Tezy orzeczenia sądu nijak się mają do praktyki zawodowej pielęgniarek, dlatego nadają się do okrągłego segregatora – kosza. Zobacz dlaczego?
Odpowiedź: dopiero teraz mają być określone kwalifikacje pielęgniarek według poziomu wykształcenia. Na poniższych tezach wyrok oparł Sąd Okręgowy oddalając powództwo pielęgniarek z grupy 6 o nierówne traktowanie w zatrudnieniu, którym Sąd Rejonowy przyznał odszkodowanie.
Tezy wyroku Sądu Okręgowego z 2026 roku.
1. Obecnie od pielęgniarek wymaga się kwalifikacji wyższych niż w latach 90-tych, kiedy faktycznie – ze względu na ówczesną pozycję pielęgniarek (średni, pomocniczy personel) – wystarczyło średnie wykształcenie medyczne (pielęgniarskie). Dowodem na to jest rezygnacja z dopuszczenia do zawodu osób, które miałyby się legitymować wyłącznie średnim wykształceniem, przy jednoczesnym wymaganiu, aby zawód pielęgniarki uzyskała osoba, która ukończyła co najmniej studia pierwszego stopnia, osiągając w ten sposób poziom oraz kwalifikacje (w tym wiedzy i umiejętności) nie zapewniane wcześniej w ramach systemu kształcenia pielęgniarek na poziomie szkoły średniej (policealnej).
Można zatem, także w świetle art. 78 k.p., przyjąć, że obecnie kwalifikacje wymagane przy wykonywaniu pracy pielęgniarki zapewniają co najmniej studia pierwszego stopnia (znacznie dokładniejszy i wszechstronny system kształcenia niż w ramach szkoły średniej, czy też policealnej), przy czym – z uwagi na potrzebę wdrażania praktyki opartej na dowodach naukowych (EBP), jak też stosowania zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej (APN) – docelowym, optymalnym, a przez to w dalszym ciągu niezbędnym poziomem kwalifikacji do wykonywania zawodu pielęgniarki, byłby zakres (poziom) kwalifikacji uzyskanych w związku z ukończeniem studiów II stopnia, zapewniających osobie wykonującej zawód pielęgniarki znaczną samodzielność i niezależność (popartą kompetencjami) w sferze diagnostycznej i leczniczej, a tym samym – dający zdolność realnego uczestniczenia w procesie diagnozowania i leczenia poszczególnych osób.
2. Determinantą odpowiedniego poziomu kwalifikacji, tj. wiedzy i umiejętności (w omówionym wyżej rozumieniu kwalifikacji zawodowych) jest również wykształcenie. Skoro zatem poziom uzyskanego przez pielęgniarki wykształcenia przekłada się bezpośrednio na zakres i poziom posiadanej wiedzy oraz nabytych umiejętności (w tym w zakresie zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej lub pielęgniarskich badań naukowych), niewątpliwie osoby wyżej (a tym samym – lepiej) wykształcone posiadają w istocie wyższe kwalifikacje zawodowe.
Co więcej, z uwagi na specyfikę pracy w zawodzie pielęgniarki, jej pozycji w zespole leczącym, oczekiwanej samodzielności i pewnej autonomii zawodowej, pozyskiwanych przez nią wiedzy i umiejętności w jakimkolwiek obszarze nauczanym na poziomie szkoły wyższej (w tym zwłaszcza studiów II stopnia) nie powinno się pomniejszać, czy też marginalizować.
3. Sprowadzanie obecnie pracy pielęgniarki do wykonywania zleconych zabiegów i czynności zaprzecza wdrażanej od lat 90-tych XX wieku koncepcji pewnej emancypacji zawodowej pielęgniarek, nadania im o wiele większej autonomii i znaczenia, niż wcześniejsza rola średniego, pomocniczego personelu medycznego. Warte odnotowania jest, że propozycji pewnego wyhamowania, a nawet uwsteczniania tego procesu w postaci powrotu do edukacji pielęgniarek na poziomie szkół średnich, sprzeciwiło się w sposób wyraźny samo środowisko pielęgniarek i położnych, uznając to za pewną degradację ich pozycji zawodowej.
Dywersyfikacja wynagrodzeń wpisuje się w ów proces, jako czynnik motywujący do podwyższania wykształcenia – ułatwionego poprzez możliwość odbycia studiów pomostowych (skróconych) – dzięki czemu możliwe stanie się zwiększenie nie tylko kwalifikacji zawodowych pielęgniarek już zatrudnionych (co per se stanowi czynnik wpływający na wysokość płacy), ale także wzrost ich znaczenia w pracach zespołu terapeutycznego.
źródło: orzeczenia.ms.gov.pl













