Pielęgniarka wykonała ustne zlecenie lekarza. Pacjent zmarł. Prokurator: miała obowiązek zweryfikować treść zlecenia!

Odpowiedzialność zawodowa pielęgniarek.


Prokurator: pielęgniarka nie "zażądała uzasadnienia wydania zlecenia" przez lekarkę

O nieumyślne spowodowanie śmierci trzymiesięcznego dziecka oskarżyła krakowska prokurtura lekarkę i pielęgniarkę ze szpitala im. Żeromskiego. Przed sądem stanie jeszcze jedna lekarka, która miała ustnie polecić podanie dziecku zbyt dużej dawki potasu.

- Lekarka wydała ustne polecenie podania chlorku potasu. Pielęgniarka dodała do kroplówki potas, nie żądając – wbrew ciążącemu na niej obowiązkowi - ani uzasadnienia tego polecenia, ani nie weryfikując go z treścią pisemnego zlecenia lekarza w dokumentacji medycznej pokrzywdzonej - informuje prokuratura. Pół godziny po podaniu potasu stan dziecka gwałtownie się pogorszył. Reanimacja nie odniosła skutku.Dziecko zmarło.

Dodatkowo, jednej z lekarek zarzucono nieumyślne spowodowanie śmierci  dziecka. Według śledczych ustnie, bez wpisania tego do dokumentacji, poleciła pielęgniarce, by ta podała dziecku niedozwolone dla niego dawki potasu w sytuacji, gdy miało już zwiększone jego stężenie. Za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka odpowie też sama pielęgniarka, która podała dziecku potas.

Więcej informacji w sprawie czytaj w artykule pt.: Dwie lekarki i pielęgniarka z krakowskiego szpitala oskarżone w sprawie śmierci trzymiesięcznego dziecka

źródło: Gazeta Wyborcza

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Zobacz także:

Czy pielęgniarka może czuć się komfortowo w odzieży medycznej?

Dla pielęgniarek zmianowych 1450, jednozmianowych 1500 PLN. 

Pielęgniarki: szpital podzielił 1200. Na: 1600 PLN oraz 10,12 i 8,44 PLN na godzinę.


Komentarze użytkowników

#1  2019.11.14 07:49:15 ~Piel.

Podawajcie dalej bezmyślnie na tzw.gębę bo "dohtor" kazał (wysoki potas podany potas ! ) Głupia lekarka, głupia pielęgniarka a za głupotę trzeba płacić! Bardzo szkoda maleństwa i rodziny! A harówka na kilka etatów też bokiem wyjdzie!

#2  2019.11.14 08:22:15 ~raga

A który lekarz uzasadni " jakiejś tam" pielęgniarce swoje decyzje do podania leku ? przecież lekarz jest bogiem i zna się najlepiej a pielegniarka jest tylko od wykonywania rozkazów .tak tak rozkazów . Hrabia śpi na nocnym dyzurze a jak pielegniarka go budzi bo coś się dzieje z pacjentem to lekarz drze jape przez drzwi co podać a jak ta sie upiera by wpisał to na kartę bo inaczej nie poda leku to hrabia wstaje wyzywa pielęgniarkę od najgorszych podpisze zlecenie ale pielęgniarka ma juz przeje.ne przez najblizszych kilka miesięcy razem z nim pracując . Mało jest lekarzy którzy w pielęgniarkach widzą człowieka i osobę z którą ma współpracować ! A tylko współpraca całego personelu daje efekty w leczeniu chorych ! Nikt nie docenia pracy pielęgniarek a to one właśnie wykonują wszystko przy pacjencie .lekarz przyjdzie popatrzy ,powie co dać i idzie spać do pokoju lekarskiego bo jest juz po dwóch dyzurach w innych szpitalach lub przychodniach . szkoda tej pielęgniarki .jak zostanie ukarana a lekarka sie wywinie od odpowiedzialności to teraz bedzie tak ze w kazdej sytuacji to nie pacjenta zycie bedzie wazne tylko wpis w papierach a później ratowanie pacjenta . no niestety ale do tej sytuacji doprowadzają sami lekarze - święte krowy !

