Pielęgniarka o 5 rano uderzona stojakiem do kroplówki. Warto się narażać?


Około godziny 3.00 na oddział przyjęto pacjenta . Około godziny 5.00 pacjent zaczął głośno do siebie mówić, był mocno pobudzony, używał wulgarnych słów i krzyczał, że pozabija pielęgniarki. Pacjent krzycząc i wyzywając personel wyszedł z sali wraz ze stojakiem na kroplówki. Zaatakował znajdującą się na korytarzu pielęgniarkę, która uciekając przed agresywnym pacjentem schowała się...

Decyzją Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił pielęgniarce prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy, opierając się na orzeczeniu Komisji Lekarskiej ZUS ustalającym, że długotrwały uszczerbek na zdrowiu ubezpieczonej w związku z wypadkiem przy pracy wynosi 0 %.

Pielęgniarka wniosła odwołanie od powyższej decyzji wnosząc o jej zmianę poprzez przyznanie jej prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. Wskazała, że decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa i jest decyzją uznaniową, nie zawierającą żadnego uzasadnienia dlaczego Komisja Lekarska ZUS zmieniła decyzję Lekarza Orzecznika ZUS. Dodała, że poza fizycznymi skutkami wypadku przy pracy doznała także urazu psychicznego.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Pacjent atakuje pielęgniarkę

M. M. jest zatrudniona w szpitalu na stanowisku pielęgniarki na podstawie umowy o pracę. Z tego tytułu podlega ubezpieczeniom społecznym, w tym ubezpieczeniu wypadkowemu. W dniach z 7 na 8 grudnia pielęgniarka pełniła dyżur na Oddziale Chirurgicznym. Około godziny 3.00 na oddział przyjęto pacjenta . Około godziny 5.00 pacjent zaczął głośno do siebie mówić, był mocno pobudzony, używał wulgarnych słów i krzyczał, że pozabija pielęgniarki. Pacjent krzycząc i wyzywając personel wyszedł z sali wraz ze stojakiem na kroplówki. Zaatakował znajdującą się na korytarzu pielęgniarkę, która uciekając przed agresywnym pacjentem schowała się w korytarzu sal 5 – 6, trzymając drzwi, próbując nie wpuścić napastnika.

W pewnym momencie pacjent wyrwał sobie wenflon z ręki, z której obficie zaczęła lecieć krew. pielęgniarka wróciła do dyżurki po opatrunek i zatamowała lecącą krew, gdy nagle obracając się została uderzona rzuconym stojakiem do kroplówki. W wyniku uderzenia upadła na łóżko szpitalne stojące na korytarzu. 

W wyniku wypadku przy pracy pielęgniarka doznała urazu głowy okolicy skroniowej prawej oraz wstrząśnienia mózgu.W związku z wypadkiem przy pracy pielęgniarka była niezdolna do pracy w okresie od dnia 8 grudnia do 2 stycznia.

Obecnie u pielęgniarki rozpoznaje się stan po przebytym urazie głowy i bólami głowy (udokumentowany w trybie leczenia szpitalnego z aktualnie występującymi zawrotami głowy) w wyniku wypadku pracy. Świadczy to o przebytym urazie mózgowym – wstrząśnieniu mózgu z towarzyszącymi wymiotami oraz konieczną hospitalizacją.

Struktury mózgowia nie wykazują zmian ogniskowych oraz cech zmian o charakterze niedokrwiennym. Nie stwierdzono również krwawienia wewnątrzczaszkowego. Układ komorowy jest nieposzerzony, nieprzemieszony, a struktury kostne czaszki bez zmian.
U poszkodowanej występują okresowe zawroty głowy oraz uczucie lęku podczas pracy na oddziale chirurgicznym.

W wyniku wypadku przy pracy pielęgniarka doznała uszczerbku na zdrowiu w wysokości 3%. Dowód: opinia biegłej sądowej z zakresu neurologii.

