Od czego pielęgniarka zaczyna dzień pracy? Wielu uważa, że od zrobienia sobie kawy.

Pielęgniarki i pielęgniarstwo 2019.


Wiedzą o pacjentach wszystko: z kim oni wolą pójść się wykąpać, a do kogo boją się odezwać. Skąd pojawił się stereotyp szorstkiej pielęgniarki i jak go zwalczać mówią Annie Górskiej - Józefa Gąsiorowska i Ewa Walocha z oddziałów kardiologii i rehabilitacji szpitala im. Dietla w Krakowie.

Od czego pielęgniarka zaczyna dzień pracy? Wielu uważa, że od zrobienia sobie kawy.
Józefa Gąsiorowska: Zdarza się że i od kawy. Niekiedy na kawę nie mam jednak czasu przez całą zmianę.

Pierwsza czynność?
JG: Pobieranie krwi u pacjentów. Sprawdzam, czy pojawili się nowi chorzy na oddziale, zapoznaję się z historią ich choroby, dowiaduję się, co się działo na dyżurze. Do moich obowiązków należy również sprawdzanie sprzętu. Potem są zabiegi przy pacjentach: podawanie leków, zastrzyki, kroplówki. Przed godz.8, gdy rozpoczynają się wizyty lekarskie, musimy skończyć swoje poranne obowiązki. Ale zdarza się, że przeciągają się nawet i do 9.30.

Dlaczego?
JG: Pracuję na oddziale intensywnej terapii kardiologicznej, w każdej chwili do nas może trafić pacjent z zatrzymaniem krążenia, zawałem, zatorowością płuc. On nie może czekać, musimy nim się zaopiekować natychmiast. Rytm pracy zatem się zaburza i o ścisłym harmonogramie trzeba zapomnieć. Czasami jest naprawdę ciężko...

Ile lat Pani pracuje w takim młynie?
JG: 28.

Sporo
JG: Na intensywnej terapii chciałam popracować kilka lat, by nabrać wprawy tuż po szkole. Na tym oddziale trzeba być twardą zawodniczką, silną fizycznie. Każdy szczegół jest istotny. Poza pacjentami na oddziale mam pod opieką ośmiu pacjentów w bardzo ciężkim stanie, którzy są na oddziale intensywnej terapii. Wymagają 24-godzinnego monitoringu.

Pani nie planowała tam na długo zostać, tymczasem już 28 lat Pani jest "twardą zawodniczką".
JG: Taki dynamiczny rytm pracy, gdy sytuacja zmienia się co chwilę, mi odpowiada. Już nie potrafiłabym pracować w innych warunkach.

Wiele się zmieniło w pracy od tamtego czasu?

Czytaj cały wywiad z pielęgniarkami w artykule pt.: Pielęgniarki ze starej dobrej szkoły

źródło: gazetakrakowska.pl

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Zobacz także:

Wynagrodzenia pielęgniarek - izba przystała na powiązanie "dodatku zembali" z zaangażowaniem w pracy oraz opinią pacjentów.

Szef do pielęgniarek: zróbcie "kroplówki z potasem" w klubie sportowym. Odmówiły! Sportowcy przyszli do pielęgniarek.

Pielęgniarka jednozmianowa miała L4. ZUS wypłacił 7 tys. zasiłku. W drugim zakładzie według ZUS-u "świadczyła" pracę, powinna oddać zasiłek. Co na to Sąd?