#3  2019.11.14 08:45:43 ~aga

Ewidentna wina pielegniarki-leków nie podaje sie na "gębę " ,tylko na wyrażnie zlecenie lekarskie pisemne ,czytelne i podbite pieczątką,tym bardziej jeśli chodzi o tak niebezpieczny lek jak potas.Poza tym lek przed podaniem pacjentowi sprawdza się kilka razy ,wiec i owa pani nawet nie pofatygowała się o sprawdzenie dawki .No to teraz ma kłopoty i to duże.

#4  2019.11.14 10:15:55 ~Piel

W wielu przypadkach tak jest że nie można ufać lekarzom .nawet jeśli będą ewidentnie winni to i tak zawsze wychodzi na to że winna jest pielegniarka,głupia pielegniarka 'x

#5  2019.11.14 10:40:22 ~,,,,,

Jak wiele osób komentuje,a co tam pielęgniarka znaczy,robi to co lekarz zleca.Podać tabletkę zrobić zastrzyk każdy potrafi.Proszę zobaczyć na czym to polega.Dlatego ,że wiele rzeczy robi się naraz,w biegu.Ograniczającie ilość pielęgniarek,róbcie lotne,każcie pracować po 48 godz,a one nawet nie mają czasu pomyśleć. I stała się tragedia, dla pielęgniarki,lekarki .Najbardziej dziecka i rodziny.Po prostu straszne,dla wszystkich.

#6  2019.11.14 10:48:39 ~,,,,,

Redukujcie etaty,zabierajacie pieniądze,niech pracują na trzech etatach i uzupełniają braki.A szefowe milczą.Tak im jest dobrze.

#7  2019.11.14 10:49:53 ~ja

Dla tego żadne przesuwanie norm zatrudnienia pielęgniarek.Precz z kontraktami.i dodatkowe urlopy na poratowanie zdrowia a nowe pielęgniarki w nowej pracy opieka i dublowane dyżury.

#8  2019.11.14 10:53:17 ~piel

Kandydatki do zawodu czytajcie i wyciągajcie wnioski.

#9  2019.11.14 11:08:09 ~raga

Zastanówcie się odrobinę . 1)czyim obowiązkiem jest wpisanie do karty zaordynowanego leku? 2) ile czasu zajmuje wpis ( nie czarujmy się ze lekarze to robią w momencie wypowiadania polecenia ) 3) to lekarz jest od tego by zalecić odpowiedni lek jak i odpowiednią dawkę 4)pielęgniarka była , jest i bedzie od wykonywania polecen a nie dyskutowania z lekarzem bo oni to bogowie i z nimi sie nie dyskutuje bo to oni kończyli studia i pielęgniarka nie będzie podważać ich kompetencji takie mamy realia .gdyby nie było pielęgniarek to zaden lekarz nie poszedłby do pracy w szpitalu .bo to ONE odwalają tam całą robotę ( oki , nie mówię tu o lekarzach którzy np.operują)

#10  2019.11.14 11:41:53 ~xxx

Pielęgniarka od wykonywania poleceń.Pewien prokurator odpowiedział pielęgniarce,jak lekarz pani każe w ogień skoczyć to pani skoczy.Oczywiście izby pielęgniarskie sprawdzały sytuację,czy są np. procedury w oddziale,czy były szkolenia itp. itd,/nie,ile było personelu,jaka sytuacja w oddziale itp./Wykończą pielęgniarki fizycznie i psychicznie,lekarze,szefowe pielęgniarek,i wszyscy inni szefowie.

#11  2019.11.14 11:58:06 ~??

Łatwo się mówi i ocenia tutaj.A problemów jest cała masa,nikt nic z tym robi.Oszczędności,dokręcanie śruby. Potem tragedie.100 razy się uda,sto pierwszy nie.I wystarczy.

