Żołnierze w szpitalach. Może jednak efektywnie odciążyć pielęgniarki.

Pielęgniarki i położne w pandemii.


Czy żołnierze w szpitalach powinni pomóc pielęgniarkom?

Na Ogólnopolskim Portalu Pielęgniarek i Położnych informowaliśmy, że żołnierze spisują dane przynoszone z poszczególnych oddziałów przez pielęgniarki... w zakresie stanu obłożenia szpitalnych łóżek. I tak, oto w ten jakże spektakularny sposób, władza otworzyła nowy front walki z COVID-19. Żołnierzowi szpital musi zapewnić pomieszczenie do odpoczynku z "łóżkiem i węzłem sanitarnym". 

Do sprawy odnoszą się najwyższe czynniki państwowe!

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak napisał na twitterze:

Większość szpitali korzysta już z pomocy wojska. Niestety z powodów politycznych niektóre odmawiają. Opamiętajcie się, tu chodzi o ludzkie życie, a nie o politykę! Żołnierze są przeszkoleni i mogą odciążyć personel medyczny, który będzie miał więcej czasu na opiekę nad pacjentami.

Także głos w sprawie zabrał minister zdrowia Adam Niedzielski:

oraz Narodowy Fundusz Zdrowia: 

Jak sprawę komentują same pielęgniarki i położne na fanpage portalu?

- Masakra! a pielęgniarki na stołku przez 24 h.

- A pielęgniarki wypoczywają w brudowniku, bo takie mamy warunki. Socjalny bez okien .

- Do tej pory zbierał wywiad personel z SOR-u. Wojskowy powinien osobiście sprawdzić czy nie ma ukrytych łóżek.... żenada i kpina.

- Jeszcze jeden cudowny pomysł,ile ich już było? Ile jeszcze zdołamy udźwignąć?

- Skoro mają nam pomagać, to może przyjdą i obserwacje napiszą i raport.

- Nie ma pomieszczeń, żeby stworzyć bezpieczne warunki do pracy, a tu proszę jakie wymagania!?

- Tak to prawda najczęściej... większość dyżurek pielęgniarek pozabierana.

Ponad 140 dyrektorów szpitali wystosowało protest do ministerstwa zdrowia w powyższej sprawie

Część dyrektorów protestuje, bo chce pomocy, a nie nadzorcy. Prosiliśmy o pomoc żołnierzy, by wspomogli nas technicznie, ale w zakresie, który wyznaczyłby sami dyrektorzy. Fakt odgórnego narzucenia zadań takich osób przez oddziały wojewódzkie NFZ jest czymś niewyobrażalnym i nieakceptowalnym - pisze związek dyrektorów szpitali powiatowych.

To podważanie i wchodzenie w kompetencje dyrektorów - piszą i powołują się na polecenie dyrektorów NFZ, że mają przygotować stanowisko komputerowe dla żołnierzy, a ci zajmą się wprowadzaniem danych do centralnego systemu. Tylko dyrektor może zdecydować, czy dać dostęp do danych szpitala i do danych pacjentów (żródło RMF FM).

Mariusz Mielcarek, pielegniarki.info.pl