Pielęgniarkom odebrano prawa pracownicze.

Pandemia - warunki pracy pielęgniarek i położnych


Pielęgniarka - pozbawienie praw pracowniczych

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 2 czerwca 2020 roku. 

Poseł Marcelina Zawisza:

Zobacz także: Pielęgniarki w pandemii - przykłady wzrostu wynagrodzenia zasadniczego i stawki kontraktowej.

Dzień dobry. Szanowni państwo, mam kilka kwestii, których tutaj nie poruszono, ale zacznę od bardzo krótkiego przypomnienia. To, co dla mnie i dla całej Lewicy jest bardzo ważne, to kwestia zaufania do państwa, zaufania do tego, że państwowi urzędnicy będą zachowywać się godnie i nie będą stawiali swojej rodziny ponad innych obywateli i obywatelki. Wszyscy staramy się wychowywać nasze dzieci, wnuki tak, żeby miały zaufanie do państwa. Potem okazuje się, że wystarczy mieć kolegę, narciarza, instruktora narciarstwa albo rodzinę, żeby ta rodzina mogła korzystać z tego, co nie jest organizowane w transparentnych procedurach. Mam z tym bardzo duży problem. Mam problem z tym, że powoduje to brak zaufania do państwa.

Tym, co tak naprawdę powinniśmy w tym momencie zarzucać ministrowi zdrowia, jest to, że w kolejnych tarczach nie znajduje się dotacja podmiotowa dla NFZ-etu. Brak na przykład reakcji na rosnący ubytek w składkach NFZ na skutek braku zatrudnienia, ograniczenia płac oraz obniżenia PKB. Szacunki na rok 2020 to 20 mld zł. To potężna kwota.

Pan minister Szumowski razem z innymi ministrami tego rządu oraz premierem zaklinają rzeczywistość i mówią, że gospodarka szybko wróci na swoje tory. Po pierwsze, przede wszystkim – tego nie wiecie, a po drugie, polska ochrona zdrowia jest skrajnie niedofinansowana i brak dotacji dla NFZ-etu może skończyć się tragicznie, o czym już dzisiaj słyszymy. W ustawie znalazł się za to zapis pozwalający na prywatyzację, komercjalizację szpitali. To jest jedno z państwa rozwiązań, które pozwala na to, żeby w chwili, w której mamy bardzo duży problem z zadłużaniem się szpitali, ze zwalnianiem kadry szpitalnej ze względu na trudną sytuację, te szpitale mogły być skomercjalizowane. Pan minister osobiście bronił tego rozwiązania.

Brakuje kontroli nad rynkiem wyrobów medycznych i leków. Mimo bardzo wcześnie wprowadzonego zapisu w ustawie covidowej, mimo uprawnień ministra zdrowia – ministerstwo wydało jedno obwieszczenie reglamentacyjne dotyczące leków. Reszta obrotu i cen maseczek, środków do dezynfekcji i leków puszczono całkowicie na żywioł. Co więcej, dziś już wiemy, że zamiast urzędowej ceny maseczki i walki ze spekulantami mieliśmy do czynienia ze współudziałem Ministerstwa Zdrowia w zakupie wątpliwej jakości środków ochronnych po spekulacyjnej cenie – ponieważ wiemy, że ta cena była zawyżona – od firmy krzak niejasno powiązanej w obozem władzy. Teraz przynajmniej jasno widać, dlaczego nie skorzystali państwo z tego instrumentu i Ministerstwo Zdrowia nie wprowadziło tutaj reglamentacji.

Niedotrzymanie warunków porozumienia po proteście głodowym… Tutaj to głównie brak nakładów na ochronę zdrowia w obiecanej przez ministra zdrowia wysokości doprowadził do sytuacji, w której kiedy uderzyła w nas pandemia, szpitale, kadry były nie tylko niedofinansowane, ale też było ich za mało, co nieustannie powtarzają. Bardzo łączy się to z narażeniem pracowników medycznych na utratę zdrowia i życia przez niewystarczający dostęp do sprzętu ochrony osobistej w czasie pandemii. Od stycznia tego roku ministerstwo mogło nie tylko kupować sprzęt, ale także szkolić pracowników. Wiedzą państwo, co mówią ratownicy, na przykład z Dolnego Śląska? Szkolenia, jak korzystać ze sprzętu ochronnego, ratownicy medyczni szukali w internecie, ponieważ nie byli przeszkoleni, ponieważ od stycznia nie postanowili państwo przeprowadzić tego typu szkoleń. Bo i po co. Od marca nie jestem w stanie dowiedzieć się, ilu pracowników ochrony zdrowia – w podziale na wykonywane zawody – zachorowało na COVID. Z doniesień medialnych wiemy o kolejnych przypadkach, o salowych, pielęgniarkach, pielęgniarzach, lekarkach i lekarzach. Ministerstwo nie prowadzi takiej statystyki, nie ma pojęcia, jak wygląda sytuacja. Bo i po co.
Czytaj dalej poniżej...