#12  2019.11.14 12:19:00 ~Toja

Bardzo współczuję pielęgniarce,nie oceniajcie , która z was nie podała choć raz leku choremu bez wcześniejszego wpisu? Wiemy jak wygląda to w praktyce,czasami trzeba coś podać szybko. Jesteśmy tylko ludźmi, niewdzięczna praca.

#13  2019.11.14 14:27:06 ~do 12

Walą w pielęgniarkę kamieniami,a wszyscy kryształowi.Organizacja pracy i normy zatrudnienia pewnie też cudowne jak w bajce.

#14  2019.11.14 15:33:25 ~Oki

Bo najzwyczajnie w świecie lekarzowi nie chce sie wpisac zlecenia,bo np.jest zmeczony,a dyspozycje wydaje przez telefon z gabinetu.Znam to,ale dawno juz z tym skonczyłam! Nie bede sie narazac,bo on jest BARDZO zmeczony.A ja to NIGDY nie jestem? No tak-p.lekarz to ktos,LEPSZY,wazniejszy! -tak widzą siebie doktory i nawet sie z tym nie kryją.

#15  2019.11.14 15:50:25 ~Oki

Pozatym mam u siebie takich lekarzy z ktorymi boje sie dyzurowac. Co mam zrobic? Zmienic prace? Moze.ale czy ktos mi da gwarancje,ze gdzies indziej nie trafie na to samo g? Kolezanki! Dbajcie przedewszystkim o siebie i pacjentow! -lekarz zawsze sie wybroni! A jesli nie,to NAPEWNO pociągnie ze sobą jakąs pielegniarke!

#16  2019.11.14 15:55:18 ~Ari

A ja właśnie neguję polecenia lekarzy głośno,gdy się z nimi nie zgadzam. Gdy widzę, że wpisana dawka leku jest nieodpowiednia do masy,stanu pacjenta,to poprosru to mówię,a nie podaje bezmyślnie zlecone leki. Ostatnio mały pacjent miał dostać syrop na uspokojenie,szalał,był na granicy świadomości,jak dla mnie było duże ryzyko ,ze się zakrztusi - i ostatecznie syrop podała lekarka która go zleciła, wiedząc, że ja tego nie zrobię.

#17  2019.11.14 16:59:12 ~kaja

Nie podaje się nic na ,gębę" choćby się paliło i waliło.

#18  2019.11.14 17:44:38 ~do 17

Nie podasz to będzie,że naraziłaś bo nie podałaś.Lekarzyk się wybroni tym że nie miał czasu pisać.

#19  2019.11.14 18:11:20 ~Www

Lekarz ma obowiązek wpisać zlecenie a pielęgniarka ma prawo się z tym nie zgodzić. Są na to przepisy. Chrońcie się panie przed takimi zleceniami ustnymi. Lekarz zawsze się wywinie z pomyłki.

#20  2019.11.14 18:45:43 ~ja

Mnie to już nic nie zdziwi u byłych moich"kolezanek". Odeszłam z zawodu. Śpię spokojnie do nowej pracy chodzę chętnie. Noce i Święta spędzam z rodziną.

#21  2019.11.14 18:45:56 ~Moge

Nie ma obowiazku wpisac tylko w razie reanimacji w kazdym innym przypadku musi byc wpisane w karte zlecen nazwa leku dawka droga podania i oczywiscie data podania trzeba tego pilnowac dla naszego i pacjenta bezpieczenstwa

#22  2019.11.14 19:39:32 ~a_

Nie bardzo rozumiem, po co się obrażać wzajemnie i pisać tutaj "lekarzyk" i inne "dohtory"? Lepiej egzekwować: Młody lekarz mi kiedyś zasunął tekst:" przecież pani długo pracuje, to wie co podać". Odpowiedziałam, że i owszem JA wiem, ale podam dopiero, jak będzie wpisane. Próbował brać mnie pod włos, ale powiedziałam, że tracimy czas, już dawno by wpisał lek, a ja bym podała. Amen. Choćby skały .itd. Ma być lek wpisany-wyjątek to reanimacja. W nocy jeżeli jest taka potrzeba wzywam dyżurnego i już. W razie jak się coś wydarzy,nikt pielęgniarki nie obroni.NIKT. A jej koleżanki w ustalaniu winnego będą szybsze od prokuratury. Koleżanki pielęgniarki -egzekwujcie i tyle.

