Polska pielęgniarka na Teneryfie!

4 min czytania
Aktualności
Moją przygodę z Hiszpanią zaczęłam we wrześniu 2007, kiedy to znalazłam ogłoszenie w Internecie o naborze polskich pielęgniarek do Hiszpanii. Należało wysłać swoje CV w języku angielskim, kopie dyplomu i zaznaczyć swoje wykształcenie ( licencjat, mgr itd.). Było jasne, iż należy spełniać wymogi Unii Europejskiej. Długo się nie zastanawiałam, wysyłam CV. Po dwóch tygodniach zadzwoniła do mnie Pani z zapytaniem czy nadal jestem zainteresowana, opowiedziała w skrócie, jakie wymogi trzeba spełniać, ku mojemu zaskoczeniu nie trzeba było znać języka hiszpańskiego, ponieważ siec szpitali, która szuka pielęgniarek organizowała go dla na w Polsce. Umówiłyśmy się na pierwsze spotkanie w Warszawie, które odbyło się czasie hiszpańskich targów pracy, co dało mi trochę otuchy, ze nie jest to firma znikąd. Tego dnia spotkaliśmy się z jedna osoba z Hiszpanii, która zajmuje się rekrutacją do pracy w tej sieci i tłumaczem, która okazała się osoba, która wcześniej ze mną rozmawiała. Tego dnia dowiedziałam się, że firma szykuje dla nas kurs językowy ( 240h w ciągu 2 miesięcy) w tym okresie dostaniemy wsparcie finansowe, bo oczywiste było, że nie da się połączyć, 6h dziennie języka z pracą, wspomnieli również o tym, że zobowiązują się zapłacić bilet na wyspy dla nas i osoby, która z nami wyjeżdża ( mąż, dzieci) oraz pierwszy miesiąc zakwaterowania wspomnieli również, iż umowę podpisujemy na czas nieokreślony, co było dla nas dużym plusem. Wszytko wyglądało niesamowicie, prospekty o sieci szpitali też nas zachwyciły.
Drugie spotkanie odbyło się mniej więcej miesiąc później było już tylko zorganizowane dla osób, które się zakwalifikowały, do tej pory nie jestem wstanie powiedzieć, co zadecydowało o tym, że wybrano właśnie nas. Wiem na pewno, że największe szanse miały osoby, które miały mgr lub licencjat i wymagany staż pracy i również osoby, które szybko złożyły papiery w Ambasadzie by nostryfikować swój dyplom. Czy decydował wiek? W grupie osób, które się zakwalifikowały przedział wiekowy wynosił 24-33 lata. Jedna osoba z nas wyjeżdżała z dzieckiem. Na spotkaniu zadaliśmy wszystkie pytania, jakie nas interesowały, miałyśmy również możliwość zasugerowania gdzie chcemy pracować, czy na Lanzarote, jeśli nie tam to na Teneryfie, gdzie były do wyboru 3 miejscowości.
Kurs zaczął się 17.01.2008 w Warszawie w Instytucie Cervantesa. Wszyscy byliśmy z kursu bardzo zadowoleni, w szkole mówiło się tylko po hiszpańsku, ponieważ wszyscy nauczyciele byli rodowitymi Hiszpanami. Czasem brakowało nam już sił, ale nie dawaliśmy za wygrana, wiedzieliśmy, ze tego, czego nauczymy się w tym czasie zadecyduje, jakie będą początki w Hiszpanii. Mieszkania w Warszawie szukaliśmy sami, każdy gdzie mógł, a nie było tanio nie wszystkim starczyły pieniądze, które dostaliśmy od firmy, ale chce zaznaczyć, że w moim przypadku było to i tak więcej niż zarabiałam. Kurs wszyscy wspominamy z sentymentem, nauczycieli, szkołę również.
W marcu dostaliśmy wiadomość o zakupionych biletach i terminach wyjazdu. 10 Osób dostało termin wylotu na 24.03.2008 ( W tym ja) a 3 osoby na 27.03.2008 były to osoby, które leciały na Lanzarote. Kurs skończyliśmy 19.03.2008, nie było dużo czasu na spakowanie się i pożegnanie z rodziną.
24.03.2008 ja wraz z dwoma osobami zaczęłyśmy naszą podróż Poznań-Warszawa-Madryt-Teneryfa Sur, również nie wiem, czemu tak a nie inaczej. O godzinie 2:00 w nocy wylądowałyśmy na ciepłej Teneryfie. Wiedziałyśmy, że do hotelu musimy dostać się same, za 24 e dojechałyśmy do Hotelu, w którym wszytko było przygotowane na nas przyjazd. Każda z nas dostała samodzielny pokój z łazienką o wysokim standardzie ( 4 gwiazdki mówiły same za siebie). Dopiero na drugi dzień przez okno zobaczyłam, ze szpital znajduje się naprzeciwko. W Hotelu również miałyśmy zarezerwowane śniadania i kolację (w formie bufetu-, czyli jedz do woli). Pierwsze dwa dni dostałyśmy na aklimatyzacje, zaś 27.03 umówione byłyśmy z osoba, która miała nam pomóc w załatwieniu najważniejszych formalności na policji w banku itd. Niestety nie udało się nam załatwić wszystkiego w jeden dzień, więc na drugi musiałyśmy sobie już radzić same. Prócz tego, że wszystko trwało bardzo długo, a upał był nieznośny wszystko dałyśmy rade załatwić. Poprzedniego dnia miałyśmy również spotkanie z naczelną (chyba tak mogę ją nazwać), to pierwsze spotkanie, na którym mogłyśmy się przekonać, jaka jest nasza znajomość języka hiszpańskiego, zrozumiałyśmy tak około 90 %. Na spotkaniu z nami były również portugalki, które także przyjechały do pracy. One nie miały kursu językowego, bo znając portugalki rozumiesz bardzo dużo po hiszpańsku, ale jeśli chodzi o wypowiadanie się to jesteśmy na pewno lepsi po naszym kursie. Tego dnia dowiedziałyśmy się, która z nas trafiła, na jaki oddział. Zostałam przydział na odział dializ, co mnie kompletnie zaskoczyło, bo miałam roczny staż na Biomie, byłam załamana, miałam możliwość zmienienia oddziału na internę, zdecydowałam się jednak na dializy( zawsze to odział specjalistyczny). Koleżanki trafiły na intensywna terapię a druga na internę. Portugalki w większości bez doświadczenia trafiły na oddział ratunkowy i na internę. Wszystkie miałyśmy zacząć prace 1.04.2008, ale to już osobna historia.
Mira
Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 4 / 5. Ilość głosów: 1

