W szpitalach miejskich jedna z zagranicznych firm rekrutacyjnych zorganizowała kurs niemieckiego.

2 min czytania
Aktualności

Darmowy kurs niemieckiego i bezpłatny urlop na pracę za granicą. Tak dyrektor Zawodzia chce zatrzymać uciekające pielęgniarki.

W szpitalach miejskich jedna z zagranicznych firm rekrutacyjnych zorganizowała kurs niemieckiego. Jego ukończenie gwarantuje pracę w Niemczech. Przystąpiło do niego 20 z 400 pracujących w szpitalu pielęgniarek. W lipcu skończą naukę i wyjadą opiekować się starszymi ludźmi. Mają zapewnione mieszkanie i wyżywienie w domach podopiecznych, na czysto zarobią ok. 3 tys. zł miesięcznie.

Krystyna Przewieźlik, pielęgniarka naczelna z Zawodzia, mówi, że ponad połowa jej podwładnych szkoli się na różnych kursach: językowych, specjalizacyjnych, na studiach. – Nie mam złudzeń, większość z nich robi to, by wyjechać – mówi.

Dyrektor Zawodzia Grzegorz Sztolcman nie widzi w wyjazdach zagrożenia dla szpitala. – Mamy porozumienie, że wezmą bezpłatne urlopy, dorobią i wrócą. W ten sposób nie stracę doświadczonych pielęgniarek, umocnię w nich przywiązanie do naszego szpitala. W razie poważnych problemów możemy tymczasowo zatrudnić stażystki – mówi dyrektor Sztolcman.

Jedną z osób, które wyjadą do Niemiec, jest Grażyna Kurek: – Nie interesuje mnie stały wyjazd, trudno rozstać się z rodziną. Tu mam doskonałą szansę, by poprawić budżet i wrócić.

Pielęgniarki ze szpitali wojewódzkich nie mają takiej możliwości. – Słyszałem o pracy i kursach językowych, ale nie wpuszczam takich form do szpitala. Zachęcanie pracownic do wyjazdów byłoby działaniem na szkodę placówki – mówi Janusz Adamkiewicz, dyrektor Tysiąclecia, z którego w ostatnim roku do pracy za granicą wyjechało osiem pań.

Podobnie jest na Parkitce. – Kto chce pracować na Zachodzie, musi się zwolnić – mówi dyrektor Henryk Kromołowski.

Więc pielęgniarki odchodzą. – Właśnie znalazłam pracę we Włoszech jako pomoc pielęgniarska. Po roku dostanę samodzielne stanowisko. Na początek tysiąc euro miesięcznie, pięć razy więcej niż w Polsce. Ani przez chwilę nie żałowałam decyzji – mówi 30-letnia Agnieszka Machura, która wyjechała z Polski przed miesiącem.

Dyrektorzy szpitali twierdzą, że na razie nie brakuje im pielęgniarek, ale od 10 lat nie ma już liceów pielęgniarskich, kształcić można się tylko na studiach. – Najdalej za kilka lat będzie nam brakować sióstr. Musimy zacząć o nie dbać – mówią.

Chcą wyjechać

Żeby pracować na Zachodzie, pielęgniarki muszą mieć zaświadczenie o prawie do wykonywania zawodu, które wydają Izby Pielęgniarek i Położnych. W 2004 r. częstochowska izba wydała je dla 32 osób, w 2005 r. – 110, w tym roku do środy – 36. W całej Częstochowie jest około 4,5 tysiąca pielęgniarek i położnych.

źródło informacji: Gazeta wyborcza

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 0 / 5. Ilość głosów: 0

Bądź pierwszym, który oceni wpis

9116 artykułów

O autorze

Czynny zawodowo specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii. Były członek Okręgowej i Naczelnej Izby oraz delegat na Zjazd Krajowy samorządu zawodowego. Założyciel Ogólnopolskiego Portalu oraz Gazety Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
Aktualności

Pielęgniarki o gratyfikacji po przejściu na emeryturę. O jakie chodzi kwoty?

1 min czytania
Pielęgniarka: Dzwoniłam, do izby pielęgniarek i pytałam, czy są jakieś odprawy? Jakiś czas temu zamieściliśmy na naszym profilu na Facebooku wypowiedź jednej…
Aktualności

Pielęgniarka o mobbing'u: nie ma nic gorszego jak zmuszać się do wyjścia do pracy.

1 min czytania
Pielęgniarka: żadna umowa to nie pakt z diabłem. Jakiś czas temu na naszym profilu Facebook zamieściliśmy komentarz jednej z pielęgniarek na temat…
Aktualności

Najlepsze prezenty dla pielęgniarek do 200 zł. Sprawdź hity na sklep.pielegniarki.info.pl

1 min czytania
Wybór prezentu świątecznego dla pielęgniarki może być wyzwaniem. 1. Odzież medyczna Nie od dziś wiadomo, że ubiór może odzwierciedlić charakter, styl, czy…
Komentarze