#23  2019.11.14 19:43:52 ~do 15

100/100

#24  2019.11.14 20:00:04 ~piel

Do 22 Przyznaję ci 100% racji,że koleżanki-pielęgniarki są szybsze od prokuratury i dowalają kary takie,o jakich prokurator nawet by nie pomyślał.Wystarczy być powołaną na świadka,a koleżanki już z zadowoleniem ferują najcięższe kary.

#25  2019.11.14 20:26:45 ~piel

Gdyby wszystkie konsekwentnie wykonywały zlecenia WYŁĄCZNIE na podstawie wpisu,oprócz reanimacji oczywiście ,na dziennych i NOCNYCH zmianach nie byłoby wogóle dyskusji o problemie braku pisemnego zlecenia . Niestety część pielegniarek boi sie budzić "pana" doktora lub "kolegi" lekarza ,część wciąż udowadnia swoją samodzielność i decyzyjność ale większość chyba chce býc "dobra" i "mądra" czyli taka , która nie budzi dra i radzi sobie. Do czasu.Wtedy kończy sie i dobra i mądra i "koleżanka " pielegniarka. Inna rzecz , że zlecenie "na gebę" to rodzaj asekuracji ze strony lekarza bo w razie czego, ciężar gatunkowy nie- odpowiedzialności i winy przekierowuje się na pielęgniarkę . Dlatego również nie leży w interesie dyrektorów i ordynatorów szkolić przypominać i uczulać lekarzy na konieczność wpisywania zleceń bo w "razie czego" łatwiej wrobić pielęgniarkę w "kozła ofiarnego".

#26  2019.11.14 21:08:08 ~Anna

Znamy działania, interakcje, dawki leków. Jeśli są nieodpowiednie, trzeba to zweryfikować. Samo zlecenie przez lekarza na piśmie, to za mało. Lekarze też robią pomyłki, a pielęgniarki powinny to wyłapać. Zwłaszcza, jeśli podajemy ważny lek.

#27  2019.11.14 21:32:05 ~do 26

W ogóle to pielęgniarki powinny stawać na głowie i klaskać uszami.Taka jesteś mądra to odpowiedz jak wykonywać dziesiątki czynności z należytą starannością w obecnych realiach,bo wszystko jest ważne,nie tylko podawany lek.

#28  2019.11.14 22:03:09 ~Anna

Należy się skupić na bardziej medycznych czynnościach i wykonywać je z należytą starannością, bo łatwo o błąd, który waży o zdrowiu i życiu pacjenta. Wszystkiego nie da się ogarnąć w polskich realiach. Dlatego pielęgniarki powinny mieć do pomocy opiekunki medyczne, które będą wykonywać czynności pielęgnacyjne u chorych. W ten sposób odciążą pielęgniarki w pracy. O taki system powinien zadbać samorząd pielęgniarski i rząd. W USA moja koleżanka / pielęgniarka / obejmuje opieką 8 pacjentów. Do pomocy ma 2 opiekunki. Ma rozszerzony zakres uprawień. m.in. bada pacjentów, udziela informacji rodzinie o stanie chorego, wypisuje recepty na niektóre leki, razem z lekarzem podejmuje decyzje o dalszym postępowaniu w stanach nagłych. I oczywiście odpowiada za to co robi. Gdyby podała lek pacjentowi zlecony przez lekarza, a byłby dla chorego niewłaściwy, to odpowiada pielęgniarka. A tam prawnicy tylko czekają na błąd medyczny. W Polsce pielęgniarstwo wymaga gruntownych zmian.