Kolejna sytuacja. Mówiliśmy o tym przy okazji budżetu…

Tak. Skrajne niedofinansowanie i brak zatrudnienia w inspekcji sanitarnej, które doprowadziły do tego, że w mediach pojawiały się dramatyczne relacje pracownic sanepidu, jak i osób zakażonych, dla których szokiem był kontakt z – naprawdę robiącą, co można, ale nieposiadającą wystarczających zasobów – inspekcją sanitarną. Z powodu braku szczepionki i skutecznego leku praca polegająca na zbieraniu wywiadów epidemiologicznych, śledzeniu kontaktów i prowadzeniu nadzoru epidemiologicznego jest w tej chwili jedyną skuteczną metodą walki z epidemią. Ci ludzie powinni dostać nie tylko podziękowania, ale przede wszystkim budżety i podwyżki, tak żeby nie musieli pracować za grosze.

Już naprawdę zmierzam do końca. Kolejną rzeczą jest to, że do pracy były kierowane pielęgniarki, które nie powinny być kierowane do pracy. Na przykład kobiety w ciąży, osoby chore były kierowane do pracy w domach pomocy społecznej i w szpitalach. Kadra medyczna w ogóle nie pojawiła się w podziękowaniach ministra i w podziękowaniach państwa z Prawa i Sprawiedliwości. Zacytuję. „To, czego dokonał pan minister” – usłyszeliśmy. Nie, pan minister nie może brać wyłącznej odpowiedzialności za to, co się wydarzyło, ponieważ to dzięki pracownikom i pracownicom ochrony zdrowia – od salowych, które są zatrudnione na outsourcingu, przez pielęgniarki i pielęgniarzy, lekarzy i lekarki – i ich heroicznej pracy sytuacja w Polsce wygląda, jak wygląda. Jakie dostali podziękowanie od Ministerstwa Zdrowia? Od Ministerstwa Zdrowia dostali takie podziękowanie, że w kolejnych covidowych ustawach pozwala się na to, że przymusza się ich do pracy, oraz na to, by kolejne prawa pracownicze były im odbierane. Można ich zmusić do odpoczynku w konkretnym miejscu, zabraniając im pójścia do domu. Można nie wypłacać im nadgodzin, można skracać im dobowy czas odpoczynku. To jest to, czym ministerstwo dziękuje pracownikom ochrony zdrowia, zamiast dać im podwyżki, zamiast doprowadzić do sytuacji, w której będą mogli pracować w dobrze dofinansowanej ochronie zdrowia. Gdy medycy chałupniczym sposobem adaptowali maseczki do nurkowania, by doczepić do nich odpowiednie filtry…

Agencja Rezerw Materiałowych wydała za grosze olbrzymią partię profesjonalnych maseczek. To, co robi ministerstwo, jest jednym wielkim chaosem. Zamiast podnieść nakłady na ochronę zdrowia, dofinansować pracowników, podziękować im za ich pracę, ogranicza się ich prawa.

Ostatnia rzecz, dla mnie tragiczna, to jest afera lekowa, która po dziś dzień nie została rozliczona. Sprawa jest w prokuraturze, więc mam nadzieję, że już niedługo usłyszymy rozwiązanie tej sprawy. To oczywiście jest tylko wisienka na torcie tego wszystkiego, co się wydarzyło. Dlatego Lewica poprze wniosek o wotum nieufności dla ministra Szumowskiego.

źródło: stenogram posiedzenia komisji

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Zobacz także:

Pielęgniarki - rodzaje dodatków COVID-19 do wynagrodzenia.

Pielęgniarka - dopuszczalny czas pracy w kombinezonie.

MZ - dodatek COVID średnio lekarz 6,5 tys., pielęgniarka 3 tys.