W rozpoznawanej sprawie poza sporem był fakt, iż zdarzenie, jakie miało miejsce z udziałem pielęgniarki miało charakter wypadku przy pracy, toteż nie było potrzeby w niniejszym postępowaniu szczegółowego analizowania, przy wykonywaniu czynności jakiego rodzaju ubezpieczona doznała w tym dniu obrażeń i jaki był rodzaj tych obrażeń, albowiem wynika to wprost z dokumentów zgromadzonych przez organ rentowy, w tym dokumentacji medycznej dotyczącej ubezpieczonej. Żadna ze stron nie kwestionowała rzetelności sporządzenia i prawdziwości treści zgromadzonych w sprawie dokumentów, stąd też Sąd uznał je za miarodajne dla przyjęcia właściwych ustaleń faktycznych w sprawie.

ZUS - uszczerbek na zdrowiu 0.0%

Sporną w sprawie pozostawała wysokość uszczerbku na zdrowiu, którego ubezpieczona doznała na skutek wypadku. Ubezpieczona kwestionowała bowiem orzeczenie Komisji Lekarskiej ZUS, które było podstawą wydania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. zaskarżonej decyzji, a w którym Komisja stwierdziła 0 % uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonej w związku z przedmiotowym zdarzeniem.

Z uwagi na fakt, iż ocena stanu zdrowia ubezpieczonej wymagała wiadomości specjalnych, Sąd dopuścił w sprawie dowód z opinii biegłej sądowej z zakresu właściwego dla rodzaju urazu doznanego przez ubezpieczoną, a mianowicie biegłej sądowej z zakresu neurologii.

Opinia biegłego

W opinii wydanej po przeprowadzeniu badania przedmiotowego pielęgniarki biegła stwierdziła, że przebyty uraz głowy z wstrząśnieniem mózgu i bólami głowy spowodował długotrwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 3%. Dodała, że po leczeniu farmakologicznym intensywność wymiotów oraz bóle głowy ustąpiły, jednakże wróciły lęki i okresowe zawroty głowy. Zaznaczyła, że wykonane badanie neurobrazowania wskazało na brak świeżych zmian pourazowych w mózgowiu oraz pourazowych zmian kostnych w kościach czaszki. Biegła stwierdziła, że długotrwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 3 % z pozycji 10a tabeli (per analogia) jest niż przewidziano w cytowanym przepisie bowiem zgłaszane dolegliwości nie odpowiadają w pełni obrazowi tzw. utrwalonej nerwicy po przebytym urazie czaszkowo – mózgowym.

Sąd uznał, że biegła w sposób prawidłowy w oparciu o przytoczony przepis zastosowała dla dokonania oceny uszczerbkowej punkt 10a oceny procentowej dotyczącego utrwalonych nerwic związanych z urazem czaszkowo-mózgowym bez uszkodzenia (...) przewidujący dla tego typu zaburzeń adaptacyjnych poziom 5 do 10 % uszczerbku na zdrowiu, albowiem następstwem wypadku przy pracy ubezpieczonej są występujące nadal u niej lęki i okresowe zawroty głowy, które mimo że nie są utrwalonymi nerwicami, to jednak stanowią uciążliwe długotrwałe następstwa zdarzenia związanego z urazem czaszkowo-mózgowym.

Wyrok sądu

Kierując się przytoczonymi motywami Sąd uznał, iż po stronie ubezpieczonej pielęgniarki zachodzą przesłanki warunkujące jej prawo do dochodzonego świadczenia i na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał poszkodowanej prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy w wysokości odpowiadającej 3% (trzem procentom) długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Komentarze użytkowników

#1  2019.09.02 03:47:07 ~Yodina

Po przebytym WZW C z uznaniem choroby zawodowej 20% u orzecznika i czekam na decyzję ZUS

#2  2019.09.02 08:45:07 ~Radek

Dlaczego pielęgniarka nie pozywa szpitala albo NFZ za nie zapewnienie jej bezpiecznych warunków pracy. Powinny być specjalne oddziały zamknięte z ochroną dla czubów. Skoro NFZ tego nie zorganizowało to jest winne.