#29  2019.11.14 22:43:57 ~Go

Do 26-myślę,ze piel.może nie wiedziała nawet, jaki jest poziom potasu.Wszystko szybko,czasem przejezyczenie,przemęczenie czy nieporozumienie słowne i nieszczęście gotowe.Podwójny błąd można szybciej wyeliminować jeśli zlecenie jest napisane.Ale,wg mnie, to był błąd wynikający z wadliwej organizacji pracy oddziału-przecież kwd z potasem to najczestszy szpitalny standard-no,chyba ze piel./lek.była bez doświadczenia.Osobiscie miałam sytuację,gdy lekarz pomylił nazwy anestetyku i chcial podac dawkę 10x większą, bo byl pewien,ze zleca mi lek A,a zlecal B-oczywiście zlec.ustne.Powiedziałam mu,że NIE PODAM leku B w takiej dawce-głośno i dobitnie.Zabiegowcy mało nie padli z wrażenia wprost pod stół operacyjny. Oburzony lekarz nadal się upierał- przy w miarę swiadomym chorym- wtedy pokazalam mu fiolkę,poprosilam o zlecenie na piśmie i dopiero "zgrzał"- a był już dobę na nogach.Pacjentowi wlos z głowy nie spadł i to najważniejsze.A lekarz? Nie,nie podziękowal,nie przeprosił,tylko po tygodniu wyśmiał moje stwierdzenie,że pielegniarki to profesjonalistki.A mnie i moim koleżankom zdarzało się zamykać za niektórych zastawki w ap.do znieczulenia-bo "wiesz,pacjent się nie wentyluje i zaraz będzie niedotleniony" lub.pilnować, by nie zoperowali nieistniejacej przepukliny pachw.po stronie prawej,bo tak się spieszyli,ze sinistra=dextra (wtedy zabiegowcy byli mi b.wdzięczni przez.tydzień,potem jeden z nich zrobił mi odpłatnie przeplywy,bo miałam zap.żył). Zresztą- wiecie jak to w praktyce wygląda.

#30  2019.11.14 23:35:38 ~do 29

Super i jeszcze powinnaś operować,bo może coś schrzanią.

#31  2019.11.15 01:05:38 ~PIEL

Nie wiem po co my się tyle uczymy, jak okazuje się, że nie mamy podstawowej wiedzy. Jak by lekarz kazał skoczyć przez okno to co ? A już matematyka powinna być brana razem z biologią do rekrutacji na pielęgniarstwo. Nawet jak lekarz wpisze, a nie znam tego leku i tak czytam ulotkę.

#32  2019.11.15 06:22:26 ~Go

Do 30 - od 30 lat pracuję świadomie w ramach swoich kompetencji zawodowych i daje mi to niezwykłą satysfakcję,choć straciłam w tej pracy zdrowie i musiałam z tego powodu odejść ze szpitala.Nie jestem lekarzem-to inny zawód- tak dla Twojej wiedzy.A pomylić może się każdy i dlatego najważniejsze dla chorego jest,by dla jego bezpieczeństwa i personelu med.byly stosowane skuteczne procedury kontrolne,by wychwycić błędy.Będziesz pacjentem-to zrozumiesz.

#33  2019.11.15 07:17:29 ~Roman

Z debilami i idiotami takimi jak lekarze nic się nie zrobi. Jeden kryje drugiego. I nawet jak coś zrobią źle i ktoś umrze. To i tak lekarze zawsze będą mieli rację. Niestety taka prawda. To jest polska

#34  2019.11.15 13:20:16 ~Pa

Przecież już była akcja z potasem i noworodkiem.po pierwsze to nie pielęgniarka tylko położna a to różnica.Niby kończymy studia a dalej nie myślimy. Sama na dyżurze nie była,mogła iść do oddziałowej ,do koleżanki i ustalić czy taka dawkę można podać.sam potas u takiego noworodka nie jest na ratowanie życia i mogła poczekać na pisemne i podejść do lekarki i dopytać czy to nie za dużo a już jak tak czuła to mogła wpuścić mniej albo placebo skoro czuła że to niezgodne.Nie rozumiem.Przestancie dziennikarzyny notorycznie mieszać pielęgniarki w położnictwo,to szczyt niewiedzy.

