Pielęgniarki: dyrekcja obiecywała.

Pielęgniarka w dobie pandemii.


Apel Pielęgniarek i Położnych

My, pielęgniarki i położne zatrudnione w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie zwracamy się z publicznym apelem do Dyrekcji Szpitala o podwyższenie naszych wynagrodzeń za pracę w związku z pracą świadczoną przy zwalczaniu zagrożenia epidemicznego spowodowanego działaniem koronawirusa COVID-19.
 
Sklep Pielęgniarek - Rękawiczki ochronne
 
Aktualnie panująca nadzwyczajna sytuacja w kraju, a szczególnie w podmiotach leczniczych stanowi dostateczną podstawę do tego, by przynajmniej na czas epidemii podwyższyć nasze wynagrodzenia. Stanowiłoby to wymierne docenienie wykonywanej przez nas pracy przystające do aktualnych, nadzwyczajnych warunków jej świadczenia.    
 
Szpital Uniwersytecki w Krakowie jest tzw. szpitalem jednoimiennym – szpitalem zakaźnym nastawionym na leczenie pacjentów zakażonych wirusem COVID-19. My, pielęgniarki i położne pracujemy z pacjentami zakażonymi i jesteśmy bezpośrednio narażone na zakażenie. Stały wzrost liczby zachorowań  i zgonów, brak wystarczającej ilości środków ochrony osobistej, niewystarczająca ilość personelu pielęgniarskiego w Szpitalu, a dodatkowo praca pod presją czasu, konieczność zachowania maksymalnej ostrożności, stres, zmęczenie i obawa o życie i zdrowie nasze oraz naszych rodzin czynią nasz zwykły dzień pracy niewyobrażalnie ciężkim.   

Jesteśmy świadome naszych obowiązków związanych z ratowaniem życia i zdrowia pacjentów, ale w sytuacji, która nie ma precedensu w przeszłości trudno uznać, że zostałyśmy na to przygotowane. Jest to dla nas nadzwyczajna sytuacja tak jak dla każdego. Dodatkowa nadzwyczajność w naszej sytuacji polega na tym, że my nie mamy wyboru - musimy pójść do pracy i zmierzyć się z naszymi lękami, brakami środków ochrony, personelu i podjąć obowiązki.  

Słyszymy, że szpitale jednoimienne jak Szpital Uniwersytecki, ze względu na szczególny status otrzymały dodatkowe środki zarówno z budżetu państwa jak i NFZ - doszło do zwiększenia wyceny świadczeń. Niestety, w żaden sposób nie przełożyło się to na nasze wynagrodzenia. Już drugi miesiąc oczekujemy na jakiekolwiek propozycje ze strony Dyrekcji. Niestety NIC, CISZA.   

Wiele z nas podejmuje się pracy ponad siły na dyżurach medycznych, wiele z nas w poczuciu odpowiedzialności zrezygnowało z dodatkowej pracy. Dyrekcja obiecywała nam specjalne świadczenia, podwyższenie stawek godzinowych, niestety do dzisiaj pozostały tylko obietnice.  
Pan Dyrektor może występować w mediach i chwalić się przyjmowanymi rozwiązaniami, ale Szpital tworzą ludzie i nawet najlepsze rozwiązania nie zastąpią człowieka na stanowisku. Przed epidemią musiałyśmy walczyć o jakikolwiek wzrost wynagrodzeń, w sytuacji epidemii musimy walczyć o wzrost wynagrodzenia - chociaż Szpital uzyskał dodatkowe środki finansowe. Kiedy w tym Szpitalu - jednym z największych i najnowocześniejszych w kraju - skończy się wyszarpywanie pieniędzy dla pielęgniarek i położnych?

Czytaj dalej poniżej...

Ponadto ustawodawca zakazał korzystania z urlopów wypoczynkowych, w tym urlopów na żądanie.

Czy zaistniała sytuacja także nie jest w stanie wywołać refleksji, że za ciężką pracę, wysiłek, narażenie i poświęcenie należałoby docenić pielęgniarki i położne – przez świadczenia pieniężne, bo w relacjach pracowniczych jest to normalny sposób wyrażania uznania dla pracownika.   

Panie Dyrektorze, kiedy dojrzy Pan naszą pracę, kiedy uzna Pan, że my też tworzymy ten Szpital, kiedy zechce Pan zauważyć naszą heroiczną pracę w warunkach epidemii –  pracę zwykłej pielęgniarki i położnej.

Szanowni Państwo ! Słowa wsparcia płynące od społeczeństwa, brawa są wyrazem uznania dla naszej pracy. Postanowiłyśmy więc wskazać opinii publicznej, że naszej pracy w nadzwyczajnych warunkach epidemii nie zauważają ci, którzy winni to zrobić w pierwszej kolejności – pracodawcy.  

21 kwietnia 2020 r. z powodu zarażenia COVID -19 zmarła jedna z naszych koleżanek – pielęgniarka ze Szpitala w Kozienicach. Pracowała na oddziale zakaźnym. Cóż można powiedzieć, jak wyrazić żal? Spoczywaj w pokoju Grażynko…

TAK WYGLĄDA NASZA PRACA. Chyba nikt nie chciałby być teraz na naszym miejscu…

Liczymy że nasz publiczny APEL spowoduje, że społeczność Krakowa i województwa małopolskiego wesprze nas w naszych oczekiwaniach. Solidarność społeczna ma wielką moc - WSPOMÓŻCIE NAS! Mamy nadzieję, że Dyrektor w poczuciu odpowiedzialności, w końcu zechce rozpocząć rozmowy w zakresie przekazania dodatkowych środków na wynagrodzenia dla wszystkich pielęgniarek i położonych zatrudnionych w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, bo w szpitalu zakaźnym wszystkie jesteśmy jednakowo narażone.
 
Wszystkim Państwu życzymy zdrowia!
Z nadzieją patrzmy w przyszłość!

Pielęgniarki i Położne ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie
Kraków, 23 kwietnia 2020 r.


Zobacz także:

Praca dla pielęgniarki - szpital wypłaca 50% dodatku za pandemię.

Pielęgniarka: zaniedbania to nie ostatnie dni. To ignorowanie pielęgniarek latami...

Pielęgniarka: Proszę osoby decyzyjne o troszkę wyobraźni!