Studia pomostowe 2011. Rzeczywistość. Z 200 pielęgniarek zakwalifikowanych na studia w Poznaniu, 120 nie podejmuje tych studiów. Powód? Studia okazały się pełnopłatne! A ministerstwo . . . ulotki drukuje i kampanię internetową w tym roku planuje.

Dofinansowane studia pomostowe 2011.

 

20 września 2011 roku - Prawie 4 000 pielęgniarek i 350 położnych dowiedziało się praktycznie w momencie rozpoczęcia studiów pomostowych, że są studentkami studiów pełnopłatnych, a nie sfinansowanych przez UE. Teraz ministerstwo zdrowia informuje o .... dodatkowym naborze wiosennym 2012. 

Pielęgniarki i położne nie usłyszały od ministerstwa słowa przepraszamy za tą sytuację. Nie usłyszały  przepraszamy także za błedy, które spowodowały brak naboru na wiosnę 2011 roku na dofinansowane studia. Przepraszamy za nieprawidłowości przy przetargach.

Natomiast w dniu 19 września 2011 roku ministerstwo roztrzygnęło postępowanie przetargowe na druk ulotek i broszur informacyjnych o przedmiotowych studiach za 55 tysięcy złotych. Obecnie rozpisało postępowanie przetargowe na przeprowadzenie kampanii promocyjnej w internecie trwającej 30 dni.

Mam nadzieję, że ulotki i broszury informacyjne nie wpadną w ręce położnych i pielęgniarek, które dostały się na studia w tym roku, ale musiłay z nich zrezygnować bowiem w czasie ich ropoczęcia dowiedziały się, że nie są to studia bezpłatne, tylko studia płatne. Około 5 - 6 tysiecy złotych za rok nauki. To samo dotyczy się pielęgniarek i położnych, które w swoich monitorach ujrzą reklamę przedmiotowych studiów.

Byłaby inna sytuacja gdyby zmieniono sposób organizacji przetargów. Tak, aby pielęgniarka i położna wiedziała na etapie rekrutacji na jakie studia składa dokumenty. Dofinansowane czy płatne. Proste? Okazuje się, że nie.  Od kilku lat!

Może sie uda w przyszłym roku? Jest jeszcze czas na zmiany w organizacji przetargów. Może ministerstwo niech rozważy ten problem. Przecież nie można myśleć, że ma ktoś satysfakcję, że pielęgniarki i położne w konia robi.

Mariusz Mielcarek