#35  2019.11.15 13:23:17 ~Kk

Ja obstawiam że zle przeliczyła,za dużo wpuściła i za szybko podała. Staremu dziadkowi podaje się 40 przez 12 h a wątpię że tam wolno było.

#36  2019.11.15 15:38:38 ~Ratownik

Pracowałem w różnych miejscach od zespołów wyjazdowych sorow IP oddzialów. Mam pogląd na to robią lekarze i co robi personel piel-rat. Wszyscy żyjemy w tym kołchozie i wszyscy jednakowo odpowiadamy za pacjenta. To że wykonała zlecenie na gębę to jej ryzyko które doprowadziło do śmierci pacjenta. Zdarzyło mi się odmówić podania leku pacjentowi bo uważałem że zlecający jest kretynem.

#37  2019.11.15 18:33:34 ~Kinga

Jasne - lekarze "bogowie", biedne pielęgniarki muszą wszystko robić pod rozkaz! Ludzie, czy wy się zastanawiacie co piszecie? Najpierw robicie burze, że tak mało zarabiamy, że wiecznie niedoceniane, a przecież tyle lat nauki, tyle kursów, specjalizacji, tak szeroka wiedza i taka odpowiedzialność. A jak tylko coś jest schrzanione to z tej specjalistycznej wiedzy i odpowiedzialności wszyscy się wycofują - bo biedna pielęgniarka zrobiła co pan doktor KAZAŁ. Lek podała WYKSZTAŁCONA pielęgniarka, z prawem wykonywania zawodu. Nie salowa, nie opiekun medyczny! Szkoda kobiety, ale jej błąd jest ewidentny i nie ma tu co na nasz "psi los" i wiernopoddaństwo lekarzom.

#38  2019.11.15 18:36:22 ~37 plg

Tragedia , straszna tragedia dla wszystkich , dlatego trzeba myslec i nie dac sie pojechac lekarzom i innym '' madrym '' kolezankom , oczy , uszy dookola glowy i nie wazne co kto mowi nasze i pacjentow bezpieczenstwo jest najwazniejsze . jezeli wszystkie tak bedziemy postepowac w koncu sie naucza ze nie jestesmy blondynkami . ogromnie wspolczuje dziewczynie trauma do konca zycia , a jeszcze bardziej rodzinie .

#39  2019.11.15 19:52:36 ~Ja

I tu wychodzi współpraca na zasadach partnerskich.

#40  2019.11.16 13:31:22 ~Piel

Nie podawac bez wpisu do karty zleceń . Wprowadzić w trybie natychmiastowym normy zatrudnienia . Pośpiech i ograniczenia personelu będą tworzyć siłą rzeczy zagrożenia. Iluzja wielozadaniowosci.

#41  2019.11.17 07:16:33 ~do 40

Nawet gdyby wszystkie pielęgniarki miały zarzuty prokuratorskie to norm zatrudnienia nie będzie,bo po co.Kogo obchodzą problemy pielęgniarek?

#42  2019.11.17 15:19:03 ~byleco

A ta wielozadaniowość jest zaproponowana przez widza, czy uczestnika?

#43  2019.12.03 12:46:32 ~....

Szef do pielęgniarek: "zróbcie kroplówki z potasem 21 piłkarzom w szatni klubu sportowego". Odmówiły! https://www.pielegniarki.info.pl/article/view/id/10432 "Kto uratował jedno ludzkie istnienie jest bohaterem, a kto ocalił tysiące istnień jest pielęgniarką" - cyt. Stephen King

#44  2019.12.03 15:29:19 ~...coś...

Http://www.sport.pl/pilka/7,65044,25442958,zareagowala-na-zagrozenie-zdrowia-pilkarzy-pogoni-teraz-sama.html

#45  2019.12.03 15:30:51 ~....Coś...

Http://www.sport.pl/pilka/7,65044,25442958,zareagowala-na-zagrozenie-zdrowia-pilkarzy-pogoni-teraz-sama.html

Dodaj komentarz