Pielęgniarka: "Gdzie to równe traktowanie wszystkich pracujących z covidem?"

Dodatki dla pielęgniarek i położnych.


List pielęgniarki w sprawie pracy w pandemii

Witam. Pracuję w szpitalu powiatowym I poziomu na internie, gdzie mamy łóżka covidowe. Na każdym dyżurze wydzielona jest jedna pielęgniarka do pracy przy tych pacjentach, którzy najczęściej oczekują na wyniki covid, ok. 3 dni czasem dłużej. Są też pacjenci z potwierdzonym covidem, których szpitale zakaźne nie przyjmują z powodu braku miejsc. Osoba pracująca z covidowcami nie ma miejsca do przebrania się w strój ochronny, nie ma też miejsca by ten strój zdjąć, nie ma śluz, nie ma osobnego socjalnego, ani osobnego zabiegowego. Ubieramy się i rozbieramy się na korytarzu mamy co prawda możliwość wzięcia prysznica, ale nie ma na to czasu, bo jedna osoba musi zrobić wszystko przy chorych: pobrać krew, bo laboratorium nie ma strojów ochronnych i nie wchodzi do covidowców, musi wykonać wszystkie zabiegi pielęgniarskie i pielęgnacyjne w pojedynkę, a są to pacjenci często w ciężkim stanie, którzy nie współpracują i w niczym nie pomogą.

Praca pielęgniarki w kombinezonie

Praca w kombinezonie jest bardzo obciążająca fizycznie. Po 15 min całe ciało jest zlane potem, występuje przyspieszona praca serca. Po ok 3 godz. przebywania i pracy w tym stroju saturacja wynosi ok 80, co jest wynikiem niższym niż ma większość pacjentów.  I właśnie nam dodatek covidowy się nie należy. Według ministra my z covidem nie pracujemy, pracują tylko ratownicy i sorowcy, a personel oddziału, na który przekazują oni pacjentów Covidowych nie jest już narażony, nie jest na pierwszej linii frontu. W jednym szpitalu ci sami pacjenci na oddziale nie stanowią zagrożenia, a w karetce i SOR już tak.

Niesprawiedliwe dodatki do wynagrodzenia

Czy ktoś pomoże mi to zrozumieć, gdzie to równe traktowanie wszystkich pracujących z covidem? Jestem dziś po dyżurze nocnym, po tych rewelacyjnych informacjach o dodatkach nie zmrużyłam oka, zawsze podziały na lepszych i gorszych, nawet w tym samym szpitalu, wieczne poniżanie, zero życia prywatnego i rodzinnego przez stałe braki kadrowe nie tylko w okresie pandemii. Wybranie tego zawodu uważam za największy błąd w moim życiu i odradzam każdej młodej, nieświadomej dziewczynie, by nie wybierała tej drogi i nie niszczyła sobie życia. Poniżanie, dyskryminacja, na każdym kroku marne pieniądze za harowanie w nocy, święta, gdy inni spędzają czas w domach, brak szacunku ze strony pacjentów ich rodzin i przełożonych, dokładnie nowych obowiązków i odpowiedzialność za wszystko i wszystkich, nawet za lekarzy, dno i dwa metry mułu. Coraz częściej zazdroszczę paniom sprzątającym. Mam do nich dużo szacunku, wiem że ich praca jest potrzebna, zarabiamy podobnie, ale odpowiedzialność nieporównywalna, tylko płakać nad naszym losem. Mam nadzieję że ten zawód często zwany misją niedługo zaniknie całkowicie, bo to nie jest praca dla ludzi, którzy chcą mieć normalną rodzinę, dom, jakiś podstawowy porządek w życiu. Minimalny szacunek w tym zawodzie jest nieosiągalny.

Więcej informacji o rekompensatach w aktualnościach w dziale pt.: Rekompensaty dla pielęgniarek

Dane autora do wiadomości redakcji
Wybrała: Katarzyna Kropska, pielegniarki.info.pl

Apel Redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych

Apelujemy do pielęgniarek i położnych o przekazywanie do redakcji Portalu informacji w sprawie bieżącej sytuacji w Waszych zakładach pracy, w kontekście warunków wykonywania praktyki zawodowej oraz wynagrodzeń w okresie pandemii.

Informacje prosimy przekazywać na adres meilowy: [email protected]
Wasze wiadomości będziemy publikować na Portalu. Jednocześnie informujemy, że dane osobowe, pozostaną do wiadomości redakcji.