nawet… 10 lat temu.
Publikujemy fragment uzasadnienia do wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie nierównego traktowania w zatrudnieniu pielęgniarek z grupy 6.
(…) Skarżące szpital pielęgniarki są zaszeregowane do grup V i VI według brzmienia przepisów ustawy. Uważają, że ich kompetencje oraz staż pracy nie różnią się niczym od pracowników, którzy według przepisów ustawy kwalifikowani byli do grupy II.
Powódki twierdzą, że świadczą pracę tego samego rodzaju, tej samej wartości, a zakres powierzonych im obowiązków jest tożsamy.
Dodatkowe kwalifikacje formalne pracowników zaszeregowanych do grupy II (wykształcenie wyższe, specjalizacja) nie przekładają się na inny od powódek sposób wykonywania pracy, toteż nie istnieją podstawy do tak znacznego różnicowania wynagrodzenia pracowników. Nie istnieją żadne obiektywne podstawy do tak wyraźnej dyferencjacji wynagrodzeń powódek w stosunku do pielęgniarek zaszeregowanych do grupy II. Poza formalnym poziomem wykształcenia brak jest jakichkolwiek innych kryteriów, które uzasadniają różnicowanie wynagrodzenia. Podniesiono, że różnica wynagrodzeń pomiędzy powódkami a pielęgniarkami zaszeregowanymi do grupy II, pomimo wykonywania tożsamej pracy – jest wyraźna i znacząca. (…)
W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwany szpital zaprzeczył by powódki wykonywały u pozwanego pracę tego samego rodzaju, tej samej jakości i o tożsamym zakresie obowiązków jak pielęgniarki zaszeregowane według grupy II.
Pozwany szpital zaprzeczył by dyskryminował pielęgniarki z grupy 6 w zatrudnieniu wypłacając im wynagrodzenie niższe, niż pielęgniarkom zaszeregowanym do grupy II.
(…) Niezależnie od powyższego, pozwany szpital wskazał, że w zakresach czynności i obowiązków pielęgniarek różnicuje obowiązki i odpowiedzialność poszczególnych pielęgniarek w zależności od ich kwalifikacji – wprowadzone w 2022 r. zakresy czynności podzielono na 3 grupy: pielęgniarek posiadających tytuł magistra i specjalizację, pielęgniarek posiadających tytuł specjalisty oraz pielęgniarek – każdy z nich jest odmienny i dostosowany do kwalifikacji.
Pozwany szpital wskazał, iż nie sposób zaprzeczyć, że skarżące szpital pielęgniarki nie posiadają szerokich kwalifikacji, choć posiadają długoletnie doświadczenie, nie poszerzały swojej wiedzy od lat – większość szkoleń, które odbyły, organizowane były przez pracodawcę jako obowiązkowe (np. szkolenie z zakresu przetaczania krwi, bhp), szkolenia trwały maksymalnie 4 dni, natomiast kursy powódki odbywały nawet 10 lat temu.
Brak odpowiednich kwalifikacji nie pozwala pozwanemu na delegowanie powódek do wielu czynności przy pacjencie i nie tylko – powódki nie biorą udziału w komitetach ds. kontroli zakażeń, ds. odleżyn, czy ds. farmakoterapii, powódki z uwagi na brak odpowiednich kwalifikacji nie mogą pełnić w pozwanym Szpitalu funkcji opiekuna praktyk pielęgniarskich, ponieważ również nie mają ku temu kompetencji. (…)
Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego szpitala, po około 60 tys. dla pielęgniarek z grupy 6, odszkodowania za nierówne traktowanie w zatrudnieniu. To nie koniec batalii sadowej w tej sprawie. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego.
Dalsze informacje w sprawie wkrótce.
źródło: orzeczenia.ms.gov.pl
Komentarz redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych
Analiza uzasadnień do wyroków sądów w sprawie nierównego traktowania w zatrudnieniu pielęgniarek prowadzi do wniosku, że pracodawcy na wszystkie sposoby próbują sprytnie kłamać. Odnosząc się do wyżej cytowanego fragmentu uzasadnienia wyroku, redakcja pielegniarki.info.pl przytoczy jakże znamienne ustalenie dokonane w przebiegu procesu:
„Pozwany szpital nie wykazał, aby codziennie, przez okres co najmniej od lipca 2021r. na każdej zmianie była obecna co najmniej jedna pielęgniarka należąca do II grupy”.
Czyżby szpital nie zapewniał należytego wykonywania świadczeń zdrowotnych z powodu braku na dyżurze pielęgniarki z grupy 2? Co gorsza, chyba nie „delegował pielęgniarek z grupy 6” do wykonywania zadań, do których nie mają kompetencji! Tak czy tak ZGROZA! Wychodzi na to, że w tym szpitalu pielęgniarki z grupy 6 nie mają po prostu „jakiś” uprawnień na potrzeby przedmiotowego procesu sadowego.
Wobec powyższego, twierdzenie przez szpital, że „nie może [z braku odpowiednich kwalifikacji] delegować pielęgniarek z grupy 6 do wielu czynności przy pacjencie” jest nie tylko sprytnym kłamstwem ale także odzieraniem z godności zawodowej pielęgniarek z wieloletnim doświadczeniem zawodowym.
I jeszcze jedna uwaga. Jakże pięknie w powyższej kwestii potwierdza się teza redakcji pielegniarki.info.pl, że grzebanie przez ministerstwo zdrowia w zakresie nowego podziału kompetencji pielęgniarek, ma tylko jeden cel: uniemożliwić składanie pozwów sądowych pielęgniarkom o nierówne traktowanie w zatrudnieniu. Nie chodzi o żadne podniesienie prestiżu zawodu. Chyba, że poprzez wykonywanie USG w celu lokalizacji rurki intubacyjnej, a także ocenę położenia cewnika moczowego w badaniu USG.











