Czy pielęgniarki wierzą w 100% wzrost wynagrodzeń.

Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.


100% podwyżki dla personelu medycznego

Kolejnym naszym tematem stanie się dalszy ciąg rozmowy z Przewodniczącą Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Poznaniu panią Teresą Kruczkowską. Ta część wywiadu dotyczyła planowanych stuprocentowych podwyżek dla personelu pracującego przy Covid-19. 

Zobacz pierwszą część wywiadu: Nasze koleżanki pielęgniarki umierają, jest nas stanowczo za mało.

„Czy wierzą pielęgniarki w obietnice Rządu?”

Podstawowym pytaniem zadanym przez prowadzącego wywiad jest to o zaufanie pielęgniarek do rządu, a więc „Czy wierzą Panie w te obietnice?” Znając historię walki tej grupy zawodowej o dodatkowe wynagrodzenia, wiara w zapewnienia o podwyżkach nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. To samo podkreśla Teresa Kruczkowska – może być bardzo różnie. Całe środowisko bardzo ostrożnie podchodzi do obietnic rządzących. 

Pieniądze tylko dla oddelegowanych przez wojewodę

Zapis dotyczy osób skierowanych do pracy przez wojewodę, co zatem z pozostałymi pielęgniarkami zmagającymi się z przybywającymi zakażeniami, które nie zostały do tego zadania oddelegowani? Nowy przepis wymaga dogłębnej analizy, a przede wszystkim doprecyzowania przez autorów, ponieważ sytuacje mające miejsce w polskim parlamencie powodują u zainteresowanych dużą niepewność. Od 3 listopada nie zostały jeszcze opublikowane szczegóły ustawy podpisanej wówczas przez prezydenta RP. 

W połowie listopada dalej nie wiadomo nic na temat przyszłego roku

Kolejny raz wraca temat tzw. „zembalowego”. W połowie przedostatniego miesiąca roku pielęgniarki nadal nie wiedzą jak dalej będzie wyglądała kwestia ich wynagrodzeń. Jako podsumowanie tej kwestii weźmy słowa prowadzącego – „Czyli jedna, wielka niewiadoma…” 

Zobacz także: Dodatek zembali dla pielęgniarek 2021. Jest decyzja ministra.

Koniec „jakoś to będzie”!

Jak pielęgniarki wyobrażają sobie przyszłość swojej pracy przy tak niejasnych przepisach? Nie ma tu już miejsca na sformułowanie „jakoś to będzie” czy zbywanie pracowników mrzonkami i obietnicami. Teraz trzeba sprawę postawić jasno – pacjentów przybywa, pielęgniarek ubywa, te w wieku emerytalnym nie wyobrażają sobie pracy w takich warunkach a więc odchodzą. Obecne wynagrodzenie czy zakres obowiązków nie przyciąga do zawodu młodych. Personel jest potrzebny od zaraz, bo w sytuacji, w której zabraknie przy łóżkach osób z odpowiednimi kwalifikacjami, społeczeństwo może nie wygrać walki z wirusem SARS-CoV-2.

Wiktoria Wrembel, pielegniarki.info.pl