Izba pielęgniarek w sprawie ataku nożem na pielęgniarkę.

Pielęgniarki 2019.


IZBA PIELĘGNIAREK

W SPRAWIE ATAKU NOŻEM NA PIELĘGNIARKĘ 

Kolejny atak na pielęgniarkę – samorząd reaguje

Późnym wieczorem w środę 22 maja na Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu napastnik trzykrotnie ugodził pielęgniarkę nożem w klatkę piersiową. Każda z ran była głęboka. Wykonano drenaż jamy opłucnej. Lekarze informują, że życiu rannej nic już na szczęście nie zagraża. Atak ma zostać zakwalifikowany jako próba zabójstwa. Agresorem okazał się 17-letni pacjent!

Czytaj poniżej...

Anna Szafran, przewodnicząca Dolnośląskiej Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych jest w stałym kontakcie z dyrekcją szpitala. Uzyskała zapewnienie, że nie tylko ofiara, ale i pielęgniarki będące świadkami ataku są pod opieka psychologa. Dolnośląska Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w razie potrzeby zapewni poszkodowanej wsparcie prawne oraz pomoc finansową.

To już kolejny brutalny atak na pielęgniarkę. W 2014 roku w legnickim szpitalu szaleniec zaatakował nożem pielęgniarkę, bo „Bóg mu tak kazał”. Bardzo poważnym problemem staje się zatem kwestia zapewnienia bezpieczeństwa personelowi medycznemu. W opinii Dolnośląskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych oraz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych bezwzględnie potrzebna jest szeroka debata i konkretne działania zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa pracy pielęgniarek i położnych.

Pielęgniarki, położne coraz częściej spotykają się z nadmiernymi żądaniami, i agresją zarówno ze strony pacjentów, jak i ich najbliższych. Mając na względzie wyjątkową specyfikę wykonywanego przez nie zawodu, ustawodawca przewidział dla nich szczególny rodzaj ochrony. Pielęgniarki i położne podczas i w związku z wykonywaniem czynności polegających na udzielaniu świadczeń zdrowotnych korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonej w Ustawie z 6 czerwca 1997 roku – Kodeks Karny.

Przepisy kodeksu karnego odnoszące się do ochrony nietykalności fizycznej funkcjonariusza publicznego przewidują wyższe – ostrzejsze sankcje karne niż w przypadku naruszenia nietykalności pozostałych osób.

23 maja 2019 roku 

źródło: NIPiP


Zamów prenumeratę! Proponujemy różne opcje:
⇒ 3-miesięczna 
⇒ 6-miesięczna 
⇒ 8-miesięczna

Komentarze użytkowników

#1  2019.05.24 08:12:43 ~Piel

No właśnie tyle mówi się o bezpieczeństwu pacjenta, są wykłady na ten temat, konferencje, na studiach tego uczą , a co z bezpieczeństwem pielęgniarek, personelu medycznego? Przecież jak pacjent się awanturuje to wszystkie żale kieruje właśnie do pielęgniarki, gdy zwrócimy uwagę żeby napisał skargę do dyrekcji lub powiedział lekarzowi to odpowiada, że nie przecież nie będzie przeszkadzał lekarzom. To jest bardzo niebezpieczny zawód ! Czy ktoś sobie wyobraża żeby zaatakować fryzjerkę bo fryzura nie wyszła, albo zły kolor - nie wszyscy miło uprzejmie - a w medycynie wszystko się każdemu należy, natychmiast.

#2  2019.05.24 09:28:06 ~#2

Może jakieś konto,gdzie będzie mozna wpłacać pieniądze? Wiele pielegniarek chetnie pomoże,bo teraz będzie potrzebowała dużo pieniedzy,zasponsorujmy jej jakieś wakacje,psychologa.Sam uraz fizyczny to nic,trudno będzie jej uporać się ze stresem pourazowym,nie wiemy też nic o jej sytuacji rodzinnej.Sam pobyt na zwolnieniu lekarskim bardzo zle wplynie na jej budżet domowy.Pracodawca jak zwykle będzie miał wszystko w dupie,a ona może później potrzebować pieniedzy też na prawnika.Nie widzę nic złego w tym,jak Portal zorganizuje taką zbiorke,bądź jakk właściwa dla niej Izba Pielegniarek poda nr konta.Musimy sobie pomagać.

#3  2019.05.24 09:43:35 ~#3

Skoro jestesmy juz przy temacie agresji ze strony pacjentow,znam pielegniarki skatowane w pracy,ktore zostały kalekami,są na glodowych rentach.Jedna z nich zostala po takim wypadku zwolniona z pracy,walczy o odszkodowanie od pracodawcy.To bardzo bulwersujaca sprawa,nie jestem upoważniona aby ją tu opisywać,ale uważam,ze należy temat naszego bezpieczenstwa w pracy podjąć i przeanalizować jak jest ,co mroźna poprawić.

