Pielęgniarka: Nie przyznałam sobie wynagrodzenia ani nie decydowałam o jego wypłacie.
Publikujemy drugą część odpowiedzi pani przewodniczącej okręgowej rady pielęgniarek i położnych w Warszawie, na prośbę redakcji pielegniarki.info.pl, o wyjaśnienia w sprawie 263 tys. złotych wypłaconych pani przewodniczącej z racji pełnienia roli tzw. koordynatora regionalnego w ramach projektu unijnego „Wsparcie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych”.
Pierwszą część odpowiedzi na zapytanie redakcji pielegniarki.info.pl zamieściliśmy w artykule pt. Izba pielęgniarek – działaczka z wypłatą 263 tys. zabiera głos wraz z komentarzem redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych.
Poniżej cytujemy dalszą część odpowiedzi pani przewodniczącej…
(…) Funkcja koordynatora regionalnego była elementem ogólnopolskiego sposobu realizacji projektu nr POWR.07.01.00-00-0004/22 pod nazwą „Wsparcie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych”.
Wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za koordynację regionalną w każdej okręgowej izbie uczestniczącej w projekcie zostało przewidziane przez władze Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych jako warunek organizacyjny realizacji projektu na danym obszarze.
Na koordynatora regionalnego dla obszaru Warszawskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych wybrała mnie kolegialnie Okręgowa Rada Pielęgniarek i Położnych w Warszawie. Nie była to moja jednostronna decyzja. Nie przyznałam sobie wynagrodzenia ani nie decydowałam o jego wypłacie. Treść umowy została mi zaproponowana przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych. Nie miałam wpływu na jej warunki, w tym na sposób ustalenia ani wysokość wynagrodzenia.
Według mojej wiedzy zasady wynagradzania zostały określone w sposób tożsamy dla wszystkich osób wyznaczonych do pełnienia funkcji koordynatora regionalnego. (…)
Komentarz redakcji Ogólnopolskiego Portalu pielęgniarek i Położnych
Pani przewodnicząca podkreśla, że wyznaczenie tzw. koordynatora regionalnego w każdej okręgowej izbie było warunkiem realizacji projektu na obszarze danej izby pielęgniarek.
To dość zaskakujące uwarunkowanie… w sytuacji kiedy izba okręgowa, którą pani kieruje posiada własny ośrodek szkoleniowy. Czy w przypadku prowadzenia szkoleń w przedmiotowym ośrodku powołuje się tzw. koordynatora regionalnego?
Zresztą instytucja tzw. koordynatora regionalnego będzie przedmiotem dalszych wystąpień redakcji pielęgniarki.info.pl, zwłaszcza w kontekście racjonalnego wydatkowania funduszy z UE na szkolenia pielęgniarek i położnych. Po pierwsze koordynatorami najczęściej były osoby pełniące funkcje szefowych izb okręgowych a na ich opłacenie wydano prawie dwa miliony złotych. Czy te dwa miliony złotych nie powinny być przeznaczone na organizację kolejnych szkoleń w ramach projektu?
Podnosi pani przewodnicząca, że decyzja w sprawie powołania na tzw. koordynatora, nie była to pani jednostronna decyzja. Natomiast dla pełnego obrazu w kwestii koordynatorów należy zauważyć, że to naczelna rada ich powoływała, której jest pani członkiem. Co ważne osoby pełniące funkcję przewodniczących okręgowych izb mają większość w… radzie naczelnej. Powyższe uwarunkowania dobitnie ukazują, że decydujący głos w zakresie powołania na funkcję koordynatorów konkretnych osób, miały osoby, które zostały powołane przez radę na stanowiska… koordynatorów.
Podnoszenie argumentu, że „nie przyznałam sobie wynagrodzenia ani nie decydowałam o jego wypłacie” jest kuriozalne. Przecież powyższe wynikało z umowy, którą pani podpisała. To w umowie zapisano sposób wynagradzania oraz zasady jego wypłaty!
Pani przewodnicząca argumentuje, że „treść umowy została mi zaproponowana przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych. Nie miałam wpływu na jej warunki, w tym na sposób ustalenia ani wysokość wynagrodzenia”. Opisane powyżej uwarunkowania w zakresie powoływania tzw. koordynatorów powinny wzbudzić u pani przewodniczącej co najmniej wątpliwości. Czy w tej sytuacji powinna pani obejmować stanowisko koordynatora? Zapewne czytając umowę przedstawioną przez naczelną radę o pełnienie obowiązków koordynatora oraz związane z tym wynagrodzenie miała pani możliwość odstąpienia od bycia koordynatorem. Tego pani nie zrobiła!
A mogła być pani jak żona Cezara.
Dlatego nie powinna pani przewodnicząca zrzucać odpowiedzialności za kwotę 263 tys. złotych na „uwarunkowania”, na które w pani mniemaniu nie miała wpływu.
Natomiast argumentacja, że „zasady wynagradzania zostały określone w sposób tożsamy dla wszystkich osób wyznaczonych do pełnienia funkcji koordynatora regionalnego”, w niczym nie umniejsza powagi sprawy 263 tys. złotych i sprowadza polemikę do poziomu: inni też wzięli.
Kolejne fragmenty odpowiedzi pani przewodniczącej oraz odniesienie się redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych w sobotę oraz niedzielę o godz. 8.00












