Pielęgniarki: minister wszedł na minę, którą sam podłożył.

Nowa siatka płac pielęgniarek i położnych.

Foto: Śląski Urzad Wojewódzki


Wynagrodzenia pielęgniarek w nowej siatce płac

W tym tygodniu przedstawiłem sarkastyczne spojrzenie na obecne protesty pielęgniarek i położnych. Artykuł pt. Pielęgniarki radośnie poparły ministra. czytało ponad 35 tysięcy użytkowników Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych. Zachęcając do lektury powyższego felietonu, zdradzę, że piszę o "pielęgniarskiej fali". 

W dniu 8 czerwca 2021 roku minister zdrowia, w dzień po pielęgniarskich protestach odwiedził Racibórz. Uczestniczył między innymi w uroczystości czepkowania. Za stroną Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego przytaczam jeden z fragmentów wystąpienia ministra zdrowia.

Bardzo cieszy mnie, że są młodzi ludzie, którzy podjęli według mnie bardzo dobrą decyzję, ale decyzję niełatwą, charakteryzującą się dużą dojrzałością wyboru ścieżki życiowej, która polega na niesieniu pomocy innym. Rolą państwa jest nie tylko mówienie ciepłych słów, ale i zagwarantowanie pewnej pozycji i sytuacji finansowej tym, którzy podejmują taką decyzję – mówił minister Adam Niedzielski. Jak wyjaśnił szef resortu zdrowia, zgodnie z zaproponowanym przez niego projektem ustawy osoby wchodzące do zawodu mają mieć zagwarantowane minimalne zarobki, które zależne będą od średniego wynagrodzenia. – Każdy, kto ukończy studia będzie wchodził do zawodu z gwarancją zarabiania pensji zasadniczej 4 200 zł. Ta gwarancja państwa będzie obowiązywała od lipca i w kolejnych latach będzie rosła tak jak będzie rosło średnie wynagrodzenie w gospodarce. Koniec cytatu.

Poziom znajomość zawiłości ustawy o wynagrodzeniach pielęgniarek przez ministra zdrowia

Nie będę się pastwił nad Panem, wspominając, ile warte będzie te 4 200 PLN, w czerwcu 2022 roku. Zdecydowanie dla mnie jest poważniejszy argument, że państwo polskie, nie jest w stanie zagwarantować pielęgniarce i położnej wynagrodzenia zasadniczego, równego lub większego od średniej krajowej. I jeszcze tym publicznie się chełpi. Pielęgniarce wchodzącej do zawodu i tej z 30-letnim stażem w zawodzie.

Ale wróćmy do sedna sprawy. Powiedział pan: Każdy, kto ukończy studia będzie wchodził do zawodu z gwarancją zarabiania pensji zasadniczej 4 200 zł.
Wiem, że nie ma pan obowiązku znać wszystkich meandrów siatki płac w ochronie zdrowia, której walory pan tak publiczne wychwala. Ma pan od tego doradców. Natomiast, w przypadku tak licznych protestów w sprawie kształtu nowej siatki płac, mógł pan bardziej szczegółowo zapoznać się z omawianą materią. Wiem, że jest pan człowiekiem bardzo zajętym. Myślę, że jako minister zdrowia, mógł pan bardziej spożytkować swój czas, niż stać w kolejce do zaszczepienia. I ten czas wykorzystać na rozmowę z jakąś pielęgniarką, która wytłumaczyłaby jakim gniotem jest podział pielęgniarek i położnych oraz przypisane im współczynniki pracy. 

Minister wchodzi na minę pułapkę, którą sam podłożył

Otóż, z przyjemnością Panie Ministrze, będę akuszerem odpalenia bomby pułapki, która została podłożona pod pielęgniarki i położne. Podłożona przez pański resort, w ustawie o najniższych wynagrodzeniach pracowników podmiotów leczniczych.

Z regulacji zawartych w przedmiotowej ustawie wynika, że jako minister zdrowia nie jest pan w stanie zagwarantować, że pielęgniarka z tytułem licencjata, będzie miała wynagrodzenie na poziomie 4 200 PLN. Jako minister zdrowia, nie ma Pan kompetencji na kształtowanie polityki wynagradzania w poszczególnych podmiotach leczniczych. Te kompetencje są przynależne osobom zarządzającym placówkami medycznymi.

Słusznie pan zapewne zauważył, że pielęgniarka z tytułem licencjata powinna zostać zakwalifikowana w siatce płac do grupy 8:

Pielęgniarka albo położna, która uzyskała tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia, albo pielęgniarka z tytułem zawodowym licencjat albo magister pielęgniarstwa albo położna z tytułem zawodowym licencjat albo magister położnictwa.

Tak podpowiada logika! Nawet tzw. "chłopski rozum". Niestety omawianej ustawie są to obce pojęcia.

Wykształcenie posiadane czy wymagane na stanowisku pracy

W ustawie wyraźnie uregulowano, że podział na grupy zawodowe, został dokonany według kryterium: Grupy zawodowe według kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku, a nie posiadanych przez pracownika.

Wobec powyższego, pielęgniarka z tytułem licencjata, może zostać zakwalifikowana do grupy: Pielęgniarka albo położna inna niż określona w lp. 7 i 8, która nie posiada tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia.

414 złotych mniej niż gwarantuje minister zdrowia

Dlaczego? Bowiem to od widzimisię pracodawcy zależy, czy na danym stanowisku jest wymagany np. tytuł licencjata, czy wykształcenie średnie pielęgniarskie.

Dlatego pielęgniarka z tytułem licencjata, może równie dobrze zostać zakwalifikowana, przez swojego pracodawcę do grupy 9 ze współczynnikiem pracy nie 0,81 ale tylko 0,73. I wtedy jej gwarantowane wynagrodzenie zasadnicze wyniesie nie 4 186 zł, ale  3 772 zł. Czyli 414 złotych mniej.

I tyle może pan zagwarantować jako minister zdrowia. I ani złotówki więcej.

I tak oto w ten sposób został pan ofiarą bezbrzeżnej głupoty.

Piękna katastrofa.

Zapraszamy do lektury artykułów w działach:

Nowa siatka płac

       • Dodatki dla pielęgniarek

Mariusz Mielcarek, pielegniarki.info.pl