#4  2019.05.24 11:10:06 ~zmiana

Gdzie normy zatrudnienia na psychiatrii czy ktoś za to odpowiada że nie są spełnione co na to izby i związki pielęgniarskie . Gdzie jest dodatek za szkodliwość .Nie słyszałam żeby nieprzytomny pacjent na OIOMie pobił pielęgniarkę a tam dodatki są.

#5  2019.05.24 11:13:09 ~mm

Bardzo współczuję koleżance. Niestety zawsze jest tak że pacjent cala złość kieruje do pielęgniarki, z lekarzem jest już grzecznie i miło. Ważył do na głupiej pielęgniarkę i mu ułożyło. Co do L4 to powyższa sytuacja jest wypadkiem przy pracy i wtedy l4 jest 100%. Chyba że to kontrakt nie etat.

#6  2019.05.24 11:23:26 ~Ja

W pielęgniarstwie wszystko jest na papierze .normy zatrudnienia są na papierze ,ilość łóżek na oddziale jest na papierze urlop szkoleniowy dla pielęgniarek jest na papierze, podwyżki są na papierze, w pielęgniarstwie jest wszystko na papierze

#7  2019.05.24 11:27:24 ~Iza

Nic nie jest dobrze

#8  2019.05.24 11:28:33 ~Ja

Zauważyłem że jak autor komentarza wpisze , pielęgniarka, komentarz nie jest dodany

#9  2019.05.24 11:35:30 ~Go

Do 4-na oiomie nie ma już dodatków,a pacjent psychotyczny z zawałem pobił moją koleżankę tak,że była 2 tyg.na L-4-o szwach na twarzy nie wspomnę. Nie wszyscy pacjenci na erkach to nieprzytomni.W dodatku nawet ci leżący mają rodziny- pijany syn jednej z pacjentek rozwalil nam nad ranem monitory,zanim dotarł do nas pobil piel.na izbie,wyrwal nam drzwi wejściowe "z korzeniami"i groził że nas zabije,a później matkę. Szpital bez ochrony oczywiscie.Na szczęście za nim wpadła policja,bo ludzie z izby wcześniej zadzwonili.Wniosek-nigdzie nie jesteśmy tak naprawdę chronieni przed tego typu szaleńcami i nałogowcami (alkoholicy,narkomani itp).

#10  2019.05.24 13:04:56 ~xyzx

Nie prawdą jest że pacjent chory psychicznie w ostrej psychozie odpowiada za swoje czyny do dla informacji jeśli ktoś uważa że będzie odpowiadał za napaść na jakiegokolwiek funkcjonariusza bez względu na to kim on jest , jeśli jest mało personelu odpowiedzialność karna napastnika jaka ona by nie była , to musztarda po obiedzie''.

#11  2019.05.24 13:13:18 ~do 9

To sobie teraz wyobraź ,że na psychiatrii jest takich pobudzonych 30

#12  2019.05.24 13:30:56 ~kasia

A kto do tego doprowadził? teraz liczą się tylko prawa pacjenta a personel ma się dostosować,niestety psycholi nie brakuje a i oczytanych w internecie też,coraz częściej pacjenci pouczają nas jak mamy coś wykonać,pretensje do systemu też do nas a do lekarza to już z pokorą.Strach się bać co będzie dalej.

#13  2019.05.24 14:37:53 ~piel.

Pielęgniarka jest funkcjonariuszem i podlega szczególne ochronie tylko na papierze. W rzeczywistości to martwe prawo. Jedynie pracująca na SORze w trakcie wykonywania obowiazków służbowych ma szansę( nie gwarancję) na to ,że sprawca poniesie większą karę. Faktycznie na pełną ochronę i zadośćuczynienie mogą liczyć osobniki(celowy zapis) chrnione immunitetem i mundurowi.

#14  2019.05.24 14:48:22 ~piel

Izby napisały i co z tego wynika ? . Słowa,słowa, słowa

#15  2019.05.24 15:34:17 ~Go

Do 11-z calym szacunkiem,ale jeśli nie pasują Ci warunki pracy,to możesz zmienić zatrudnienie lub starać się je poprawić.Zawsze pracowałam /pracuję tam,gdzie mi pasuje (w każdej pracy masz plusy i minusy). I,wbrew pozorom,nie były to "lekkie" oddziały, dlatego sporo się nauczyłam i dziś pracuję samodzielnie. Po prostu-w życiu czasem potrzebne są zmiany.A że przy okazji trzeba trochę samozaparcia i samodyscypliny,bo np:dojazd zajmuje godzinę więcej czy trzeba się nauczyć czegos nowego? Samo życie! Jednego jestem pewna-nigdy nie męczyłabym się w pracy,do której nie mam przekonania! A oiom z aneste,jako b.ciekawy oddział,polecam młodym koleżankom,które zaczynają pracę.Naprawdę warto popracować-choćby kilka lat.