Bądź pierwszym, który oceni wpis

8113 artykułów

O autorze

Czynny zawodowo specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii. Były członek Okręgowej i Naczelnej Izby oraz delegat na Zjazd Krajowy samorządu zawodowego. Założyciel Ogólnopolskiego Portalu oraz Gazety Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
AktualnościGazeta Pielęgniarek i Położnych

Pielęgniarki - czy pracodawcy łamią prawo odprowadzając składki na izby?

3 min czytania
Pracodawca nie ma prawa przekazywać informacji imiennej Poniższy fragment artykułu pochodzi z lutowego wydania Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych. Zachęcamy do zapoznania…
Aktualności

Jakie cechy powinny mieć spodnie ratownicze?

2 min czytania
Szukasz spodni ratowniczych, które spełnią wymagania Twoje oraz Twojego zawodu? Podświadomie wiesz, że odpowiedni kolor i oznakowanie to za mało – spodnie…
AktualnościNie dla ustawy OZZPiPNowa siatka płacOdszkodowania dla pielęgniarek LMPielęgniarki z mgr pozywają szpitaleWynagrodzenia pielęgniarek

Pielęgniarki: sąd wskazuje na oryginalny sposób działania OZZPiP.

3 min czytania
Ustalenia sądu w sprawie oryginalnego sposobu działania związku pielęgniarek…  W artykule pt. Pielęgniarka oddziałowa w sądzie: praca pielęgniarek innych niż z grupy…
Komentarze