Pielęgniarki: „Uważam, że takie postępowanie jest niesamowicie krzywdzące”. I nieracjonalne!
Dzień dobry,
chciałam wyrazić swoje objawy związane z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia zmieniającym rozporządzenie w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej wchodzące w życie 6 maja br.
Jestem pielęgniarką z 10 letnim stażem pracy zarówno na Oddziale Intensywnej Terapii Dziecięcej; Intensywnej Terapii Noworodka oraz Neonatologii o III stopniu referencyjności.
Posiadam specjalizację w dziedzinie Pielęgniarstwa Anestezjologicznego i Intensywnej Opieki. Zakres kompetencji po ukończeniu tej specjalizacji pozwolił mi właściwie sprawować opiekę nad pacjentami wyżej wymienionych oddziałów z czego pragnę zaznaczyć, że na każdym z nich miałam konieczność sprawowania opieki nad noworodkiem bądź wcześniakiem w stanie zagrożenia życia, wentylowanym mechanicznie. Pacjent był wszędzie ten sam, zmieniała się jedynie nazwa oddziału.
Interpretując obecny standard opieki okołoporodowej odnoszę wrażenie iż w niedługiej przyszłości nie będę mogła pracować na oddziale Neonatologii (III st. ref.) ponieważ nie posiadam specjalizacji neonatologicznej.
Uważam, że takie postępowanie jest niesamowicie krzywdzące zarówno dla nas pielęgniarek jednak jeszcze bardziej dla pacjentów. Nie jest tajemnicą iż personel pielęgniarski już zostaje przesunięty na inne oddziały, z dnia na dzień bez żadnego chociażby przygotowania merytorycznego czy psychicznego na tak radykalną zmianę miejsca pracy. Jest dla mnie niewyobrażalne by osoba która przez znaczną część a nawet całe życie zawodowe zajmowała się noworodkiem nagle jest zmuszona stanąć na przykład przy łóżku unieruchomionego dorosłego pacjenta z wieloma schorzeniami. Nie chcę mówić o niekompetencji, ale nie chciałabym być na miejscu tego pacjenta.
Taka sama sytuacja będzie mieć miejsce na oddziale Neonatologii. Z dnia na dzień doświadczony, wyedukowany personel pielęgniarski zostanie „zastąpiony” przez położne, które jeśli nie wykazały takiej chęci mogą nawet nie mieć żadnego pojęcia i doświadczenia w opiece nad noworodkiem z Intensywnej terapii. Tu również stresuję się o JAKOŚĆ opieki nad tym specyficznym i trudnym, często „kilkuset – gramowym” pacjentem.
Rozumiem, że należy znaleźć miejsca pracy dla położnych. Rozumiem również że zgodnie z kodeksem etyki powinnyśmy stale podnosić swoje kompetencje, aby zapewnić najwyższy poziom opieki. Nie rozumiem jedynie dlaczego jest to robione w tak radykalny sposób i kosztem pacjenta. Czy nie powinnyśmy wykonywać zawodu rzetelnie zgodnie a aktualną wiedzą z największym dobrem dla pacjenta?
Wiedza zdobyta podczas specjalizacji anestezjologicznej pozwala mi na właśnie takie wykonywanie zawodu.
Szczerze wątpię, aby położna bez doświadczenia potrafiła zastąpić pielęgniarkę ze specjalizacją anestezjologiczną i wieloletnim stażem pracy przy inkubatorze wcześniaka bądź noworodka wentylowanego mechanicznie z założonymi dostępami centralnym.
Jeśli rozporządzenie mamy odczytywać w znaczeniu zero jedynkowym i opiekę nad noworodkiem będą mogły sprawować jedynie pielęgniarki posiadające spec. neonatologiczną chciałabym aby uwzględnić w nim zapis mówiący o możliwości pracy w trakcie wykonywania specjalizacji, bądź o wprowadzenie odrębnego przepisu dotyczącego pracy pielęgniarek na oddziałach II i III stopnia referencyjności i uwzględnienie specjalizacji anestezjologicznej, a co za tym idzie nie odbieranie nam naszej wiedzy umiejętności i uprawnień już zdobytych przez wiele lat.
Zachowano oryginalną treść.
Dane autorki korespondencji do wiadomości redakcji pielegniarki.info.pl













