Dyżurujące pielęgniarki pobite przez nastolatków. "Zawsze można się zwolnić" słyszą pielęgniarki.

Czas na bezpieczeństwo pielęgniarki.


Warunki pracy pielęgniarek

- W nocy na każdym oddziale pełnią dyżur tylko dwie pielęgniarki – mówi osoba chcąca zachować anonimowość. - Wielokrotnie proszono dyrekcję o dodatkową osobę na nocki - odmowa. Oddziały dla dzieci i młodzieży są bardzo specyficzne. Dzieci są nieprzewidywalne w zachowaniu. Często zagrażają życiu swojemu i innych. Pielęgniarki są obrażane, wielokrotnie popychane, starsze dzieci wielokrotnie grożą personelowi pozbawieniem życia, itp.

- Nasze apele są niewysłuchane – mówi nasz informator. – Słyszymy, że jest zabezpieczone minimum opieki personelu i więcej nie będzie. A to, że kogoś uderzył pacjent to jest ryzyko zawodowe i każdy wie na co się pisze. Jako ostateczny argument słyszymy, że zawsze można się zwolnić.

Każdy dyżur jest ciężki. Igramy z losem o bezpieczeństwo każdego dziecka i dziękujemy Bogu, że dyżur zakończyliśmy i nikomu nic się nie stało. 

Więcej informacji w przedmiotowej sprawie w artykule pt.: Brutalnie pobite pielęgniarki w szpitalu psychiatrycznym na portalu swiecie24.pl

źródło: swiecie24.pl

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Zobacz także: Czas na bezpieczeństwo pielęgniarki.


Zobacz także:

Wynagrodzenia pielęgniarek - izba przystała na powiązanie "dodatku zembali" z zaangażowaniem w pracy oraz opinią pacjentów.

Szef do pielęgniarek: zróbcie "kroplówki z potasem" w klubie sportowym. Odmówiły! Sportowcy przyszli do pielęgniarek.

Pielęgniarka jednozmianowa miała L4. ZUS wypłacił 7 tys. zasiłku. W drugim zakładzie według ZUS-u "świadczyła" pracę, powinna oddać zasiłek. Co na to Sąd?