Pacjentka z dodatnim HCV-em.

Natychmiast zgłosiłam ten fakt lekarzowi dyżurnemu. Czy naprawdę nie ma leku, który zmniejszył by ryzyko zarażenia HCV i czy to prawda, że nie musiałam dostać leków zapobiegawczo.

Szanowni Państwo. Jestem pielęgniarką pracuje .........Na naszym oddziale została przyjęta pacjentka z dodatnim HCV-em. Podczas usuwania wenflonu u tejże pacjentki z powodu jego niedrożności doszło do ekspozycji. Krew i nagromadzony płyn wytrysnąl i dostał sie do moich ust i błon śluzowych nosa. Nadmienieniam iż miałam stan zapalny dziąseł i sączyła mi sie ropa .Wyplułam nagromadzoną ślinę i wypłukałam kilkakrotnie usta i nos.

Natychmiast zgłosiłam fakt lekarzowi dyżurnemu, który skonsultował sie z lekarzem chorób zakaźnych. Moja pani doktor była zdecydowana w razie potrzeby odesłać mnie do Chorzowa na Oddział Chorób Zakażnych celem przyjęcia leków anty wirusowych. Lekarz dyżurny z oddziału zakażnego w moim szpitalu sam jednak nie wiedział do końca jak ma postąpić. Stwierdził iż zadnych leków antywirusowych mi nie podadzą gdyż to podaje sie tylko w przypadku gdybym zakuła się od narkomana lub prostytutki. Z podsłyszanej jednak rozmowy lekarzy wywnioskowałam iż chodziło tu tylko o koszty i o obawe przed dyrektorem szpitala który moze być niezadowolony z dodatkowych kosztów. Rano pobrano tylko krew mnie i pacjentce celem wykonania badań. Wynik dodatni HCV u chorej potwierdził sie na szczęscie HBs i HIV wyszedł ujemny. Dopiero po 5 dniach przyjął mnie na korytarzu lekarz chorób zakażnych odsyłając mnie jednak najpierw do lekarza zakładowego i każąc przyjść za dwa dni mimo iż badania wykazały niski poziom p/ciał u mnie.
Czy naprawdę nie ma leku który zmniejszył by ryzyko zarażenia HCV i czy to prawda, że nie musiałam dostać leków zapobiegawczo. Przecież jeszcze wtedy nie było wyników badań ani HIV ani HBS chorej.Czy nie zapomniano tu o najważniejszej rzeczy jaką
jest moje zdrowie???A może powinnam zrobić tak jak moje koleżanki które rzadko zgłaszają takie incydenty, gdyż boją sie swoich przełożonych.Teraz sama żałuje że to zrobiłam bo na każdym kroku słyszę jaka jestem nieudolna.W gruncie rzeczy to i tak co ma być to będzie i chwała Bogu że chociaż HIV wyszedł ujemny.Cały czas słyszę o dochodzeniu dlaczego miałam otwarte usta, nikt nie pomyśli, że może uspakajałam chorą. W takim momencie pomimo że bardzo lubie to co robie i ponoć jestem dobrą pielęgniarką myślę o rezygnacji z zawodu.

Prosze o szybką odpowiedź

Imię i Nazwisko autorki listu do wiadomości redakcji Portalu

Odpowiedź redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych

Na każdym oddziale w Pani szpitalu powinna być zakładowa instrukcja postępowania w razie wystapienia ekspozycji, w której zawarty byłby schemat postepowania. Zapraszam do lektury artykułu z Medycyny Praktycznej "Postępowanie w przypadku ekspozycji pracowników służby zdrowia na HBV, HCV i HIV Aktualne wytyczne Centers for Disease Control and Prevention", którego autorem prof. dr hab. med. Jacek Juszczyk Kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych AM w Poznaniu. Ostatnia modyfikacja artykułu 6 wrzesnia 2006 roku.

Pozdrawiam

Mariusz Mielcarek