Komentarz redakcji pielegniarki.info.pl.
Poseł Joanna Wicha:
(…) Uwaga odnośnie do zróżnicowanego wykształcenia i wynagradzania pielęgniarek. Nie jest dla nikogo tajemnicą ani nowością, że ten temat w debacie publicznej i sejmowej funkcjonuje co najmniej od 2 lat, jeśli nie dłużej. Myślę, że słowo „współczynniki” podnosi od razu ciśnienie wszystkim pielęgniarkom, ale dopóki tego nie uregulujemy, to nigdy nie będziemy wszyscy zadowoleni z tego, jak jesteśmy wynagradzani.
Nie zgadzam się z tezą, że pielęgniarka bez ukończonych studiów wyższych nie może zgłaszać pretensji w kwestii swojego wynagrodzenia. Często jest tak, że pielęgniarka nie ma ukończonych studiów wyższych, ponieważ w okresie, kiedy się kształciła, w Polsce był tylko jeden ośrodek kształcący pielęgniarki na poziomie akademickim, i naprawdę nie każdą z nas było stać, żeby na przykład dojeżdżać z Kotliny Kłodzkiej do Lublina, skończyć tam studia i zostać magistrem pielęgniarstwa. Nie każda pielęgniarka miała ku temu też predyspozycje, jak i chęci. W tej chwili dostęp do nauki, szkolenia i wiedzy jest znacznie łatwiejszy i szerszy. To jest oczywiście fantastyczne, natomiast uważam, że…
… nie można pomijać doświadczenia pielęgniarek, na przykład takich jak ja, które skończyły liceum medyczne i całe życie przepracowały w zawodzie. Doświadczenie trzeba doceniać.
Chcę wyraźnie powiedzieć, że jestem zdecydowanie za tym, żeby promować, także w wynagrodzeniach, studiowanie i osiąganie kolejnych stopni specjalizacji, ale moim zdaniem różnica pensji pielęgniarki po liceum medycznym czy po studium zawodowym, a pielęgniarki po studiach nie powinna być tak duża, jak jest obecnie. To jest po prostu zwyczajnie i po ludzku niesprawiedliwe. (…)
źródło: gov.pl
Komentarz redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych
Szanowna pani posłanko. Sprawa absurdalnej siatki płac nie jest podnoszona od 2 lat. Redakcja pielegniarki.info.pl podnosi to zagadnienie od 2016 roku czyli jeszcze na rok od chwalenia radosnej ustawy o współczynnikach pracy. Od tamtego czasu uważaliśmy, że to droga do procesów sądowych o nierówne traktowanie w zatrudnieniu. I od 2022 roku mamy lawinę pozwów. A koszty za wprowadzenie w życie radosnej ustawy o wynagrodzeniach ponoszą… podmioty lecznicze. Skutkiem powyższego jest także totalne skłócenie środowiska pielęgniarskiego.
Co ważne podział pielęgniarek i położnych na 3 grupy poparła izba oraz związek pielęgniarek. Przejawem powyższego jest własny projekt ustawy o wynagrodzeniach autorstwa pani Krystyny Ptok a który uzyskał poparcie izby pielęgniarek. W tym projekcie także związek dzieli personel pielęgniarski na 3 grupy.
Dlaczego obecna ustawa o wynagrodzeniach i projekt ustawy skierowany przez OZZPiP i poparty przez izbę jest „zwyczajnie i po ludzku niesprawiedliwy”? Otóż, dokonano podziału na 3 grupy płacowe bezwarunkowo. To znaczy – nie biorąc pod uwagę kwestii zakresu kompetencji zawodowych, który dla WSZYSTKICH pielęgniarek na oddziałach szpitalnych jest taki sam. Skutki takiego stanu rzeczy opisujemy dokładnie w felietonie pt. Posłanka o pielęgniarkach: specjalizacje, nowe kompetencje, pozwy sądowe.
Tak dla informacji pani poseł informujemy, że różnica w wynagrodzeniach brutto, brutTo od 1 lipca 2026 roku przekroczy 5 tys. złotych (z pochodnymi i składkami na ZUS). Wliczając odprawy emerytalne, nagrody jubileuszowe, średnią za urlop wypoczynkowy oraz zasiłków chorobowych. Szczegółowo o tym piszemy w artykule pt. Pielęgniarki dziękują związkowi za ponad 5 tys. złotych.