#3  2019.09.02 08:58:14 ~do 2

Trzeba mieć dobrego prawnika,dużo czasu i dużo pieniędzy,aby przeżyć na ewentualnym bezrobociu. "Machać szabelką" to można na tym portalu.

#4  2019.09.02 09:29:15 ~#4

A gdzie egzekwowanie przepisu o czynnej napaści na funkcjonariusza służb publicznych? Zdaje się że pielęgniarki podlegają pod te służby! Oczywiście wg Sądów, ZUSu i Dyrekcji szpitali mogą być gnojone i poniewierane bo są zbędnym pracownikiem szpitala.

#5  2019.09.02 09:47:40 ~do 4

Napisz gdzie jest jeszcze taka naiwna istota,która wierzy w działanie przepisu o pielęgniarce- funkcjonariuszu.

#6  2019.09.02 12:45:05 ~do 5

Albo w "dobrego adwokata" który wygrałby sprawę pielęgniarki przeciwko jakiejkolwiek instytucji ?

#7  2019.09.02 13:24:43 ~Lelo

Policjant może zostać postrzelony a strażak się poparzyć taki zawód i tyle nie podoba się to idźcie kopać rowy

#8  2019.09.02 13:39:11 ~do 7

Dziękujemy nie będziemy ci zabierać pracy mały ludku

#9  2019.09.02 15:53:30 ~PIEL

Ale ja mam się zajmować pielęgnacją. Powinnam mieć możliwość wezwania ochrony. Nie jestem strażakiem, żołnierzem , policjantem. Szpital nie zapewnił ochrony i to szpital trzeba pozwać i oczywiście pacjenta choćby dla przykładu. Prawdziwej ochrony. Nie mówię tu o niepełnosprawnych lub rencistach siedzących na portierni. Ale i tak nie zrozumiem dlaczego koleżanka naraziła życie dla niewielkiego żylnego krwotoku, zamiast czekać na pomoc i zatamować prześcieradłem.

#10  2019.09.02 16:05:16 ~Hanka

Dlaczego była sama na dyżurze?

#11  2019.09.02 16:27:29 ~do 10

Do kogo kierujesz tak naiwne pytanie.Pojedyncze dyżury są wszędzie.Bić się mamy z dyrektorami?

#12  2019.09.02 17:30:02 ~P do7

Policjant pracuje 15 lat,strazacy ,gornicy maja dobre zarobki iprzywileje a my nic po prostu nic pionku.Pracujemy po 12 ,czasem 24 godz.nie dostaniemy nawet cieplej zupy ,pracujemy w nocy ,swiatki piatki I niedziele do 60 lat(dobrze ze tylko tyle)wsrod wszelakich bakterii I innych syfow,z roszczeniowymi pacjentami I ich rodzinami za 3000 co miesiac ,bez zadnych dodatkow, tyle co lekarz za jeden dyzur wiec stul pysk tez bd pacjantem

#13  2019.09.02 19:22:28 ~do 7

RYZYKO ZAWODOWE policjanta, stażaka i pozostałych mundurowych czy nauczycieli jest respektowane i uprzywilejowane a pielęgniarek NIE JEST ,matole.

#14  2019.09.02 22:11:58 ~Www

Czasem jest tak, że pielęgniarka tak dobrze radzi sobie w pracy np. na nocy, że pan lekarz nockę prześpi ale rano strzeli do pielęgniarki uśmiech i może rączkę poda za dobry dyżur. Ta wdzięczność i uprzejmość pana lekarza jest do tego czasu kiedy wyręczamy dyżuranta a kiedy pielęgniarka jest w potrzebie to pan lekarz co? , Najczęściej zapomina ,że ją zna.

#15  2019.09.03 08:02:20 ~do 14

Jaki masz z tym problem?

#16  2019.09.03 11:50:57 ~Kacha

Brawo dla 12 ! Celnie w punkt !

#17  2019.09.03 17:20:31 ~As

Do 14 co za bełkot!

Dodaj komentarz