#16  2019.05.24 18:32:55 ~piel

Nie słyszałam,aby komukolwiek w czymkolwiek pomógł przepis o funkcjonariuszu. Podam żula do sądu,że mnie wyzywa i co? Co mi to da oprócz dodatkowych problemów?

#17  2019.05.25 10:59:44 ~PIEL

Uważam, że w szpitalu powinna być ochrona. Taka prawdziwa. Nie kuśtykający renciści albo dziadki. Miałam kiedyś szczęście, że w moim szpitalu przez pół roku była i kiedy pacjent się rozszalał zakuli go w kajdanki i od razu był spokój, po konsultacji w psychiatryku okazało się , że jest normalnym gościem, który na coś się wkurzył. Oczywiście było za drogo i znów został jeden portier o lasce. Dramat. Pielęgniarka powinna pozwać szpital o odszkodowanie w związku z brakiem ochrony. Wiadomo przecież jakie dzieci tam mogły leżeć - po narkotykach, dopalaczach , alkoholu. Jakby taki gówniarz wiedział, że ktoś może mu przywalić, to mogło do tego nie dojść. Odszkodowanie powinno być tak wysoko przykładowe, że zaczęto by zatrudniać firmy ochroniarskie.

#18  2019.05.25 20:31:09 ~do 15

Nie jest sztuką uciekać jak jest źle ,ktoś musi pracować ma oddziałach psychiatrycznych ,ktoś musi nad chorymi psychicznie zapanować i ich leczyć bo inaczej wyjdą na ulice i będzie jeszcze gorzej jak jest. Myślenie tylko o sobie i ratowanie się ucieczką gdzie indziej bo tam ciężko nic nie zmieni w systemie bo zawsze tam ktoś zostanie kto będzie musiał to ogarnąć, chodzi oto aby cos zmienić tam gdzie jest ciężko i nikt tam nie chce pracować a nie ratować się ucieczką bo to tchórzostwo.

#19  2019.05.25 22:28:42 ~P

Zmieniajmy to co możemy zmienić, na co mamy wpływ - czasem trzeba powiedzieć dość i zmienić pracę - to nie tchórzostwo tylko zdrowy rozsądek.

#20  2019.05.26 11:45:53 ~Go

Do 18-strasznie się dziwię, że pacjenci psychiatryczni nie są objęci farmakoterapią w opisie nr 4.Naprawdę nie stosujecie tam leków dla spacyfikowania chorych? Lekarze nie zlecają czy może jakieś braki? Przecież to,delikatnie mówiąc, słaba jakość terapii i zagrozenie życia i zdrowia nie tylko dla pracowników,ale i dla przebywających tam pacjentów-jakie panowanie nad chorymi? . A z doświadczenia własnego napiszę tak- są naprawdę skuteczne leki-nic,tylko skutecznie skutecznieW dodatku czasem trzeba się postawić calym zespołem- działa! Kiedy przyszlam do pracy nieraz któraś z nas napila się krwi,ponieważ ciągnęło się ją ustami do rurki na OB do poziomu "0" na podziałce ( zestaw westergrena byl stary,gumki nie trzymały, wiec czasem 1-na próbkę wciagalo się do tego zera 2-3xrazy i jak się za mocno wciagnelo ,to krew wpadala do ust! )Wiem,mlode nie uwierzą, ale tak było. Po takim incydencie sypały się inwektywy i plukało się usta czystym spirytusem.Oddzialowa to b.bawiło- nas nie.Odmowilysmy wyk.tego badania-robila je wiec oddziałowa lub stażysci.Po 4 dniach i licznych awanturach na oddz.pojawil się zestaw do badania,gdzie do pojemnika lalo się krew i zakręcało,a tym samym krew sama osiągała poziom zero(zestaw Pronto-bezpieczny w użytku).To jeden z przykładów zespolowego działania- uzyskaliśmy wiele udogodnien w pracy,ale caly zespół był konsekwentny i dobrze się pracowało. Uleczylysmy tez lekarzy ze skarg do ordynatora,że się nie wyspali,bo halasowalysmy w nocy chodakami itp,itd.Dlatego zawsze piszę- doceniajmy zespolowe,konsekwentne dzialania.

#21  2019.05.26 17:21:28 ~piel

Czyli warunki pracy od zawsze były fatalne - ryzyko i niebezpieczeństwo ogromne.jak dbać, pielęgnować pacjentów skoro w takich warunkach nie jest zapewnione bezpieczeństwo pielęgniarki.

#22  2019.05.26 17:29:52 ~do 18

Miłosierna pielęgniarko zrozum,że od ciebie i twojego lamentu nic nie zależy tylko od wyżej postawionych.Ty możesz paść na tzw pysk i nikt się nad tobą nie pochyli. A z tym wyjściem pacjentów psychiatrycznych na ulice to byłby dobry motyw,bo ci co nie kumają od razu przejrzeliby na oczy jaki jest problem.Może tak trzeba.

Dodaj komentarz